Audiohobby.pl

Trójgłośnikowy system odsłuchu

-Pawel-

  • 4381 / 3880
  • Administrator
17-10-2019, 13:30
Brian Eno przez kilka lat eksperymentował z różnymi układami i ustawieniami głośników, szukając najlepszego rozwiązania, z którego dałoby się wydobyć jak najwięcej z tworzonej przez niego muzyki. W wyniku owych doświadczeń w jego głowie zrodził się pomysł na... trzygłośnikowy system odsłuchu.

Upłynęło jednak jeszcze kilka lat, zanim – dopiero w 1982 roku – artysta zdecydował się przedstawić go szerszemu gronu. Stało się to przy okazji wydania czwartej płyty z serii „Ambient“, którą był firmowany tylko jego nazwiskiem album pt. „On Land“. To właśnie z okładki tego longplaya pochodzi opis otaczającego układu głośników, który bardzo dobrze funkcjonował i spełniał swoją rolę w odniesieniu do muzyki utrzymanej w dowolnym stylu, byle tylko wydanej w wersji stereofonicznej. Rezultat w postaci wrażenia, iż nastąpiło rozszerzenie akustyki pomieszczenia odsłuchowego, był bardzo delikatny, ale łatwo zauważalny. Do zainstalowania takiego systemu wystarczał zwykły sprzęt stereo, do którego należało dołożyć – i to cała dodatkowa inwestycja – jeszcze jeden głośnik i kilka metrów przewodu głośnikowego. Ponieważ na ten dodatkowy odsłuch nie były przewidziane szczególnie mocne niskie częstotliwości, wystarczyło zaopatrzyć się w jakąkolwiek małą kolumienkę. Dla uzyskania założonego efektu oba bieguny wejścia trzeciego głośnika należało połączyć z dodatnimi biegunami obu wyjść ze wzmacniacza – oczywiście zachowując bez zmian tradycyjne połączenie podstawowych głośników z nagłośnieniem. Dodatkowy odsłuch trzeba było usytuować w takim miejscu, aby mógł się znaleźć za plecami słuchacza. W ten sposób cały zestaw tworzył trójkąt, którego podstawą była stereofoniczna panorama, a wierzchołkiem dodany głośnik.

Dodatkową – i wcześniej nie przewidzianą przez Briana Eno – korzyścią zastosowania tego systemu było rozszerzenie przestrzeni odsłuchowej. Niemal w każdym punkcie pomieszczenia odbiór sygnału stereofonicznego był przynajmniej dobry – choć nie wszędzie tak doskonały jak w miejscu zwyczajowo uznawanym za optymalne. Brian Eno nie rozgryzł do końca, jak to się dzieje, że tak skonstruowany system funkcjonuje, przynosząc akurat takie rezultaty. Według jego przypuszczenia trzeci głośnik odtwarzał tylko dźwięki, które nie były wspólne dla toru stereo – czyli wszystko, co było słyszalne poza środkiem panoramy. Prawdopodobnie wspólny sygnał był wycinany jako emitowany poza fazą. Z własnych doświadczeń wiem, że w trzecim głośniku dawało się czasem słyszeć – choć mogło to być tylko wrażenie – dźwięki, jakie w tradycyjnym układzie dwukolumnowym nie docierały do moich uszu. Głośność trzeciego elementu tak rozwiązanej technicznej strony ambientu zależała od parametrów głośnika – im większa impedancja, tym cichszy sygnał. Gdy trzeba było zmienić proporcjonalny udział dźwięku dochodzącego z tyłu względem frontalnej stereofonii, wystarczyło odsunąć głośnik jeszcze bardziej od dwóch podstawowych w stronę przeciwległej ściany pokoju. Gdy na ten zabieg nie pozwalał metraż pomieszczenia, w przewód łączący odsłuch ze wzmacniaczem można było montować potencjometr – przynajmniej 10W i 6−12Ω.

Jak łatwo zauważyć, system jest tak prosty, że każdy, kto lubi sam realizować wszelkie techniczne ciekawostki, może sobie pozwolić na zbudowanie go w swoim mieszkaniu. Zachęcamy do uczynienia tego i podzielenia się swoimi doświadczeniami z Redakcją; wiemy bowiem, iż pomysł jest na tyle skromnie rozpowszechniony, że jeszcze nie wszystkie korzyści – a może i ubytki brzmienia – zostały rozpoznane przez dotychczasowych użytkowników systemu.

Autor: Artur Lasoń


Co sądzicie o takim rozwiązaniu? To może faktycznie ciekawie zagrać, mam zamiar przetestować pomysł u siebie.
« Ostatnia zmiana: 17-10-2019, 14:31 wysłana przez -Pawel- »

Mirek19

  • 339 / 2995
  • Zaawansowany użytkownik
17-10-2019, 16:02
Co sądzicie o takim rozwiązaniu?
Mnie ten pomysł przywodzi na myśl rozwiązanie z amplitunera Radmor (qusi-quadro), w którym wykorzystano rozwiązanie również z rezystorami, ale stałymi. Umożliwiało to podłączenie dwóch dodatkowych kolumn głośnikowych, o mniejszej mocy i również usytuowanych za plecami słuchacza.

-Pawel-

  • 4381 / 3880
  • Administrator
17-10-2019, 17:36
W tym wypadku domniemam, że całą robotę robi podłączenie trzeciego głośnika w "jakby" połowie fazy do pozostałych (+ z lewego i + z prawego kanału). Każdy, kto miał kiedyś styczność z podłączonym w przeciw-fazie zestawem stereo wie, jak wówczas "rozjeżdża się" dźwięk. W przypadku, gdy mamy podłączone prawidłowo stereo plus dodatkowo "inaczej" grający głośnik po środku może to faktycznie dać wrażenie pojawienia się dodatkowych informacji oraz wzbogacenia samej przestrzeni. Ponadto "trzeci" nie musi być takim samym głośnikiem jak te z zestawu stereo, aby uzyskać omawiany efekt. Muszę zaopatrzyć się w kilka metrów kabla i to przetestować na posiadanych 2 zestawach kolumn o zbliżonych możliwościach i parametrach.

Egon@

  • 2880 / 1632
  • Ekspert
25-10-2019, 01:50
Czysta utopia :)

Mirek19

  • 339 / 2995
  • Zaawansowany użytkownik
25-10-2019, 07:34
@-Pawel-, wcale nie neguję, że przy takim podłączeniu dodatkowego, trzeciego głośnika mogą pojawić się wrażenia akustyczne, o jakich piszesz.
Sprawa fazowości tak podłączonego głośnika ma drugorzędne znaczenie, pod warunkiem, że nie rozróżnimy zmian wynikających z jego podłączenia względem "gorących" wyjść obu kanałów.. można zamieniać plus z minusem i słuchać, czy coś się brzmieniowo zmieniło, a nie sadzę, że jakieś zmiany mogłyby nastąpić, gdyż membrana powinna się wychylać wówczas w obie strony.

Początki stereo były poprzedzone budową układów pseudo-stereo, mającymi za zadanie stworzenia wrażenia przestrzenności brzmienia z układu mono. Mam (chyba) gdzieś schemat takiego układu i nawet kilka razy słuchałem, jak to brzmi. Nie wdając się w zawiłości techniczne napiszę jedynie, że było ok, ale kiedy sygnał wyjściowy ze źródła już jest stereo, a nawet wielokanałowy, wszelkie tego typu zabiegi są jedynie historycznymi wspomnieniami.

Muszę zaopatrzyć się w kilka metrów kabla i to przetestować na posiadanych 2 zestawach kolumn o zbliżonych możliwościach i parametrach.
Chętnie zapoznam się z Twoimi opiniami i doznaniami po odsłuchach :D
« Ostatnia zmiana: 25-10-2019, 07:48 wysłana przez Mirek19 »

Egon@

  • 2880 / 1632
  • Ekspert
25-10-2019, 08:41
Ja już nic nie piszę, bo Gustaw mnie wykreśli, ale Pawła cenię i wszystkie Jego opinie

-Pawel-

  • 4381 / 3880
  • Administrator
29-10-2019, 13:19
Niestety, mój trzeci głośnik okazał się mieć zbyt niska skuteczność i zagrał znacznie ciszej od zestawu. Jednak odsuwając się maksymalnie od frontowych monitorów i przysuwając głowę do trzeciego - tylnego dało się usłyszeć pewną różnicę. Trzeci głośnik podpiąłem pod równoległe wyjście wzmacniacza, ale zgodnie z instrukcją do dwóch ciepłych terminali, dzięki czemu można go było włączać i wyłączać jednym przyciskiem. Głośność trzeciego była niestety zdecydowanie zbyt niska, ale dało się usłyszeć bardzo ciekawy i obiecujący przyrost przestrzeni. Dźwięk wyraźnie odrywał się od dwóch głównych monitorów i nabierał większej swobody. Skala efektu była zbyt niska, aby napisać coś więcej, jednak wrażenia pozostały na tyle obiecujące, że zastanawiam się nad dokupieniem lepiej dobranego głośnika/głośników specjalnie do tego zastosowania. Wówczas będę w stanie napisać coś więcej na ten temat.

royal

  • 160 / 95
  • Aktywny użytkownik
31-10-2019, 11:50
Ja takie eksperymenty robiłem - to było dawno bardzo. Ale uzywałem  2 dodatkowych głosników. To było całkiem sympatyczne Jeśli ktoś chce mieć więcej zapasu głośności  to bym radził użyć "równolegle" drugiego wzmacniacza i tylną  instalację - czy to 1  czy 2 głośnikową podłączyć jego terminali  do plusów w kanałach.  Głośniki oczywiście jeśli dwa to w szereg plus do minusa. .

   Ich działanie się sumuje więc i jeden to może zastąpić - róznica będzie tylko w mniej wyrównanym polu odbioru.  U mojego syna  jest na stałe w salonie. Działanie tego z tego co ja sobie wyobrażam polega na przekazaniu wszystkich dźwięków jakie w oryginalnym nagraniu są  w przeciwfazie  do osobnego odtworzenia z tyłu co powoduje "przesunięcie "  tego co po lewej i prawej na zewnątrz bazy stereo w tył i  i do centrum  Fazę i jej wpływ  mozna sprawdzić na próbę odwracając bieguny tylnych. Miałem to tez w samochodzie. Generalnie wzmacniając sygnały w przeciwfazie mamy wrażenie silniejszego odbioru stref wychodzących na boki  poza bazę. 

  Podobnie chociaż lepiej zachowywały sie w muzyce stereo systemy pro logic. Sygnały odwrócone w fazie ulegały nie planowanemu  "procesowaniu" To było badane przez Dolby Laboratories -  rozmawiałem o tym z ktorymś z ich speców w Warszawie na sympozjum w polowie 90 lat i mielismy zgodne  wnioski.  Miałem wtedy ONKYO prologic i 4 duże super kolumny.  Z tego wszystkiego musiałem zrezygnować dążąc do realnego dźwięku - ostatecznie w takim mozna powiedzieć "idealnym" stereo te zjawiska są też. Chociaż gdybym miał doradzać   ten ambient jest jedyny  realny do  do zbudowania.

almagra

  • 11248 / 3930
  • Ekspert
31-10-2019, 12:06
Głośniki tylne powinny być dwa włączone szeregowo i w przeciwfazie.Wtedy jest jeszcze lepiej.
Mogą być to nawet maluszki komputerowe o niskiej sprawności.Cały pokój wypełnia się dźwiękami latającymi wszędzie. To się nazywa po prostu pseudokwadrofonia i jest znane od lat 50 tych,a nie od Bajana ino,haha.

« Ostatnia zmiana: 31-10-2019, 12:12 wysłana przez almagra »

Mirek19

  • 339 / 2995
  • Zaawansowany użytkownik
31-10-2019, 12:28
Mam wrażenie, że Panowie piszący o przeciw-fazie dodają ten termin tylko po to, aby ich wypowiedź nabrała bardziej naukowego wyrazu  ;-)

almagra

  • 11248 / 3930
  • Ekspert
31-10-2019, 14:32
Włączone szeregowo w przeciwfazie to znaczy,że jak jednego głośnika membrana wychodzi,to drugiego cofa się.One są połączone plusami,albo minusami ze sobą i minusy,albo plusy mają jako podłączenie.Trzeba jedynie dobrać fazę włączenia do wyjść plusowych wzmacniacza.
« Ostatnia zmiana: 31-10-2019, 14:34 wysłana przez almagra »

Mirek19

  • 339 / 2995
  • Zaawansowany użytkownik
31-10-2019, 16:04
Cała "sztuka" przy podłączeniu jednego, a nawet jeśli już, to kilku głośników polega właśnie na tym, aby membrany głośników wychylały się zawsze do przodu, gdyż do takiej pracy został zaprojektowane.

Road To Nowhere

  • 970 / 4278
  • Ekspert
31-10-2019, 19:49
Podobno Kind of Blue Milesa w założeniu została nagrana a potem zmiksowana "trójkanałowo"
i w tym przypadku jak istnieje trzeci kanał widzę zasadność  użycia trzeciego głośnika .

royal

  • 160 / 95
  • Aktywny użytkownik
02-11-2019, 08:05
Podobno Kind of Blue Milesa w założeniu została nagrana a potem zmiksowana "trójkanałowo"
i w tym przypadku jak istnieje trzeci kanał widzę zasadność  użycia trzeciego głośnika .
System ambient jest najbardziej skrótowo inną wersją rozmieszczenia głosników stereo