Audiohobby.pl

Wzmacniacz z KITu Velleman

tetejro

  • 1367 / 695
  • Ekspert
14-12-2017, 22:07
Nazwa jakoś kojarzy mi sie z farbami do włosów ale jest taka firma sprzedajaca kity. A dokładniej to całe końców ki mocy.
Nazywa się to VM100
https://www.velleman.eu/products/view/?id=360356

Jest to układ darlingtona, podobno prosty. Podobno takie wzmacniacze słabo odtwarzaja wysokie tony. Znalazłem opinie że układy darlingtona przenoszą ze spadkiem do 50k Hz. A ten jak podaje instrukcja ma znacznie szersze pasmo.
Widze ze moznaby go zasilać trafem od diory WS502 - Zatra TS120/30. Jedno takie trafo na kanał mono.

Akurat mam dwa takie trafa z napieciem wyjściowym 2*28V i pomyslłem sobie ze kupując dwie takie końcówki mam już w zasadzie wzmacniacz o przyzwoitej mocy i sporej sprawności.

Będe potrzebował jeszcze jakiegoś selektora żródeł i pewnie jakiegoś odłaczania głośników.

Co o tym myślicie?

http://www.audiofil.net/forum/forum_posts.asp?TID=10413&PN=2

almagra

  • 10322 / 3258
  • Ekspert
15-12-2017, 19:28
200W.Srali muchy będzie wiosna.

Gustaw

  • 1497 / 1024
  • Administrator
15-12-2017, 21:45
Tetejro. Chcesz mieć dobry i względnie tani wzmacniacz to złóż sobie staryego Son of Zen Nelsona Pass-a.
Układ prosty i nawet ja dalbym sobie chyba radę a matoł jestem z elektroniki.

Słyszałem jak to może zagrać i rękę daje sobie uciąć, że przy dobrych częściach wtopy nie będzie.

Jedyny problem to "gorąc" radiatorów.

https://www.passdiy.com/project/amplifiers/son-of-zen
« Ostatnia zmiana: 15-12-2017, 22:00 wysłana przez Gustaw »

tetejro

  • 1367 / 695
  • Ekspert
15-12-2017, 23:28
Nie chcę sie bawić w lutowanie.

I nie 200W tylko 70W max wiec moze 55W przy 8om przy zasilaniu +/-28V. 

To ze nazwali "200W power amplifier" to taki chłyt marketingowy. Mogli go nazwać "1000W PMPO Amplifier" to tez ładna nazwa.

Taki moduł w Elestrze jest zupełnie nieopłacalny (350-370zł!). Ale znalazłem za 236 zł.

Transformatory podwójne - takie z Diory mam to w zasadzie odzysk ze złomu. Napięcie z tych trafo to chyba 28V więc mieści sie w połowie podanego zakresu zasilania (25-30V).

Interesuje mnie raczej wiarygodność innych istotniejszych parametrów, które podają. Oraz oczywiście brzmienie. A nie przekonywanie mnie do czegoś innego...
Coś innego to ja mam od dawna na oku - mianowicie RS-Amp, o którym juz pisałem, ale w tej chwili KIT nie jest dostępny.
Na razie więc chcę sprawdzić tego Vellemana.
« Ostatnia zmiana: 15-12-2017, 23:58 wysłana przez tetejro »

Haka

  • 2412 / 2891
  • Administrator
15-12-2017, 23:39
A dlaczego chcesz koniecznie coś  złożyć, do tego coś "nowoczesnego", a potem nawet tego nie sprzedasz?

Ja bym na ten przykład trafa trzymał "do zabawy ", a zaczaił się na oryginalną końcówkę mocy i na oryginalne pre.

Jakiej firmy?

Coś tam żeśmy, onegdaj  innym radzili;)

tetejro

  • 1367 / 695
  • Ekspert
15-12-2017, 23:54
Aaaa masz na mysli Yamahę?

Ładne rzeczy i mnie sie brzmieniowo podobały od modelu chyba 970 czy 1070. Moim zdaniem najbardziej uniwersalne brzmienia ze wszystkich okrzykniętych kiedyś "japończyków".

Ale tu chodzi o coś innego. Te trafa z diory to własnie są do zabawy. Próbowałem reanimowac trupa Diory WS502 - co ja sie ni enaczytałem bajeczek o jej brzmieniu (a słysząłem tylko raz za młodu w sklepie firmowym i dupy mi wtedy nie urywało). Efekt to wyrzucane jakies 150 złotych na części, bebechy od róznych zepsutych modeli i dalej gra jak kupa.

Więc te trafa to własnie zostawiam w ramach zabawy. Akurat pasuja do tego VM100 - tak sądzę. I sa małe. Spróbowałbym przy pomocy kątowników aluminiowych z castoramy skręcić rame obudowy w formacie MIDI-350. Taki mały wzmacniacz stereo o mocy 2x50W kosztowałby mnie ok. 600zł.  Wewnątrz dwa trafole 120W, - jedno wazy z póltora kilograma.

tetejro

  • 1367 / 695
  • Ekspert
16-12-2017, 00:02
PS. i ten Velleman niejest nowoczesny. Z nowoczesności to zasadzałem się na RS-Ampa, ale obecnie nie ma kitów w dwóch sklepach które go rozprowadzały. Więc pomysł na zabawę tym darlingtonem.
Po próbach reanimacji Diory i starych CD Fonica, Pioneera i dwóch gramofonów, mam chwilowo dosyć starych sprzętów. Porządne klocki będą znacznie drozsze od tego co zamieram wydać, a starych i tanich nie opłaca się reanimować.

Haka

  • 2412 / 2891
  • Administrator
16-12-2017, 00:21
A z jakiej przyczyny ( bo zna to każdy ) nie bierzesz pod uwagę, końcówki mocy irka2, na Toshibach 2SC 5200 i  2SA 1943 ?

tetejro

  • 1367 / 695
  • Ekspert
16-12-2017, 00:37
Poweramp czy jak sie to nazywało?

Z takiej ze musiałbym to samodzielnie polutować i uruchomić.

Kiedyś brałem pod uwagę zabawę w power gain clone czy jakos tak na LMach. Płytki były dostepne w firmie projektanta tego wzmacniacza, teraz juz nie pamiętam nazwy jego strony internetowej.
Jednak po podliczeniu  kosztów wychodził mi wydatek na poziomie blisko 2000 zł, no i nadal to była konstrukcja składana i kompletowana od podstaw.
« Ostatnia zmiana: 16-12-2017, 00:40 wysłana przez tetejro »

Haka

  • 2412 / 2891
  • Administrator
16-12-2017, 00:47
Z takiej ze musiałbym to samodzielnie polutować i uruchomić.


Gotowce, typu "Okrasa łamie przepisy " wrzuciłbym do kosza.

Jrek2, to nowoczesność, a "stare" końcówki mocy ... też " łamią przepisy", byle by były na dostępnych tranzystorach.



tetejro

  • 1367 / 695
  • Ekspert
16-12-2017, 00:53
Bo czekam na reedycję RS-ampa, małego, nowoczesnego i łamiacego hi-endy.

A dłużące się oczekiwanie chciałem sobie umilic poskładaniem wzmacniacza na starych trafolach Zatry, gdy trafiłem na tego Vellemana w dość sensownej cenie.

Tylko nikt nic o nim nie wie. Konstrukcji na nim jak na lekarstwo. Znalazłem całe dwie w Internecie i zero jakichkolwiek testów czy pomiarów.