Miałem dzisiaj trochę czasu aby otworzyć onkyo TA 2570. Wrócił oczywiście problem zawieszenia się mechanizmu. Włączanie i wyłączanie z prądu nie pomogło. Zatem otworzyłem budowę żeby zajrzeć. Poczytałem sobie także więcej o takich przypadkach i za każdym razem główny podejrzany to silnik ze ślimakiem - ktoś mi to już podpowiedział. Na razie jednak nie rozbierałem go. Poruszałem wszystkie przewody które idą z okolic przełączników do płyty. Poruszałem styki znajdujące się nad silnikiem które są odpowiedzialne za przełączanie funkcji. I na razie tyle co zdążyłem zrobić. Oczywiście magnetofon zaczął działać. Przyciskałem kilkadziesiąt razy różne klawisze, co chwilę zmieniając opcje i wszystko jak na złość działa. Wolałbym gdyby to na amen stanęło wówczas wziąłbym i po prostu zajął się silnikiem.
Rozebrawszy jednak obudowę zwróciłem uwagę na następującą rzeczy:
1) Po pierwsze wydaje mi się iż mam nieoryginalny pasek, jest dużo węższy niż zamiennik który posiadam w zapasie. (zdjęcie poniżej). Na razie nie odczułem aby miało to jakiś wpływ na działanie ale zdaję sobie sprawę że węższy pasek może zacząć szybciej się ślizgać, wyciągnąć się szybciej itd.
2) Po drugie na jednej z płytek zauważyłem przecięty brązowy przewód (na zdjęciu zaznaczone czerwoną obwódką). Na stronach niemieckich widziałem że jeden niemiaszek miał te przewody dwa przecięte a drugi odpowiedział mu że to tak może być. Dalej nie do końca zrozumiałem tłumaczenia bo twierdził że w zależności od kraju przeznaczenia te przewody były obcinane lub nie. Dla mnie to trochę dziwne. Czy spotkaliście się z tym?