Szczerze, dźwiękowo nie ma znaczącej różnicy między 9010 a 5010. Mój kolega to wręcz preferuje 5010 bo lubi mocny i dynamiczny dźwięk i mało nagrywa. 9010 gra że tak powiem ciut subtelniej: szersza scena i więcej średnicy. No, ale to dwa wałki: lepszy docisk taśmy do głowicy i parę jeszcze szczegółów na płycie. Dwa wałki = dwa razy więcej problemów w eksploatacji i serwisie 32 letniego magnetofonu :)
Ja ostatecznie zostawiłem sobie 5010, ale dlatego że nie potrzebowałem kolejnego automatu. Naprawdę główną zaletą i zabawą w trzygłowicówce jest manualna kontrola nad taśmą w czasie rzeczywistym.
Oba magnetofony są zbudowane w zasadzie niemal identycznie, ale musisz odpowiedzieć sobie czego oczekujesz, czy chcesz głównie słuchać czy raczej bawić się taśmą. No ale wtedy nowe przepastne hobby, kasety ! :)