Na strychu kiedyś odszukam i odkurzę Pioneer CT-S710 i Pioneer CT-S910
no to już, bo jak pisano na tym i bliźniaczym forum CT-S910 brzmi lepiej niż CT-979, który to stoi na samym dole :)
CT-S710 też mam na stanie, ale tylko sprawdziłem czy działa, "zobowiązująco" jeszcze nie był odsłuchiwany. Może pociągnę temat do końca i jutro porównam go z CT-979.
Pomimo miedzianego wnętrza CT-959 wg mnie najlepiej wykonanym deckiem jest CT-939mkII, a największe oszczędności Pioneer poczynił w 979.
CT-939mkII jest najcięższy, mechanizm za pomocą specjalnego patentu dociąga kasetę przy zamykaniu kieszeni, z przodu chassis jest metalowe. W 959 dali wszędzie miedź, ale zaoszczędzili na mechanizmie i przód za płytą czołową jest plastikowy. W 979 nie mamy już miedzi i jest najlżejszy, jednak oszczędności niezupełnie wpłynęły na dźwięk, w oczekiwany negatywny sposób.
Aaa, jeszcze jedna ważna z użytkowego punktu widzenia sprawa - CT-939mkII ma konwencjonalnie zdejmowaną klapkę z kieszeni kasety, dzięki czemu mamy jako taki dostęp do głowic i rolek. W 959 i 979 jest kicha, kto ma, wie o co chodzi.