Audiohobby.pl
Audio => Słuchawki => Elektrostatyczne => Wątek zaczęty przez: wiktor w 27-08-2020, 12:09
-
Wydawać by się mogło, że wszystko wyguglujemy w internecie, a to co opublikowano, stało się pewnikiem. Oj, nie. Ze słuchawkami Stax-a tak łatwo na pewno nie będzie. Źródła wiedzy niestety są ograniczone. Sam Stax na stronie www w zakładce „Product History” pominął wiele informacji o wyprodukowanych przez siebie słuchawkach.
Nieładnie poprawiać Mistrza, a już takiego pisanego przez 匠 (Takumi) może źle się dla mnie skończyć, mimo wszystko zaryzykuję. W najgorszym przypadku nie dostaniemy kolejnego flagowce z numerkiem seryjnym 0001.
Proponuję uporządkować słuchawki według poniższego zestawienia:
ELEKTRETY – od 1975 do 1989
ELEKTRODYNAMICZNE - 1990
ELEKTROSTATY
- modele serii 1, 3 i 5 – od 1960 do 1985
- modele serii X – od 1970 do 1985
- modele serii Sigma i 4070 – od 1977 do 2005
- modele serii Gamma i Alpha – od 1985 do 1989
- modele serii Lambda
- do SR-407 - od 1979 do 2010
- od SR-507 - od 2010 do 2019
- modele serii Omega i 007 – od 1993 do 2007
- modele serii 009 – od 2011 do 2018
- modele serii „In-ear” – od 1995 do 2020
-
Opis elektretów Stax-a przygotowałem na podstawie rosnącej numeracji, która nie jest chronologiczna. W sumie Stax wyprodukował pod swoją marką 9 modeli w tej technologii. W szczególności: trzy w serii SR-30, po jednym serii SR-40 i SR-50, oraz po dwa serii SR-60 i SR-80.
Pod względem dźwięku wszystkie elektrety Stax-a, to całkiem dobre słuchawki. Zważywszy na obecne ceny innych producentów, stare modele elektretów oferują brzmienie w klasie HiFi.
Co ważne, wszystkie dziewięć modeli można używać bezpośrednio z klasycznymi wzmacniaczami Staxa w wersji Professional (gniazdko 5 pinowe), tymi starszymi z Normal Bias (gniazdko 6 pinowe) oraz z dowolnymi energizerami do Staxów.
-
Modele SR-30
Na podstawie numeracji można przyjąć, że to podstawowy model. Ku mojemu zaskoczeniu seria „30” niewiele ustępuje temu ostatniemu w ofercie Stax-a. Ten model musiał być bardzo popularny wśród wielbicieli japońskiej marki. Jako jedyny doczekał się dwóch wersji udoskonalenia. Co prawda pierwszej oficjalnie nie nazwano „MK2”, natomiast druga, w ostatnich latach produkcji, zyskała określenie „Professional”.
Bazując na numerach seryjnych stwierdzam, że sprzedaż wszystkich modeli SR-30 musiała być bardzo lukratywna dla Staxa. Na przykład: wersja pierwsza Sn.49178, wersja druga GE1617 oraz trzecia Pro 69789.
-
SR-30
-
SR-30 MK2
-
SR-30 Professional
-
.
-
.
-
Fajnie się zaczyna, Wiktorze. Uporządkowanie tych wszystkich typów i wariacji, to materiał na pracę doktorską. I nie zapominajmy przeróżnych wersji jak mk1, mk2, mk3 itd, a przecież niektóre są tak oznaczone jedynie przez userów, bo Stax zrobił sobie potajemnie jakieś zmiany i obserwuje, czy ludzie to "łapią". Przykładowo takie 007... Ale i w 009 były dwie sygnatury (jeżeli nie więcej...), nie mówiąc o znacznie różniących się 009S. To takie moje wtrącenie, nie chcę więc przeszkadzać w Twojej dalszej systematyce.
-
czekam jak się to rozwinie (czy dostaniemy piękne opisy kolejnych wewnętrzynch rewizji lambd profesional i signature / kolejnych wersji sigm)
prosiłbym jeszcze o informację czy Wiktorze wolałbyś żebyśmy powstrzymali się od publikowania komentarzy dopóki nie skończysz spisywać całości żeby utrzymać to we względnym porządku czy później się wszystko przeedytuje żeby było w ładnej formie
-
Panowie, proszę piszcie, po prostu komentujcie. To nie jest mój blog, tylko nasze forum.
Słuchawek do opisania jest ponad 60. Sukcesywnie będę umieszczał info o kolejnych modelach. Poza flagowymi produktami Stax-a, więcej uwagi chciałbym poświęcić tym mniej znanym modelom.
Wszystkie Wasze opinie i zdjęcia wzbogacą bazę wiedzy o słuchawkach Stax.
-
Model SR-40
Model oznaczony "40" to pierwsze elektrety Stax-a. W katalogach i w innych miejscach internetu znajdziecie model SR-44. W taki sposób Stax oznaczał zestaw. W przypadku czterdziestek SR-44 oznacza: słuchawki SR-40 + energizer SRD-4. Podobnie było w przypadku pozostałych elektretów. Dodatkowo dla "80-ki" wprowadzono nazwę zestawu SR-84 i SR-84MX, ale o tym później.
Model SR-40 mógł spełnić oczekiwania większości ówczesnych audiofilów. Dzisiaj też nie musiałby stać w kącie i rumienić się ze wstydu przed ślicznotkami XXI wieku.
-
SR-40
-
.
-
.
-
Model SR-50
O!, ten to jest fajny model. Szczególnie przypadły mi do gustu. Pierwsze zamknięte słuchawki Stax-a. Słuchanie muzyki jest bardzo przyjemne. Lekkie, wygodne i na pewno klasy HiFi. To jeszcze nie to, co Sigmy, czy 4070, ale potencjał mają.
Nie był to ówczesny hit sprzedaży. Według numeracji serii produkcyjnej można przypuszczać, że Japończycy wyprodukowali ich około 2-3 tysięcy. To i tak sporo.
-
SR-50
-
.
-
.
-
Modele SR-60
Te słuchawki były rozwinięciem konstrukcji serii "40". Na ucho nie ma różnicy z poprzednikiem. Cokolwiek w nich udoskonalono, znacząco nie wpłynęło na sposób prezentacji muzyki.
W japońskich katalogach Stax-a z lat 1976-1985 nie ma żadnej wzmianki o tych słuchawkach. Nie potrafię jeszcze rozwiązać tej zagadki. Może Koledzy zdobędziecie dodatkowe informacje i uda nam się poszerzyć wiedzę o SR-60.
Pierwszy model zyskał nowy wygląd i przypomina kolejne wcielenia SR-30 oraz SR-80.
-
SR-60
-
SR-60 MK2
-
Modele SR-80
To ostatni model z serii staksowych elektretów. Stax z sukcesem prowadził ich sprzedaż przez dekadę. W materiałach reklamowych występowały pod nazwą "Lambda Junior". Faktycznie przypominają kształtem elektrostatyczne Lambdy, chociaż w rzeczywistości są zdecydowanie mniejsze niż na publikowanych zdjęciach.
Oferują całkiem dobrą jakość dźwięku. Zaletą jest ich waga i kształt. Są komfortowe w używaniu, a ich brzmienie pozwala na odbiór różnych rodzajów muzyki. Nie należy jednak spodziewać się charakteru grania klasycznych Lambd.
W 1989 roku pojawiła się wersja SR-80 Professional. I w tym przypadku nie mam przekonania, że dźwięk jest lepszy. Budowa drivera jest podobna i trudno spodziewać rewolucji. Pewnie na urządzeniach pomiarowych ta poprawa była, jednak na ucho rozpieszczone elektrostatami znaczącej poprawy dźwięku nie usłyszałem.
Modele serii osiemdziesiąt oferowano wraz z energizerami SRD-4. Jak wcześniej napisałem, pojawiła się również wersja zestawu SR-84 Pro, w skład którego wchodził energizer ze złoconymi literkami na panelu przednim i wersja SR-80MX, w której klient otrzymywał słuchawki SR-80 PRO wraz z małym wzmacniaczem SRM-Xs.
-
SR-80
-
SR-80 Professional
-
.
-
.
-
.
-
Wikotorze jesteś niedocenianym źródłem wiedzy o Staxach. A do tego o ilę się nie mylę słyszałeś je wszystkie, zazdroszczę:)
-
Wiktorze, fantastyczna robota, gratulacje wytrwałości, dziękuję !
-
Nawet te, które były wyprodukowane w jednym egzemplarzu, albo pół.
tak się nie da - poczekamy aż dojdzie do takich co by pominął to wtedy się podorzuca fotki co to rzadszych odpowiedników (sr-x mk3 pro / sr-5 pro / rewizje rocznicowe sr-5 na przestrzeni lat / poszczególne sigmy / dwie różne rewizje gamm pro itp.) - jedna osoba nie ogarnie wszystkiego bo nie da się posiadać wszystkiego (pominął sr-2 ale uznajmy że te jedne nie są ciekawe pod względem dźwiękowym a jedynie kolekcjonerskim).. mocno czekam też na to co zrobi jak się słuchawki skończą... możnaby zrobić pełną listę słuchawek działających na 'gniazdach' (elektrostatyki innych firm) staxa / energiser'ów zaczynając od stax'owych i przechodząc dalej po innych firmach / przejść i dalej robić pozostałe produkty stax'a - wzmacniacze, przedwzmacniacze, głośniki itp.
-
Moim zdaniem nie było modelu SR-2 oraz SR-5 w wersji Pro.
-
Moim zdaniem nie było modelu SR-2 oraz SR-5 w wersji Pro.
dorzucę to - fotka od znajomego któremu ufam (z tego co mi podał to 10 sztuk w produkcji jak alternatywa dla wypuszczonych alpha pro ale ostatecznie to alphy wkroczyły do produkcji - tylko taką historię znam - ale opierając się na zdjęciach + histori 'właściciela' + opini odnośnie wyglądu odpowiadającemu oryginalnemu 'produktowi' którą wyraziło kilka osób mających opcję ich spróbować skłaniam się ku wierzeniu w ich wiarygodność)
-
@whero2
Michał, możliwe jest, że pewna grupa ludzi używa/ używała SR-5 ze wzmacniaczami PRO. Nie kwestionuję tego. My tu na forum też robiliśmy różne rzeczy. Na przykład SR-Omegę z driverami od SR-007, SR-Omegę z driverami od SR-009, czy Orpheusa HE90 z driverami od HE60. Nas nie będzie, a zdjęcia zostaną. Jednak to nie były działania firmowane przez producentów.
Tworząc ten wątek musimy opierać się na faktach i modelach seryjnych oraz takich, do których przyznaje się Stax. Z tego powodu uważam, że nie powinny się znaleźć w tym opracowaniu.
-
@whero2
Michał, możliwe jest, że pewna grupa ludzi używa/ używała SR-5 ze wzmacniaczami PRO. Nie kwestionuję tego. My tu na forum też robiliśmy różne rzeczy. Na przykład SR-Omegę z driverami od SR-007, SR-Omegę z driverami od SR-009, czy Orpheusa HE90 z driverami od HE60. Nas nie będzie, a zdjęcia zostaną. Jednak to nie były działania firmowane przez producentów.
Tworząc ten wątek musimy opierać się na faktach i modelach seryjnych oraz takich, do których przyznaje się Stax. Z tego powodu uważam, że nie powinny się znaleźć w tym opracowaniu.
próbuję tylko zaznaczyć że tych kabli nie da się przerobić żeby tak wyglądały (bez zrobienia nowej partii nie pasującej do żadnych innych konstrukcji... a do tego potrzebne byłyby stare formy staxa...) - dowolne przeróbki nie wyglądałyby w ten sposób bo nie miałoby to sensu ekonomicznego (nie zarobimy wtyków żeby wyglądały tak 'oryginalnie' - a mamy zarówno odróżnialną stronę słuchawek jak i tą którą wpinamy się do wzmacniacza... nie znajdziemy jednak wzmianki o nich łatwo w jakiejkolwiek dokumentacji itp.
może naprawdę lepiej zostać przy 'oficjalnych' produktach ... ale standardowo 'ciekawostki' są ciekawsze i bardziej interesujące ;)
-
Podsumowując zestawienie Elektretów Stax-a modeli było dziewięć. W szczególności:
SR-30
SR-30 Mk2
SR-30 Professional
SR-40
SR-50
SR-60
SR-60 MK2
SR-80
SR-80 Professional
-
Aperio Alpha 1
W roku 1990 pojawiły się pierwsze i ostatnie zarazem słuchawki elektrodynamiczne Stax. Mówiąc prostym językiem typowe słuchawki zakończone wtyczką "jack" do używania z dowolnym sprzętem audio, który ma gniazdko słuchawkowe. Stax nadał im oznaczenie Aperio Alpha 1.
Nie mam tych słuchawek. Od wielu lat próbuję je kupić, jednak rynek wtórny jest praktycznie zerowy. Myślę, że te słuchawki podzieliły los milionów podobnych. Niestety bezpowrotnie trafiły na cmentarzysko sprzętu audio.
Model Aperio był oficjalnie oferowany przez Staxa i należy mu się miejsce w naszym zestawieniu. Poniżej wyguglane zdjęcia i dodatkowe informacje.
-
.
-
Parametry techniczne Aperio Alpha 1
.
-
A teraz to, co Stax upodobał sobie najbardziej od 1960 roku. Nasze ulubione ELEKTROSTATY. Przez sześćdziesiąt lat, licząc od premiery modelu SR-1 do dzisiaj (2020 r.) panowie od Stax-a zostawili po sobie pokaźną listę słuchawek i nie tylko. Była to kiedyś firma produkująca również ramiona gramofonowe, wkładki gramofonowe, wzmacniacze stereo, przetworniki analogowo-cyfrowe, odtwarzacze CD, głośniki elektrostatyczny. Dobrze dla nas, że słuchawki Stax obroniły się w czasie "audio-rewolucji" i stały się symbolem najwyższej jakości dźwięku.
O historii firmy Stax pisaliśmy już wiele razy. Osoby zainteresowane mogę prześledzić wcześniejsze wątki w dziale "Elektrostaty".
-
ELEKTROSTATY
- modele serii 1, 3 i 5 – od 1960 do 1985
- modele serii X – od 1970 do 1985
- modele serii Sigma i 4070 – od 1977 do 2005
- modele serii Gamma i Alpha – od 1985 do 1989
- modele serii Lambda
- do SR-407 - od 1979 do 2010
- od SR-507 - od 2010 do 2019
- modele serii Omega i 007 – od 1993 do 2007
- modele serii 009 – od 2011 do 2018
- modele serii „In-ear” – od 1995 do 2020
Proponuję powyższą kategoryzację z uwagi cechy wspólne poszczególnych modeli. Chronologiczną listę słuchawek Stax znaleźć można na wielu stronach www, włącznie z oficjalną stroną Stax, jednak żadna z nich nie jest kompletna.
Przez wiele lat zebraliśmy tu na forum ogromną ilość informacji. Wierzę, że wiedza i doświadczenie naszych forumowiczów pozwoli na rzetelne opracowanie zestawienia wszystkich modeli słuchawek Stax-a.
-
Model SR-1
To pierwsze elektrostatyczne słuchawki Stax-a. Sprzedaż rozpoczęto w 1960 roku. Przez osiem lat były jedynymi słuchawkami w ofercie japońskiego producenta. Cokolwiek by nie mówić o wzornictwie, musiało one odpowiadać ówczesnym klientom hi-endu. W obecnych czasach ich wygląd trąci nieco myszką, ale dla miłośników marki Stax i tak pozostaną piękne.
Często słyszy się obawy o trwałość elektrostatycznych driverów. Odpowiednie użytkowanie i przechowywanie pozwalają cieszyć się elektrostatami przez długie lata. Przykładem jest SR-1. Mimo 60 lat grają równo, bez zakłóceń, prawdopodobnie prawie tak, jak w dniu zakupu.
Model SR-1 ma swoje ograniczenia i na pewno nie dorównuje współczesnym flagowcom Staxa. Nie będzie przesadą jeśli powiem o nich bardzo dobre słuchawki hifi. Dla SR-1 czas brylowania na salonach skończył się ponad pół wieku temu. Teraz pozostał im prestiż i honorowy tytuł prekursora elektrostatów ze znaczkiem Stax.
-
SR-1
-
Dodatkowe materiały o SR-1
.
-
.
-
SR-2
Najbardziej tajemniczy model w historii Stax-a. Nawet sam producent nie wiedział o istnienie SR-2. A jednak był. Dziękuję koledze whero2, bo nie przestał wierzyć, że takie słuchawki jednak kiedyś powstały. No i możemy je umieści w tym zestawieniu. Na podstawie korespondencji ze Stax w Japonii należy przyjąć rok 1968 za rok premiery tego modelu.
Grają w sposób zbliżony do SR-1 i SR-3. Całkiem dobre hifi. Mimo swojego wieku funkcjonują bezawaryjnie. To potwierdza tezę, że w optymalnych warunkach elektrostaty nie starzeją się i mogą nam służyć przez dziesiątki lat.
-
"....i co jo zrobił ...." tyle mi się nasuwa jak widzę to zdjęcie :)
-
Model SR-3
W 1968 roku Amerykanie mieli premierę filmu "Tylko dla orłów", a Japończycy mogli zachwycać się nowymi słuchawkami Stax-a SR-3. Widziałem na kilku stronach zestawienie, w którym umieszczono po SR-1 model oznaczony "SR-2". Moim zdaniem to błąd autorów tych spisów. Drugimi słuchawkami w historii Stax-a były trójki. Nie było równiez SR-4, SR-6 i SR-8. Jest w tym staksowa konsekwencja.
SR-3 to dobra japońska robota. Słuchawki niezawodne o brzmieniu, które nie rozczarowuje po uprzednim słuchaniu Lambd. Na szczęście dla nas, Stax z każdym rokiem udoskonalał swoje produkty. Drugi modele staksowych elektrostatów cechuje dobra stereofonia i zadawalający zakres pasma. Basu nie będzie tyle ile oferują SR-007 czy SR-009, natomiast reszta częstotliwości jest do zaakceptowania.
-
SR-3
.
-
.
-
.
-
Model SR-3 NEW
Rok 1971 - Stax z sukcesem rozwija dział słuchawek. Pojawia się kolejna edycja modelu 3., którą nazwano "New SR-3". Dla uporządkowania nomenklatury w zestawieniu będę je nazywać SR-3 NEW.
W rzeczywistości wyglądają bardzo podobnie do poprzednich SR-1 i SR-3. Kolorystyka tworzywa muszli jest wyraźnie jaśniejsza w stosunku do SR-1, a o ton dwa jaśniejsza w porównaniu z SR-3. W nowym modelu zmieniono earpady na bardziej miękkie.
W nowej trójce lepiej słychać sygnaturę szkoły Stax. Grają przestrzennie, wyrównanym pasmem, czysto nawet przy głośniejszym słuchaniu. Nie dajmy się zwieść wyglądowi pierwszych Stax-ów. Wówczas akcent położono przede wszystkim na wysoką jakość dźwięku, a nie design.
-
SR-3 NEW
-
.
-
.
-
Model SR-5
Kolejnym wcieleniem pierwszych elektrostatycznych słuchawek Stax-a była seria SR-5. Oferowany był w pięciu wersjach od 1975 roku przez prawie 20 lat. Były bardzo popularnym modelem nie tylko w Japonii, również w świecie. Słuchawkami i innymi sprzętami audio Stax konsekwentnie budował swoją dystrybucję poza rodzimym rynkiem.
Nieco wcześniej pojawiła się seria SR-X, której przeznaczeniem był klient profesjonalny i bardzie wymagający użytkownik słuchawek, ale tym nieco później. Nie przeszkadzało to jednak w zdobyciu uznania słuchawkom SR-5. Dzięki przystępnej cenie, dobrej jakości dźwięku i solidnej budowie model 5 był podstawą ówczesnej oferty Japończyków.
We wszystkich wariantach wyprodukowano ich około 25.000 sztuk. Chronologicznie były to:
SR-5
SR-5 Gold
SR-5 Gold BK
SR-5 N
SR-5 NB
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
SR-5
Pierwszy model serii pięć dostał nowy standard pałąka. Muszle były w kolorze kości słoniowej. Metalowe elementy pałąka SR-5 wykonano z podobnej stali, jak w serii 1 i 3. Plakietki z oznaczeniem modelu, logo i oznaczenie "R"/ "L" były w kolorze srebrnym. Wizualnie tylko po tym odróżnić można te pierwsze od kolejnej wersji nazywanej Gold.
To, że dzisiaj SR-5 mają już 45 lat, nic a nic nie ujmuje ich dobrej jakości dźwięku. Bez wielkiej euforii oczywiście, ale słuchanie na nich nie przysparza dyskomfortu relaksu przy muzyce. W obecnym szaleństwie cen, ten i pozostałe modele serii 5 oferują wszystkie dobre cechy porządnych słuchawek.
-
Model SR-5
Chronologicznie były to:
SR-5
SR-5 Gold
SR-5 Gold BK
SR-5 N
SR-5 NB
nie wiem czy nie odróżniłbym jednocześnie modeli rocznicowych sr-5 (jak dobrze pamiętam na 25lecie i 30 rocznicę (powstania firmy chyba)... mogę zrobić wieczorem zdjęcia modelu na 30 lecie zaś @ductus powinien mieć jak dobrze pamiętam parę wydaną na 25 rocznicę)
-
Moim zdaniem nie było takich jubileuszowych modeli serii 5. Stax sprzedawał zestawy, słuchawki i wzmacniacze wyróżniając je naklejką na kartonach. Na folderach też pojawiały się takie logotypy. Natomiast oferta słuchawek była niezmienna.
Przy okazji rocznic pojawiały się udoskonalone wersje różnych modeli słuchawek. Na przykład SR-5 N i SR-5 NB, Gamma Excellent. Z mojej wiedzy limitowane były tylko 3 słuchawki:
SR-404 LE
SR-L300 Limited
SR-009 BK Anniversary
-
.
-
.
-
Moim zdaniem nie było takich jubileuszowych modeli serii 5. Stax sprzedawał zestawy, słuchawki i wzmacniacze wyróżniając je naklejką na kartonach. Na folderach też pojawiały się takie logotypy. Natomiast oferta słuchawek była niezmienna.
Przy okazji rocznic pojawiały się udoskonalone wersje różnych modeli słuchawek. Na przykład SR-5 N i SR-5 NB, Gamma Excellent. Z mojej wiedzy limitowane były tylko 3 słuchawki:
SR-404 LE
SR-L300 Limited
SR-009 BK Anniversary
to może nie rozpoznałem nazw... z czego moje sr-5 (6 pin) mają już płaski kabel (posiadam dwie pary i widziałem sporo podobnych)
-
Pierwsze trzy modele miały kabel "starego" typu, czyli okrągły. Natomiast w modelach serii 5N i 5 NB użyto taśmy, jak Michał napisał płaskiego przewodu.
-
SR-5 Gold
Około roku 1979 pojawiła się druga wersja modelu pięć. Zmienił się kolor plakietek z oznaczeniami modelu z srebrnego na jasnozłoty/ szampański. Na opakowaniach transportowych Stax wprowadził oficjalnie słowo Gold.
Na ucho nie słychać znaczącej poprawy. Moim zdaniem grają podobnie.
-
Pierwsze trzy modele miały kabel "starego" typu, czyli okrągły. Natomiast w modelach serii 5N i 5 NB użyto taśmy, jak Michał napisał płaskiego przewodu.
mi akurat to nie do końca pasuje ~ powyżej sam wrzuciłeś zdjęcie katalogu sr-5n/nb gdzie wyraźnie kabel wciąż jest okrągły...
-
Wiktor, no nie da się ukryć, że coś takiego wrzuciłeś...
No i jak teraz z tego wybrniesz? :)
@whero2 mnie się wydaje, że Wiktor sprawdza, czy ktoś w ogóle ogląda i czyta ten wątek ze zrozumieniem.
Jednego takiego czytelnika na pewno ma! Moim zdaniem, powinien być zadowolony. ;)
-
@whero2
Michał masz rację, że te zdjęcia nie korespondują z tym, co napisałem. Sądzę, że tak stało się za sprawą niestaranności agencji reklamowej, która kopiowała zdjęcia. Takich przykładów było więcej, spójrz na SR-Sigma Normal Bias. Były dwie wersje, z okrągłym kablem i z płaskim, a w katalogach cały czas jest ta z okrągłym kablem.
Twierdzę, że jest to pomyłka drukarska, ponieważ modele 5N i 5NB były oferowane z kablem płaskim. Ponadto dowodzą temu numery seryjne, które rosły od wersji "5" do ostatniej "5NB".
Michał, proszę nie gniewaj się, że kolejny raz mam inne zdanie od Twojego i tak stanowczo odrzucam Twoje założenia. Nie chodzi o to, że chcę mieć monopol na rację. To nie jest moim celem i nie z tego powodu bronię swojej tezy. Po prostu zdobyta przeze mnie wiedza o tych modelach do dnia dzisiejszego, ośmiela mnie to zajęcia takiego stanowiska w naszej wymianie poglądów.
-
@Karol
;)
To dobrze, że chociaż Ty i Michał tu zaglądacie. Dla takich Czytelników warto poświęcić swój czas!
-
Nie tylko, ja czekam na dalszą historię.
-
Tak, wiem Stefanie.
:)
-
Zrobiłem zdjęcie trzech modeli piątek z kablami.
:)
SR-5
SR-5 Gold
SR-5 N
-
SR-5 Gold Black
Wersja w kolorze czarnym. Brzmienie podobne do wersji w jasnym wykończeniu muszli.
-
spójrz na SR-Sigma Normal Bias. Były dwie wersje, z okrągłym kablem i z płaskim, a w katalogach cały czas jest ta z okrągłym kablem.
tzn ja odróżniłbym kilka więcej rewizji sigm nb ~ coś takiego otrzymałem od znajomego gdy poprosiłem go o krótkie podumowanie -
Grey grills with grey corners and trim and cloth cable - First serial run Mark 1
Grey grills with black corners and trim and cloth cable - Standard run Mark 1
Grey grills with black corners and trim and grey ribbon cable with no white pinstriping on the cable - Mark 1.5, *slightly more bass* than the normal mark 1 because of lower cable capacitance
Grey grills with black corners and trim and grey ribbon cable with white pinstriping on the cable - Mark 2, has *better treble extension* because of a lighter mineral wool on the interior and thinner pads
Grey grills with black corners and trim and black ribbon cable with white pinstriping on the cable - Mark 3. This is when the switched to the original Lambda driver.
(zaznaczyłem gwiazdkami 'różnice w brzmieniu' ponieważ wolę nie szerzyć nie moich odczuć... a osobiścnie niestery nie miałem okazji porównywać kolejnych rewizji sigm nb ;) )
może nie do końca 'już na to czas' ale z chęcią usłyszę czy się z tym opisem zgadzasz oraz może on ci pomóc podsumować wszystko podczas pisania ;) - wpadki przy drukowaniach się zdarzają i warto od razu takie wątpliwości rozwiać ;)
od razu też warto zauważyć że przy drobnych różnicach brzmieniowych o których mówimy pomiędzy rewizjami często (po blisko/ponad 40 latach!!!! - a ludzie zarzucają wysoką awaryjność słuchawkom elektrostatycznym ;) ) będą znacznie mniejsze niż pomiędzy pojedyńczymi egzemplarzami które się zachowały - stan przetworników, historia użytkowania itp. mają nieodzowny wpływ na brzmienie... możemy porównywać 30-letnie samochody ale zarówno przebieg, to jak były użytkowane, traktowane i serwisowane ma ogromne znacznie - wszystko to ma ogromny wpływ na aktualny stan - i po latach (o ile nie mówimy o prawdziwych perełkach które wciąż pachną fabryką) aktualny stan ma często znacznie większe znaczenie niż konkretna partia/rewizja z któej one pochodzą i nie wpadajmy w paranoję - z roku na rok takich perełek coraz mniej i one nie wrócą ;) cieszmy się tylko że najczęściej fajnych sprzętów nie kupuje byle kto i najczęściej wie jak się nimi zająć żeby przeżył kolejne dekady
-
@whero2
Proszę spróbuj uzyskać zdjęcia tych modeli. Na pewno przydadzą się w dalszej części tego tematu. Super, że tak aktywnie uczestniczysz w tym opracowaniu.
-
SR-5N
To kolejna wersja modelu pięć. Ukazała się w roku 1982. Później na rynek trafiła wersja w kolorze czarnym. W obydwu generacjach użyto nowego rodzaju kabla. Taśmy, która jest podobna do obecnie używanych w Staksach.
-
Przy okazji różnic pomiędzy SR-5, SR-5 Gold White, SR-5 Gold Black a ostatnimi dwoma tj. SR-5N i SR-5NB nie wspomniałem o kwestii BIAS-u. Pierwsze trzy modele miały wartość 200V, natomiast dwa ostatnie 230V.
-
.
-
.
-
Te SR-5 Gold /black posiadam od nowości, jako pierwszy właściciel... Grają jak przed laty za czasów młodości, jednakże dość wyraźnie kolorują, co widać na wykresach pasma częstotliwości. Mimo wszystko przez wiele lat były one referencyjne w stosunku do reszty słuchawek m.in. dynamicznych. Tę "piątkę" używa obecnie rodzina z SRD-6SB, równie starym, co dobrze zachowanym.
-
Miałem też to szczęście kupić SR-NB nowe w komplecie z energizerem SRD-6 SB. Doczekały się w końcu swoich pięciu minut.
:)
-
SR-5 NB
Piątki w czarnym kolorze oferowane były najdłużej. Mam katalog z 1995 roku, gdzie nadal proponowano ich sprzedaż niemieckim klientom. Ostatnie dwie wersje dopasowano do ówcześnie obowiązującego standardu Staxa NB, czyli normal bias 230V.
W tym czarnym finiszu, ze złoconymi elementami pałąka prezentują się bardzo ładnie. Nowy rodzaj przewodów, miękkie pady i lekka konstrukcja dostarczą pozytywnych wrażeń ze słuchania różnych gatunków muzyki.
-
.
-
Podsumowując zestawienie eletrostatów Stax-a serii 1, 3 i 5:
SR-1
SR-3
SR-3 New
SR-5
SR-5 Gold WT (white)
SR-5 Gold BK (black)
SR-5 N
SR-5 NB
-
Modele SR-X
W 1970 roku Stax wprowadził do oferty elektrostatów modele serii X. Dedykowane były dla rynku profesjonalnego i wymagających użytkowników słuchawek. Wyglądają inaczej, grają podobnie. Kształt drivera jest podobny do serii 1, 3 i 5. Zapewne różniły się nieco od poprzedników, ale ciągle ograniczała je ich średnica. Dzisiaj wiemy, że Stax poszedł w kierunku zdecydowanie większych przetworników. Obudowa przetworników serii X jest aluminiowa.
Mimo niewielkich rozmiarów mogą nas cieszyć dobrą jakością dźwięku. Należy zwrócić uwagę, że pierwsze X-y to standard low/ normal Bias. A to oznacza, że ówczesne energizery i wzmacniacze ustępowały późniejszym konstrukcjom Stax-a. W pierwszych latach produkcji referencyjnych wzmacniaczy klient otrzymywał gniazdko Pro i Normal. Niestety z czasem Stax zaniechał wsparcia standardu Normal Bias.
W przypadku tych modeli jest znacznie lepiej udokumentowana historia modyfikacji. Kolejna oficjalna wersja została nazwana SR-X MK2 (1972). Przedostatnią rewizją były SR-X MK3 (1975) . Wersja SR-X MK3 Professional na krótko ok. 1985. Trafiła głównie do Stanów i na japoński rynek.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
SR-X
Przypadły mi do gustu te słuchawki. W tamtych czasach musiały prezentować się bardzo oryginalnie. Ba!, kto wie czy nie zainspirowały pan J. Grado przy projektowaniu znanych HP-1. To tak żartem.
Były to dobre słuchawki. Przez kolejne 15 lat Stax nie zrezygnował z ich wytwarzania. Skala produkcji, tu znowu podpieram się numerami seryjnymi, nie była tak imponująca jak serii 3 lub 5. Szacuję, że od 1970-1985 roku powstało łącznie ok. 15.000 sztuk.
-
Te SR-X w wersji mk3 pro to bardzo zacne słuchawki. Kiedyś, w czasach "prehistorycznych", posłuchałem krótko u niemieckiego kolegi, będąc wtedy pod wrażeniem. Grały z SRM-1, jaka wersja już nie pamiętam.
http://www.soundbsessive.com/stax-sr-x-mk3-pro/
-
SR-X MK2
Dwa lata po premierze SR-X pojawiła się wersja mk 2. Udoskonalono w niej przetworniki. Pod względem wizualnym nie ma różnic. W moich porównaniach nie odniosłem wrażenia, aby nastąpiła poprawa jakości dźwięku.
-
SR-X MK3
Ostatnią modyfikacją w standardzie Normal Bias Stax zrobił serii X w 1975 roku. Zmieniono elementy zawieszenia muszli, to widać. Co poprawiono w driverach, trudno dzisiaj ustalić. Sposób grania moim zdaniem nie zmienił się znacząco.
.
-
SR-X MK3 Professional
Mimo, że najpóźniej trafiły na rynek - ok. 1985 roku, to najrzadszy model serii X. Nie udało mi się go do tej pory zdobyć. Dla celów dokumentacji słuchawek umieszczę wyguglane zdjęcia. Gdyby Koledzy gdzieś je zobaczyli, proszę o kontakt.
.
-
Podsumowując zestawienie eletrostatów Stax-a serii X:
SR-X
SR-X MK2
SR-X MK3
SR-X MK3 Professional
-
Wiktor,
nikt pewnie tego (https://mjolnir-audio.com/projects/), tak od razu nie rozłapał.
Co prawda gość nie ma oryginalnych SR-X MK3 Professional, (próbował tylko takowe sobie zrobić z wersji mk3), ale może coś innego Ci przypasuje. Prosiłeś to się staram! :-)
-
@Karol,
Bardzo dziękuję.
Poczekam na oryginalne MK3 professional.
Natomiast zaciekawiły mnie inne słuchawki Birgira. Na zdjęciu, dość niewyraźnym, zobaczyłem model SR-2. O tym modelu nie ma żadnych informacji. Zbadam to i ewentualnie skoryguję zestawienie pierwszej serii elektrostatów.
-
Na zdjęciu, dość niewyraźnym, zobaczyłem model SR-2.
Wiktor, specjalnie dla Ciebie podostrzyłem to zdjęcie. Teraz widać wyraźniej. ;)
-
Tak, rzeczywiście Stax wyprodukował takie słuchawki. SR-2 są faktem. Dobrze kolega Michał podpowiadał.
-
.
-
.
-
Ładne znalezisko, a to pudełko to już absolutny hit w sprzęcie tak wiekowym !
-
SR-X MK3 Professional
. Gdyby Koledzy gdzieś je zobaczyli, proszę o kontakt.
.
przez ostatnie dwa lata widziałem jedynie trzy pary na sprzedaż (z czego wiem gdzie dwie trafiły i niestety nie są to osoby które by je odsprzedały ~ szybkie komentarze o brzmieniu to jeszcze szybszy dźwięk ale i też większa przewaga wysokich częstotliwości nic w 'normalnych' sr-x mk3) - jak kolejne wskoczą to spróbuję ci załatwić ;)
-
Wiktorze, gratulacje! Kolekcja powiększa się.
Swoją drogą, ta dawno już zawieszona w powietrzu propozycja zrobienia mini-dżemu słuchawkowego na większą polską skalę ma swoje zdrowe podstawy, byłoby co pokazać i byliby odwiedzający. Czasowo, naturalnie, na po perturbacjach covidowych. Jeżeli, to potrzebujemy wcześniej planowania, konceptu, strony internetowej i... drobiazg - sponsora. Może zainteresować jakiegoś dyrektora Orlenu czy KGHM? ;) Doczepka do AVS - czy sensowna? Ale to osobny temat, nie tutaj.
-
Wiktorze, gratulacje! Kolekcja powiększa się.
Swoją drogą, ta dawno już zawieszona w powietrzu propozycja zrobienia mini-dżemu słuchawkowego na większą polską skalę ma swoje zdrowe podstawy, byłoby co pokazać i byliby odwiedzający. Czasowo, naturalnie, na po perturbacjach covidowych. Jeżeli, to potrzebujemy wcześniej planowania, konceptu, strony internetowej i... drobiazg - sponsora. Może zainteresować jakiegoś dyrektora Orlenu czy KGHM? ;) Doczepka do AVS - czy sensowna? Ale to osobny temat, nie tutaj.
jakbyśmy się zebrali sensownie to pewnie dałoby się zrobić (no prawie) pełny przekrój lini staxa przez lata ;) - prosiłbym o powiadomienie jakby coś się takiego działo (chociaż logistyka byłaby ciężka żeby być spokojnym)
-
Modele serii SR-SIGMA i SR-4070
Połączyłem obie serie z powodu podobieństw Sigmy i 4070 co do kształtu, idei konstrukcji i przeznaczenia. Na pewno bliżej im do siebie nawzajem, niż do klasycznych Lambd.
Model SR-Sigma, który zadebiutował w 1977 roku był pierwszym dużym krokiem w kierunku słuchawek high end. Zapoczątkował całą serię słuchawek bazujących na owalnych przetwornikach nazwanych dwa lata później Lambda. W niezmiennym kształcie driverów, systematycznie ulepszane technicznie i wzorniczo, z sukcesem produkowane są do dzisiaj.
Pierwszym Sigmom dano okrągły kabel, drugie z serii Normal Bias dostały typową taśmę, standard w słuchawkach Stax-a po dzień dzisiejszy. Kolega Michał przedstawił dodatkowe informacje o kolorach obudowy. Robiąc to zestawienie nie wziąłem ich pod uwagę, ponieważ nie miałem i nie widziałem takich słuchawek. Jeśli pojawią się jednoznaczne informacje, to zaktualizujemy nasze opracowanie.
Model SR-4070 pojawił w roku 2001. To już czasy, kiedy Stax przyjął 580V jako standard Bias. Oficjalnie nie było informacji o modernizacji tego modelu. Faktycznie pierwsze, określane MK1, dość wyraźnie różnią się od tych, które często widzimy na publikowanych zdjęciach japońskiego producenta. Miały inny kolor obudowy, inaczej zawieszone są muszle w „U” elemencie pałąka. Nie potrzebna będzie lupa, aby dostrzec ich odmienną konstrukcję.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
SR-Sigma MK1
Słuchanie muzyki na tych słuchawkach wymaga chwili oswojenia się z takim sposobem prezentacji. Aby w pełni poznać walory Sigmy, mocy nie oszczędzajcie. Oddalenie przetwornika od ucha i ich nachylenie, to dobry pomysł. Jednak mimo grubej warstwy wełny szklanej, to ciągle częściowo otwarta konstrukcja.
Reklamowane wówczas jako panoramiczne słuchawki faktor holografii mają dobry, jednak zdecydowanie ustępują późniejszym modelom np. Omegi czy SR-007. Te słuchawki można pokochać lub szybko do nich się zrazić.
-
Ja swoje, te nowsze Sigmy, ale jeszcze z Normal Bias, sprzedałem po porównaniach do 007. Także, Wiktor ma rację, że były to próby w kierunku high-endu, ale niestety jeszcze nie to. A przecież robiłem eksperymenty ze zmianą i ilością materiału tłumiącego, z wysokością padów itp. co dawało pewne zmiany, ale zawsze nie wystarczająco.
-
Modele serii SR-SIGMA i SR-4070
Kolega Michał przedstawił dodatkowe informacje o kolorach obudowy. Robiąc to zestawienie nie wziąłem ich pod uwagę, ponieważ nie miałem i nie widziałem takich słuchawek. Jeśli pojawią się jednoznaczne informacje, to zaktualizujemy nasze opracowanie.
w internecie stosunkowo łatwo możnaby znaleźć ich (zgodne z opisem) zdjęcia... poprosiłem jednak znajomego (który rzekomo ma je wszystkie - od niego ten opis) o zdjęcia przy równym oświetleniu / kolejno ich obok siebie ale niestety nie mógł aktualnie zrobić (niedawna przeprowadzka i wciąż jeszcze się nie do końca rozpakował) - może w późniejszym czasie podeślę
nie chcę zbytnio być adwokatem tego opisu (nawet jeżeli osobiście uważam że ze sporą szansą jest poprawny nie jest to jednak informacja którą zweryfikowałem osobiście i nie chcę 'powielać' opinii innych - jak ktoś publikuję opinie w swoim imieniu to powinna być to jego opinia a nie kopiuj wklej bo nagle tracimy rzetelność a kłamstwo powtórzone milion razy staje się prawdą)
dlatego poczekam aż będę mógł wszystkie porównać bezpośrednio albo spotkam więcej par (ewentualnie w międzyczasie publikując zdjęcia)
przy sigmach nb zaznaczyłbym jeszcze wyjątkowo wysokie wymagania które stawiają one na źródło (nie zagrają z małych wzmacniaczy a bardzo się proszą o srd7 / lrt (jakby miał gniazda na normal bias) ) oraz... iż nie należy ich wybierać szukając 'szybkości brzmienia' rozsławiającej staxy (przynajmniej w moich odczuciach - z zaznaczeniem oczywiście że porównujemy tutaj do innych staxów) - jednak w zamian otrzymujemy piękną i wyjątkowa sygnaturę... - nie należy ich oceniać bez odsłuchu bo jeśli jest to coś czego akurat dana osoba szuka (a z chęcią posadziłbym z nimi fanatyka hd800) to zagrają dla tej osoby idealnie... jeżeli zaś nie trafi w kogoś gusta - to ponownie mamy tutaj bardzo fajną, wyjątkową parę - jedynie nie trafiła ona akurat w gusta i nie ma co nas tym płakać ani na to narzekać - gusta są różne i trzeba o tym wiedzieć
-
@whero2
Trafnie ująłeś temat wprowadzania do naszego zestawienia informacji, które powinny być rzetelnie zbadane. Może to trochę nieskromnie zabrzmi, ale robimy pierwsze kompletne opracowanie o słuchawkach Stax-a od 1960 roku do dzisiaj.
Dziękuję za zrozumienie.
-
SR-Sigma MK2
Simy dostały nowy kabel około roku 1979 roku. I po tej taśmie można odróżnić drugą serię w standardzie Normal Bias. W moim odczuciu nie ma istotnych zmian w brzmieniu pomiędzy modelami NB.
-
SR-Sigma Professional
Moim zdaniem najciekawszy model opisywanej gamy słuchawek. SR-Sigmę PRO rozpoznać można po brązowym kolorze pałąka, obudowy i kabla. Premiera wersji Pro była w 1987 roku. Cześć słuchawek SR-Sigma, i tych Normal Bias, i tych Professional, sprzedawana była z dedykowanym stojakiem, w kolorze szarym dla NB i brązowym dla Pro.
-
SR-4070 - ogólnie
Model SR-4070 ujrzał światło dzienne w 2001 roku. Były to pierwsze zamknięte elektrostaty Stax-a. Z czasem doceniłem ich zalety. Mimo lekkiej niewygody przy dłuższym słuchaniu mogą sprawić wiele radości.
Skaczemy po datach w dziejach Staxa, jesteśmy trzy lata po premierze słuchawek SR-007, a tu nie było jeszcze ani słowa o tym znanym modelu. Po drugich Omegach, to kolejne bardzo dobre słuchawki w dziejach japońskiego producenta. Z przekonaniem mogę napisać, że to już high end.
SR-4070 są gdzieś pośrodku SR-007 mk1 i gamy SR-Lambd Professional/ SR-Lambda Signature/ SR-Lambda Nova Signature. Dobry bas, lekkość sopranów i solidna izolacja akustyczna od otoczenia, pozwolą cieszyć się spektaklem muzycznym.
Były dwie wersje SR-4070. Pierwsza miała tylko numeryczne oznaczenie numeru seryjnego. Konstrukcja zawieszenia muszli i kształt earcups, nieco utrudniają przyleganie słuchawki do ucha. Muszle mk1 były lakierowane z lekkim połyskiem. W drugiej serii poprawiono zawieszenie, które znacząco poprawiło komfort ich używania. Ponadto wykończenie muszli mk2 zrobiono lekko matowe. Nadawano im oznaczenie numeru seryjnego numeryczne i alfanumeryczne.
-
SR-4070 MK1
.
-
SR-4070 MK2
.
-
Raz jeszcze zestawienie opisanej serii Stax:
SR-Sigma MK1
SR-Sigma MK2
SR-Sigma Professional
SR-4070 MK1
SR-4070 MK2
-
Modele serii SR-Gamma i SR-Alpha
Wchodzimy w epokę czarnych plastikowych słuchawek z uniwersalnym pałąkiem. Właśnie ten pałąk, to przekleństwo Lambd, Sigm, no i oczywiście Gamma i Alpha.
SR-Gamma/ SR-Alpha to seria 6 słuchawek. De facto trzech, ponieważ Stax wówczas rozpoczął podział modeli na swój rynek i resztę świata. Moim zdaniem nie ma żadnych różnic pomiędzy nimi. Alpha sprzedawana była tylko w Japonii, Gamma dla reszty klientów.
Podawane przez Staxa daty premier powyższych modeli są inne, niż te publikowane w ówczesnych katalogach. W opisie modeli przyjmę takie, które stanowią cyfrowe i papierowe reklamy Gamma/ Alpha.
W obydwu modelach zastosowano przetwornik budową i rozmiarem zbliżone do serii 1-5 oraz serii X. Lekkie, wygodne, ekonomiczne, a przy tym dające słuchaczom bardzo dobrą jakość dźwięku. Ta filozofia pozwoliła Staxowi sprzedawać je od 1985 roku przez kolejne dziesięć lat.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
Modele serii SR-Gamma i SR-Alpha
. Moim zdaniem nie ma żadnych różnic pomiędzy nimi.
osobiście przynajmniej rozróżniłbym wersje na pro i normal bias
oraz ewentualnie zaznaczył iż mamy tutaj (przynajmniej) dwie różne wersje nausznic przy gammach - jedną zgodną z materiałami w kształcie 'dzwonka' i drugą bardziej 'klasyczną' o prostszym owalnym kształcie
jeżeli mówimy o plastikowych obudowach i pałąkach to zwrócę uwagę na to że nie można ich zastąpić 'klasycznymi' staxowymi pałąkami - obudowa jest krótsza i pałąk się nie zaczepi (wedle zdjęć i szybkich oględzin wygląda jakby miało być podobnie ale niestety tak nie jest)
-
SR-Gamma Normal Bias
Pierwsza Gamma pojawiła się w roku 1985. To były czasy, w których Stax przechodził z 6 pinowego wtyku (NB 230V) na nowy standard złącza 5 pinowego (PRO 580V). Urządzeń obsługujących słuchawki Professional sukcesywnie przybywało, jednak rynek był nasycony tymi pierwszymi. Myślę, że z tego powodu pojawiła się SR-Gamma NB równolegle z japońskim odpowiednikiem SR-Alpha NB i Alpha PRO.
Obie serie, Gamma i Alpha, możemy zaklasyfikować do kategorii dobrych słuchawek HiFi. Mimo swoich niewielkich rozmiarów zaskoczą słuchacza uniwersalności.
-
.
-
SR-Gamma Professional
Kolejnym modelem tej generacji słuchawek była SR-Gamma PRO. Z wyglądu jest taka sama, jak pierwsza Gamma NB. Różni się logotypem z boku pałąka i wtyczką. Zmodyfikowany został przetwornik do standardu PRO 580V.
W obecnych czasach nowy wtyk PRO daje większe możliwości wykorzystania tych słuchawek. Moim zdaniem Gammy Pro grają bardziej przestrzennym dźwiękiem. W zakresie balansu tonalnego sporych różnic nie zaobserwowałem.
-
.
-
SR-Gamma Pro Excellent
Ten model pojawił się w katalogu z okazji 50-lecia Stax-a. To nie była wersja stricte jubileuszowa, po prostu pojawiła się w tym właśnie czasie.
Stax zastosował w nich inne, większe earpady. Rzeczywiście są wygodniejsze i lepiej przylegają do ucha. Na podstawie bezpośrednich porównań obu wersji Pro, trudno mi określić skalę poprawy poza komfortem.
-
.
-
Oprócz bardzo przyzwoitego i wysokiej jakości brzmienie to drugą wyjątkową cechą modelu Gamma jest lekkość konstrukcji. Bardzo wygodne, można słuchać godzinami bez zmęczenia.
-
to się dzisiaj sam nauczyłem że moje gammy to nie 'zwykłe pro' a wersja excellent ;) (nie wiedziałem że była to różnica pomiędzy nimi - sądziłem że wychodziły obydwie wersje równolegle - dzięki za informacje)
-
SR-Alpha - aktualizacja 30.09.2020
Wcześniej napisałem o sześciu modelach serii Gamma/ Alpha. Jednak na ten moment, w oparciu o ponowną analizę dokumentów, które posiadam oraz obserwacji japońskiego rynku wtórnego słuchawek Stax, przyjąłem założenie na potrzeby opracowania, że nie było modelu SR-Alpha Normal Bias.
-
SR-Alpha PRO
W roku 1985 na rynek trafiły słuchawki SR-Alpha Professional. Model bliźniaczy do wcześniej opisanych SR-Gamma PRO. Dedykowany był wyłącznie na rynek japoński.
-
.
-
SR-Alpha Pro Excellent
Model japoński Alpha Excellent zaprezentowano na 50-lecie istnienia firmy Stax. Moim zdaniem nie ma różnicy pomiędzy wersją na resztę świata, czyli SR-Gamma Pro Excellent.
-
.
-
Podsumowanie modeli opisanej serii:
SR-Gamma Normal Bias
SR-Gamma Professional
SR-Gamma Pro Excellent
SR-Alpha Professional
SR-Alpha Pro Excellent
-
Modele serii Lambda
Lambda - piękna karta historii Stax-a. Najbardziej popularny model słuchawek elektrostatycznych produkowany od roku 1979 z modyfikacjami do dzisiaj. Na osi czasu Lambdom wprowadzano zmiany, raz lepsze, raz gorsze. Wszystko po to, aby dać klientom high end-owe słuchawki za rozsądną cenę.
W zakładce ELETROSTATY jest wątek poświęcony tym słuchawkom. Lista słuchawek jest długa, dlatego proponuję podział na dwie grupy: modele od SR-Lambda NB do SR-407 oraz od modelu SR-507 do SR-L700 MK2. Uzasadnieniem takiego podziału są 507-ki, od których zaczyna się era Lambd "advanced". Może i bardziej zaawansowane, chociaż moim zdaniem te wcześniejsze Lambdy mają w sobie to coś, co określa się szkołą grania/ sygnaturą Stax-ów.
W szczególności podział Lambd:
- zestawienie 1.:
SR-Lambda Normal Bias
SR-Lambda Professional
SR-Lambda Pro Classic
SR-Lambda Pro Spirit
SR-Lambda Signature
SR-Lambda Nova Basic
SR-Lambda Nova Classic
SR-Lambda Nova Signature
SR-202
SR-303
SR-404
SR-404 Limited Edition
SR-207
SR-307
SR-407
- zestawienie 2.:
SR-507
SR-L500
SR-L700
SR-L300 Limited Edition
SR-L300
SR-L500 MK2
SR-L700 MK2
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
SR-Lambda Normal Bias
Rok 1979 to narodziny pierwszego modelu Lambd. Stax na początku tej serii produkował słuchawki w standardzie niskiego biasu, czyli 230V z wtykiem na sześć pinów. Przez kolejne 31 lat stały się najpopularniejszym modelem japońskiego producenta.
Te stare i obecnie produkowane Lambdy nadają się do słuchanie wszystkich gatunków muzyki. Mówi się, że brakuje im basu. Trochę w tym prawdy jest, ale na tle innych (wyższych) modeli staxowych słuchawek, źle nie będzie. W zamian dostaniemy piękną średnicę i wyjątkowe wysokie tony.
W realiach obecnie obowiązującego standardu wzmacniaczy Stax-a pierwsza Lambda i wcześniej opisane modele słuchawek Stax na Normal Bias sprawią miłośnikom elektrostatów problem. Słuchawki na wtyk PRO da się słuchać na wzmacniaczach Normal Bias, niestety w drugą stronę tak podłączyć ich nie można.
Rozwiązaniem jest użycie kablowego adaptera oraz starego energizera Stax ze stałym biasem jako „dawcę” 230V. Szczegóły tej nieskomplikowanej modyfikacji można znaleźć w temacie „Elektrostaty – wątek ogólny”. Moim zdaniem warto spróbować i usłyszeć pełnię możliwości „starych” Staxów na dobrych współczesnych wzmacniaczach.
-
.
-
SR-Lambda Professional
Trzy lata po pierwszych Lambdach przyszedł czas w 1982 roku na wersję PRO. Świetne słuchawki. Wspaniała scena, przestrzenna prezentacja muzyki i dobry zakres wszystkich zakresów częstotliwości. Moim zdaniem najbardziej uniwersalne Lambdy.
Budową nie różnią się od poprzedniczki. Wszystko czarne, czarna obudowa, czarny pasek i pałąk, czarny kabel zakończony "srebrnym" wtykiem. To jeszcze nie generacja przewodników z super czystej miedzi oraz pozłacanych wtyków, a jednak bardzo dobra jakość dźwięku.
-
.
-
SR-Lambda Signature
Pierwsze i ostatnie takie Lambdy. W 1987 roku model SR-Lambda Signature umocnił pozycję Stax-a w segmencie słuchawek High End. Zastanawiałem się nie raz, nie dwa, co sprawia, że przy identycznym kształcie driverów można uzyskać tak różne brzmienie.
Według oficjalnych informacji Japończyków w tym modelu użyto cienkiej membrany o grubości jednego mikrona. Ale czy to wystarczyło? Raczej nie. Przecież w Sigmach Pro też była identyczna folia, a jednak znacząco ustępują Signature. Wybitne brzmienie SR-Λ Signature to moim zdaniem suma wielu składowych. Nie bez znaczenia musiały być: materiał z którego wykonano membranę i statory, powłoki tych drugich, odstęp pomiędzy statorem a membraną.
Kolorem stanowią zapowiedź SR-Omegi i SR-Sigmy Pro. Tylko te trzy pary słuchawek miały ciemno brązowy kolor, gustownie dopasowane earpady i kabel. W tych Lambdach po raz pierwszy użyto pozłoconych pinów wtyczki.
W dołączonej instrukcji obsługi Signature Stax przemilczał jedną ważną kwestię. Nie ostrzegł posiadaczy tych słuchawek, że przy ich używaniu czas się zatrzyma. A tak na poważnie, to doznania towarzyszące słuchaniu muzyki będą wyjątkowe. Nie musimy wytężać słuchu, aby rozpoznać wszystkie detale w odtwarzanym utworze. Nie musimy skupiać uwagi, aby poustawiać instrumenty na scenie. Nie musimy szukać holografii, aby poczuć atmosferę sali koncertowej.
Moim zdaniem SR-Lambda Signature zasługują na podium w rankingu wszystkich słuchawek w dziejach Stax-a.
-
.
-
SR-Lambda Pro Classic
W roku 1992 do oferty Stax-a trafiła wersja ekonomicznych Lambd Professional. Wersja eksportowa nazywała się Lambda Pro Classic. Niewiele różniła się od pierwowzoru. Miały inny kabel i system zawieszenia paska, identyczny do tego z serii Gamma/ Alpha. Pasek pałąka miał złocone napisy.
-
.
-
SR-Lambda Spirit
Również w 1992 roku sprzedawana była wersja budżetowych Lambd Professional dla klientów w Japonii pod nazwą Lambda Spirit. To identyczny model do SR-Lambda Pro Classic.
-
.
-
SR-Lambda Nova - ogólnie
Po sukcesie SR-Omega, a przed upadłością Stax-a (tego pierwszego Stax założonego przez pana Naotake Hayashi) w roku 1994 pojawiła się generacja Lambd Nova. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w zamyśle ówczesnych menadżerów, miała być nową gwiazdą w kategorii słuchawek.
Seria trzech modeli SR-Lambda Nova zasługuje na szczególną uwagę z kilku powodów. Były to ostatnie słuchawki, które wieńczyły dorobek założyciela Stax. Człowieka i firmy, którego produktu na trwale zapisały się w historii audio. Z racji faktu upadłości, która niebawem nastąpiła ilość wyprodukowanych egzemplarzy była ledwie kilkutysięczna. Wówczas dystrybucja japońskiego producenta poza Japonią nie była tak imponująca jak dzisiaj. Dlatego rynek wtórny, a z tym związana dostępność tych słuchawek jest ograniczona. Widać to po cenach, zwłaszcza modelu Nova Signature.
Moim zdaniem wszystkie trzy modele możemy uplasować bardzo wysoko w rankingu Lambd. Powstały jeszcze w erze dominacji konstruktorów nad księgowymi. Słuchaczowi z Lambdami Nova na głowie nie zabraknie staksowej sygnatury dźwięku.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
.
-
Piękna to kolekcja u Ciebie, Wiktorze. Kiedyś miałem Nova Signature i żałuję że sprzedałem.
-
SR-Lambda Nova Basic
Podstawowym modelem tej serii były słuchawki oznaczone "Basic". Ciekawe i ładnie brzmiące słuchawki. Pod względem designu nie odbiegają od późniejszych wersji SR-202, czy SR-207. Idealny starter w wielki świat elektrostatów.
-
.
-
SR-Lambda Nova Classic
W 1994, roku premiery tej gamy Lambd na rynek trafiły również Nova Classic. Budową, a właściwie kolorystyką zbliżały się do modelu Signature. Jasno brązowe obudowy stały się wzorniczym standardem referencyjnych Lambd, do czasu pojawienia się w 2010 roku pięćset siódemek.
Słucha się ich bardzo dobrze, nie sprawiają wrażenia słuchawek ze sztucznym basem. Mają ładne zestrojenie wszystkich zakresów pasma. Porządne i wygodne do odbioru muzyki przez wiele godzin.
-
SR-Lambda Nova Signature
To określenie w historii słuchawek Stax-a pojawiło się kilka razy. Należy wziąć pod uwagę fakt, że poza zbiorem liter Signaure, podobieństwo do SR-Lambda Signature kończy się. Wzorniczo widać nowy trend Japończyków. Do zbliżonej kolorystki muszli modelu Classic, dodano skórzany brązowy pasek i brązowe pady.
-
.
-
SR-202
Nowy Stax, nowe modele, nowe oznaczenia. Jest rok 1999. Na rynek trafiła nowa seria Lambd. Bazowym modelem były SR-202. W tym samym czasie Stax sprzedawał nowe słuchawki kodowane SR-303 i SR-404. De facto była to kontynuacja serii Nova.
Słuchając modeli "basic" tej serii, Nova Basic i SR-207, zauważyłem pewną wspólną cechę. Otóż w porównaniu do kolejnych wyższych modeli, cechuje je większa uniwersalność i charakterystyka brzmienia w kierunku korekcji "V". Nie wiem czy to była zamierzona intencja, ale to "basic" wcale nie oznacza przeciętnego grania.
-
.
-
SR-303
Model zbliżony wyglądem do referencyjnego, czyli SR-404. W standardzie wykończenia szarym kolorem padów i paska pałąka. Z własnych obserwacji oraz opinii innych użytkowników, można powiedzieć o serii Lambd od 1999 roku - bardzo niezawodne słuchawki.
W porównaniu do wcześniejszych Lambd użyte elementy skóry syntetycznej cechuje znacznie większa trwałość. Jedynie wewnętrzna pianka/ gąbka izolująca ucho od grilla była słabym punktem pierwszej partii modeli SR-202/ SR-303/ SR-404. Stax rozwiązał problem wprowadzając earpady bez wszytej gąbki/ pianki, a w jej miejsce wymienną owalną tekstylną siatkę.
-
.
-
SR-404
Szefowie Stax-a powiedzieli, że ich zdaniem 404-ki to najbardziej udany model Lambd. Mnie też przypadły do gustu. Wykonane solidnie, a przede wszystkim niezawodne. Relacja cena/ jakość zaskoczy niejednego miłośnika słuchawek.
Więcej o brzmieniu SR-404 można poczytać w temacie "Seria Lambda".
-
SR-404 Limited Edition
30 lat po premierze SR-Lambda Stax wyprodukował pierwsze jubileuszowe słuchawki, Model SR-404 LE pojawił się w roku 2009 w limitowanej ilości 1.000 egzemplarzy. Podobieństw do seryjnych 404 poza kształtem i wtyczką nie ma żadnych. Model jubileuszowy dostał nową obudowę, nowy pałąk, nowy pasek i nowe earpady wykonane z naturalnej czarnej skóry, a kabel jest identyczny z tym, który później dostały SR-507 i SR-009.
Suma tych modyfikacji zmieniła granie wersji "Limited Edition" w porównaniu do standardowego modelu. Nie jest to rewolucja, czy skok do innej klasy dźwięku. Ale to wystarczyło, aby brzmienie SR-404 LE stało się bardziej spokojne, z lepszą sceną i holografią.
Warto mieć te słuchawki, bo łączą w sobie dwie wartości. Materialną i niematerialną. Ceny modelu na tle dzisiejszej oferty referencyjnych słuchawek elektrodynamicznych są niskie, może nawet powinienem napisać bardzo niskie. Posiadanie jednej z tysiąca wyprodukowanych sztuk "LE" to nie tylko rozsądnie wydane pieniądze, to również kawałek historii Stax-a we własnym domu.
-
.
-
SR-207
Kolejna edycja Lambd to seria SR-207/ SR-307/ SR-407 i pionierska konstrukcja SR-507. Skłonny jestem powiedzieć, że pierwsze trzy modele to raczej modyfikacja i nowe oznakowanie, niż face lifting. Może chodziło o to, aby nadać numerację pasującą do 507-ki.
W zakresie grania, to sytuacja się powtarza. Nowe 207 grają jak stare 202.
-
SR-307
Kolejnym modelem tej serii były 307-ki. W tym przypadku jest jak wyżej. To bardzo podobne słuchawki do poprzedniczki, czyli SR-303. Reprezentują podobną klasę dźwięku.
-
SR-407
Na tym modelu kończy się seria Lambd, jakie znaliśmy od premiery w 1979 roku. Przez 31 lat Stax z sukcesem oferował skromne z wyglądu, trwałe i dobrze grające Lambdy. Nie inaczej jest z modelem SR-407.
O podobieństwach pisałem dwa razy, nie ma co się powtarzać. Charakter grania SR-407 jest bardzo blisko opisywanych wcześniej czterystaczwórek.
-
Podsumowanie opisanych modeli Lambd:
SR-Lambda Normal Bias
SR-Lambda Professional
SR-Lambda Pro Classic
SR-Lambda Pro Spirit
SR-Lambda Signature
SR-Lambda Nova Basic
SR-Lambda Nova Classic
SR-Lambda Nova Signature
SR-202
SR-303
SR-404
SR-404 Limited Edition
SR-207
SR-307
SR-407
-
SR-2 uzupełnienie informacji
Za pośrednictwem polskiego dystrybutora pana Sebastiana Kientza zwróciłem się do Stax-a z prośbą o informacje w temacie SR-2. Poniżej treść odpowiedzi w oryginale:
We discussed about this with the oldest staff member of current Stax.
Unfortunately, no one know about the existence of headphones named SR-2.
Please understand this point first.
Several staff members think the followings.
The first headphones SR-1 was came on the market in 1960.
After that, SR-3 was released in 1968.
The date of the PDF (Test Report) received from your customer regarding this headphone was issued 1968 too.
By the above reasons and as the result,
it can be considered that SR-2 was manufactured for the overseas market and was separated with SR-3 at that time.
** There is no SR-2 in domestic market in Japan basically.
Znalazłem dwa dokumenty o tych słuchawkach.
-
.
-
SR-Aperio Alpha 1 - uzupełnienie informacji
Należy doprecyzować, że były jednak dwie wersja tych dynamików. Podstawowa Aperio Alpha 1 oraz Aperio Alpha Pro.
-
Nie widzę wzmianki o SR-404 Signature.
Wiktor, jak już uzupełniasz, to mam pytanie. Czy mi się rzuciło na oczy, czy zapomniałeś o nich wspomnieć?
-
Karol.
oficjalna nazwa to SR-404. Na pałąku jest napisane "Signature". Dla pewności skoryguję zestawienie.
-
To jeszcze raz:
SR-202 Basic
SR-303 Classic
SR-404 Signature
SR-404 Limited Edition
SR-207 Basic
SR-307 Classic
SR-407 Signature
-
Poniżej podsumowanie w formie tabeli opisanych słuchawek
-
.
-
Świetny pomysł z tą listą !
-
Co tam lista...
Cały ten wątek, to świetny pomysł!
A zresztą nie ma co Wiktorowi żałować, bo mu się ze wszech miar należy.
Prawda Krzysztofie? Pomysł jest wspaniały!!! :-))
-
Nie chcę przesadzać ale ten wątek zaczyna być kopalnią wiedzy na temat STAX-a i to na skalę światową :-)
Wiktor. Dziękuję (!) :-)
-
Panowie jak najbardziej się z wami zgadzam, super wątek i wielkie podziękowania dla Wiktora, ale to chyba jeszcze nie koniec, mam nadzieję;)
-
Dlatego właśnie użyłem zwrotu, że "ten wątek zaczyna być ...." ;-)
-
Modele serii Lambda - część 2. - ogólnie.
Od roku 2010 Stax rozpoczął upgrade serii Lambda. Z tego powodu podzieliłem zestawienia na dwie części. Pierwszymi słuchawkami, które poza nową numeracją dostały odświeżony design były pięćsetsiódemki. Przez kolejne dziewięć lat Japończycy, wespół z chińskim Edifier, konsekwentnie umacniali pozycję nowej generacji słuchawek.
Patrząc na portfolio Stax-a gama modeli Lambd stanowi podstawę oferty. Mimo, iż Lambdy to modele "basic", po serii siedem i dziewięć, z powodzeniem z nimi konkurują. Klienci docenili ich sposób grania. Szeroko rozumiane Lambdy sprzedawały/ sprzedają się ciągle najlepiej.
Po czterdziestce wyładniały i stały się jeszcze bardziej atrakcyjne.
;-)
Drugie zestawienie obejmie następujące Lambdy:
SR-507
SR-L300
SR-L300 Limited
SR-L500
SR-L500 MK2
SR-L700
SR-L700 MK2
-
SR-507
Począwszy od 2010 roku trwa dyskusja pomiędzy zwolennikami i tymi rozczarowanymi SR-507. Jednym pasują, innym zdecydowanie nie. Dlaczego? Uważam, że ten model nie tylko zmienił się wyglądem, zmienił się zasadniczo w sposobie grania. W porównaniu do wcześniejszych Lambd Stax postawił na metamorfozę dźwięku i chcąc nie chcąc odszedł od starej "szkoły staksa".
Pięćsetsiódemki prezentują muzykę zrywając z tym, co do tej pory cechowało Stax-a. Stały się szczegółowe, bardziej studyjne, neutralne i nieco zubożone o to coś, co kojarzymy ze starymi elektrostatami. Te zmiany są pewnie konsekwencją trendów na rynku audio, bo nie tylko Stax zmierza w tym kierunku. Moim zdaniem nowe drivery, a precyzyjniej ich budowa, zmieniły dźwięk w kategorii estetyki. Mimo tego, to dalej bardzo wysoka jakość, bliska określeniu high end.
-
.
-
507... należy uważać bo chyba dużo brzmienia zależy od konkretnej sztuki (to by też tłumaczyli dlatego tak podzielone o nich opinie są - wydaje mi się że to przy nich stax zmienił technologię 'laminacji' (- skręcane zamiast sklejane) samych przetworników i stąd się mogą brać po czasie problemy z różnicami pomiędzy poszczególnymi sztukami)
-
Dla mnie pięćset siódemki to best buy tego Producenta, takie mniejsze 009 .
-
Ten sam egzemplarz 507 słuchałem w dwóch różnych systemach. W jednym grało to chudo, bezbarwnie i "metalicznie", w innym 507 zagrały świetnie aczkolwiek nie była to typowa, STAX-owa, szkoła grania.
Dla mnie Best Buy STAXa to 404 i stare Omegi ale to oczywiście kwestia preferencji.
-
Faktycznie ,ze wzmacniaczami Staxa grają przeciętnie.
-
W uzupełnieniu informacji o słuchawkach SR-507 zamieszczam e-folder.
-
.
-
SR-L300
Ten model pojawił się później w ofercie Stax-a, po premierze L500 i L700. Był to rok 2016. Słuchawki wyglądają zgrabniej od wcześniejszych Lambd nowej generacji, ale..., no właśnie jest "ale". Problemem jest moim zdaniem pałąk. Zdecydowanie za mały na przeciętną głowę Polaka. Zawieszone na mim muszle uwierają po dłuższym używaniu. Zwróćcie uwagę na kolor kabla. Na taśmie SR-L300 pojawił się kolor niebieski.
Ta ekonomiczna wersja obudowy nie powinna zniechęcić potencjalnych nabywców zorientowanych na niedrogie słuchawki Stax-a. Mimo tych ułomności grają dobrze. Na pewno relacja cena/ jakość ma bardzo korzystny faktor.
-
.
-
.
-
SR-L300 Limited
Z okazji 80-lecia założenia firmy Stax, w roku 2018 pojawiły się drugie jubileuszowe słuchawki w historii japońskiego producenta. Powstały w ilości 800 egzemplarzy. W porównaniu do standardowych trzysetek dostały drivery z modelu SR-L700, lepsze pady, poprawione zawieszenie w pałąku i złotą plakietkę z logo Stax.
Taka wersja rocznicowych Lambd AD 2018 była ukłonem w stronę klientów. W atrakcyjnej cenie (oficjalnie kosztowały 3.500 zł) dostaliśmy prawie SR-L700. Dlatego nie ma co marudzić, że lekko uciskają głowę.
Słuchając SR-L300 Limited możemy cieszyć się jakością topowych Lambd serii siedemset.
-
.
-
.
-
SR-L500
Pięćsetki, to kolejny model z serii "advanced". Ich premiera była w roku 2015. Nowy design wzbogacono o kolejnej generacji kabel z dodatkiem srebra, drivery - według producenta membrana wykonana z ultra cienkiej folii, nowe earpady i pałąk identyczny do SR-009. Seryjnie sprzedawane były z elementami zawieszenia earcups wykonanymi z tworzywa sztucznego.
Równolegle niemiecki dystrybutor Stax-a wprowadził na rynek swoją wersję oznaczoną "PRO". Różniła się metalowymi "U" elementami zawieszenia muszli z modelu SR-507. Ta modyfikacja nie była oficjalnym produktem Stax-a, chociaż zaakceptowana przez Japończyków. Z tego powodu pominąłem ją, jako inną wersję SR-L500.
Nowe pięćsetki to kolejne uniwersalne słuchawki w ofercie Stax-a. Moim zdaniem nie rozczarują i spokojnie mogą konkurować z wieloma dwu-, a nawet trzykrotnie droższymi słuchawkami elektrodynamicznymi. Wszystkie zakresy pasma są proporcjonalne. Efekt stereofonii jest również na dobrym poziomie.
To, czego mnie brakuje w tym i innych nowych słuchawkach Stax, określam niedosytem w zakresie przestrzennego grania. Starsze modele miały ten faktor na znacznie wyższym poziomie. Moim zdaniem lepiej sprawdzą się ze wzmacniaczem lampowym.
-
.
-
.
-
SR-L500 MK2
Nowa pięćsetka pojawiła się w roku 2019. Udoskonalenia poszły w dobrym kierunku. Rzeczywiście, zamiana zawieszenia muszli była koniecznością. Mamy teraz ładne, a zarazem solidnie wykonane słuchawki. Idea odpinanego kabla może być dyskusyjna. Czy to coś w praktyce daje? Moim zdaniem skorzysta z tego najwyżej co dziesiąty użytkownik. W końcu to słuchawki do stacjonarnego radowania się muzyką. Ewentualny recabling nie rozwinie się, ponieważ Stax nie udostępni złączy innym rzemieślnikom. Kwestia awaryjności przewodu, też nie zostanie zniwelowana do zera. I tak częściej sprawcą uszkodzenia był użytkownik, niż wada produktu. Na pewno będzie można łatwo wymienić kabel na nowy lub zastosować "lepszy" od SR-L700 mk2. Innych zmian nie zauważyłem.
Te modyfikacje znacząco nie zmieniły L500 mk2. Graja bardzo podobnie, wręcz identycznie do wersji pierwszej.
-
.
-
.
-
SR-L700
Na dzień sporządzenia tego zestawienia L700 to już przedostatnie słuchawki z serii Lambd. Pojawiły się w roku 2015. Kiedy pierwszy raz otwierałem karton z tymi słuchawkami miałem mieszane odczucia. W temacie "Seria Lambd" w postach na przełomie roku 2015/ 2016 znaleźć można sporo opinii o tym modelu.
W SR-L700 został tylko kształt drivera. Poza tym wszystko jest nowe. To pierwsze Lambdy (w ich klasycznym rozumieniu) od debiutu w 1979 roku, które zostały skonstruowane od zera. Na szczególną uwagę zasługuje budowa statorów. Oparta na technologii MLER z flagowego modelu SR-009 architektura przetworników wyznaczyła nowy trend dla Lambd.
Nie są przesadnie jasne, nie męczą detalicznością. Przeciwnie, wraz z poprawioną linią basu nadają się zarówno do studia nagrań i do wielogodzinnego relaksu. W ewentualnym rankingu wszystkich Lambd, włączając SR-Sigma i SR-4070, znalazłyby się w pierwszej piątce.
-
.
-
.
-
.
-
SR-L700 MK2
Rok 2019 to okrągły jubileusz 40-lecia Lambd, a panowie od Stax-a szampana nam nie postawili. Oj, nieładnie, nieładnie. Trudno, przypomnimy im jeszcze o tym później. Pewnie zajęci byli nową wersją SR-L700 Mk2 i tym tłumaczę sobie brak imprezy.
;-)
Konstruktorzy Stax-a zrobili dobrą robotę. Ulepszone siedemsetki w nowym, nieco poprawionym wydaniu prezentują się atrakcyjnie. Zmieniono "case holder", czyli element zawieszenia muszli na pałąku, zamontowano nowy rodzaj kabla z opcją wypinania oraz wykończenie earcups zbliżone do aluminiowych elementów zawieszenia muszli.
SR-L700 MK2 grają bardzo podobnie do pierwszej wersji. To, co o L700 napisano w temacie "Seria Lambd" odnosi się również do tej zmodyfikowanej siedemsetki. Generalnie można powiedzieć, że to te same słuchawki co pierwsze L700, tylko ładniejsze.
-
.
-
.
-
Airbow & Stax
Na zakończenie zestawienia Lambd podaję informację o dwóch modowanych słuchawkach Stax-a. Nie będę ich umieszczać w zestawieniu, ponieważ to nie były produkty Stax-a. Sprzedawała je japońska firma, która specjalizuje się w tego typu modernizacjach.
Drivery poddawane były procesowi ekstremalnego chłodzenia i na tym ten upgrade polegał. Poza tym słuchawki oznaczono logo manufaktury. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie Airbow.
Modele Airbow - Stax
SR-SC11 = SR-404 Signature
SR-SC21 = SR-507
-
Na zakończenie tematu Lambd małe przypomnienie Panom od Stax-a.
-
Lista opisanych słuchawek cz.2
-
.
-
Podsumowanie serii Lambda
Przez 41 lat wyprodukowano 27 modeli słuchawek z przetwornikami Lambda. Były konstrukcje otwarte, typu ear speakers i zamknięte. Jedne wybitne, inne po prostu dobre. Jedne legendarne, inne zwyczajne. Jednak wszystkie łączy ponadprzeciętna jakość odbioru muzyki.
W moim osobistym rankingu Lambd najwyższą pozycję mają ex aequo: SR-Lambda Signature, SR-Lambda Professional, SR-404 Signature, SR-Lambda Nova Signature, SR-L700 oraz SR-4070. Za oryginalność na podium mogłyby trafić również SR-Sigma.
Jestem pełen podziwu dla Stax-a za konsekwencję i upór w dążeniu do doskonałości. Uważam, że tytuł 匠 Takumi bardziej pasuje tej serii słuchawek, niż flagowym SR-009. Dzieło dobrego japońskiego mistrza ma służyć wielu i upiększać ich codzienność.
-
Świetna robota, Wiktorze.
P.S.Lambda SR-404 to, w mojej opinii, STAX-y o najlepszych stosunku jakości dźwięku do ceny.
-
... cdn.
:)
-
Oczywiście, że "cdn.." bo to przecie dopiero początek wątku i dopiero mała rozgrzewka, prawda ? :-)))
-
Modele serii SR-Omega i SR-007
Słuchawkami potocznie zwanymi Omegami Japończycy rozpoczęli dominację w kategorii high end. Należy jednak uściślić informację, że model SR-Ω (czasami zwany Omega 1) był tylko jeden. Rodząca się wówczas legenda tych słuchawek stała się powodem do nadania serii SR-007 określenia "Omega 2". W istocie nigdy nie była ona oficjalnie używana przez Stax-a. Po części dystrybutorzy, recenzenci AV i sami użytkownicy, posługiwali się i do dzisiaj posługują się taką nazwą.
Ta pierwsza Ω została skonstruowana i zaprezentowana w 1993 roku przez Stax-a będącego własnością założyciela firmy pana Naotake Hayashi, natomiast SR-007 z 1998 roku była dziełem inżynierów nowego Stax-a powstałego w 1996 roku po upadłości pierwszego Stax-a.
-
SR-Ω
SR-Omega pojawiła się w 1993. To czas, gdy świat audio zachwycał się zestawem słuchawkowym Orpheus HE90/ HEV90. Stax pokazał swój flagowy set: słuchawki SR-Ω i wzmacniacz SRM-T2/ SPS-T2. Tych pierwszych wyprodukowano nieco ponad 600 sztuk, wzmacniacza ledwo kilkadziesiąt egzemplarzy.
Moim zdaniem najlepszym określeniem SR-Omega niech będzie cytat z naszej noblistki "Nic dwa razy się nie zdarza".
Na naszym forum jest ogłoszenie, że jakiś freak odda za grosz Omegę. Poczytajcie.
-
.
-
.
-
.
-
Piękne są te Omegi.
-
Mnie bardziej rusza ten T2 - piękna bestia :)
-
omegi są problematyczne - szkoda ich słuchać... szkoda ich nie słuchać - zbyt dużo dylematów moralnych powodują... ale zawsze zgniatają wszystko inne jak tylko się pojawiają na jakimś spotkaniu ;)
(no tyle można napisać nostalgicznie - jeszcze nie miałem szansy spóbować osobiście - liczę na brak zawodu ;) - w dzisiejszych czasach trzeba być optymistą)
-
Omegi są o tyle problematyczne, że jakość dźwięku, które z siebie wydają jest, moim zdaniem, zupełnie "bezproblematyczna" ;-)
Wzorniczo super. Nawet jak na dzisiejsze czasy.
-
Problemem wielu SR-Omega jest awaryjność driverów. To fakt. Jednak jest na to sposób i nasz forumowy kolega Krzysztof_M potrafi dać im drugie życie.
Drugim problem jest ich niedostępność. Niestety, na to recepty nie ma i w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie.
-
SR-007 MK1 (BR) złoto-brązowe
W roku 1998 zadebiutowały słuchawki serii 007. Z czasem zyskały określenie MK1. Do roku 2001 produkowane były w jednym standardzie wykończenia złoto-brązowym na rynek japoński i na eksport. Pierwsza seria tego modelu miała oznaczenie numeryczne według kodowania zaczynającego się od siódemki. Przykład: 70001.
Recenzji siódemek napisano setki. Tu na naszym forum w wątkach "Stax SR-007 Omega 2" i "Elektrostaty" jest ich również wiele. Moim zdaniem seria MK1, ta opisywana i ta złoto-czarna, o której będzie mowa, to po SR-Ω kwintesencja starej szkoły brzmienia Stax-a.
-
.
-
SR-007 MK1 (BL) złoto-czarne
To kolejna wersja pierwszej serii siódemek. W takim zestawieniu skóry i aluminium była produktem eksportowym. Na przełomie roku 2001/ 2002 około numeracji 71300 produkowano je równolegle ze złoto-brązowymi. Później około 2004/ 2005 roku pojawiła się druga generacja MK1 również oferowana w dwóch kolorach skóry. Wówczas nadano im nowy standard numeracji w postacie alfanumerycznej. Przykład: SZ1-1000.
Różnice w dźwięku pomiędzy modelami pierwszej serii są na granicy słyszalności. Czytałem różne komentarze o tym, że najlepiej grają modele z partii pierwszych dwustu egzemplarzy. Nie potwierdzam tego. Według moich porównań nie ma szczególnego powodu, aby tak powiedzieć. Moim zdaniem najlepiej grają modele późniejsze z początku serii alfanumerycznej.
Uwaga - podawane daty, poza rokiem premiery SR-007, obarczone są ryzykiem nieznacznego błędu. Opracowując to zestawienie posługiwałem się różnymi dokumentami, kopiami rachunków, rozmowami z właścicielami tych modeli. Oficjalnie Stax nie publikował takich informacji.
-
.
-
SR-007 A
W 2007 roku Stax zaprezentował kolejną wersję serii 007 oznaczoną na rynek japoński literką "A", a dla pozostałych rynków dystrybucji "MK2". Te pierwsze do sierpnia 2020 były ofertą wyłącznie dla Japończyków. Oczywiście każdy turysta mógł kupić je sobie w bardzo wielu japońskich sklepach, jednak oficjalny eksport kanałem dystrybucji słuchawek wymagał zgody szefa Stax-a. Taką skomplikowaną procedurę musiał przejść polski przedstawiciel pan Sebastian Kienitz.
Nowe SR-007A wykonano w kolorystyce srebrno-czarnej. Oznaczenie numeru seryjnego było alfanumeryczne i zaczynało się od SZ2, potem numer zaczynający się od tysiąca. Przykład: SZ2-1000.
Przy tej okazji odniosę się do pojawiających się na anglojęzycznych forach określeń "007 2,5" czy "007 3,5" i podobnych. Nie ma czegoś takiego. To nadinterpretacja forumowiczów w sobie tylko znanym celu. Ludzie kupują takie teksty i bezkrytycznie je powielają.
W porównaniu z pierwszą serią siódemek nowe 007A i te dedykowane na eksport 007MK2 grają wyraźnie inaczej. Według moich preferencji utraciły dotychczasową przestrzenność i otwartość wyższych zakresów częstotliwości, stając się ciemniejszymi i skupionymi na prezentacji średnicy.
Niezależnie od powyższego to i tak jedne z lepszych słuchawek w historii Stax-a.
-
.
-
SR-007 MK2
Podobnie jak te opisane powyżej na rynek trafiły w 2007 roku. Wersja w całości w kolorze czarnym była produktem eksportowym. Kolorystyka, to wszystko co różni oba modele. Oznaczenia modelu MK2 zaczynały się od SZ3 i numeru od tysiąca. Przykład: SZ3-1000.
Moim zdaniem grają podobnie do wersji japońskiej. Ewentualne niuanse mogą wynikać z danej partii driverów, earpadów i czasu ich używania. W kategoriach awaryjności, te i modele SR-007 MK1, cechuje bardzo dobra jakość wykonania.
-
.
-
.
-
Podsumowanie modeli serii SR-007
W mojej ocenie cała seria 007 zasługuje na szczególną uwagę. Po części były sukcesorem legendy SR-Ω i Stax dobrze wykorzystał swoje przysłowiowe pięć minut. Przez wiele lat siódemki uznawane były za jedne z najlepszych słuchawek w świecie audio.
O ile w latach dziewięćdziesiątych było to słuchawki bardzo drogie, to teraz stały się w tej kategorii przystępne. Dzięki temu wielu miłośników może dzisiaj cieszyć się i delektować muzyką o najwyższej jakości.
W formie tabelki przygotowałem zestawienie opisanych czterech modeli SR-007.
-
.
-
Panowie, w dobie szalejącego wirusa możnaby sobie trochę pofantazjować? Czy Wiktor mógłby ze swoim (chyba) całkowitym zestawem Staxów otworzyć wystawę słuchawek? Np. w Akademii Muzycznej czy na Uniwersytecie w Katowicach, lub w którymś z muzeów? Na otwarcie naturalnie zaprosić przedstawicieli Staxa z Japonii, pana Kienitza i paru innych znamienitych gości, może jakiś sponsorów, nagłośnić medialnie? Sam Stax byłby z pewnością zainteresowany, nie mówiąc o wielu zwiedzających melomanach. Może dałoby się wygospodarować jakiś pokój do odsłuchów i wpuszczać chętnych na termin i za biletami... A może mi tylko uderzyła corona do głowy... :)
-
Panowie, w dobie szalejącego wirusa możnaby sobie trochę pofantazjować? Czy Wiktor mógłby ze swoim (chyba) całkowitym zestawem Staxów otworzyć wystawę słuchawek? Np. w Akademii Muzycznej czy na Uniwersytecie w Katowicach, lub w którymś z muzeów? Na otwarcie naturalnie zaprosić przedstawicieli Staxa z Japonii, pana Kienitza i paru innych znamienitych gości, może jakiś sponsorów, nagłośnić medialnie? Sam Stax byłby z pewnością zainteresowany, nie mówiąc o wielu zwiedzających melomanach. Może dałoby się wygospodarować jakiś pokój do odsłuchów i wpuszczać chętnych na termin i za biletami... A może mi tylko uderzyła corona do głowy... :)
kilku co najrzadszych wersji brakuje i wciąż ich szuka (o ile pojawią się w względnie sensownych a nie kierowanych jedynie wartością kolekcjonerską cenach)
problematyczne... firmy nie chcą promować sprzętów używanych bo ogółem wolą sprzedać nowy produkt + przedstawianie sprzętów używanych 30-40 letnich jako 'odpowiedników' tych modeli w sposób reprezentatywny jest problematyczne - wszystkie sztuki po tych latach będą grały odrobinę inaczej
dochodzą problemy związane z udostępnianiem publicznie co rzadszych sprzętów - osobiście miałbym problem udostępniając sprzęt do takiego wydarzenia i spodziewałbym się że sprzęt zostanie objęty jakąś formą ubezpieczenia przez zewnętrzną firmę - nie zaufałbym że każdy odwiedzający (chyba że spotkanie w formie średnio zamkniętej bez dużych ogłoszeń / zaproszeni przedstawiciele prasy itp.) będzie wiedział jak się obchodzić ze sprzętem w spokojny i bezpieczny sposób.. + wypadki się najnormalniej w świecie mogą zdarzyć i nikt nie chce się nagle spotkać z perspektywą pokrycia wartości kilku oryginalnych omeg w perfekcyjnym stanie przez to że źle oparł się o stół - takimi rzeczami należałoby też się zająć - na pewno uspokoi to lekko atmosferę
na pewno byłoby to ciekawe bo w końcy byłaby opcja posłuchania dużej ilości sprzętów na podobnych torach i bezpośredniego ich porównania pomiędzy sobą
na pewno jest to do przemyślenia ale patrząc na aktualną sytuację w polsce nie spodziewałbym się żeby ktokolwiek zaczynał coś planować przed wiosną / latem
jakbym miał osobiście coś takiego próbować organizować (nie posiadam nawet w przybliżeniu odpowiedniej ilości sprzętu ani 'znajomości' / rozpoznawalności pozwalającej mi na bezpośrednią, bezproblemową rozmowę 'na poważnie' z osobami decyzyjnymi które mogłyby pomóc organizować sprzęt dodatkowy, miejsce i atencję 'publicystów' - prawdopodobnie firmy byłyby bardziej skłonne do współpracy jakby całe spotkanie miałoby wywołać dodatkowy marketing) pewnie osobiście spróbowałbym porozmawiać z Grobel Audio (chyba mają pod warszawą sale demo nie najmniejszą) i innymi firmami które mogłyby chcieć zaprezentować swoje produkty i nimi dopełnić łańcuszki (na pierwszą myśl przychodzi Łukasz Fikus i lampizator) - na wpół zamknięte spotkanie oznacza też uczestnictwo starszych (nie wiekiem a 'stażem' i wartością systemów) wyjadaczy perfektujących swoje systemy jak i wysokoprofilowych klientów (gdzie avs może być trochę zbytnio zatłumionym środowiskiem ale na wpół zamknięte sporkanie z rzadszym, z bardziej 'elitarnej' półki sprzętem zachęca do uczestnictwa) - tak możnaby ideę takiego spotkania 'sprzedać' firmom uczestniczącym - przyszły rok będzie całkiem specyficzny - brak targów międzynarodowych będących naraz szansą na prezentację nowych sprzętów (dodatkowo zwiększających zainteresowanie recenzentów i gwarantujących wzmiankę o marce w publikowanym "opisie wrażeń z targów") jak i stosunkowo przewidywalnym wydatkiem na który szedł budżet co parę miesięcy (wynajem miejsca, stworzenie stanowiska, opłacenie ludzi) a od prawie roku w tym momencie właściwie kasa ta leży i jest odkładana "na przyszły rok" (w pracy mam kontakt z kilkoma firmami motoryzacyjnymi i przynajmniej tak to u nich wygląda - sądzę że tutaj nie będzie znacznie inaczej - ewentualnie w innej skali)
najfajniej oczywiście dla wszystkich byłoby to zrobić i połączyć z publiczną premierą sprzętu (następca 009s ;) ) - czyli premiera orfeusza 2 w wersji dla stax'a z przeglądem ich całej przeszłości ;) (może nawet dałoby się przekonać staxa na przywiezienie jednej z ich par głośników - chyba nad japońskim zakładem wciąż mają pokój demo z nimi (i większością słuchawek - chyba nie ma wśród nich niestety srx mk3 pro których również z tego co kojarzę wciąż wiktor również nie posiada)
tak że tamat jest obszerny i najlepiej by było żeby Wiktor (oczywiście jeżeli ma na to ochotę) zapytał się osób które zna w Stax'ie czy nie mają jakiejś premiery na horyzoncie przy której możnaby takie coś zorganizować
-
temat jest bardzo obszerny.. i w zasadzie nie jest to coś co będzie się organizować wspólnie i publicznie - możemy okazać gotowość do wsparcia i o ile przykładowo Wiktor byłby skłonny zainteresować się sprawdzeniem czy takie coś byłoby możliwe to dopiero można zacząć to planować
ogółem podejść do tego można na multum sposobów bo w zasadzie wszystko jest możliwe - pytanie jest co tak naprawdę byłoby celem takiego spotkania i co "mamy do zaoferowania" za wsparcie okazane przez firmy które udostępniałyby sprzęt - czy to będzie rozgłoszenie nowego produktu / zamówienia na droższy (który zazwyczaj nie sprzedaje się aż tak często) sprzęt / czy też publicystyka ...
też należałyby się zastanowić jak bardzo nam zależy po prostu na spotkaniu gdzie można usiąść na spokojnie przy herbacie i kawie i porozmawiać o hobby (na co ostatnie miesiące raczej nie dawały zbyt dużo okazji) gdzie akurat w tle leży ciekawy sprzęt a o ile na większym spotkaniu gdzie głównym punktem programu mają być wyższej klasy sprzęty i na nich się skupiamy...
-
@whero2: Ooooojojoj, rozpędziłeś się mocno... A ja chciałem tu tylko krótko pomarzyć... A przecież już była taka inicjatywa spotkania miłośników Staxa na Mazurach pod skrzydłami polskiego dystrybutora, ale chyba jakoś upadła. Może będzie to możliwe kiedyś, ewentualnie najpierw jako mini-event. Ale my tu rozprawiamy off-topic, dajmy wrócić Wiktorowi do tematu.
-
@whero2: Ooooojojoj, rozpędziłeś się mocno..
Delikatnie powiedziane :-)
@whero2. Zorganizuj takie spotkanie wg. własnej wizji. Przyjedziemy :-)
Odbyło się już kilka dużych spotkań słuchawkowych na AH (Warszawa, Poznań, Swarzędz k/Poznania). Największe w warszawskiej Zachęcie (Wiktor. Pamiętamy! :-) ).
Proponuję, na tym etapie, nie dzielić włosa na czworo. Zapewniam, że jeżeli przyjdzie co do czego, to są tutaj osoby, które zdecydowanie wiedzą co i jak mają robić.
Ductusie. Marzenie jak najbardziej słuszne. Też od jakiegoś czasu marzy mi się coś takiego.
-
Seria modeli 009 - ogólnie
Na serię modeli dziewięć w dniu sporządzenia opracowania składają się:
SR-009 - premiera wiosną 2011
SR-009 S - premiera latem 2018
SR-009 BK 80th Anniversary - premiera zimą 2018
Z uwagi na zapowiedź następcy SR-Omega oczekiwania miłośników Stax-a były ogromne. W części japońscy inżynierowie zrealizowali swój plan. Na pewno gama dziewiątek wśród obecnie produkowanych elektrostatów zasługuje na miano najlepszych słuchawek.
-
SR-009
W roku 2011 doczekaliśmy się nowego flagowca. Już pod koniec roku 2010 pojawiła się zapowiedź tego modelu. Określano je wówczas C32. Sporo było spekulacji. Na naszym forum też żyliśmy tym wydarzeniem.
No i dotarły do Polski przed premierą. To był bardzo miły gest panów od Staxa, że właśnie Audiohobby miało okazję zapoznać się z SR-009 jako pierwsze na świecie.
Zupełnie nowa konstrukcja słuchawek i innowacyjna technologia wykonania statorów zwróciły uwagę miłośników Staxa i recenzentów AV. Dużo o nich napisano. I tu na naszym forum jest temat poświęcony dziewiątkom.
-
.
-
.
-
SR-009 S
Ulepszona wersja dziewiątek z literką "S" pojawiła się w latem 2018 roku. Różnią się od pierwszego modelu materiałem użytym do produkcji statorów, kształtem grilla w aluminiowym pierścieniu, kablem, padami i pałąkiem bez nazwy modelu.
Na pierwszy rzut oka nie są to rewolucyjne innowacje. Zmiana w sposobie grania jest, jednak niewielka.
Świetny opis z porównania SR-009S z klasyczną dziewiątką można znaleźć w temacie "Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami". W innym wątku o dziewiątkach też jest kilka interesujących recenzji nowego flagowca.
-
.
-
SR-009 BK 80th Anniversary
Jesienią 2018 roku rozpoczęła się dystrybucja limitowanej serii SR-009 BK. To trzecie jubileuszowe słuchawki w historii Stax-a, kolejne po SR-404 Limited Edition i SR-L300 Limited. Wyprodukowane w ilości 180 sztuk.
Można powiedzieć, że to grafitowo-czarna wersja klasycznej dziewiątki z nowym kablem, innymi earpadami i jubileuszową plakietką. Sposób grania jest zbliżony do SR-009.
-
.
-
.
-
Seria słuchawek typu IN-EAR - ogólnie.
Początki przenośnych słuchawek Stax-a sięgają roku 1995. Wtedy pojawiły pierwsze mini elektrostaty. W takim standardzie wyprodukowano 5 modeli:
SR-001 (słuchawki + wzmacniacz) - 1995 rok
SR-001 mk2 (słuchawki + wzmacniacz) - 1997 rok
SR-002 (słuchawki + wzmacniacz) - 2012 rok
SR-003 (tylko słuchawki lub w zestawie jako set SRS-005) - 1997 rok
SR-003 mk2 (tylko słuchawki lub w zestawie jako set SRS-005 mk2) - 2012 rok
Pierwsze trzy modele oferowano w zestawach z przenośnym wzmacniaczem. Typ złącza słuchawek to staksowy standard 6 pinowy mini wtyk. Słuchawki i wzmacniacze pasują do siebie wzajemnie bez potrzeby adapterów i innych przejściówek.
To rzeczywiście małe słuchawki i mały wzmacniacz, który można zasilić dwoma bateriami/ akumulatorkami typu "paluszek" lub z zasilacza. Wszystkie mają wejście audio przez mini jack.
Dwa ostatnie modele wyposażono w typowy 5 pinowy wtyk.
-
SR-001
W roku 1995 była premiera tego zestawu. Standardowo sprzedawane były w zestawie ze wzmacniaczem SRM-001, zapasowymi wkładkami i krótkim kablem mini jack. Oferowano je w kartonie i w blistrze.
Pierwsze mini elektrostaty łatwo odróżnić od następcy 002. Choć budowa słuchawek jest niemal identyczna, to można je poznać po: logo Stax w kolorze złotym, mini grillu w tym samym wykończeniu i skórzanym pasku na pałąku.
Jakość dźwięku jest porównywalna z pierwszymi "stacjonarnymi" elektrostatami Stax-a. Nie należy spodziewać się typowego staksowego grania. Pośród trzech do tej pory wyprodukowanych systemów "in-ear" te i model następny mk2 są moim zdaniem najlepsze.
Do zdjęć dołączyłem jako ciekawostkę ceny z roku 1995.
-
.
-
.
-
.
-
SR-001 MK2
Wersja oznaczona MK2 pojawiła się w roku 1997. Przyglądając się obu modelom nie widać zasadniczych odmienności. W zakresie dźwięku również nie słychać różnic. Przenośny wzmacniacz wygląda identycznie i nie ma nim oznaczenia mk2.
Aby mieć pewność, którego modelu jesteśmy właścicielem, dobrze mieć oryginalne opakowanie, na którym znajduje się stosowne oznaczenie. Słuchawki nie mają numeracji, jedynie wzmacniacz. Podpowiedzią może być sam numer seryjny. Nadawano go od 1000 do około 6000.
-
.
-
.
-
Recenzja naszego forumowego kolegi.
.
-
SR-001 MK2
Wersja oznaczona MK2 pojawiła się w roku 1997. Przyglądając się obu modelom nie widać zasadniczych odmienności. W zakresie dźwięku również nie słychać różnic. Przenośny wzmacniacz wygląda identycznie i nie ma nim oznaczenia mk2.
Aby mieć pewność, którego modelu jesteśmy właścicielem, dobrze mieć oryginalne opakowanie, na którym znajduje się stosowne oznaczenie. Słuchawki nie mają numeracji, jedynie wzmacniacz. Podpowiedzią może być sam numer seryjny. Nadawano go od 1000 do około 6000.
z mojej wiedzy i obserwacji zaznaczyłbym kilka rzeczy:
nie należy się kierować numerami seryjnymi do odróżniania mk1 od mk2 - nie było to konsekwentna numeracja (i dodatkowo ludziom często zdarzało się zamieniać wzmacniacz z danej pary słuchawek z innym), po rozebraniu kilku srm001 można zauważyć wewnętrzne rewizje podczas których zmieniały się wzmacniacze operacyjne w środku delikatnie zmieniając brzmienie (tutaj lekko możemy się kierować numerami seryjnymi ale uzyskanie odpowiedniej ilości danych żeby określić widełki jest problematyczne bo wymaga od użytkowników rozebrania urządzenia - zmianom podlegała też część oporników oraz kondensatorów (przynajmniej pod względem marki/lini) )
wiktorze jeżeli masz obydwa modele obok siebie to prosiłbym o pomiar wymiarów silikonowych 'gumek' / tipów - z tego co pamiętam to stax wewnętrznie miał dla mk1 i
mk2 oddzielne oznaczenia kodowe - chciałem zweryfikować ale nigdy nie dostałem obydwóch sztuk obok siebie...
jeszcze ciekawostka dla posiadaczy - w moim doświadczeniu słuchawki te zmieniały swoją charakterystykę brzmieniową pod względem źródła zasilania (głównie napięcia i dostępnego natężenia) - największa różnica pomiędzy zasilaniem dedykowanym zasilaczem (4,5v) a 2x akumulatorkami aa (2x1.2v) wraz ze znacznie drobniejszymi różnicami pomiędzy wysoko prądowymi bateriami alkaicznymi (przykładowo przeznaczonymi do lamp błyskowych przy aparatach fotograficznych - nie do końca są tej samej konstrukcji na rynku - można również znaleźć wersje litowe) a "zwykłymi marketowymi" - różnice również były słyszalne dla mnie wraz z procesem rozładowywania się baterii (na co nie trzeba było też długo czekać) - tyle o tym piszę ponieważ sam nie wiem czy różnica była słyszalna czy sam siebie przekonywałem że taka istnieje - jeżeli ktoś korzystał z nich więcej i ma podobne doświadczenia prosiłbym o krótkie odniesienie się do nich w Elektrostaty - wątek ogólny
-
Trudno rozpoznać S-001 od S-001 mk2. Sami zobaczcie. Wszystko wygląda identycznie. Pomiary wskazują na minimalne różnice, jednak to zakres błędu. Dlatego powołuję się na numerację serii. Na zdjęciu są modele z numerem 100x i 403x oraz aktualnie oferowany SR-002.
Podobnie jest ze wzmacniaczem. Nie wykluczam, że Stax wprowadził jakieś ulepszenia w układzie elektroniki. Co do zasilania, to faktycznie używać można SRM-001 i SRM-002 z dwiema bateriami 1,5 V lub zasilaczem 4,5V.
Poniżej seria zdjęć.
-
S-001
-
S-001 mk2
-
SR-002
-
S-001 mk2
niestety chyba się lekko nie zrozumieliśmy - chodziło mi o same gumki - nie o miejsce ich montowania (obudowy,pałąk i kabel miały te same numery części pomiędzy 001 i 001mk2) -
dodatkowo z ciekawostek w trakcie lat produkcji zmieniał się również materiał wypełniający kanał pomiędzy uchem a przetwornikiem (coś co łatwiej zaobserwować) - ta metaliczna siateczka (zmieniała się gradacja, splot i geometria) - ponownie jednak pomiaja się ją przy wrażeniach sonicznych ze względu na bardzo małe różnice w porównaniu z konkretną pozycją słuchawek w stosunku do ucha
dla osób nieznających tej konstrukcji jeszcze zaznaczę znaczne przekombinowanie opaski na głowę (która obraca się w kilku osiach niecentrycznie względem samych słuchawek pozwalając na w praktyce dostosowanie się do każdej głowy a w praktyce znacznie utrudniając na początku dostosowanie ich do jakiejkolwiek głowy - proces zakładania i pozycjonowania jest dosyć skomplikowany)
osoby posiadające i korzystające stosunkowo regularnie odeślę do https://stax.co.jp/products/ces-a1/ - z ciekawostek stax deklaruje że pasują one do "SR-001MK2、SR-002、SR-003、SR-003MK2" pomijając 001 (mk1)
-
SR-002
W roku 2012 Stax rozpoczął dystrybucję nowej wersji przenośnego zestawu: wzmacniacz i słuchawki. Set składał się z słuchawek oznaczonych SR-002 i mini wzmacniacza SRM-002. Większym zmianom poddano wzmacniacz. Słuchawki wizualnie mają inną kolorystykę w odcieniach czerni ze srebrnym logo producenta.
Kilka lat temu, na naszym forum, mieliśmy okazję testowanie tego sprzętu. Poniżej umieszczę kilka ciekawych recenzji, które stanowić będą uzupełnienie opisu tego modelu.
-
.
-
.
-
Recenzje:
-
.
-
.
-
.
-
SR-003
W 1997 roku pojawiły się pierwsze przenośne słuchawki zakończone wtykiem w standardzie 5 pin Pro. Konstrukcja jest podobna, z dużym prawdopodobieństwem identyczna do serii SR-001. Trudno to potwierdzić w stu procentach, ponieważ informacji na ten temat jest niewiele, a te, które krążą po sieci, to przekazy użytkowników. Przy tej okazji proszę opublikujcie oficjalne dane, oczywiście jeśli byłaby taka możliwość.
Z tych wiadomości wynika, że na początku produkcji stosowano membranę 1 mikronową, a w wersji mk2 prawdopodobnie 1,5 mikronową. Zasadne jest pytanie, które grają lepiej, czy gama SR-001, czy gama SR-003? Moim zdaniem potencjał wszystkich słuchawek przenośnych jest dużo większy, gdy używamy ich z pełnowymiarowymi urządzeniami Stax-a. W niedalekiej przyszłości zamierzam zrobić adapter z "mini wtyk Stax" na standardowy 5 pin Pro. Wówczas wrócę do tematu porównania serii SR-001 z serią SR-003.
SR-003 wpięte do staksowego gniazdka grają bardzo ładnie i trudno uwierzyć, że potrafi to takie maleństwo. Stax wiedział o tym, dlatego oferował równolegle zestawy ze wzmacniaczem serii SRM-212. Opcjonalnie można podpiąć te małe słuchawki do innych małych wzmacniaczy Stax, np. : SRM-Xh czy SRM-X Pro, które po modyfikacji mogą pracować na bateriach.
-
.
-
SR-003 MK2
Model 003 w wersji mk2 trafił na rynek w roku 2012. Stanowi ofertę Stax-a do dnia dzisiejszego. Nowe przenośne słuchawki mają pałąk bez skórzanego paska w kolorze grafitowym. Inna jest barwa obudowy driverów. Teraz dominuje czerń i srebro.
Mini słuchawki oferowane były do niedawna również w zestawie ze wzmacniaczem SRM-252S. W tym roku Stax odstąpił od oferty setów wzmacniacz + słuchawki w ogóle.
Według danych producenta membrana drivera jest cieńsza o 15%. Moim zdaniem nie wpłynęło to na jakość odbioru muzyki. Model mk2 i jego poprzednik wpięty do stacjonarnego wzmacniacza Stax-a nie rozczarował. Uzyskanie optymalnego dźwięku wymaga ich dopasowania do ucha, podobnie jak w innych dokanałowych słuchawkach.
Nie zauważyłem szczególnego zubożenia dźwięku. Jak u większości Stax-ów tony wysokie i średnica są bardzo dobre. Zakres dolnych rejestrów jest akceptowalny.
-
.
-
.
-
Zestawienie modeli słuchawek Stax w latach 1960 - 2020.
.
-
Rozumiem, że na tej tabelce zakończyłeś przegląd słuchawkowej produkcji Firmy Stax?!
Wiktorze, powiem tak. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Porządny kawał roboty.
Zabrakło mi tylko jakiegoś, takiego osobistego podsumowania z Twojej strony.
Mam pytanie. Co byś uznał za "zestaw wszech czasów" Staksa?
Czy twoim zdaniem była by to pierwsza Omega ze wzmacniaczem SRM-T2, czy może jednak SR-009 z ...?
Może przy okazji jakieś małe uzasadnienie Twojego wyboru?
-
Miałem SR-003 Mk2 ze wzmacniaczem SRM-252A przez wiele lat i bardzo je lubiłem. Właściwie to teraz żałuję, że je sprzedałem, wydaje mi się, że pod pewnymi względami to były słuchawki wybitne (jeśli porównać je do słuchawek dynamicznych z tego samego przedziału cenowego), szczegółowe, duża scena, która była bardzo precyzyjnie zdefiniowana - pamiętam jak kiedyś porównywałem te małe Staxy z AKG 701 to w AKG były plama dźwięku znajdująca się gdzieś w jakimś bliżej nieokreślonym miejscy, po założeniu 003 nagle każdy dźwięk stawał się precyzyjnie nakreślony i można było stwierdzić dokładnie w którym miejscu w danej chwili się znajduje.
Basu było dużo (o ile słuchać założone na pałąku), ale był specyficzny, jakby trochę miękki. Na pewno jest wiele słuchawek ze znacznie bardziej wyczynowym basem. Natomiast zazwyczaj mi to specjalnie nie przeszkadzało. Ogólnie brzmienie nie do końca neutralne, ale bardzo przyjemne.
Ze słuchawek dynamicznych, to mnie one trochę przypominają HD650.
To tak z pamięci, bo od tego czasu poznałem wiele innych słuchawek, również dokanałowych z tego przedziału cenowego, więc może dziś odebrałbym je jednak inaczej, może bardziej krytycznie bym do nich podszedł? Ale wspomnienia na ich temat mam bardzo dobre ;)
Zdjęcie "archiwalne" ;) Znaczy cyknięte telefonem z poprzedniej epoki, więc przepraszam za kiepską jakość.
-
,
-
Aktualizacja - Aperio Alpha PRO
W końcu udało mi się zdobyć te słuchawki. Trudno wytłumaczyć powód, dla którego są one tak rzadko w ofercie rynku wtórnego. Przez 10 lat w różnych miejscach, gdzie sprzedaje się używane słuchawki, ofert było zaledwie kilka. Moim zdaniem na taki stan rzeczy złożyły się trzy okoliczności:
- możliwość mobilnego użytkowania, a tym samym zwiększone ryzyko uszkodzenia, zagubienia, etc.
- nie kojarzenie modeli Aperio z hi-end w słuchawkach elektro-dynamicznych
- brak logo Stax na obudowie
Ten ostatni punkt może nieco dziwić. Otóż słuchawki w oryginale miały złocony nadruk STAX tylko na pasku pałąka. A to niestety okazało się bardzo nietrwałe oznaczenie. Pasek z takim nadrukiem mógł wytrzymać rok, może dwa. Bez tego logo, Aperio stały się po prostu nierozpoznawalne. Tak sobie wyjaśniam ekstremalnie niską ilość słuchawek w rynku wtórnym.
Ilość wyprodukowanych sztuk nie była aż tak mała. Szacuję na podstawie numeru seryjnego wolumen produkcji na ponad 2.500 do 3.000 sztuk.
Z adapterem na małego jack-a można używać SR-Aperio z klasycznym wzmacniaczem słuchawkowym lub z innym urządzeniem audio. Jakość dźwięku jest dobra ze wskazaniem na solidne hifi. Te słuchawki nie oferują palety doznań serii Lambda, jednak ujmują wygodą, pełnym zakresem dźwięku i zbliżoną do Lambd holografią.
-
piękny stan - z ciekawości skąd pochodzą te "plakietki" które często u ciebie Wiktorze widać na zdjęciach (przykładowo tutaj na IMG_9938.jpg )
-
Mam kilka podwójnych plakietek. Jeśli Koledzy będziecie w potrzebie, to mogę podarować.
-
Mam kilka podwójnych plakietek. Jeśli Koledzy będziecie w potrzebie, to mogę podarować.
jestem ciekawy skąd pochodzą ;) - samodzielnie zamawiałeś?
-
Jeszcze dwa dni i byłoby dwa lata :)
Odgrzewam ten fantastyczny wątek.
Jednocześnie z góry przepraszam ale wydaje mi się odpowiedni do zadania pytania :) Mam nadzieję że nie będzie nikomu zawadzać.
Przeczytałem wszystko jak leci jednak przyznaję że było to może zbyt szybkościowe zapoznanie się z całym wątkiem i może przegapiłem.
Po kolei: Sprezentowałem sobie na dzień dziecka słuchawki Stax SR 40 , oczywiście razem z energizerem. Wszystko jest w zasadzie OK tyle że:
Słuchawki długi czas przeleżały na regale, zapomniane i zasłonięte książkami :) Czytelnicy słabi chyba byli bo zapewne ten długi czas leżakowania oznacza z 10 a może 20 lat. Słuchawki sobie tam leżały bez żadnej osłony i trochę kurzu złapały. O ile przetarcie na zewnątrz ujawniło że są w znakomitym wizualnie stanie to jednak w przetworniki kurzu nalazło sporo.
Ile mogłem to> wymiotłem i wydmuchałem delikatnie ale nie jestem zadowolony z efektu.
Jak wyczyścić ?
Czy można je za przeproszeniem >wyprać :) Oczywiście mam na myśli coś na bazie wody.
Jadę po prostu na doświadczeniu ze swojej byłej roboty gdzie elektronikę kąpało się w myjce- tylko że długo potem się suszyło.
-
Nie otwieraj ich - dopóki działają nie ruszać - to wiekowy model.
Sam przetwornik jest oryginalnie szczelnie zamknięty, ale bardzo delikatny.
Dla samego dźwięku ten kurz nie stanowi problemu.
W drodze wyjątku możesz spróbować otworzyć same muszle i z tylnej strony wymieść kurz miękkim pędzelkiem.
Dmuchanie, sprężone powietrze oraz odkurzacze to nadzwyczaj ryzykowne metody - nie polecam.
-
No nie wiem w który wątek uderzyć :( Tutaj już pytałem to pociągnę dalej.
Słuchawki wyczyściłem oczywiście :)
Problemy oczywiście były- przede wszystkim brumienie. Słabe bo słabe ale denerwowało.
Problem rozwiązany poprzez dodanie do obudowy energizera kabelka uziemiającego- tak jak w gramofonie hehe
Następnie była i jest w dalszym ciągu problematyczna sprawa z >syczeniem- skrzypieniem-trzaskami które na samym początku jak mi się zdawało że wynikają z czegoś niedobrego dziejącego się w kablu. Jakiś załamany kiedyś -naderwany - może skorodowany gdzieś w środku itp...
Po dochodzeniu jakie przeprowadziłem znalazłem (jak mi się wydaje) winowajcę.
W samych słuchawkach już przy przetwornikach kabel nie kończy się tym że jest dolutowany przetwornik. Razem z nim na końcu wisi dolutowany równolegle z samym przetwornikiem >kondensator.
Wygląda skubany jak stary opornik- oznaczeń brak.
Krótko mówiąc- po zamianie miejscami >skrzypienie < przeniosło się z prawej na lewy kanał- czyli to >ON jest winowajcą.
Jaka pojemność tego kondensatora?
Może ktoś podpowie
Zmierzyłem go oczywiście ale miernik nie jest pewien wskazania- przebicia? Wynik w okolicach 55 pF
Pojemność tego z drugiej strony to okolice 20 pF ale również różowo nie jest- również miernik nie jest pewien jego pojemności bo pływa w locie chociaż o wiele mniej niż kolega.
Gdy się wsłuchałem w >ciszę< sygnałową to również występują trzaski tyle że w o wiele mniejszym natężeniu i początkowo mi umknęły
(https://obrazki.elektroda.pl/8130199300_1687151409_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8130199300_1687151409.jpg)
-
Stax we wczesnych modelach montował pomiędzy L i R silistor -y. Myślę, że po wylutowaniu tego elementu możesz przetestować, czy rzeczywiście on jest przyczyną zakłóceń.
-
Wiktor ma rację - to element zabezpieczający słuchawki przed nadmiernym napięciem a nie żaden kondensator.
Starość źle na niego wpływa i po wielu latach najlepiej wylutować go i o nim zapomnieć - może powodować zakłócenia.
Stax z tej praktyki zrezygnował i od dawna tego rodzaju elementów w swoich słuchawkach nie stosuje.
-
Dzięki -dzięki :)
Odsapnę chwilę po robocie i jeszcze dzisiaj wylutuję testowo te moje niby kondensatory :) No i dam znać oczywiście.
Silistor- heh- element barierowy -tak?
W życiu bym nie pomyślał
-
Dobra- wylutowałem --- i
Max by powiedział :
Ciszę słyszę !
heheeheheheh
kurna- co ja bym bez Was zrobił- pewno nowy kabel bym wystrugał i potem wsadził sobie go w ..... hehehehehe
Dzięki !
-
Hurra :)
Kolejna para uratowana :) Miłego słuchania :)
-
Krzysztofie :)
Nigdzie tego nie widziałem to napiszę sam:
Stax to są niebezpieczne słuchawki !
Na pudełkach powinny być oznaczenia jakieś tak jak na ciężarówkach wożących niebezpieczne ładunki. Coś typu pomarańczowych tablic z cyferkami i obrazków z uschniętymi drzewkami i śniętymi rybkami itp...
Dlaczego?
A no bo ja np. przez tą bieda wersję SR40 pójdę do roboty nie wyspany- taki śnięty jak rybka hahahahaha
Zaczynasz słuchać to można zapomnieć że kiedyś trzeba skończyć. To zapewne skończy się dla mnie jakimiś dużymi wydatkami.
Znajomi będą się pukać w czoło że tyle kasy wydał na słuchawki jakieś.
Heheheh
Dobra- nie marudzę więcej
-
Przypomniałem sobie kilka dni temu ten przepiękny wątek. Głównie poczytałem o seriach Omega. Dzięki Wiktor !
Nie ma nic o najnowszej SR-X9000. Może link wkleić do opisów na AH ?
http://audiohobby.pl/index.php?topic=14208.0
-
Ponownie ja ze swoimi SR 40.
Półtora roku temu z powodu , jak napisałem : >sprawa z >syczeniem- skrzypieniem-trzaskami które na samym początku jak mi się zdawało że wynikają z czegoś niedobrego dziejącego się w kablu. Jakiś załamany kiedyś -naderwany - może skorodowany gdzieś w środku itp...
Winowającą wtedy były silistory i za radą Wiktora wylutowałem je. Było wszystko OK aż do teraz i ponownie wylazły syki i trzaski- głównie w prawym kanale. Teraz jednak wydaje mi się że to sprawa kabla. W miejscu gdzie wychodzi z wtyczki łączącej z energizerem po jego lekkim ściśnięciu owe ciche syczenia i trzaski słabną. Wydaje mi się również że w przypadku gdy kabel upuści się i gdy on chwilę działa jak wahadło to owe trzaski są powiązane z amplitudą wahania się kabla.
Czy z tym coś można zrobić? Jeszcze takie pytanie : czy w samej wtyczce znajdują się jakieś elementy czynne ?
Nie wiem zwyczajnie ja się za to zabrać :(
Czy możliwe jest też że czas życia tych słuchawek zbliża się do końca?
Owe delikatne zakłócenia >znikają< podczas słuchania z normalną głośnością. Słyszalne są albo w trakcie pauzy albo przy bardzo małym poziomem głośności.
-
W samej wtyczce nie ma żadnych elementów.
Kable Staxowe nie słyną z legendarnej wytrzymałości mechanicznej - więc spora szansa, że winnym dziwnych zjawisk może być kabel.
Jeszcze tak zwany energizer może coś świrować, dobrze byłoby podpiąć te słuchawki pod jakiś inny i ocenić czy problemy się powtarzają.
Słuchawki oczywiście też mogły zacząć umierać powoli, ale wpierw wyeliminuj dwie potencjalne przyczyny powyżej.
-
Przeczytałem :)
Ponieważ pośród moich najbliższych znajomych w promieniu 500 km nikt nie jest takim czubem jak ja i nie posiada Staxów, postanowiłem walczyć w pojedynkę. Na stole skompletowałem źródło dźwięku z innym wzmacniaczem - na wszelki wypadek.
Zacząłem słuchać, macać i wymacałem że powodem jest uziemienie :)
(https://obrazki.elektroda.pl/1108326800_1734546862_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1108326800_1734546862.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2892911400_1734546865_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2892911400_1734546865.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6138979700_1734546870_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6138979700_1734546870.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/3117178600_1734546881_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/3117178600_1734546881.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/3234757300_1734546915_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/3234757300_1734546915.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1694282800_1734546903_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1694282800_1734546903.jpg)
Może nawet nie tyle ziemia co jej brak, albo prawie brak na blaszcze frontowej energizera. To cholerstwo łapie byle co i wzmacnia okrutnie.
Obudowa od frontu jest jakby dwuwarstwowa że szczeliną- powstaje jakiś tam kondensator jakby i to on był powodem. Po obdrapaniu i przetarciu papierem ściernym gdzie trzeba problem znikł :)
Tak więc kable są mimo wszystko dosyć trwałe a same słuchawki jak mi się wydaje wcale nie mają zamiaru wyzionąć ducha.
Sama oryginalna obudowa energizera nie posiada uziemienia i już kiedyś dorobiłem extra kabel do tego.
Zdjęcia pokazują wyraźnie o co chodzi i może komuś przyda się :)
-
Gratulacje :) Pięknie rozgryzłeś temat :)
-
Gratulacje :) Pięknie rozgryzłeś temat :)
Krzysztofie, bardzo dokładnie przyjrzałem się piątemu zdjęciu i według mnie, na pewno nie były to zęby.
Stawiam na pilnik albo papier ścierny. ;-)
-
Gratulacje :) Pięknie rozgryzłeś temat :)
Krzysztofie, bardzo dokładnie przyjrzałem się piątemu zdjęciu i według mnie, na pewno nie były to zęby.
Stawiam na pilnik albo papier ścierny. ;-)
Wesołych Świąt, Karolu :)
-
Dziękuję i wzajemnie. Wesołych Świąt Krzysztofie! :-)
Korzystając z okazji, najlepsze życzenia Bożonarodzeniowe dla wszystkich użytkowników forum Audiohobby!
-
Mam pytanie do Kolegów następujące.Które z najtańszych Staxów mają pady dookołauszne?
-
Masz w tym wątku przegląd wszystkich modeli wraz ze zdjęciami, celowałbym w Stax'y z serii Lambda
-
Tak,tylko nie chce mi się po kolei tego przeglądać,zwłaszcza,że ze zdjęć nieraz trudno się zorientować co do średnicy.Np te SR 40 to jakie one są? Dociskające,czy obejmujące?
-
SR-40 to nauszne, średnica padów to 77mm, czyli podobnie jak w YH-100
-
No właśnie. Chyba muszę poprosić uprzejmie autora wątku,czyli Wiktora o pomoc.
-
To raczej bezpośrednio, bo na tym forum nie ma go od dawna
-
O kurde,od roku.A intuosa od listopada 2017...
-
No właśnie. Chyba muszę poprosić uprzejmie autora wątku,czyli Wiktora o pomoc.
To raczej bezpośrednio, bo na tym forum nie ma go od dawna
@almagra możesz nawiązać kontakt z Wiktorem, zadając pytanie na jednej z jego aukcji na Allegro.
-
No właśnie Wiktor jakiś tymi Staxami handluje i to jest ten nasz,tak?
-
Tak.
To na pewno są zdjęcia Wiktora i jego sprzętu. Wygląda jakby wyprzedawał kolekcję.
-
Tak,mam kontakt.