Audiohobby.pl

Aktywne zestawy głośnikowe.

Dudeck

  • 5101 / 4434
  • Ekspert
01-03-2009, 23:33
Przy okazji oglądania kolumn estradowych zastanawiałem się dlaczego ten "patent" nie przyjął się w warunkach domowych ?
Kolumna aktywna posiada wiele cech/rozwiązań pozytywnych w stosunku do tradycyjnego systemu . W zasadzie rozwiązanie iście audiofilskie , a jednak .
Co stanęło temu na przeszkodzie ?

H.P.

  • 166 / 4469
  • Aktywny użytkownik
01-03-2009, 23:53
Podobno właśnie "aktywność" i wszystkie związane z tego typu konstrukcjami ograniczone możliwości manipulowania tzw.  audiofilskimi gadżetami jak: zmiany okablowania, elementów w zwrotnicy itp. a przede wszystkim zabawy z doborem wzmacniaczy-nawet pod konkretny rodzaj muzyki.

paww

  • 314 / 4467
  • Zaawansowany użytkownik
02-03-2009, 00:18
Kiedyś nawet zastanawiałem się nad zakupem takich kolumn, ale jedyny dylemat to co zrobić ze wzmacniaczem. Chociaż układ: dobry przedwzmacniacz i aktywne kolumny w warunkach domowych nie byłby chyba taki zły.

Dudeck

  • 5101 / 4434
  • Ekspert
02-03-2009, 09:57
Pomysł się nie przyjął bo odbierał audiofilom możliwość "bawienia się" gadżetami ?
Ależ to ma sens !
I kto by pomyślał ?!
Coś w tym jednak jest na rzeczy - niedawno zrobiłem bilans całego mojego dorobku sprzętowego ( byłego i obecnego ) . No i wyszło na to , że wszelkiego rodzaju kabli głośnikowych , IC to  miałem ogromną ilość - nawet teraz kilka typów IC czy do głośników  spoczywa "bezproduktywnie" w formie nadwyżki schowane w szafce .

misiomor

  • 2094 / 4468
  • Ekspert
02-03-2009, 17:00
Podstawowy problem - większość końcówek mocy ma wejścia RCA. Ponieważ w takim przypadku masa jest prowadzona od wzmacniacza do źródła (najczęściej w II-giej klasie ochronności a więc bez bolca masy we wtyczce) przy dwóch końcówkach mamy problem która masa ma być tą sygnałową dla aktywnej zwrotnicy i źródła.

Te problemy rozwiązałoby większe rozpowszechnienie wejść XLR prawdziwie różnicowych - a więc wyposażonych na wejściu w transformator sygnałowy albo wzmaczniacz różnicowy o wysokim CMRR. Niestety to kosztuje parę $ na sztuce końcówki i dlatego księgowi nigdy takiego rozwiązania nie polubią.

shark700

  • 36 / 4466
  • Nowy użytkownik
02-03-2009, 17:15
Zawsze można przesłać sygnał do kolumn po SPDIF i mieć cyfrowy aktywny system  tak jak się to ostatnio często spotyka

mordensiur

  • 933 / 4384
  • Ekspert
02-03-2009, 20:50
Ale wtedy to chyba trzeba DAC do każdego głośnika - pomimo zalet tego rozwiązania to może być droga zabawa.

H.P.

  • 166 / 4469
  • Aktywny użytkownik
02-03-2009, 23:09
>> mordensiur, 2009-03-02 20:50:27
Ale wtedy to chyba trzeba DAC do każdego głośnika - pomimo zalet tego rozwiązania to może być droga zabawa.
Ale jest też takie przysłowie-co tanie to drogie.

H.P.

  • 166 / 4469
  • Aktywny użytkownik
02-03-2009, 23:47

shark700

  • 36 / 4466
  • Nowy użytkownik
03-03-2009, 00:11
mordensiur
Kable głośnikowe, ic, cyfrowe też kosztują.

mordensiur

  • 933 / 4384
  • Ekspert
03-03-2009, 19:44
>> shark700, 2009-03-03 00:11:46
mordensiur
Kable głośnikowe, ic, cyfrowe też kosztują.


Jestem bardziej skłonny inwestowania czasu i pieniędzy w DACi nir różnej maści kable - co nie zmienia faktu, że po przeliczeniu na metry też może wyjść niezły grosz.
od pewnego czasu trochę drążę temat, na tyle na ile mi wiedza i umiejętności pozwalają i staneło na tym, żew jeśli ma być aktywnie i tanio to komputer i karta Audiotrack 7.1. Dzięki obsłudze VST można mieć dużą możliwość opcji i bajecznie łatwą ( i co najlepsze bez kosztów ) porównań. Po znaleźieniu pomysłu na filtry można sobie gozanalogizować i już:) Oczywiście istnieje obawa przed podłączeniem głośników  - a zwłasza tweeterów - do gołego wzmaka, a do tego drogie potki n-kanałowe, ale sądzę, że w przypadku korzystania z komutera jako źródła wystarczyłyby rezystory jako kilka "biegów" wspólnych dla wsztstkich wzmacniaczy, żeby ograniczyć zgubny wpływ brumu sieciowego. Oczywiście wsszystkie możliwe zabezpieczenia prądowe mile widziane.