Już po strachu.
Powód b.prozaiczny.Przy zakraplaniu osi silnika olejem, nieopatrznie dostała się odrobina tegoż na oś z paskiem.Nie zauważyłem tego.Po uruchomieniu kapstany zwolniły bo pasek się ślizgał.Poprzedni właściciel zapewniał że deck dostał nowy pasek co nie było prawdą.Pas był stary nieco rozlazły a olej zrobił resztę.Założyłem nowy który miałem w rezerwie dla 440-tki.Zaraz ruszył "z kopyta".Zmniejszyła się też nierównomierność przesuwu taśmy.Akordeon nie "miauczy",sygnał 400Hz nie faluje.Jest dobrze.Deck odtwarza,nagrywa,przewija i kalibruje.Oby jak najdłużej.
Wojtku,dzięki za sugestie i oferowaną pomoc.