Ciekaw jestem przydatności tej płyty z sygnałami w ustawianiu gramofonu.
Nie jestem w tym doświadczony, swój gramofonu ustawiłem aplikacją do pomiaru rpm w telefonie, wydrukowanym z internetu szablonem - protraktorem a także blokiem do ustawiania VTA i azymutu, poziomicą i wagą do pomiaru nacisku igły. Z ustawień jestem zadowolony ale byłoby fajnie, jak w magnetofonie, zobaczyć jakieś wykresy i pomiary. A tu wszystko było zrobione na oko.
A przydaje się taka płyta :) Chociaż muszę wspomnieć o może jednym zębie którego zjadłem na wkładkach. No może nie całkiem zjadłem, ale wyszczerbiłem. A i ból głowy też wywołałem jakiś czas temu gdy mnie naszło na zrobienie wkładki heheeheh.
Płyta przydaje się bo można wyśledzić jak tip, czyli sama końcówka-powiedzmy diamentowa- siedzi w rowku. Po szablonach to tak faktycznie trochę na oko i samego tipa nie zobaczymy za bardzo. A tutaj to liczenie na precyzję producenta samej igły. Mam na myśli sam dźwigar i tip w nim obsadzony. Celujemy w dźwigar- samą wkładkę a tego małego drania nie widzimy.
A z mojego niewielkiego doświadczenia wynika że jest to bodaj najważniejsze w ustawieniach- to jak tip siedzi w rowie heheheheh.
Zamiennikiem niezłym dla płyty uważam że jest mikroskop- jakiś usb za grosze choćby. Bo możemy zobaczyć i zmierzyć jak sam tip jest wmontowany względem reszty wkładki i ew. brać poprawkę przy ustawieniu szablonami.
Jeszcze sama obserwacja jak pracuje przy odtwarzaniu- widać np. wióry które tip wyżyna z rowka gdy jest jakiś kijowy .
Gdy jest dobry (nie jest o to łatwo) i prawidłowo ustawiony to wióra nie zobaczymy i na samym tipie po graniu będzie ew. odrobina ścieru z płyty a nie że zamotany w kłębek.
Z przerażeniem na paru filmach z youtuba widziałem jak okrutnie droga wkładka tnie płytę jak nóż tokarski.
Teraz siedzę i gapię się na wkładki:

Konkretnie na Ortofona- określam czy da radę go przerobić na mocowanie P4T czy jak mu tam, żeby mógł pracować w tangencjalnym techniolu :)
Bo nagle zaistniała potrzeba jakby, skompletowania systemu gdzie sam gramofon będzie najmniejszy z możliwych- no i właśnie na techniola SL3 padło. Wprawdzie mam dwie wkładki do niego- oryginalną fabryczną i tą AT z obrazka ale one obie nie dorównują tym lepszym .
No ale Ortofon jest całkiem spoko i można ścierpieć. Chociaż to też dzieło Frankensteina , kupiłem żeby nauczyć się retipu.
Wyszło nieżle a co najważniejsze to ma dobry dźwigar i fajny tip na końcu firmy Philips :) Oryginalny z dawnych lat.
W normalnym gramiaku tego Ortofona nie słucham i tak no to pal licho- ten dekiel mu utnę i dorobię przedłużkę żeby robił za P4T.
O masę nie muszę się martwić bo trzeba będzie dołożyć i wycelować w 6 gramów.