Sam wiem o czym tu mowa,bo conajmniej 30 godzin zajęło mi zlokalizowane,dobranie sie do usterki w marantzie, urobilem sie jak durny i nikt mi za to nie zwroci czasu a i tak stanęło na tym ze musze robic fokę do znajomego co ma drukarkę 3d zeby mi twn element wydrukował.Serwis zawsze był kosztowny i nikt potencjalny kupiec w życiu tego nie uwzględni w cenie.Jako domorośły grzebaczamator wiem o ssooo chodzi.Doceniam wasze zaangażowanie w archeologiczne odrywki ale ja to lubię i zawsze mnie to fascynowało,odkąd rozebrałem w wieku 7 lat szpulaka ojca zeby zobaczyć co jest w środku,została mi garść części a magnet działał jeszcze z 5 lat.😆do dziś pozostała mi crazyaudiomania.czego i wam życzę.