Audiohobby.pl
Audio => DIY => Wzmacniacze => Wątek zaczęty przez: pień w 05-08-2024, 18:29
-
Zaczynam :)
Dzisiaj przytargałem do domu resztę potrzebnych wyrobów metalurgicznych :) Które są mi potrzebne do zbudowania obudowy.
(https://obrazki.elektroda.pl/7508928200_1722873737_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7508928200_1722873737.jpg)
Będzie to powtórka z rozrywki, czyli dokładnie taka sama obudowa w formie zewnętrznej jak pniak Dac hehehehehe. Do kompletu oczywiście.
Będą różnice w samej budowie wewnętrznej, to oczywiste. Wykonam również szablon bo otrzymałem zamówienie na takie chasis. Odmówić w tym konkretnym przypadku nie mogę :)
Części samego wzmacniacza już do mnie jadą powoli. Sam wzmacniacz to zupełnie nowa konstrukcja oparta o układ TAS5342A.
Wypis z czołówki opisu konstrukcji--- tłumaczenie moje i możliwe że gdzieś są nieścisłości- cyt :
Projekt PTERO© to realizacja wzmacniacza opartego na nowoczesnym modulatorze audio sterującym wysoce zintegrowanym stopniem wyjściowym mostka TAS5342A z pojedynczym zasilaniem. Cechą architektury jest wykorzystanie wirtualnej ziemi o potencjale bliskim połowie napięcia zasilania. Rozwiązanie takie pozwala maksymalnie uprościć integrację modulatora, bez konieczności stosowania dodatkowych zasilaczy. Odejmowanie sygnałów sprzężenia zwrotnego następuje w pobliżu napięcia zerowego względem GND_V, wzmacniacz jest całkowicie symetryczny i zbalansowany. Ogólnie rzecz biorąc, obwód pozwala również na pracę bez kondensatorów wejściowych w obwodzie audio.
W przeciwieństwie do znanych wzmacniaczy, zastosowanie mostkowego stopnia wyjściowego całkowicie eliminuje efekt > pompowania wzmacniacza, ponadto nie jest wymagana żadna dodatkowa optymalizacja przełączających przełączników wyjściowych; producent mikroukładu zadbał już o wystarczającą liniowość konwersji . Układ może pracować też bez sprzężenia zwrotnego. W tej wersji sygnał PWM z procesora dźwięku jest dostarczany na wejście mikroukładu i nie jest w żaden sposób regulowany.
Przy zastosowaniu modulatora typu Purifi, z głębokością sprzężenia zwrotnego w zakresie audio powyżej 70 dB, charakterystyka zniekształceń jest proporcjonalnie zmniejszona, w rzeczywistości czynnikiem decydującym o jakości staje się nie tyle konstrukcja obwodu, co jakość podzespołów i prawidłowy układ płytki drukowanej.
Oddzielnie należy wskazać bardzo małe opóźnienie propagacji sygnału w stopniu wyjściowym, zmierzony wynik wynosi 43 ns, całkowite opóźnienie komparatora - mniej niż 65 ns! A to już uwzględnia tranzystory mocy. Liczba ta jest około 1,3-1,5 razy większa niż w przypadku modułu ET400 i ma bardzo korzystny wpływ na percepcję dźwięku.
Osobną istotną zaletą jest możliwość zastosowania stosunkowo prostego jednobiegunowego źródła zasilania, którego koszt jest znacznie niższy niż wysokiej jakości dwubiegunowy.
Zastosowanie chipa TAS5342A sprawia, że obcinanie(clipping) staje się niemożliwe. Jeżeli amplituda sygnału wyjściowego przekroczy poziom napięcia zasilania, tranzystory wyjściowe zostaną wyłączone do czasu zmiany polaryzacji sygnału wyjściowego. Dzięki temu wzmacniacz nie zwiększa zniekształceń do wartości krytycznych, nawet przy mocy maksymalnej poziom zniekształceń nie przekracza 0,002%.
Ponieważ sygnał do wzmacniacza podawany jest względem wirtualnej masy, ZABRONIONE jest podłączanie minusa (masy)
--zasilacza z uziemieniem źródła dźwięku!
----
No i jeszcze parę stron :)
-
Właśnie wróciłem z pracy i zaskoczenie :) Poczty kilku krajów sprawiły że wylazły mi gały, nie spodziewałem się że tak szybko >ogarną< przesyłki.
(https://obrazki.elektroda.pl/4291331200_1723217026_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/4291331200_1723217026.jpg)
Podstawy wzmaka są : sam wzmak, zasilacz, jedna z wersji regulatora głośności oraz wskaźnika wysterowania. A ja daleko w polu- nawet najmniejszej blaszki jeszcze nie dociąłem :( Oznacza to że teraz wszystko idzie w odstawkę i do boju. Będę miał weekend z nadgodzinami
hehehehe
Ale spoko- wracając do domu zakupiłem sporo piwa- powinno wystarczyć :)
-
Dzisiaj trochę odrabiałem zaległości. Wyprodukowałem boczki i listwy na przód.
Mam jednak nerwa z powodu jakości materiału, chodzi o anodowany płaskownik. Dac-a zrobiłem z użyciem materiałów polskiego :)- ukraińskiego (właśnie anodowanie absolutnie pierwsza liga na nich) i włoskiego - blacha tłoczona.
Teraz przyszła bida i ukraińskiego ani polskiego aluminum w Obi nie ma a włoch od tłoczonej blachy splajtował :(
Zostały cudowne wyroby jakiejś helmuckiej firmy z nazwą Emil cośtam AG. Oczywiście g.......... jakich mało. Ten zakichany płaskowniczek wybierałem z miliona innych żeby znaleźć w miarę ładny. Ale anodowanie przy tym polskim to nawet nie leżało.
Okazało się też że stop mięciutki jak cholera i nie zauważyłem że zrobiły się odgniotki od zwykłego wiercenia. Żeby chociaż siłý duże ale to wiertło 1,5 mm i nacisk nawet nie z ciężarem małej ręcznej wiertarki. No bo nawiert na czuja na głębokość ok 1 mm. Potrzebne mi takie do zaczepów boczków obudowy. A tu kurna pacz pan jakie g.....
Koło prawdziwego amelinium nawet nie leżało :(
(https://obrazki.elektroda.pl/5489054300_1723306878_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5489054300_1723306878.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8341430300_1723306840_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8341430300_1723306840.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2732648500_1723306814_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2732648500_1723306814.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8923241400_1723306840_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8923241400_1723306840.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1343549400_1723306866_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1343549400_1723306866.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6951526800_1723306861_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6951526800_1723306861.jpg)
No cóż- zrobię jeszcze dzisiaj co mogę ale płaskowniki sobie odpuszczę. W poniedziałek przy okazji pracy obskoczę przynajmniej trzy różne Obi- może gdzie został jeszcze polski czy ukraiński. Były jeszcze kiedyś ruskie- też całkiem zajebiste ale tych już dawno nie widziałem.
ed: żeby nie było że ja się jakoś czepiam szczególnie.
Próbka kawałka co mi został ukraiński płaskowniczek kontra niemiecki ( przy czym warstwa anodowana na polskich jeszcze ładniajsza i jeszcze twardszy- nawet niechcące przetarcie papierem ściernym nie zostawia śladu)
Ukraiński po lewej dodam na wszelki wypadek
(https://obrazki.elektroda.pl/8298021400_1723312244_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8298021400_1723312244.jpg)
-
Fajnie poogladać mniej konwencjonalne sposoby na obudowy DIY. Gorąco kibicuję.
-
Roberto także czytam i oglądam z zaciekawieniem nowy projekt ;-)
-
Dzisiaj odrobinkę tylko, ponieważ stoję z powodu tego płaskownika lipnego. No ale parę belek zrobiłem, trochę główkowałem rozkład podzespołów i jednym słowem: chwilę trzeba wstrzymać robotę - poczekać na pozostałe regulatory, selektor wraz z gniazdami wejściowymi i takie tam. Niby wymiary są jednak przymiarka na żywo lepsza niż teoria :)
Schwyciłem nawet na aby-aby żeby zobaczyć czy te odgniotki widać- no i ja je widzę i mnie to wq........
Tam na zdjęciu więcej elementów :) Nie wszystkie do tej budki bo równolegle robię drugą, szersza o 7mm bo w środku ma wylądować purifi po kilkaset W na kanał - i trzeba to jakoś upchnąć. Tam będzie musiał być wentylator na wszelki wypadek. Mam przecież Puri w ślimaku i o ile przy domowej głośności to on co najwyżej ledwo-letni po całym dniu- jednak gdy dowalić powera to jednak grzeje się lekko :) I w takiej małej budzie która nie ma radiatorów mogłoby być za ciepło.
Do tego mojego projektu aktualnego to wszystko pryszcz. Ten wzmacniacz przy normalnej głośności >słuchania< to nie ma ochoty rozgrzać się nawet nieznacznie. Całkowita moc strat to będzie jakie 15 no góra 20 W, chyba że na turbo pójdzie- w sensie wyższa częstotliwość nośna z niższą amplitudą- bo ma taką możliwość. Wtedy pobór nieco skoczy o parę watów, jednak i tak byle blaszka wystarczy do chłodzenia.
I chyba w tym też wyląduje malina hehehehehehe- mam jeszcze jeden dac który leży na półce- to co mi szkodzi kolejny wzmacniacz uniezależnić od obcych źródeł na wypadek W
(https://obrazki.elektroda.pl/9969141400_1723400514_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/9969141400_1723400514.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8270708000_1723400533_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8270708000_1723400533.jpg)
-
Skąd bierzesz perforowaną blachę? Na Allegro tylko jakaś przemysłowa mi się wyszukuje z wielkimi dziurami.
-
Wszystko kupuję w sieci adiofilskich hehehehe sklepów. Tzn. mają tam regał specjalny dla takich audiofilów jak ja. Na nim generalnie są potrzebne mi elementy, po sąsiedzku zaś śrubki- wkręty td...
Dzisiaj np. wygrzebałem resztkę porządnych płaskowników konkretnie tutaj :
https://www.obi.de/markt/viersen
trzy metry ukraińskiego i dwa metry ruskiego. Polskich najlepszych nie ma :( Jednak ukraiński jest prawie nie do odróżnienia.
Ruski też świetne anodowanie (niebarwione wszystkie) nieco innego odcienia- bardziej niebieskie- chyba dodają kwasu azotowego w roztwór.
Oczywiście blachy perforowane też tam są. W kropeczki-gwiazdeczki-robaczki itp..... Blachy tłoczone - ryflowane też. Niestety nie ma już tej mojej ulubionej :( Była od jakiegoś włoskiego producenta- wzór na niej absolutnie przypadkowy i wydaje mi się że powstały nie przez walcowanie a przez natrysk.
ed. ponieważ kupiłem płaskowniki to miałem plan że coś zrobię dzisiaj. Jednak- termometr w cieniu pokazuje 36 stopni tj. praktycznie 16 ponad moją tolerancję. Tak więc raczej pozostanę przy chłodzeniu się piwem :)
-
Piwo dobre chłodziwo :) Jednak przysiadłem, płaskowniki nowe dorobiłem i przymocowałem. Tutaj żadnych niespodzianek nie było że jakieś odgniotki od patrzenia zrobiły się. Poza tym doszedł dzisiaj selektor- chociaż wolałbym na teraz regulator głośności. To spora płytka jest, byłoby więcej planowania :)
(https://obrazki.elektroda.pl/2448205600_1723496029_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2448205600_1723496029.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7426856400_1723496017_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7426856400_1723496017.jpg)
-
Dzięki. Jakieś Obi tu jest, muszę nawiedzić.
-
płaskowniki nowe dorobiłem i przymocowałem
No właśnie - jak to przymocowane jest - bo nie mogę przyuważyć...
Chyba że użyłeś Waść jakowychś mocy...
-
płaskowniki nowe dorobiłem i przymocowałem
No właśnie - jak to przymocowane jest - bo nie mogę przyuważyć...
Chyba że użyłeś Waść jakowychś mocy...
No i bardzo dobrze że nie możesz przyuważyć- taki był plan :)
Śrubki czy inne nity to nie moja bajka żeby coś mocować i żeby je było widać, chociaż niektóre mają swój urok.
Współczesna moc tutaj ma zastosowanie. Teraz na wakacje lata się samolotami które też tak są >zmocowane< do kupy.
Ponieważ Yoda ze mnie marnej jakości to oparłem się o klej :) Akurat w tym wypadku UHU polymer technology :) Tak na nim napisali.
Oczywiście jest masę innych od konkurencji ale do takiego wzmaka wystarczy. Wyliczeniowo żeby oderwać takiego płaskowniczka co to go przykleiłem to trzeba użyć siły ok 700-800 kg. W najmniej korzystnym kierunku dla tego kleju (ścinanie) Chyba styknie, bo na rozciąganie parę ton trzeba.
Innych czytających uprzedzam że nie zamierzam dyskutować na temat połączeń klejonych jeżeli mają silną potrzebę udowadniania mi że śrubka to śrubka :) Sam czasami nawet mówię> jeżeli coś drutem skręcić to w życiu nie puści :)
Tymczasem dzisiaj znowu trochę drobiazgów dojechało
(https://obrazki.elektroda.pl/2511434200_1723563868_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2511434200_1723563868.jpg)
Jednak temp. skoczyła na 40 w cieniu. Na chacie mam jak w szklarni z zamkniętymi szybrami i piwo chyba już nie pomoże. Licze na burzę bo inaczej zdechnę.
-
Wydaje się że Perun wysłuchał moich próśb i trochę zadymy z piorunami puścił nad moją wioską. Dzięki temu temperatura spadła do aktualnego 26 z opadami hehehehe czyli zwykłe nieznośne tropiki :) Nie mniej w porównaniu z czterdziestoma to teraz chłodno, można powiedzieć. No i nie odwaliłem kity :) Zużycie piwa, wody mineralnej i soku z kiszonych ogórków potężne dzisiaj miałem. Wyżłopałem chyba więcej niż przeciętny wielbłąd po dwutygodniowym dreptaniu w karawanie.
Absolutnie najgorszy dzień letni jaki pamiętam- nawet w zeszłym roku czegoś takiego nie było.
Masakra- jeżeli klimat ma się jeszcze ocieplać to ja spierniczam na grenlandię. Może trochę lodu jeszcze się utrzyma przez jakiś czas.
Wiele nie zrobiłem poza próbnym ześrubowaniem obudowy i przymiarkami.
(https://obrazki.elektroda.pl/7801492300_1723578104_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7801492300_1723578104.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8619507600_1723578140_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8619507600_1723578140.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8539852900_1723578124_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8539852900_1723578124.jpg)
No i nadeszła pora zadecydować który regulator głośności. Po lewej to najbardziej spasiony z odchyleniami wszelkich parametrów na poziomie gdzie już trudno je zmierzyć. W środku zwykła drabina z opornikami w scalaku- ma za to cyferblat i zdalne sterowanie. Na końcu zwykła sierota audiofilska :)
Problem polega na tym że tylko sierota potrafi obskoczyć symetryczny sygnał. I w sumie to nie po to zaparłem się na symetryczny dac gdzie każdy kanał ma swój scalak AKM z czterema rdzeniami? Czy jak je tam nazwać, gdzie dwa robią na plusy a dwa na minusy żeby teraz olać symetryczny wzmacniacz.
-
Ja mam do Ciebie tak gigntyczny respekt za obróbkę metalu. Każdy element widać, że jest zrobiony przez dobrego kowala. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że używasz materiałów ogólnodostępnych.
Aż boję się myśleć co by było, gdybyś miał dostęp do ciągarek aluminium i robił gotowe profile pod konkretne zastosowanie.
Szacun
-
Każdy element widać, że jest zrobiony przez dobrego kowala. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że używasz materiałów ogólnodostępnych.
Ja to jestem mały Miki. Dobrym kowalem to był John Harrison który zrobił takie coś :
https://redfernanimation.com/the-harrison-timekeepers/
(https://redfernanimation.com/the-harrison-timekeepers/)
Jego pierwszy H1 morski za który była nagroda 10000 funtów- sporo kasiory jak na tamte czasy hehehehee
Dla niewtajemniczonych dodam- to pierwszy morski zegar ever :) Jego odchyłka to nie więcej niż sekunda na miesiąc.
(https://www.meisterdrucke.us/kunstwerke/1260px/John_Harrison_-_A_Harrison_Number_1_the_first_navigational_clock_c1735_%28back_view%29_-_%28MeisterDrucke-360865%29.jpg)
No ale król okazał się szmaciarzem i z tą kasiorą to wiadomo- to samo co teraz mówią: No wiesz John -ja tylko tak dla jaj- poza tym ty zwykły kowal i na co ci tyle kasy? Na podkowach z głodu nie zdychasz przecie.
Tam taki knyf wykombinował z zasadą zachowania pędu itp.... takie tam. Warto obejrzeć animację i wszystko jasne będzie. Przynajmniej dla tych co czasami uważali w szkole :)
Aaaaa i nie miał sklepów typu Obi- nawet narzędzia najpierw musiał sam wydłubać
.... Tak na raty piszę bo jeszcze spagetti robię. Upał odpuścił, tzn jest 25 ale po treningu ujdzie i teraz głodnym jak wilk po kilku dniach żłopania płynów wiadrami. Ponadto dotarły resztki potrzebne do wzmaka- gniazda XLR - drugi alternatywny wskaźnik wysterowania itp....
Tak więc dzisiaj coś trzeba podłubać- po spagetti ma się rozumieć. Doszła nawet nowa malinka hehehehe bo mnie się już skończyły.
No i postanowiłem że będzie jednak symetryczny a rca wejścia będą symetryzowane. Nie mam tylko selektora podwójnego żeby między xlr a rca przełączać i trzeba będzie coś wykombinować na jakim isostacie z szuflady. Może coś tam innego nawinie się
-
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że używasz materiałów ogólnodostępnych.
Angus???? MacGyver????
;););)
-
Dzięki że doceniacie moje marne prace domowe, daje sporo motywacji do roboty.
Ale co wam powiem to wam powiem. Nie ukrywam że czasami zbijam się nieco z >audiofilów< bo to gdzieś zakodowali sobie w głowie takie czy inne poglądy, rozwiązania techniczne itp.....
A ja właśnie złapałem się na tym że też mam takiego koda, dyrektywę. Podobne do zapisu działania czegoś tam w kompie co zostało ustalone w bios-ie przez admina hehehehehe
Chodzi o gniazda XLR - normalnie złapałem się na tym że :
a po jaką cholerę kupiłem na zapas tyle gniazdek xlr mamusiek i tatusiów, tudzież wtyczek do kompletu? Przecież już kilka razy wyzywałem że to wielkie, nieporęczne i brzydkie :( Jeszcze z wojskowym rodowodem hehehe
Wczoraj gdy główkowałem nad rozmieszczeniem gniazdek to mnie właśnie tknęło- przecież jest tyle innych możliwości- choćby jack stereo użyć jako wtyczkę czy też gniazdo.
I żeby to było jakieś egzotyczne ale gdzie tam, przecież pełno wszędzie xlr-ów na takich wtyczkach :)
A ja jak audiofil- eeeee tam- gdybyś lampy posłuchał !
Zakręciło mnie jak słoik na zimę z tymi xlr-ami
ed:
Problem- może dlatego że znowu temperatura rośnie (jest znowu 30 ale jutro ma być cieplej o 4 stopnie k....... )
Zrobiłem przymiarkę jak zrobić selektor XLR na dwa położenia - z isostatów które były w szufladzie.
No i kurna upadłym PGR-em czuć go z kilometra hehehehe
Potrzebny mi przełącznik- 2 pozycje na XLR - nalepiej obrotowy. Czyli 6 biegunów - dwie pozycje. Za chiny nawet w chinach nie mogę znaleźć takiego. Są 2 bieguny 6 pozycji np. albo 1 biegun 12 pozycji ale to nie to samo.
Może ktoś z was gdzie zaoczył takie 6-cio biegunowe (albo więcej bo mniej nie hehehehe) ??
Takie na przekaźnikach raczej odpadają- to będzie ostateczność w razie draki. Bo najmniejszy jaki jest to 4 pozycje XLR - mam taki już w ślimaku i to jest zwyczajnie za duże chociaż od biedy wepcham w razie W
-
A po co aż 6 sekcji? IMO 4 wystarczą...
-
W sumie to tak :) Cztery wystarczą.
Z rozpędu policzyłem łącznie z masą xlr-ów bo samego wzmacniacza ze względu na elektronikę i jego -masę wirtualną- do budy podłączyć nie można. Już tak zrobiony że izolowany od obudowy- nie zapomnieć tylko o konektorach - muszą być izolowane.
-
4 wystarczą...
Oczywiście, że tak. Masy się nie rozpina bez poważnej potrzeby, np. z powodu "brumu" czy pętli masy.
A tak na prawdę, XLR jest potrzebny tylko w środowisku bardzo zakłóconym, gdzie jest dużo silnych sygnałów mogących zakłócić słaby sygnał audio.
Oddam głos panu Tomaszowi .
-
Gdzieś tam po nocy znalazłem fajny przełącznik nadający się na selektor i nie na drugim końcu świata tylko w byłych DDR-ach :)
Zamówiłem.
No a z tą symetrią to przyznaję że zakręconym jak słoik na zimę. No ale mam dac symetryczny - mam też jeden wzmak symetryczny i powiem że >symetryczność< gra jednak minimalnie lepiej :) Tylko czy to jest jej zasługa czy jakiegoś innego czynnika?
Podłączyłem wszystko do kupy i w jakimś tam miejscu słuchania WOW!!! Jednak podłączyłem ten symetryczny dac do innego wzmaka - już nie symetrycznego i to wow również było ale już w mniejszym stopniu :)
Czyli powody mogą być gdzie indziej:) Może sama separacja kanałów? W pierwszym wzmaku bardzo duża- w drugim nieco słabszy ten parametr.
Poza baterią paneli słonecznych na dachu oraz sąsiadką z jej odkurzaczem to ja nie mam jak mi się zdaje jakichś źródeł zakłóceń. Jej odkurzacz jest The best ! i tutaj wyraźnie daje się odczuć przewagę toru symetrycznego bo ma ten odkurzacz w d....... tak samo jak wszelkie komórki itp.
Naprawdę to trzeba byłoby zrobić dwa warianty- symetryczny i niesymetryczny oraz przepuścić przez rmaa . Przynajmniej pomiarowo byłoby widać który z nich ma ew. przewagę.
-
Pomału dłubię. Miałem plan na dzisiaj że wszystko upcham w budzie i odpalę testowo- ale nie wiem czy wyrobię.
Normalka- opóźnienie z przyczyn obiektywnych hehehehe
Właśnie zwalczyłem selektor i co wam powiem to wam powiem ale więcej nie kupię takich konektorów. Zachciało mi się rodowanych- a co :)
No i miałem problem przy pierwszym kontakcie. Po pierwsze to masa materiału duża i moja lutownica puszczona na cały gwizdek ledwie-ledwie to zlutowała. Po drugie do tego rodu całego to cyna nie lepi się za chiny ludowe, niezależnie jaki topnik, kwas czy pasta. Normalnie spiernicza od tego jak poparzona. Oczywiście na początku polutowałem elegancko piny środkowe bo ładna blaszka i cieniutka, tak więc na dotyk poszło a potem - o żesz w morde ........................ Na szczeście dało radę trochę wymanewrować i cienkim frezem na dremelku wyharatać ten rod aż do gołego - chyba brązu pod spodem. I dopiero wtedy chwyciło- ale temperatura taka że bałem się że zjaram selektor :)
Dolutowałem też już partyzancki kabelek zasilający omijający jego własny prostownik bo koledzy chińczyki zrobili go na zasilanie zmienne.
Oczywiście nie mam zamiaru pchać do środka jakichś transformatorów.
(https://obrazki.elektroda.pl/4732877900_1723999149_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/4732877900_1723999149.jpg)
Dobra- lecę dorobić mocowanie regulatora głośności. Stanęło na koniec że będzie ten na drabinie , znaczy scalak z drabiną w środku, sterowany jakimś tyci-pici procesorkiem i kręcony impulsatorem. Ma to wyświetlaczyk też i zdalne sterowanie a wypasy na PGA 2311 zostawiam na inną okazję
-
Ma to wyświetlaczyk też i zdalne sterowanie a wypasy na PGA 2311 zostawiam na inną okazję
Wypas to musiał by być na CS3318 ale nie wiem czy gotowce jakieś są. Tam co prawda jest aż 8 kanałów ale i tak każdy lepszy niż pga. Natomiast sam chip pieruńsko drogi a lutowanie go to koszmar (przynajmniej dla mnie, miałem tą wątpliwą przyjemność)
-
Bo ja wiem? Oba mają parametry raczej niezłe i tutaj już w/g mnie to raczej zabawa dla sportu. Bardzo wątpię czy mógłbym usłyszeć zniekształcenia THD + N: 0.0006% dla PGA od 0.0005 dla CS :)
Zapewne spora część ceny tego CS-a bierze się z tych ośmiu kanałów ( w sam raz dla jakiego kina domomowego 7+1 - jeden scalak i po zawodach- nawet jeżeli do tanich nie należy) gdzie PGA to sierota bo tylko dwa hhahahaha
No ale za gotowców jak mrówków a na CS też nigdzie nie widziałem.
Tymczasem coś tam odrobinkę do przodu :)
(https://obrazki.elektroda.pl/8297572700_1724099321_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8297572700_1724099321.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/9509355200_1724099312_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/9509355200_1724099312.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5929179400_1724099494_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5929179400_1724099494.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8841776600_1724100532_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8841776600_1724100532.jpg)
-
No pięknie - zazdroszczę postępów!
Czekam teraz na panel przedni i zdjęcie rodzinne - z playerem.
BTW: Dziś kupiłem gałki do mojego diy playera - nakupiłem klamotów tylko z pracami wystartować nie mogę...
-
Oj, jeszcze parę dni pewnie zejdzie. Opóźnienia jak na standardowej budowie hehehehe
Niby taki luzik w pracy dzisiaj a wróciłem zajechany jak koń po westernie. Jednak na tyle żywy żeby kolejny raz zmienić plany z powodu tej drabinki elektronicznej. Sprawdziłem ją- działa ładnie- ma ślicznie świecący czerwony wyświetlaczyk ale :
Wydaje mi się że separacja kanałów nie jest na wysokim poziomie a drugie to ma za mało pozycji. Jest ich wprawdzie 80 jednak >skoki< głośności są jak na moje zbyt duże. Gdyby na mniejszych głośnościach było trochę gęściej kosztem większych skoków na dużym nastawie to by uszło. Albo gdyby skoków było ze 150 to też pewnie byłoby lepiej.
Regulator na PGA odstawiłem na potem :) Została więc ostatnia opcja :
(https://obrazki.elektroda.pl/9296960000_1724177740_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/9296960000_1724177740.jpg)
Ma też swoje zalety- nie potrzebuje zasilania hehehehehe.
Dobra- idę sobie zainstalować już na stałe samą płytę wzmacniacza chociaż i może dorobię jeszcze mocowanie dla potka.
-
Bo ja wiem? Oba mają parametry raczej niezłe i tutaj już w/g mnie to raczej zabawa dla sportu
Specyfikacja specyfikacją a użytkownicy zgłaszali że słyszą lekki szum na pga w CS tego nie ma.
-
Szkoda że przy okazji budowy dac-a nie nagrywałem szumów przy próbach. Świetnie wypadają w >zaszumianiu< wszelkie procesory, komputerki łącznie z rpi. Przy czym chyba wspomniałem już o tym że rpi 2 szumi o wiele delikatniej niż 3-ka np. A laptopy czy podobne to już kosmos w szumieniu. Sporo zachodu przy ściszeniu miałem hehehehe.
Chyba wiem co zgłaszali testujący PGA :) i przekonałeś mnie do zastosowania PGA i sprawdzenia czy faktycznie szumi. Mam fajny kabelek do połączeń sygnałowych- kupiłem dzisiaj i użyję go. A szum o którym wspominali myślę że wynika z---- hmmmm- najprościej jak możliwe napiszę : ponieważ używali masy samego ustrojstwa na pga do łączenia. W sensie masa gniazda wejściowego która leci na regulator jest >niewystarczająca do łączenia się z masą końcówki mocy. GND gniazda i GND wzmaka musi być pociągnięte oddzielnym kablem . Uprzedzam że nie wiem dlaczego dokładnie tak ma być i opieram się na wiedzy człowieka który w/g mnie jest debeściak w tym temacie.
Mogli też zwyczajnie mieć inne źródło szumu- jakiś zasilacz np. a CS możliwe że jest odporniejszy na zakłócenia. To jest uważam najbardziej prawdopodobne. A już obecność jakiegoś zasilacza z dużym trafem :) to praktycznie pewność że będą jakieś jaja
ed: artystą nie jestem ale w programie graficznym nie zrobiłbym lepiej :
(https://obrazki.elektroda.pl/4064752700_1724255250_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/4064752700_1724255250.jpg)
Oczywiście kabelek mikrofonowy- jeżeli łączyli byle drutami to szum na bank
-
Tak więc regulator na PGA przygotowany do próby. Może dzisiaj to nastąpi- jeżeli dorobię jeszcze kable zasilające do wzmaka i oczywiście jakieś zasilanie dla samego PGA. Jakieś tam zasilaczyki na okolice 10V mam, doczepię jednak również na próbę step down malutki - pisze że 2A pociągnie. Produkuje z 24V ale zasilacz główny wskazanie jest żeby ustawić na 28-30 V (ma regulację) - może step down weźmie na klatę :) W końcu ten regulator zapewne 2 A nie zeźre. Stawiam że będzie ok. 500mA
(https://obrazki.elektroda.pl/7891932600_1724267368_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7891932600_1724267368.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1755260400_1724267361_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1755260400_1724267361.jpg)
-
ed: artystą nie jestem ale w programie graficznym nie zrobiłbym lepiej :
Zdjęcie sporo wyjaśnia ;-)
Jest banan na twarzy, jest dobrze.
-
Jakieś dwie godziny temu nastąpił pierwszy rozruch całości. Teraz próba techniczna trwa i jest 100% zgodnie z planem.
Wielokrotnie zmienianym heheheheh
Wklejam filmik - jednak jełotub przyp...... przyczepił się do praw autorskich i film jest zablokowany w niektórych krajach. W jakich nie napisali . Jeżeli nie widać filmu to proszę o info
-
Robercie, to MUSI grać dobrze, bo te kable wlotowe są grubsze od wylotowych ;);).
Zaczynam już skórki z palców obgryzać, bo paznokcie dawno obgryzłem, ale to tak tylko ze zazdrości, nic osobistego ;););).
-
Oczywiście :) Jak słusznie zauważyłeś jest po audiofilsku.
Dla tych co nie łapią to tak na szybko:
Wloty muszą być obszerne żeby wzmacniacz lepiej łapał te ślamazarne elektrony (czy jak im tam) niosące sygnał. Wzmacniacz je potem okrutnie mocno ściska i wyciska na wyjście. Tutaj przewody mają być cienkie- no żeby one się nie rozłaziły. Przecież to same minusy a wiadomo że minusy tak jak i plusy odpychają się od siebie :)
No i takie sprężone elektrony z szaloną prędkością wpadają w cewki głośników i je energicznie poruszają.
Proste .
Tak więc kolejny raz potwierdza się że przewody są w systemie najważniejsze :)
Oczywiście dużo tracą bez odpowiedniego podparcia- a raczej zawieszenia ich w przestrzeni. Jest mnóstwo rozwiązań- takie podpórki z kamienia np. Widziałem fajne po 1350 eu za sztukę. Mnie potrzeba z 10, góra 20 to niedrogo będzie jeszcze.
Dobra - weekend- zjem obiad i coś podłubię
-
Z tymi elektronami to ściema. Bo ruch elektronów to skutek a nie przyczyna. Istotne są zjawiska falowe. Nie wiadomo czy takiej fali nie lepiej podążać wzdłuż kabla - falowodu jeśli ten spoczywa na podstawkach...
-
Noo taaak. Czyli bezprzewodowo po jakim wifi czy podobnym musi być lepiej :)
Coś tam podłubałem ale dalej wolno ..... ech
-
-
Roberto, bardzo fajnie się "pni wzmak" prezentuje ;-)
-
Kurna, dzisiaj nerwa miałem niezłego ale już mi trochę przeszło.
Po praktycznie finalnym montażu sprzęt zdechł. Padło na regulator, ten na PGA który pokazał się jak z najlepszej strony i pozamiatał wszystkie inne jakie miałem- łącznie z potencjometrami i nagle>prawy kanał zdechł :(
Nie wyrobiłem i rozbebeszyłem wszystko- zjarałem szluga- popiłem browarem- patrzę się jeszcze raz dokładnie i :
Mea culpa - przy montowaniu przyszczypałem kabelek od masy na prawym kanale- robił zwarcie extra na masę.
Jutro poprawię z nadzieją że to tylko to.
-
Czekam teraz na panel przedni i zdjęcie rodzinne - z playerem.
Ja też czekałem :) Raczej trochę walczyłem żeby doczekać.
Opóźnienia w realizacji przedsięwzięcia to normalna sprawa i nie ma co pisać hehehehe.
Jednak sporo się działo na finiszu. Regulator na PGA jednak zdechł i nastąpił powrót do planu >A< Bo to potencjometr jako regulator planowałem pierwotnie. Oczywiście jak tylko pojawił się potek w układzie to natychmiast wylazło brumienie. Nie żeby jakieś duże, takie jakby jak porządnym wzmacniaczu Diory po rozkręceniu na max bez sygnału heheheheeh.
Oczywiście opanowałem problem i w końcu po dokonaniu jeszcze kilku drobnych zmian zmontowałem ostatecznie,
Powiedzmy- bo regulator na PGA miał taki bajer - zapomniałem jak to się zwie- no co to informacjami wymienia się z zasilaczem- wzmacniaczem itp.... No i min. miał funkcję mute i wy-wł sprzętu do pracy.
Potek >Alpsa< powiedzmy że wierzę że to ALPS bo bardzo równy w pomiarach ale funkcji on-off nie ma. Ponadto na chacie nie znalazłem ani jednego porządnego pstryczka który nadawałby się :( Jakieś tam zamówiłem i gdy dojadą to wstawię. Bo teraz to na krótko hehehe włączanie włącznikiem w listwie zasilającej.
(https://obrazki.elektroda.pl/7009374900_1725271205_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7009374900_1725271205.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5670155700_1725271523_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5670155700_1725271523.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2946169800_1725271462_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2946169800_1725271462.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/4989201600_1725271393_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/4989201600_1725271393.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1095286800_1725271521_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1095286800_1725271521.jpg)
-
Super, ale jedna uwaga. Skoro nie ma gniazda na przewód zasilający to przydał by się chociaż jakiś gumowy dławik/przepust na przewód bo to się przetrze z czasem i fajerwerki gwarantowane. Choćby taki najprostszy a lepiej troszkę dłuższy.
-
Tak, tak - kabel jest kijowy- chiński i sztywny. Jak to mawiał Rysio- sztywny jak szczur w ogonie.
Tymczasowo :) do chwili przyjazdu ładnych pstryczków- bo jak widać jeszcze nie ma włącznika sieciowego.
No i kabel fajny znalazł się w szafie z jakiegoś urządzenia pochodzącego z czasów gdy jeszcze były produkowane na zgniłym zachodzie.
Znaczy jakiś RFN- Holland.
Pewno nie tylko ja zauważyłem marną jakość współczesnych kabli