Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => Harman Kardon => Wątek zaczęty przez: nano w 19-05-2020, 13:43
-
Harman kardon cd 491
czy ja wiem ..kurcze pomysle co na ten temat powiedziec
sluchalem ,,,,i hm
tyleee przyciskow ech
przemilcze to
lepiej jak wy na ten temat sobie pogadacie
-
cd
pozytywkowy szal
wyprodukowany
made in japan
malo podkowek
jesli porownamy przod magnetofonu
-
cd
nie mam tu nic do powiedzenia
poniewaz to nie jest magnetofon dla mnie
nie pasci mi
wiem ze znow podpadam
przepraszam
juz nie jest moj
-
Mam trochę inne zdanie.
To jest bardzo, bardzo dobry magnetofon, jednak może w pierwszym kontakcie odrzucić z uwagi na swoje nieco ciemne odtwarzanie taśm nagranych na innych deckach.
Jednak jako kompletny magnetofon jest świetny, oferując brzmienie na wysokim poziomie właściwie w każdym aspekcie. Przede wszystkim jest magnetofonem o subiektywnie niższym niż średnia poziomie szumów. Inny rarytas to bardzo dobra jakość zapisu na taśmach żelazowych, podobnie jak w magnetofonach Nakamichi.
Wiele egzemplarzy Harmana CD491 ma kłopoty z kalibracją, zanikaniem kanałów przy odtwarzaniu etc. Winne temu są niebieskie kondensatory elektrolitycznye Philips, które nie wytrzymują próby czasu.
-
Ostatnio udało mi się nabyć ten magnetofon. Cena okazyjna więc żal było nie kupić. Z mankamentów jeden klawisz od przewijania był dorabiany. Nie wygląda to tragicznie, ale znalazłem komplet zamienników na e-bay. Wszystko działa jak należy. Jest tylko jeden problem obroty są za wolne o ok 30 Hz (ok. 2970-71Hz). Regulacja znajduje się na płytce DD, ale jest do niej trudny dostęp ponieważ jest zabudowana z każdej strony. Czy ktoś miał tego decka i wie jak najbezpieczniej się tam dostać?
-
Gratulacje z okazji nabycia fajnego Harmana !
Regulacja prędkości będzie pewnie jak w BX300 czyli w prawym górnym rogu płytki DD.
-
Patrząc na serwisówkę i film na YU, wygląda że w płytce jest dziurka a po drugiej stronie potencjometr, tak jak na zdjęciu.
-
Nooo, wyczesany Harman :) Gratuluje tego rodzynka !
To jest moja jedyna boleść magnetofonowa ten Harman od kiedy mam takiego bieda z numerkiem 302.
A już 302 po mojemu gra znakomicie więc zakładam że 491 gorszy być nie ma prawa :)
-
Mechanizm sankyo znam trochę, bo miałem BX-300 i mam Kenwooda KX9010 i tam regulacja była prostą sprawą, ale tu wygląda to inaczej, bo jest zabudowany płytą i z tego co się zorientowałem potencjometr znajduje się w miejscu do którego nie ma dojścia bez demontażu mechanizmu. Nano na zdjęciu kilka postów wyżej pokazał zdjęcie mechanizmu i widać, że jest zabudowany. Myślałem, że jest jakiś patent, żeby to zrobić bez demontażu mechanizmu.
-
Nie widać aby ten potencjometr był zabudowany, odchyl tylko taśmę. Zaznaczyłem to miejsce na zdjęciu nano.
-
Nie widać aby ten potencjometr był zabudowany, odchyl tylko taśmę. Zaznaczyłem to miejsce na zdjęciu nano.
Dzięki. Jakoś nie zauważyłem go. Ślepy już jestem. Myślałem, że ten schemat jest odwrotnie i potencjometr jest pod spodem. Za godzinkę będę miał go przed sobą to sprawdzę. Jeszcze raz dzięki.
-
Drobiazg :) Nawiasem mówiąc, jakby tak podstawowa regulacja wymagała rozebrania napędu to byłoby kiepsko.
-
Piękny Harczy-Karton Ci się trafił, gratuluje ;-) Jak go ogarniesz to na pewno nie będziesz zawiedziony, to bardzo dobry magnetofon.
-
Dzięki za pomoc. Już ustawione. Rzeczywiście potencjometr był ukryty za taśmami. Jak pierwszy raz oglądałem płytkę to nie zauważyłem ani potencjometru ani otworu. Będę udawał, że oglądałem przy słabym oświetleniu ;) A schemat płytki odczytałem do góry nogami więc myślałem, że jest w dolnej części. Rzeczywiście to nielogiczne, żeby tak miała być ukryta ta regulacja. Przy okazji rozkręcenia skorygowałem poziomy odtwarzania i delikatnie azymut głowicy. Na chwilę obecną wszystko działa jak należy. Tylko czytałem, że w nich montowali elektrolity, które po latach się sypią. U mnie gra po kilka godzin dziennie przez ostatni tydzień i wszystko jest dobrze. Nie zauważyłem żadnych problemów. Czy ich wymiana jest zalecana od razu?
-
Wszystkie te fioletowe Matsushity do wymiany... odrazu. Bo wyleją i narobią problemów. A kiedy to nie wiadomo, ale wiadomo że wyleją na bank. I za jakiś czas nie będzie do czego lutować nowych, ponieważ punkty lutownicze skorodują. Nie chcę straszyć, ale to trzeba zrobić jak najszybciej.
-
Ja znowu sprawdzam co tu się dzieje :)
Tak tak, serwisować i grać. To po mojemu znakomite magnetofony te Harmany.
No bo to taki, Nakamichi- jaki jest to każdy widzi. O Harmanie artekk kiedyś fajnie napisał:
Harman brzmi dostojnie i z lekkim dystansem, jego atutami są harmonia i spójność brzmienia. Nie próbuje robić nic na siłę, wykazywać się osiągami w poszczególnych aspektach dźwięku
No i zgadza się. Same zaś osiągi to kosmiczne, trudno wręcz uwierzyć. Ale nie kłamali bo kiedyś jakąś żelaziake na swoim nagrywałem-potem odtwarzałem i widziałem na oscyloskopie że gra, było już poza moim zakresem gdzie słyszałem na tyle daleko że co starsze nietoperze też pewno miały problemy :)
A tak poza konkursem to w 491 sterowanie to też zatrybia jak w 302- czyli jak sieczkarni? Niczym wrzucanie gwoździ w tryby żeby np. kierunek przewijania zmienić czy tam kulturalnie ?
-
Wszystkie te fioletowe Matsushity do wymiany... odrazu. Bo wyleją i narobią problemów. A kiedy to nie wiadomo, ale wiadomo że wyleją na bank. I za jakiś czas nie będzie do czego lutować nowych, ponieważ punkty lutownicze skorodują. Nie chcę straszyć, ale to trzeba zrobić jak najszybciej.
Dokładnie, jak w starych Techniolach. Granatowe też bym sprawdził, chociaż punktowo.
-
Ja znowu sprawdzam co tu się dzieje :)
Tak tak, serwisować i grać. To po mojemu znakomite magnetofony te Harmany.
No bo to taki, Nakamichi- jaki jest to każdy widzi. O Harmanie artekk kiedyś fajnie napisał:
Harman brzmi dostojnie i z lekkim dystansem, jego atutami są harmonia i spójność brzmienia. Nie próbuje robić nic na siłę, wykazywać się osiągami w poszczególnych aspektach dźwięku
No i zgadza się. Same zaś osiągi to kosmiczne, trudno wręcz uwierzyć. Ale nie kłamali bo kiedyś jakąś żelaziake na swoim nagrywałem-potem odtwarzałem i widziałem na oscyloskopie że gra, było już poza moim zakresem gdzie słyszałem na tyle daleko że co starsze nietoperze też pewno miały problemy :)
A tak poza konkursem to w 491 sterowanie to też zatrybia jak w 302- czyli jak sieczkarni? Niczym wrzucanie gwoździ w tryby żeby np. kierunek przewijania zmienić czy tam kulturalnie ?
Ni słyszę jakiejś różnicy w pracy mechanizmu w porównaniu z BX-300, KX-9010 i KX-1100HX. Takie na Sankyo z DD miałem. Chyba KX-1100HX pracował najgłośniej z nich. Harman chyba najdłużej się zastanawia ;) przy przełączaniu funkcji, ale działa raczej cicho. A jeśli chodzi o dźwięk to jest super. Troszkę jakby ciemniejszy od Nakamichi 682ZX i LX-5.
-
Wszystkie te fioletowe Matsushity do wymiany... odrazu. Bo wyleją i narobią problemów. A kiedy to nie wiadomo, ale wiadomo że wyleją na bank. I za jakiś czas nie będzie do czego lutować nowych, ponieważ punkty lutownicze skorodują. Nie chcę straszyć, ale to trzeba zrobić jak najszybciej.
Dokładnie, jak w starych Techniolach. Granatowe też bym sprawdził, chociaż punktowo.
Czyli granatowe i fioletowe do wymiany, a te jasnoniebieskie?
-
Na pewno do wymiany są fioletowe. Reszta może zostać, przyjrzyj się czy nie ciekną.
-
Na pewno do wymiany są fioletowe. Reszta może zostać, przyjrzyj się czy nie ciekną.
Chyba zamówię cały zestaw, fioletowe wymienię, a reszta będzie w zapasie.
-
Gratuluję nabytku :) To bardzo fajny magnetofon, z pięknym wskaźnikiem, który jakością brzmienia depcze po piętach Nakom :)
Niestety w tym magnetofonie należałoby wymienić wszystkie elektrolity. Po pierwsze, dlatego, że w większości są w nieciekawym stanie, po drugie ten deck zwyczajnie na to zasługuje. Kiedyś wymieniałem fiolety i Philipsy, co pomagało na problemy z kalibracją. Ale z czasem pojawiły się inne problemy. Mierzyłem wszystkie elektrolity w jednym z egzemplarzy, które posiadałem lub były u mnie i większość to szrot. Fiolety wiadomo - obligatoryjnie, trafiają się też cieknące niebieskie Philipsy - to samo. Ale te zielone TK, choć nie ciekną, też nie są za ciekawe. One nawet w nowszym Harmanie TD-4800, nie trzymały pojemności i ESR. Większe pojemności powiedzmy od 100uF jako tako, ale małe są tragiczne.
Z innych rzeczy przełącznik monitor potrafi przerywać, trzeba wyczyścić.
Sankyo, jak to Sankyo ma swoje przypadłości i w tym modelu możemy mieć ich komplet prędzej, czy później. Rolki nie są tak trwałe jak w Nakamichi i czasami trzeba wymienić.
Co do dźwięku, CD491 odtwarza faktycznie nieco po ciemniejszej stronie, za to ma subiektywnie niski poziom szumów.
Jeśli chodzi o nagrywanie, to deck kapitalnie nagrywa taśmy żelazowe, na chromach nie daje się za wysoko wysterować, co wyszło nawet w testach, jest chyba na forum gdzieś porównanie z Braunem C3.
Co do pracy mechanizmu, to nie jest takie pospolite Sankyo, a hamowane elektromagnetycznie, dzięki czemu nie "tłucze" przy funkcjach, przy których wykorzystywany jest hamulec talerzyków. Dlatego choć wolniejszy, działa z charakterystycznym miękkim "klikiem" przy zmianie funkcji. Potrafi też pięknie zejść z W&F.
Gdy dopieścisz sobie Marku swój egzemplarz, będziesz z niego bardzo zadowolony, to nietuzinkowy deck.
-
Kondensatory już zamówiłem. Znalazłem informacje, że idler oraz paski pasują z BX-300 (wersji z idlerem, bo ja miałem swojego już w wersji z zębatką i mam cały komplet w zapasie). Może ktoś pamięta czy tak jest w rzeczywistości. On też jest na podobnym mechanizmie sankyo (o różnicach pisał tu artekk).
-
Mechanika jest "prawie" ta sama, tylko inny rodzaj hamowania dla talerzyków. Pasek między capstanamni jest taki sam co w wersji bez elektronicznego hamowania. Mechaniki z idlerem na "gumiaku" były wcześniejsze, potem dopiero zmieniono na wersje z zębatką. Tak było w Nakach, Kenwood-ach i innych magnetofonach gdzie stosowano "pełne metalowe SANKYO".