Przejdz do strony glównej
 
FORUM
Ogłoszenia
Wyszukiwarka Regulamin Zarejestruj sie
Login:
Haslo:
Zapamiętaj mnie
zapomnialem haslo :-(
Best Music Stereo Underground
besthifi.pl Stereo Underground
besthifi.plJK Audio
STEREOSłUCHAWKIDIYPC AUDIOANALOG \ LAMPA
MUZYKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIEPOGADUCHY
Autor Temat: Wirtuozi saxofonu - Wasze typy
konto_usuniete
(0/0/1856)
Avatar: konto_usuniete
WYŚLIJ PW
2008-03-06 / 18:38
Jak w temacie
Wykonawca , plyta i najlepiej krotkie uzasadnienie






Gonzalez
(92/1/2339)
Tijuana
Avatar: Gonzalez
WYŚLIJ PW
2008-03-06 / 20:21
Temat trudny, bo mozemy oceniać biegłość i sprawność techniczną (tutaj pewnie M. Brecker, Ch. Potter), ale również "siłę ducha i muzyki" (David Ware, P. Sanders, i wielu innych).
Dla mnie drugie rozumienie jest ważniejsze niż pierwsze, choć trudno niezgodzić się z tezą, że M.Brecker był "najsprawniejszym" saksofonistą w historii.

zjaryz
(289/10/2305)
Avatar: zjaryz
WYŚLIJ PW
2008-04-09 / 21:54
Nie wiem kto jest wirtuozem saksofonu... Może Albert Ayler...może Ornette Coleman...

Natomiast wiem kto jest bogiem, królem, cesarzem i papieżem saksofonu... To John Coltrane!!!!!!


pozdr

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-10 / 14:14
Temat na ksiązkę, i to niejedną !

Na początek ci Mistrzowie, których ostatnio udało mi się zobaczyć na żywo:

Wayne Shorter - powalające koncerty w Filharmonii w Warszawie i ten ostatni w Bielsku, w klubie.
Płyty ? Ja nie znam złych, obojętnie czy w kwintecie ( Davisa) czy w duecie (z Hancockiem), czy na tenorze czy na sopranie, akceptuję każdy dźwięk tego pana.

David Murray - ton rozpoznawalny natychmiast, ostatni koncert jego kwartetu w Kongresowej był trochę podporządkowany Cassandrze Wilson, mam takie odczucie, że Murray świadomie wybrał rolę nr 1 dla wokalistki.
Płyty? Można trafić bardzo różnie, nawet na repertuar Grateful Dead, ale znów muszę odpuścić wyróżnianie, bo
lubię wszystko.

P.S.

zmieniłem avatara na czas dopóki wątek nie upadnie :)




pp
(75/2/2331)
Avatar: pp
WYŚLIJ PW
2008-04-10 / 15:05
Dodam kilku moich faworytów na "wirtuoza" saxofonu:

Przede wszystkim Anthony Braxton a następnie:

F.Anderson
J.Moondoc
K.Vandermark
P.Brotzman
T.Berne
J.McPhee


Pozdrawiam
pp

konto_usuniete
(387/6/2340)
WYŚLIJ PW
2008-04-10 / 20:44
ADMIN: Konto i wpisy zostaly usuniete na prosbe uzytkownika (parmenides).

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-10 / 21:02
pp, parmenides

no to pojechaliście na ostro !

Po paru dniach zgłębiania ethno-laswellowskich produkcji, ten wątek skierował mnie do półki z saxmenami i wybrałem na poczatek powtórkę z Deweya Redmana, Chico Freemana i na uspokojenie Lee Konitza.

Podobno Konitz ma grać w Krakowie, wie ktoś gdzie , kiedy ?

pp
(75/2/2331)
Avatar: pp
WYŚLIJ PW
2008-04-11 / 11:09
>> parmenides, 2008-04-10 20:44:14
Steve lacy
george adams
to nie sa nazwiska najczesciej wymieniane, ale grali ,,do przodu''. PP w Twoim zestawienu lacy'ego brakuje do kompletu;)
pozdr
parmezan


Faktycznie umknął mi Steve Lacy dzięki za dodanie go do "wirtuozów"

Pozdrawiam
pp

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-11 / 12:16

>> Gonzalez, 2008-03-06 20:21:59
"Temat trudny, bo mozemy oceniać biegłość i sprawność techniczną (tutaj pewnie M. Brecker, Ch. Potter), ale również "siłę ducha i muzyki" (David Ware, P. Sanders, i wielu innych).
Dla mnie drugie rozumienie jest ważniejsze niż pierwsze... "


Dewey Redman: "Technique is meaningless without a good sound" ( z wkladki do "The Ear Of The Behearer" ).

Za "siłę ducha i muzyki" oraz właśnie "sound" dopisuję tu Sonny Rollinsa.





.


magus
(18829/96/2340)
Warszawa
Avatar: magus
WYŚLIJ PW
2008-04-11 / 13:06
a taki na przykład Joe Henderson, to k... na flecie gra?!?! :))
------------------
maciek_m

konto_usuniete
(387/6/2340)
WYŚLIJ PW
2008-04-11 / 21:10
ADMIN: Konto i wpisy zostaly usuniete na prosbe uzytkownika (parmenides).

konto_usuniete
(387/6/2340)
WYŚLIJ PW
2008-04-11 / 21:35
ADMIN: Konto i wpisy zostaly usuniete na prosbe uzytkownika (parmenides).

magus
(18829/96/2340)
Warszawa
Avatar: magus
WYŚLIJ PW
2008-04-12 / 11:21
parmenides,

:)))

co do jarretta - tak, ale .... czuć jednak, że facet nie gra(ł) na co dzień na tym instrumencie, treningu nie da się przeskoczyć.

słychać to nawet u Davisa - po 5 latach przerwy jego trąba na man with the horn też brzmi cienko

w drugą stronę - lubię DeJohnetta na fortepianie, ale problem ten sam
------------------
maciek_m

konto_usuniete
(387/6/2340)
WYŚLIJ PW
2008-04-12 / 13:24
ADMIN: Konto i wpisy zostaly usuniete na prosbe uzytkownika (parmenides).

konto_usuniete
(387/6/2340)
WYŚLIJ PW
2008-04-12 / 13:25
ADMIN: Konto i wpisy zostaly usuniete na prosbe uzytkownika (parmenides).

magus
(18829/96/2340)
Warszawa
Avatar: magus
WYŚLIJ PW
2008-04-12 / 13:38
parmenides,

jak gdzieś znajdę, to chętnie zobaczę

a co do suity - tu nie chodzi o trudności techniczne, ale raczej o swobodę gry na instrumencie, o wydobycie pełnego dźwięku, etc. - Davis na przykład narzekał, że jeszcze przez kilka miesięcy po powrocie do grania miał problemy z "chops", czyli "aparatem gębowym" - mówił że jego usta są słabe i że potrzebuje czasu, by wszystko wróciło do normy. i to słychać... dźwiękowi brakuje mocy i finezji.

oczywiście wszystko jest względne - większość muzyków na świecie chciałaby tak zagrać jak Jarrett na saksofonie, ale mówimy o "the best of the best" :)

w fotografii jest podobnie - mnóstwo osób robi zdjęcia dobre technicznie i ciekawe jeśli chodzi o temat lub pomysł, a jednak ... :))

------------------
maciek_m

konto_usuniete
(387/6/2340)
WYŚLIJ PW
2008-04-12 / 13:47
ADMIN: Konto i wpisy zostaly usuniete na prosbe uzytkownika (parmenides).

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-14 / 15:38
pojawił sie wątek fletu, czas więc na dodanie do listy Erica Dolphy. Ale ten pan to "oczywista oczywistość".

Ostatnio w mojej płytotece pojawiły się dwie płyty świetnego saksofonisty, flecisty, klarnecisty i ciekawego kompozytora Teda Nasha. Od lat jest uznawany za "rising star" saksofonu przez Downbeat.
Płyty, które posiadam ( Rhyme & Reason i Sidewalk Meeting) to jazzowa kameralistyka z brzmieniami wiolonczeli, skrzypiec, akordeonu, tuby ( zamiast basu na "Sidewalk..."). Jak to piszą na allegro - "serdecznie polecam" !


magus
(18829/96/2340)
Warszawa
Avatar: magus
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 11:33
coror2007 chodzi i opowiada, że wątek umarł :)

a takie przed-coltranowe dinozaury jak Gene Ammons i Gato Barbieri ktoś zna i pamięta?

potęga, panie Struś!

------------------
maciek_m

Bednaar
(555/5/2296)
Łódź
Avatar: Bednaar
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 11:56
Zapomnieliście panowie o oczywistych typach: Joseph Jarman i Roscoe Mitchell :)
No i jeszcze Herr Peter Brotzmann. I jakiśtam żółtodziób Ornette Coleman.
A spoza jazzu - mam wielki sentyment do Davida Jacksona (VDGG) - dawno nie słuchałem, ten to i na dwoch saxach naraz potrafił dąć - nawet z sensem.
----------------------------
Tannoy M1|Onkyo A-8670|Denon DCD-485|Sennheiser HD-500|QED Qudos|B-Tech XA23

zjaryz
(289/10/2305)
Avatar: zjaryz
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 12:32
Roland Kirk jeszcze...

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 12:59
Magus,

Barbieri "dinozaurem przedcoltraneowskim" ? Gato to młodziak, najlepsze płyty nagrał w pierwszej połowie lat 70-tych, a Coltrane odzedł w 1967. Lubię Barbieriego z tamtych czasów, oj lubię. Otaczał sie wybitnymi muzykami - Abercrombie, Ron Carter, Hank Jones i świetny aranżer oraz kompozytor, ale też saksofonista Oliver Nelson. Polecam jego "Screamin' The Blues", "Blues And The Abstract Truth", "More Blues and the Abstract Truth".





magus
(18829/96/2340)
Warszawa
Avatar: magus
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 13:07
ja myślę o muzyce, a nie o wieku :)

------------------
maciek_m

frank
(366/0/2340)
Avatar: frank
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 13:09
cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 13:17
http://pl.youtube.com/watch?v=XyU8naxocV8&;feature=related

Bolivia, po prostu mistrzostwo świata...

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 13:20
http://pl.youtube.com/watch?v=JHybTx1LeMs&;feature=related

a tutaj młody Gato ze wspomnianym wyżej Oliverem Nelsonem

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 13:38
"Stolen Moments", najsłynniejsza kompozycja Olivera Nelsona.

http://pl.youtube.com/watch?v=I3fzxX9Iatw&;feature=related

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-20 / 15:27
>> zjaryz, 2008-04-20 12:32:53
Roland Kirk jeszcze...


Wirtuoz pełną gebą, dosłownie :)

http://pl.youtube.com/watch?v=VfHbeeCTeNg&;feature=related

atom
(191/0/2298)
Avatar: atom
WYŚLIJ PW
2008-04-26 / 17:40
Większość moich typów już tu padła. Dorzucę zatem dwa zacne nazwiska, które chyba się jeszcze nie pojawiły:
Sonny Rollins
Thomas Chapin


atom
(191/0/2298)
Avatar: atom
WYŚLIJ PW
2008-04-26 / 17:42
No to jeszcze:
Sabir Mateen
Mats Gustafsson


atom
(191/0/2298)
Avatar: atom
WYŚLIJ PW
2008-04-26 / 18:35
Sorry, że tak drobie;) ale brakuje mi tu jeszcze (chyba, ze przeoczyłem) pana nazwiskiem Anthony Braxton. Powiedzieć o nim można wiele, i nie zawsze będą to słowa dobre (paru takich pewnie się znajdzie, choćby żadnej płyty nie słyszeli;), ale akurat że on nie wirtuoz - no tego powiedzieć się nie da.

wojtek i
(140/5/2287)
Avatar: wojtek i
WYŚLIJ PW
2008-04-27 / 17:13
wojtek i
Niby o gustach się nie dyskutuje ale wypowiedż atoma o Braxtonie jest cokolwiek kuriozalna!
Przecież to największy żyjący wirtuoz saksofonu!
Ponadto z żyjących dorzuciłbym Vandermarka,D.S.Ware,T.Berne'a,J.McPhee,F.Andersona,Lovano,Surmana i wielu innych.

atom
(191/0/2298)
Avatar: atom
WYŚLIJ PW
2008-04-27 / 17:22
>> wojtek i, 2008-04-27 17:13:34

> Niby o gustach się nie dyskutuje ale wypowiedż atoma o Braxtonie jest cokolwiek kuriozalna!

To znaczy, że źle ją zrozumiałeś ;)


> Przecież to największy żyjący wirtuoz saksofonu!

Bardzo prawdopodobne. A jeśli rozszerzymy temat na wszystkie 'reeds' to nawet - z pewnością.

> Ponadto z żyjących dorzuciłbym Vandermarka,D.S.Ware,T.Berne'a,J.McPhee,F.Andersona,Lovano,Surmana i wielu innych.

Vandermarka lubię i cenię, zwłaszcza jako kompozytora (choć nie zawsze) a przede wszystkim - animatora i kreatora jazzowego życia w Chicago i nie tylko, ale czy on aż taki wirtuoz? Lubię go na klarnecie i barytonie (choć tu - gdzie mu tam do Gustafssona), na tenorze mi się dość mocno osłuchał.

pozdrawiam

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-30 / 21:20
O ile dobrze policzyłem, wymieniliśmy 39 zacnych postaci. Spokojnie setki można dobić, nie wymieniając mistrzów z zamierzchłej przeszłości jak Charlie Parker czy Coleman Hawkins. Tytuł wątku trochę ogranicza swobodę osądów, bo czy wirtuoz to zawsze wybitny muzyk ?
Ponad dwie godziny spotkania z wirtuozami tego instrumentu daje podwójny album "The Colossal Saxophone Sessions" (1993 King Record Japan, ja mam amerykańskie póxniejsze wydanie Evidence z 1995).
Nagranie jest z 1992, a udział wzięli ( w róznych konstelacjach)Lee Konitz, John Zorn, Woods,Frank Morgan,
Steve Coleman, Donald Harrison, Craig Bailey, Dave Liebman, Archie Shepp, David Murray, Houston Person i Bennie Wallace. Masakra, co? Takie zestawienie różnych technik gry i podejścia do instrumentu zdarza się niezwykle rzadko. Jednym słowem - POLECAM.




magus
(18829/96/2340)
Warszawa
Avatar: magus
WYŚLIJ PW
2008-04-30 / 21:49
A o nielubianym przez bandę Davisa Georgu Colemanie ktoś pamiętał?

Swoją drogą, to poza tym kwintetem go chyba nie słyszałem. Niby trochę zbyt ułożone to jego granie, a jednak trudno się oderwać...

Ktoś potrafi coś polecić

------------------
maciek_m

frank
(366/0/2340)
Avatar: frank
WYŚLIJ PW
2008-04-30 / 22:24
No to posłuchaj Maiden Voyage - Hancocka

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-04-30 / 23:59
Jak juz jesteśmy przy Davisowskich tenorzystach o krótkim stażu, to warto wspomnieć Sama Riversa z Live In Tokyo. Świetna autorska płyta "Contours", BN ,1965.
Z MD krótko pogrywal też Hank Mobley, z autorskich płyt warto sięgnąć po "Thinking of Home" BN ,1970.

hydraulik
(8/1/2281)
Gdansk
Avatar: hydraulik
WYŚLIJ PW
2008-05-03 / 12:49
hydraulik
Czy ktos z Was pamieta suite Valentine -- Coloseum i TEN SAXOFON . ( szkoda ze technika nagraniowa
jeszcze nie byla doskonala ) Ale .............................. .

frank
(366/0/2340)
Avatar: frank
WYŚLIJ PW
2008-05-03 / 16:11
Oczywiście,to
Dick Heckstall Smith .

cocor2007
(1686/16/2340)
Avatar: cocor2007
WYŚLIJ PW
2008-05-05 / 11:53
zjaryz
(289/10/2305)
Avatar: zjaryz
WYŚLIJ PW
2008-05-13 / 15:54
Chciałem jeszcze dodać Pana o nazwisku Kazutoki Umezu. Rewelacyjny saksofonista!!!!!

magus
(18829/96/2340)
Warszawa
Avatar: magus
WYŚLIJ PW
2008-05-13 / 18:35
>> frank, 2008-04-30 22:24:06
No to posłuchaj Maiden Voyage - Hancocka

mam mam - zapomniałem :)

ale to i tak mało - poza tym chętnie bym coś usłyszał z innego okresu, niż kiedy grał z Davisem...

------------------
maciek_m

zjaryz
(289/10/2305)
Avatar: zjaryz
WYŚLIJ PW
2008-05-25 / 21:06
Sam Rivers i Charles Tyler...

Lt_Bri
(152/6/2281)
Białystok-Smolanka
Avatar: Lt_Bri
WYŚLIJ PW
2008-05-31 / 18:19
Pora na moich ulubieńców, czyli na Adderleya "Cannonballa" i Namysłowskiego ;)

Uzasadnienie w późniejszym terminie ;)




Mam wiadomość dla wszystkich ładnych ludzi świata...
Jeśli jesteście ładni, albo może jesteście nawet i piękni, to nas BRZYDKICH SKURWYSYNÓW jest więcej na tym świecie niż was.
Więc uważajcie!!! Frank Zappa


jaras65
(1/0/2305)
Konin
Avatar: jaras65
WYŚLIJ PW
2008-06-01 / 10:35
Panowie ... bujacie w oparach free & avant jazzu, a zapominacie o świetnym współczesnym instrumentaliście jakim jest James Carter. Dla mnie to on, przynajmniej od technicznej strony jest obecnie najlepszy.

Rolandsinger
(2817/83/2338)
Avatar: Rolandsinger
WYŚLIJ PW
2008-06-02 / 03:33
No i znów kiełkuje w Was szowinizm, a niegdyś mnie go przypisywano.

Wystawiam kandydaturę pięknej Candy Dulfer.

Poza tym z naszego podwórka dorzuciłbym Henryka Miśkiewicza, byłem na kilku jego koncertach i daje radę.

Z zagranicznych wystawiam Ricka Margitza.

Rollo

witek
(10/0/2261)
Avatar: witek
WYŚLIJ PW
2008-06-02 / 09:27
>> Rolandsinger, 2008-06-02 03:33:23
No i znów kiełkuje w Was szowinizm

Co by mnie o szowinizm nie posądzono wystawię na listę parę osób. Może nie są tak piękni jak Candy, ale wszyscy są godni posłuchania, aż dziw, że niektórych do tej pory nie zgłoszono:

Stan Getz, Dexter Gordon, Eddie "Lockjaw" Davis, Sidney Bechet, Earl Bostic, Gerry Mulligan, Zoot Sims, Johny Hodges, Harry Carney, Benny Carter, Art Pepper, Pepper Adams, Sonny Stitt, Paul Gonsalves, Illinois Jaquet, Lester Young, Paul Desmond, Johnny Griffin, Branford Marsalis, Joshua Redman.

broy
(179/1/2292)
Avatar: broy
WYŚLIJ PW
2008-06-02 / 10:52
>> Rolandsinger, 2008-06-02 03:33:23
No i znów kiełkuje w Was szowinizm, a niegdyś mnie go przypisywano.

Wystawiam kandydaturę pięknej Candy Dulfer.

Poza tym z naszego podwórka dorzuciłbym Henryka Miśkiewicza, byłem na kilku jego koncertach i daje radę.

Z zagranicznych wystawiam Ricka Margitza.

Rollo



;-))))))))))

zjaryz
(289/10/2305)
Avatar: zjaryz
WYŚLIJ PW
2008-08-20 / 13:29
Reaktywuhe temat.

Mam nowe typy: David S. Ware, Sonny Simmons i przypominam o Chrlesie Gayle'u...

zjaryz
(289/10/2305)
Avatar: zjaryz
WYŚLIJ PW
2008-08-20 / 13:29
Reaktywuję - oczywiście...

pp
(75/2/2331)
Avatar: pp
WYŚLIJ PW
2008-08-20 / 18:58
ALBERT BEGER najlepiej z Drakiem i Parkerem

wojtek i
(140/5/2287)
Avatar: wojtek i
WYŚLIJ PW
2008-08-21 / 21:57


To może moje odkrycia ostatniego roku.Portugalczyk Rodrigo Amado I Izraelczyk wspomniany wyżej Albert Beger.
>>pp polecam najnowszą płytę Begera "Big Mother".

pp
(75/2/2331)
Avatar: pp
WYŚLIJ PW
2008-08-22 / 14:34
->wojtek_i
Dzięki za rekomendację ale nie czuję już klimatu grania z Evolving Silence (może przez ten fortepian???)

Rodrigo Amado jest cool:)))

Gonzalez
(92/1/2339)
Tijuana
Avatar: Gonzalez
WYŚLIJ PW
2008-08-22 / 14:59
Amado - absolutnie się zgadzam, bardzo ciekawy saksofonista. Co do Begera, to szczytowym osiągnięciem pozostaje trio z Parker/Drake. Wcześniejsze płyty są o klasę gorsze. Nie znam "Big Mother". Mogę polecić natomiast kilka dobrych płyt z węgierskiego BMC, m.in. z udziałem Drake'a.

arzachel
(22/0/2199)
Avatar: arzachel
WYŚLIJ PW
2008-08-23 / 12:09
Postanowiłem dodać swoje typy:
Daniel Carter, Sabir Mateen, Joe McPhee, Fred Anderson, Kidd Jordan oraz oczywiście wyjątkowy, jedyny i niepowtarzalny mistrz smooth jazz'u i tym podobnych subtelnych klimatów, posiadacz aksamitnego tonu Peter Brotzmann :-)
Oczywiście to tylko wierzchołek góry lodowej, pozwoliłem sobie pominąć "klasyków" :-)

Pozdrawiam

konto_usuniete
(387/6/2340)
WYŚLIJ PW
2008-08-24 / 15:43
ADMIN: Konto i wpisy zostaly usuniete na prosbe uzytkownika (parmenides).

arzachel
(22/0/2199)
Avatar: arzachel
WYŚLIJ PW
2008-08-24 / 18:42
Ech radość jest już passe, teraz człowiek musi się pocić i męczyć nad tymi wszystkimi łamańcami i niekończącymi się przedęciami, radość przepadła razem z pięknymi melodiami ;-) Ciężki jest los "zaawansowanego miłośnika jazzu", a jeszcze cięższy jest los jego drugiej połowy, która musi to wszystko znosić, do czasu pewnie... :-)
Pozdrawiam Gould'o maniaka :-)

wojtek i
(140/5/2287)
Avatar: wojtek i
WYŚLIJ PW
2008-08-24 / 20:59
>>parmenides

Tak, Gould,Richter,Horowitz,Schnabel,Jarrett to znani "humoryści klawiatury".
A tak na poważnie to tej radości muzyki jakby coraz mniej.

STEREOSłUCHAWKIDIYPC AUDIOANALOG \ LAMPA
MUZYKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIEPOGADUCHY