Przejdz do strony glównej
 
FORUM
Ogłoszenia
Wyszukiwarka Regulamin Zarejestruj sie
Login:
Haslo:
Zapamiętaj mnie
zapomnialem haslo :-(
besthifi.pl Stereo Underground
STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE
(Strona: 1 z 34)
[PIERWSZA] [OSTATNIA]
Autor Temat: Klub miłośników klasycznej muzyki XX wiecznej
marcow
(796/62/995)
Swarzędz
Avatar: marcow
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 12:39
Szeroki temat w XX wieku działo się dużo. Może dla tego będzie ciekawie!
Moich idoli trochę znacie, dodam H.M.Góreckiego!
marcow

Lateralus
(23/0/1399)
Kraków
Avatar: Lateralus
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 22:00
Dołączam się do grupy 'fanów' Góreckiego, w szczególności jego III symfonii ;) Lubię też posłuchać Arvo Pärta (Fratres oraz Tabula Rasa), Steva Reicha (Music for 18 Musicians) czy kwartetów smyczkowych Bartóka.

Rafaell
(4908/31/1536)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 22:32
III symfonia Góreckiego jest fajna pod warunkiem że się człowiek nie zapozna z tekstem śpiewanym, tak że może raczej jednak głos traktować tylko jako instrument :)

Shakhal
(273/11/1232)
Szczecin, Cork
Avatar: Shakhal
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 22:51
Pan Górecki jest dla mnie mistrzem. Jego niektóre dzieła są tym czego moja dusza potrzebuje. Polecam dobre wydanie THE PEARLS OF POLISH MUSIC same perełki.

CD 1
1. BEATUS VIR for baritone solo, mixed choir and grand orchestra Op.38
2. AMEN for mixed choir a capella Op.34 [35]

CD 2
1.Three pieces in old style for string orchestra
2. Concerto for harpsichord and string orchestra [ piano version ] Op.40
3. Little requiem for a Polka for 13 instruments and piano Op.66



Fotka do tematu: Klub miłośników klasycznej muzyki XX wiecznej
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
Shakhal
(273/11/1232)
Szczecin, Cork
Avatar: Shakhal
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 23:03
>> Rafaell, 2010-02-02 22:32:23
>III symfonia Góreckiego jest fajna pod warunkiem że się człowiek nie zapozna z tekstem śpiewanym, tak że może raczej jednak głos traktować tylko jako instrument :)

Co do III symfonii tekst jest ważny moim zdaniem, ponieważ jest tożsamy z charakterem płyty i choć każdy z nas może nadać inną interpretacje można odnaleźć siebie w tekście przyjmując postawę empatyczna, obserwatora matczynych emocji i cierpienie matki utożsamić z miłością do nas co pozwala będąc obserwatorem być zarazem uczestnikiem. Tak to wygląda w moim przypadku co do III symfonii. Nadaje jeszcze temu charakter żałowania za błędy, które w życiu popełniłem i których żałuje.


Lateralus
(23/0/1399)
Kraków
Avatar: Lateralus
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 23:14
>> Rafaell, 2010-02-02 22:32:23
>III symfonia Góreckiego jest fajna pod warunkiem że się człowiek nie zapozna z tekstem śpiewanym, tak że może raczej jednak głos traktować tylko jako instrument :)

Szczerze mówiąc nigdy w tekst się nie wsłuchiwałem ;-)

Rafaell
(4908/31/1536)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 23:16
> Shakhal, 2010-02-02 23:03:19
Tekst w III symfonii moim zdaniem to niższa liga przy tak świetnej muzyce

Shakhal
(273/11/1232)
Szczecin, Cork
Avatar: Shakhal
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 23:21
Prosze, oto tekst:)

Fotka do tematu: Klub miłośników klasycznej muzyki XX wiecznej
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
Shakhal
(273/11/1232)
Szczecin, Cork
Avatar: Shakhal
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 23:23
> Shakhal, 2010-02-02 23:03:19
>Tekst w III symfonii moim zdaniem to niższa liga przy tak świetnej muzyce

Ładnie powiedziane, no i nadaje inny kontekst wypowiedzi.

marcow
(796/62/995)
Swarzędz
Avatar: marcow
WYŚLIJ PW
2010-02-03 / 11:11
Trzecia symfonia pieśni żałosnych Góreckiego to ewenement w polskiej muzyce!
Nagranie jej w wykonaniu London Sinfonietta z Upshow trafiło na listy przebojów muzyki pop.
Sprzedawało się lepiej od wydanej wówczas płyty Michaela Jacksona.
Na płytę było takie zapotrzebowanie, że w Ameryce zamawiający czekali na nią dwa tygodnie.
Do dzisiaj sprzedała sie w nakładzie ponad 1 700 000 egzemplarzach .
Chyba żadnemu Polakowi się to nie udało.

W załączniku fotografia mojego egzemplarza z autografem Góreckiego

marcow

Fotka do tematu: Klub miłośników klasycznej muzyki XX wiecznej
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
Shakhal
(273/11/1232)
Szczecin, Cork
Avatar: Shakhal
WYŚLIJ PW
2010-02-03 / 22:09
Ja posiadam 2 wersje i widziałem ostatnio w empiku wersje specjalna z książką, cały czas żałuje ze nie kupiłem. Tak to wygląda:

http://merlin.pl/Gorecki-III-Symfonia-Symfonia-piesni-zalosnych-na-sopran-solo-i-orkiestre-op-36_Henryk/browse/product/4,691289.html

Ja posiadam 2 wersje (Zofia Kilanowicz) i wole ta z Dawn Upshaw jak dla mnie ta wersja jest bardziej żywiołowa emocjonalna.

marcow
(796/62/995)
Swarzędz
Avatar: marcow
WYŚLIJ PW
2010-02-04 / 09:10
Na mnie szczególne wrażenie robi druga część.
Tekst drugiej części "Symfonii..." inspirowany był inskrypcją wyrytą na ścianie celi więzienia "Palace" w Zakopanem.
Osobą, która wyryła napis, była młoda osiemnastoletnia dziewczyna więziona przez gestapo.

"O Mamo, nie płacz, nie - Niebios Przeczysta
Królowo, Ty zawsze wspieraj mnie"
i dodane "Zdrowaś Mario".

Zakopane "Palace"
cela nr 3 ściana nr 3
Błażusiakówna Helena Wanda
lat 18, siedzi od 25 IX 1944

Tylko szkoda, że zagraniczne wokalistki mają kłopoty z polską dykcją

Ale XX wiek to nie tylko Górecki, ja bardzo lubię Arvo Pärta ale mam problemy z kupieniem płyt.


marcow

Max
(1020/0/1036)
Tychy
Avatar: Max
WYŚLIJ PW
2010-02-04 / 10:36
To co mnie w muzyce interesuje zaczyna sie od Richarda Straussa i Gustava Mahlera, czyli klub muzyki XX wiecznej jest miejscem dla mnie naturalnym:) Wazne, ze rowniez nowoczesna muzyka polska ma sporo do zaoferowania. Szymanowski, Lutosławski, Penderecki - od nich wszystko sie zaczyna. A ile jeszcze jest do odkrycia... Ostatnio jadac samochodem sluchalem pysznego koncertu skrzypcowego. Czekalem do konca by uslyszec nazwisko mistrza, spodziewajac sie nazwiska wielkiego. Marek Stachowski... Stwierdzilem z zazenowaniem, ze nic mi to nie mowi. Jeden ze wspolczesnie tworzacych polskich kompozytorow. To kolejny dowod na to, ze nie warto sie ograniczac do tworczosci gigantow. Ostatnio odkrylem Poulenca, Milhauda, Hindemitha, Measiena, Brittena... i pomimo ciagle rosnacej kolekcji plytowej mam swiadomosc, jak wiele jeszcze przede mna:)
Co do IIIciej Goreckiego. Tak, to szczegolne dzielo w mojej kolekcji:), a to z tej przyczyny, ze jak ktos zmusza mnie do tego, zeby wskazac jakas kompozycje, ktorej ewidentnie nie lubie - wskazuje III Symfonie Goreckiego.
Niewiarygodnie uspokojona, leniwie plynaca, oparta na powtarzajacym sie temacie, nudna (wybaczcie) jak flaki z olejem kompozycja. Czlowiek czeka i czeka, ze cos sie wydarzy, ale nie dzieje sie nic. Brak zmiany tempa, brak czesci wprowadzajacej jakiekolwiek ozywienie, brak tresci. Zdaje sobie sprawe z tego, ze przedmowcy maja zupelnie inne zdanie, ale jesli juz w gigantycznym temacie muzyki XX wieku jako przyklad sluzyc ma III Symfonia Goreckiego - musze byc szczery:)
Jesli mialbym porownac do czegos w/w kompozycje, do glowy przychodza mi tylko... HD 800 ;))





Shakhal
(273/11/1232)
Szczecin, Cork
Avatar: Shakhal
WYŚLIJ PW
2010-02-04 / 12:14
>>marcow
>Na mnie szczególne wrażenie robi druga część.
Tekst drugiej części "Symfonii..." inspirowany był inskrypcją wyrytą na ścianie celi więzienia "Palace" w Zakopanem.
Osobą, która wyryła napis, była młoda osiemnastoletnia dziewczyna więziona przez gestapo.

Dla mnie jest złapaniem oddechu po części pierwszej, ale nie powiem ze czasami mnie irytuje gdyż po dużej dawce emocji druga cześć sprawia wrażenie lekko banalnej.

>> Max, 2010-02-04 10:36:37
>Niewiarygodnie uspokojona, leniwie plynaca, oparta na powtarzajacym sie temacie, nudna (wybaczcie) jak flaki z olejem kompozycja.

Troszkę masz w tym racji ale moim zdaniem ze trzeba na to inaczej spojrzeć, ta kompozycja ma inny charakter ze względu na tło czasowe i role jaka pełni (dla mnie) jeśli można tak to ując.
Starsi mistrzowie potrafią jak dla mnie mieć inna formę subtelności, bardziej oparta na technicznej stronie dźwięku która ma swoje piękno i swój smak ale buduje odmienny charakter ekspresji.
Na III symfonie gdy patrze przez ten pryzmat mógłbym częściowo się zgodzić, ale jako iż jest ona pełna cierpienia ta powtarzalność, którą odbierasz jako nuda jest swoista próbą umocnienia jednego stanowiska emocjonalnego i doprowadzenia słuchacza do utożsamienia się z przedstawiana postawa emocjonalna poprzez metodyczne lecz jednak odmienne powtarzanie pewnego wątku.

Moze jeszcze muszę poznać bardziej tajniki klasyki,lecz na tym etapie tak to odbieram.


Max
(1020/0/1036)
Tychy
Avatar: Max
WYŚLIJ PW
2010-02-04 / 12:53
Tak to odbierasz i bardzo dobrze odbierasz. Ale dany pomysl, dana forma i dany jezyk muzyczny musi jeszcze odpowiedni zadzialac. Dzielo albo cie olsni, albo wyda przecietne, albo zirytuje. Ja niestety nie chwytam nastroju III Symfonii, a jesli obcujac ze sztuka odczuwasz daleko idace znudzenie - to nie jest dobrze...

Shakhal
(273/11/1232)
Szczecin, Cork
Avatar: Shakhal
WYŚLIJ PW
2010-02-04 / 13:33
Zgodze sie, ale uwazam ze sa formy sztuki ktore nie sa tożsame z nasza ekspresja, sposobem postrzegania rzeczywistosci, to nie ujmuje im waloru artystycznego, nawet jesli nie jest w stanie nam nic zaoferowac.
Mysle ze sztuka w tym sensie powinna byc gleboka, wymagajaca a brak zainteresowania ze wzgledu na czysta techniczna forme moze byc zwiazany z naszym systemem wartosci, charakterem etc.

Choć trzeba uważać, bo dużo form będących kiczem może wywierać podobne odczucia i ja zawsze staram się zachować obiektywizm na tyle na ile to możliwe aby rozróżnić kicz od sztuki, która po prostu nie jest wstanie akurat mi nic zaoferować.

marcow
(796/62/995)
Swarzędz
Avatar: marcow
WYŚLIJ PW
2010-02-04 / 13:38
Cieszę się na taką dyskusję i jet ona wskazana. Jestem przekonamy, że słuchający klasykę dwudziestowieczną są ludźmi o bardzo
szerokich horyzontach i nie będą sobie ubliżać ze względu na odmienne poglądy! Jak na innych wątkach i forach.
Ja nie mam wykształcenia muzycznego i nawet nie znam nut ale nie przeszkadza mi to kochać dobrą muzykę.
To że mi się coś nie podoba to nie jest wyznacznikiem jakości. Na pewno to rozumiecie.
Wiele utworów , które mi się kiedyś nie podobały teraz mi się podobają,
To przychodzi z wiekiem, ale też zależy od jakości życia i nastroju i od wielu innych aspektów.
Kiedyś pytano się jakiegoś znanego bluesmena (nie wiem czy to jest dobry przykład) czemu nie gra blues'a?
Wiecie co odpowiedział?........ Że mu się za dobrze powodzi!

Każdy ma swoich idoli ja np nie lubię Pendereckiego, ktoś inny pewnie go uwielbia. I tak ma być!

Może zrobimy ranking naszych ulubieńców. Nie bardzo wiem jak to zrobić, ale każdy może zgłosi 3 lub 5-ciu swoich ulubieńców.

Jak myślicie?

marcow

Max
(1020/0/1036)
Tychy
Avatar: Max
WYŚLIJ PW
2010-02-04 / 13:58
Shakhal:) Ale ja w zadnym miejscu nie napisalem, ze III Symfonia jest dzielem bezwartosciowym. Bron Boze. Kiedys zostala wykorzystana jako podklad muzyczny w jakims filmie. Zrobilo to dobre wrazenie. W ogole, wydaje mi sie, ze o ile mozna wypunktowac slabosci tego utworu istniejacego autonomicznie, jako tlo, podklad czy opis innej artystycznej rzeczywistosci moze byc znakomity.
Piszesz, ze starasz sie zachowywac obiektywizm. No to jednak mocno sie tu roznimy:) Ja mam gdzies obiektywizm. Muzyka potrafi dzialac na mnie tak mocno i ma dla mnie tak duze znaczenie, ze silenie sie na jej "obiektywny" odbior byloby niepowazne. Ja odbieram muze czysto subiektywnie. Podoba mi sie lub nie. Tylko to kryterium sie liczy.
Na przyklad nie lubie Beethovena. Od poczatku nie potrafilem zniesc tego patosu i tej sczegolnej, germanskiej witalnosci jego muzyki. Uwaza sie (obiektywnie:)) IX Symfonie za dzielo przelomowe, wybitne, skonczone i jedyne w swoim rodzaju. No i co z tego, skoro ja jej nie cierpie !! :)) Nigdy nie lubilem i sluchal nie bede.
Co innego Eroica. Ta lubie, i obcowanie z tym konkretnym dzielem sprawia mi radosc.
W ogole "obiektywizm" w odbiorze sztuki to temat śliski:) Nie wiem zreszta czy cos takiego w sztuce istnieje, badz istniec powinno:)
Pozdrawiam.

pastwa
(1359/7/1539)
Avatar: pastwa
WYŚLIJ PW
2010-02-04 / 14:36
Ostatnio nabylem bardzo udane wykonanie 'Piano Concertos Nos.1-3' - Bartoka (dla DG), a grajacy Geza Anda (nisko strojony fortepian, bardzo efektowny dzwiek) idealnie sie wstrzeli w moje upodobania.

Bylem w swoim czasie (i nadal jestem pod wrazeniem) zafascynowany tworczoscia Gyorgy Ligetiego, a cala serie jego nagran dla Sony (najczesciej sluchane: Edition Five: Mechanical Music) uwazam za idealny zakup.

Fotka do tematu: Klub miłośników klasycznej muzyki XX wiecznej Fotka do tematu: Klub miłośników klasycznej muzyki XX wiecznej
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
Shakhal
(273/11/1232)
Szczecin, Cork
Avatar: Shakhal
WYŚLIJ PW
2010-02-04 / 14:38
>Max
Wiem ze nie napisałeś, może zostałem źle odebrany. W kontekście twojej wypowiedzi trudno mi było zachować formę opisowa tak abyś nie odebrał tego osobiście, z góry przepraszam. Ja tylko sobie rozprawiałem na ten temat:)
Co do obiektywności to ma u mnie ona formę ogólna.
Definicja muzyki klasycznej jako sztuki jej rola w przeszłości i teraźniejszości, etc. Cos co jest stworzone przez człowieka i pretenduje do miana sztuki musi być oceniane przez obiektywne stanowisko odnoszące się do pewnych wartości jako wyznacznika, który klasyfikuje byt, konstrukt teoretyczny w taki sposob iz umiejscawia go na odpowiedniej pozycji, która ma status sztuki lub nie.
W kontekście takiego obiektywizmu mogę lub nie nazywać jakiś twór sztuka nawet jeśli mi się to osobiście nie podoba.

Usztywniam i ograniczam sposób ujęcia, postrzegania sztuki, lecz jak dla mnie jest to jedyna forma klasyfikacji tak aby uniknąć relatywizmu, który uważam jest największym zagrożeniem obiektywizmu takiego jak ww w ocenie sztuki.

Moim zdaniem jesli pozwolimy by relatywizm był czynnikiem broniącym unikania obiektywizmu w sztuce na rzecz subiektywizmu to myślę ze stracimy nad tym kontrole i każdy twór będzie pretendował do miana sztuki ze względu na sam fakt istnienia.




STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE