| fallow
(5345/53/1509)
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-05 / 23:08
Patricia Barber - Companion
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-06 / 11:05
Od rana
Simon Shaheen: Blue flame
Super czadowa płyta, jak dobre espresso :-)
Pozdrawiam,
Adam
______________________
What a fine day for science!
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| ahaja
(457/1/1542) POZNAŃ
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-06 / 11:27
Das Boot ... winyl
K
Teledyne AR 9 LSI - zostałem fanem ...
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-06 / 23:54
Wieczór przepracowany przy:
Sir Simon Rattle: Perfume: The Story Of A Murderer (OST)
Pozdrawiam,
Adam
______________________
What a fine day for science!
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-07 / 11:25
Mike Oldfield: The Songs Of Distant Earth
Jak dla mnie jedyna obok Voyagera dobra płyta Oldfielda.
Pozdrawiam,
Adam
______________________
What a fine day for science!
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-07 / 14:47
Jon and Vangelis: The Friends of Mr. Cairo
Pozdrawiam,
Adam
______________________
What a fine day for science!
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| Gabriel
(1221/9/1336)
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-07 / 15:32
>> AdamWysokinski
czysta esencja tego duetu :)
PS.:
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-07 / 16:05
> Gabriel, 2009-05-07 15:32:14
> czysta esencja tego duetu :)
Fakt, bardzo dobra płyta.
> PS.:
Da się tego słuchać? ;-)
Teraz:
Vangelis:
Pozdrawiam,
Adam
______________________
What a fine day for science!
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| Gabriel
(1221/9/1336)
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-07 / 17:36
>> AdamWysokinski, 2009-05-07 16:05:20
> PS.:
Da się tego słuchać? ;-)
Wychodzi lepiej niż większość współczesnej czytać: skompresowanej czytać: nowocześnie zremasterowanej muzyki.
Z całą pewnością.
PS2 płyta kupiona 92/93 r.
:-)
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-07 / 17:42
> Gabriel, 2009-05-07 17:36:30
> Wychodzi lepiej niż większość współczesnej czytać: skompresowanej czytać: nowocześnie zremasterowanej muzyki. Z całą pewnością.
No właśnie, to chyba jest istota względnej (w sensie - nie zawsze obecnej) wyższości analogu nad CD - lepsza jakość materiału muzycznego, a nie zaleta nośnika per se.
Pozdrawiam,
Adam
______________________
What a fine day for science!
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-07 / 20:01
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| Gabriel
(1221/9/1336)
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-08 / 04:12
"Cykl obraca się. Narodziny, dzieciństwo pełne duszy, uśmiechów niewinnych i zdrady..."
Zdanie powyższe to tytuł albumu grupy Abraxas. Polska neoprogresywna grupa lat '90. Absolutne zaprzeczenie współczesnej "metodyki tworzenia hitów" czyli 4 bity na krzyż + max 3 minuty...
Grupa już nie istnieje, pozostały ślady...
http://www.geocities.com/SunsetStrip/club/3313/abraxas1.html
"Dorian Gray" - dla mnie to jeden z utworów, jakie wbijają się w pamięć przy okazji pewnych wydarzeń.
Nabrałem odwagi by odsłuchać go teraz po kilkuletniej przerwie... I niech ktoś napisze, że muzyka nie niesie w sobie emocji...
http://www.geocities.com/SunsetStrip/Club/3313/Abraxas/abraxa5b.JPG
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-08 / 09:22
> Gabriel, 2009-05-08 04:12:15
> I niech ktoś napisze, że muzyka nie niesie w sobie emocji...
Pytanie z grupy filozoficznych - czy to muzyka (i sztuka jako taka) niesie w sobie emocje, czy tylko wyzwala różne emocje, które są potencjalnie w naszych umysłach? Bardziej przemawia do mnie ta druga opcja - często emocje odczuwane przy tej samej muzyce są odmienne (nawet u tej samej osoby), a poza tym - na "jakość" tych emocji wpływ mają czynniki "pozamuzyczne" - np. jakość sprzętu hi-fi (mam na myśli całość służącą do odsłuchu - tj. tor + pomieszczenie odsłuchowe).
Klaus Schulze & Lisa Gerrard: Rheingold
Nadal..
Pozdrawiam,
Adam
______________________
What a fine day for science!
|
| magus
(13647/68/1542) Warszawa
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-08 / 10:27
A może jedno i drugie? :)
|
| konto_usuniete
(0/0/1065)
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-08 / 12:12
Rammstein - Sehnsucht
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| Gabriel
(1221/9/1336)
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-08 / 13:38
Muzyka wyzwala emocje,często odmienne u tej samej osoby. To prawda. "Sinusoida uczuć" - tak działa na mnie muzyka grupy analog, której słuchałem wczoraj. Ponownie.
"- Czy to, co było, nadal istnieje?
0dpowiedź:
- Tak, bo istnieje w naszych myślach. A to, co istnieje w naszych myślach, TO JEST. "
źródło: http://www.analog.art.pl/news.php
Multimedia a ciekawość ludzka ? Tutaj:
http://www.analog.art.pl/media.php
Ale czy muzyka nie niesie jednocześnie/równolegle ze sobą emocji? - wprost od śpiewającej osoby? Muzyka? Czyż nie ona jest swoistym "donorem", kluczem wywołującym wspomnienia, my zaś stajemy się "akceptorami"?? ;)
http://www.youtube.com/watch?v=JjD4eWEUgMM
BTW. Słuchając "Dorian", emocje mnie przerosły w równo 5:00 minucie utworu... :(
Pozdrawiam serdecznie,
Gabriel
http://www.analog.art.pl/gfx/gallery/covers/analogia.jpg
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-08 / 19:32
> Gabriel, 2009-05-08 13:38:19
> "- Czy to, co było, nadal istnieje? 0dpowiedź: - Tak, bo istnieje w naszych myślach. A to, co istnieje w naszych myślach, TO JEST. "
Hm, nie podoba mi się ta koncepcja. Jestem w stanie pomyśleć sobie twory, które w żaden sposób istnieć nie mogą, ponieważ są wewnętrznie sprzeczne - np. wklęsła kula.
> Ale czy muzyka nie niesie jednocześnie/równolegle ze sobą emocji? - wprost od śpiewającej osoby? Muzyka? Czyż nie ona jest swoistym "donorem", kluczem wywołującym wspomnienia, my zaś stajemy się "akceptorami"?? ;)
Teoria enzymatyczna podoba mi się tylko, że nasze reakcje na muzykę są zbyt niestałe i niepowtarzalne. Bardziej przypomina mi to zjawisko allosterii - chwilowa struktura emocjonalna (ale nie tylko, również np. intelektualna) naszego umysłu ulega pewnym (mniej lub bardziej subtelnym) zmionom pod wpływem informacji zawartych w muzyce.
MajorUrsa - Broadcasting from ALIOTH (Epsilon UMa)
Świetny ambientowy stream
Pozdrawiam,
Adam
______________________
What a fine day for science!
|
| Gabriel
(1221/9/1336)
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-09 / 01:11
Praca - cała noc przed monitorem, u siebie, w domu - tak też zapowiada się kilkugodzinna cicha sesja odsłuchowa, tak dla klimatycznego zapełnienia ciszy pomiędzy stukotem klawiszy...
Zaczęło się od składanki: Rig - Epic Orchestra - Enhanced, TANGERINE DREAM - Tangram, Tangerine Dream - Stratosfear,
teraz MUSE - Map Of The Problematique,
będzie BLUE MAN GROUP - The Complex Tour, tyle że sama ścieżka dźwiękowa z zapisu koncertu,
potem przerwa na kawę i do białego rana Tarja Turunen (solo),
na pobudkę zespół Ra oraz Scar Symmetry ;)
Okładek nie wklejam, za dużo ich ;)
>> AdamWysokinski
To tylko cytat ze strony zespołu analog:
http://www.analog.art.pl/news.php
Osobiście wyciąłbym z niego połowę tekstu. Tę końcową. Przytoczyłem go, ponieważ podejrzewam, że niewiele osób słyszało ich muzykę. Cytat według zespołu analog nawiązuje do ich "krainy" jaką tworzą poprzez muzykę, nazywając ją analogia,
http://www.analog.art.pl/onas_main.php
i tak też jest w tytule ich płyty.
Zespół analog bawi się stylami muzycznymi, do tradycji dodaje nowoczesność. Część utworów odbieram zawsze jako pozytywne działanie twórców - nie uciekajmy od tradycji, od elementów etnicznych. To jest nasza przeszłość i teraźniejszość zarazem - łączenie (zróżnicowanych) "fundamentów kultury" naszego kraju z elementami rocka - może być swoistą próbą ocalenia naszej świadomości narodowej (?)
-> obraz Polski utrwalony w literaturze i sztuce - widząc płaczące wierzby - mechanizm kojarzenia zaczyna działać i kieruje się właśnie w stronę zanikających niestety krajobrazów naszej ojczyzny
lub "rozwijaniem się" poprzez kolejne abstrakcyjne wytwory naszej psyche ? Staram się nie myśleć o finansowym podłożu takiej działalności... choć to też możliwy silnik powstawania granic, coraz dalej przesuwanych...
Część wytworów etnicznych "tekściarzy" - nieraz mnie "zniesmaczyła"...
Poznałem kiedyś człowieka, udowodnił on w sposób matematyczny odwrócenie piłki na druga stronę :)
Piszesz Adamie o podobieństwach do alosterii - czyż strach, ból, szczęście nie są tylko skutkiem przyczynowym, zależnym od odbieranych bodźców z otoczenia ? Nie tyle nasza świadomość, co pierwotny mechanizm samoobrony, oparty na kojarzeniu śladów przeszłości z możliwym zakończeniem, czasem już raz, wiele razy dokonanym?. Czyż słuchanie muzyki nie podchodzi pod rodzaj stymulacji emocjonalnej? - przeżyliśmy coś, coś co już nie wróci (odbieram to jako, hmmm... chaos życia), ale możemy stworzyć iluzję, symulację... ? Czyż układ nerwowy nie ociera się o biochemię ?
Artysta opisuje swoje życie, coś, czego nie przeżyliśmy - czyż nie chcemy poczuć Jego emocji? Mechanizm obronny - strach samotności - strach niezrozumienia - współczucie? - czyż nie dlatego ludzie pragną (podświadomie?) być częścią grupy, pewnej społeczności - tej bardzo zamkniętej niekiedy - czyż emocje z wykonawcy nie przenoszą się na podatnych słuchaczy/ uczestników koncertu (i vice versa) ?
Reakcje na muzykę, odmienne w czasie - popyt, nasycenie produktem, spadek popytu - odmienna reakcja na zbyt wiele tej samej muzyki/artysty ?
Stymulacja dźwiękami, przekaz podprogowy, trans wywołany sekwencja dźwieków... zbyt rozległe tematy by wplatać je w prosty mechanizm odpowiedzi na bieżący temat : czego słuchacie? - muzyki, muzyki lub ciszy...
;)
Gabriel
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-09 / 09:13
> Gabriel, 2009-05-09 01:11:07
> Poznałem kiedyś człowieka, udowodnił on w sposób matematyczny odwrócenie piłki na druga stronę :)
Piłka to sfera, a ja pisałem o kuli :-)
> Piszesz Adamie o podobieństwach do alosterii - czyż strach, ból, szczęście nie są tylko skutkiem przyczynowym, zależnym od odbieranych bodźców z otoczenia ?
Nie zawsze. Gdyby było tak jak piszesz, w psychiatrii nie byłoby olbrzymiej grupy zaburzeń endogennych (czyli nie-reaktywnych), do których nie udaje się wykryć czynników sprawczych działających "z zewnątrz".
> Nie tyle nasza świadomość, co pierwotny mechanizm samoobrony, oparty na kojarzeniu śladów przeszłości z możliwym zakończeniem, czasem już raz, wiele razy dokonanym?. Czyż słuchanie muzyki nie podchodzi pod rodzaj stymulacji emocjonalnej? - przeżyliśmy coś, coś co już nie wróci (odbieram to jako, hmmm... chaos życia), ale możemy stworzyć iluzję, symulację... ?
Na pewno część muzyki (szczególnie znanej) kojarzy nam się emocjonalnie z określonymi wydarzeniami. Ale co z dźwiękami całkowicie nowymi lub tak abstrakcyjnymi (np. noise i drone'y) , że nie niosą one żadnej określonej treści, a każdy z nas sam ją sobie dopowiada.
> Czyż układ nerwowy nie ociera się o biochemię ?
W dużym uproszczeniu - tak. Ale podobnie jak Penrose, uważam że duża część zjawisk psychicznych zachodzi niżej - na poziomie submolekularnym, będącym domeną fizyki kwantowej.
> Artysta opisuje swoje życie, coś, czego nie przeżyliśmy - czyż nie chcemy poczuć Jego emocji?
Problem polega na tym, że tak naprawdę nie wiemy jakie emocje przeżwał artysta tworząc dany utwór. Jaką mogę mieć pewność, że Robert Smith tworząc "Pornography" rzeczywiście odczuwał (tak jak ja odczuwam słuchając tego genialnego albumu) dogłębny kryzys wszelakiego istnienia? Zakładam raczej, że przeżywamy wówczas podobny stan psychiczny (on przeżywa "coś" i to ma wpływ na jego muzykę, a ja przeżywam "coś" podobnego i dlatego sięgam po tę muzykę, ponieważ moje emocje, psychika są z nią zgodne, niesprzeczne).
> Mechanizm obronny - strach samotności - strach niezrozumienia - współczucie? - czyż nie dlatego ludzie pragną (podświadomie?) być częścią grupy, pewnej społeczności - tej bardzo zamkniętej niekiedy - czyż emocje z wykonawcy nie przenoszą się na podatnych słuchaczy/ uczestników koncertu (i vice versa) ?
Instynkt stadny odziedziczyliśmy po przodkach, wszak w grupie bezpieczniej.. Co do przenoszenia się emocji - zgoda, ale nadal problemem pozostają jednostki, które daną muzykę odbierają skrajnie odmiennie. Mój znajomy, podobnie jak jak wielbiciel The Cure (ale tylko do okresu albumu Wish), uważa że to świetna i radosna muzyka, podczas gdy dla mnie (i chyba większości słuchaczy) - to mniej lub bardziej ponura i pesymistyczna wizja świata.
> Reakcje na muzykę, odmienne w czasie - popyt, nasycenie produktem, spadek popytu - odmienna reakcja na zbyt wiele tej samej muzyki/artysty ?
O, przesycić można się bardzo łatwo. Na szczęście (?) muzyki jest tyle, że życia nie wystarczy, aby ją w całości przeżyć..
> Stymulacja dźwiękami, przekaz podprogowy, trans wywołany sekwencja dźwieków... zbyt rozległe tematy by wplatać je w prosty mechanizm odpowiedzi na bieżący temat : czego słuchacie? - muzyki, muzyki lub ciszy...
Proponuję zatem założenie nowego wątku przeniesienie tam dysputy.
Joy Division: Unknown Pleasures
Pozdrawiam,
Adam
_________________________
Rescuing Music from Technology
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| AdamWysokinski
(358/16/1527) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2009-05-09 / 12:18
Simone White: I am the man
w kolejce czeka Black: Wonderful life
Pozdrawiam,
Adam
_________________________
Rescuing Music from Technology
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|