| gotyk1
(937/24/1525) + +
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-04 / 21:22
>>>Sztuką nie jest kupno najwyższego modelu. Sztuką jest posiadanie i wysokiego i niskiego modelu oraz umiejętność podejścia do nich tak aby i jeden i drugi sprawiał masę radochy. :)
Radmar ale po co mamy mieć niski i wysoki model skoro możemy mieć 2 wysokie? Albo więcej?
Miałem kiedyś najniższy model jednokasetowca Pioneer - w katalogu na ostatnim miejscu, nie miał nawet "normalnego" wyświetlacza, tylko takie diodki do pokazywania przsterowania zielone i czerwone. Ten magnetofon nie sprawiał mi abolutnie żadnej radości, trzaskał mechanizmem żadnej kalibracji itd. Niewątpliwie z takiego decka nie wyjdzie kopia równa jakością tej nagranej na wysokim modelu.
Ogólnie audio traktuję jako jednoczesne słuchanie muzyki oraz obcowanie ze sprzętem wysokiej klasy (co daje ogromną frajdę) najniższe decki "zapchaj dziury" nie oferują tego drugiego, ja w zasadzie już nawet do decków bez dual capstan nie podchodzę bo uważam je za te "gorsze", wymagam także manualnej regulacji Bias + Rec level, automatów nie uznaję
|
| Radmar
(498/12/1541) Bydgoszcz
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-04 / 21:48
gotyk jak najbardziej tak, ale to zalezy od tego co komu odpowiada i tego bynajmniej nie kwestionuję. Chodzi mi jedynie o samo podejście do tematu - właściwe podejście.
|
| rico1973
(221/0/1491)
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-04 / 22:06
Nie wiem... powiem tylko, że największą radość z obcowania z muzyką dawał mi radiomagnetofon Sanyo w czasach kiedy chodziłem do liceum... wtedy MUZYKA była najważniejsza, często zdarzało się, że przegrywana po raz któryś tam z kaset na kasetę brzmiała naprawdę fatalnie od strony technicznej. Ale to naprawdę miało znaczenie drugorzędne... wiem, że teraz czasy są nieco inne ale istota sprawy chyba, przynajmniej jak dla mnie, niewiele się zmieniła. Wróciłem do taśmy, bowiem zapis i odczyt z niej daje mi najwięcej satysfakcji, przywołuje stare dobre czasy, no i ma to dobre ciepłe brzmienie które lubię... nawet na niezbyt wyszukanym sprzęcie...
|
| Savage
(881/3/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-05 / 00:31
I tak trzymać Panowie, najważniejsza jest muzyka i kręcące się szpulki. I nie musi to być hi-end żeby dostarczał radości. Ja najbardziej lubię odsłuchiwać stare zdarte szpue na M2405S mimo że jakość mierna.
Pozdrawiam
|
| Reaper
(502/43/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-05 / 09:04
Ja chcę kupić decka z napędem bezpośrednim.
Duzo jest takich Technicsów, a i JVC często się trafiają.
Jakie są wady i zalety takiego napędu?
|
| Gardenus
(1591/1/1525) Szczecin
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-05 / 10:26
DD ( Direct Drive) czyli napęd bezpośredni.
Posiadam magnetofon deck OPTONICA RT 7000 z DD ( dwugłowicowy).
Nie ma on koła zamachowego jak w napędach paskowych . Rolka dociskowa przesuwu taśmy jest napędzana bezpośrednio ośką silnika. Silnik bezszczotkowy jest na łożyskach a nie na tulejkach ślizgowych. Zalety, to brak paska, obroty takiego silnika stabilizowane są układem kwarcowym i naprawdę są bardzo stabilne
Przez cały czas mojej kilkuletniej eksploatacji nie było potrzeby regulacji obrotów . Sprawdzam je co jakiś czas.
W czasach ich produkcji cena była zdecydowanie wyższa od zwykłych ( z paskowym napędem).
Dzisiaj nie stanowią one już tak znaczącej różnicy w cenie z drugiej ręki.
Wad w tym konkretnym modelu nie widzę.
Paski ( dwa) zastosowane w nim służą do przewijania taśmy raz funkcji pomocniczej przy REC.
Oczywiście niech wypowiedzą się inni posiadający DD w swoich magnetofonach wówczas będziemy mieli pełniejsza oceną tego napędu.
Pozdrawiam.
|
| Gardenus
(1591/1/1525) Szczecin
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-05 / 10:44
W magnetofonie CCCP MP 7301 ( posiadam) jest tylko jeden pasek który napędza ośkę silnika, przewija w obie strony. Ten napęd na jeszcze dodatkowe kółko napinające pasek tak więc wszystko w jednym.
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| Gardenus
(1591/1/1525) Szczecin
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-05 / 22:00
|
| Gardenus
(1591/1/1525) Szczecin
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-05 / 22:01
Poprawka .
Jednak jeszcze coś z tej materii produkuje się .
|
| rico1973
(221/0/1491)
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-05 / 23:48
|
| paww
(314/10/1539) Tczew
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-06 / 13:30
Jakie są najlepsze materiały na rdzenie głowic magnetycznych. Zauważyłem, że firmy stosują różne oznaczenia handlowe głowic np. MX, GF, itp. Zasadniczo nic to nie mówi. Można się jedynie domyślać, że są to ferrromagnetyki odpowiednio wykonane w celu uzyskania włąściwego strumienia magnetycznego. Moim zdaniem najlepszym materiałem jest głowica z materiałem amorficznym: twarda - praktycznie nie do zjechania w normalnych warunkach pracy magnetofonu i do tego charakteryzująca się dobrymi własnościami magnetycznymi - przewyższającymi materiały o strukturze krystalicznej.
Czy zna ktoś głowice lepsze niż amorficzne i w jakich ewentualnie modelach były one stosowane? Nie mówię tu tylko o właściwościach fizycznych, ale także innych przekładających się na brzmienie. Ma ktoś doświadczenia z takimi magnetofonami i jak to się przekłada na brzmienie?
|
| Savage
(881/3/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-06 / 23:41
sensdust, permalloy, ferrite- mogłem się gdzieś w pisowni pomylić, piszę z głowy. CHyba jedne z najpopullarniejszych
|
| paww
(314/10/1539) Tczew
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-07 / 08:36
OK, ale jak wg Was przekładają się te materiały na brzmienie. Czy wogóle warto np. szukać magnetofonu z głowicą sendust czy inną? Czy wogóle można takimi kategoriami rozpatrywać ten problem?
|
| cles
(1593/3/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-07 / 09:07
paww
Głowice amorficzne z pewnością są najlepsze.
Jednoznacznej odpowiedzi na to jakie brzmienie zapewni dana głowica pewnie nie uzyskasz bo trzeba by mieć dwa identyczne magnetofony z różnymi głowicami np Sony 3ES (amorficzne) i 6ES (hp).
|
| Savage
(881/3/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-07 / 09:40
permalloy jest chyba najsłabszy co wcale nie oznacza, że jest najgorszy stosowano go niejednokrtonie w magnetofonach studyjnych. A np. w takich Studerach marno szukać głowic amorficznych.
Osobiście też jestem za głowicami amorficznymi bo są najtrwalsze, większość rzeczy w decku można naprawić, ale jak się głowica zużyje to wiadomo. Z amorfficznymi ten problem nas prawie nie dotyczy. Ale tak naprawdę nie musi to być najlepszą głowicą i ma wielu przeciwników.
Pzdr
|
| cles
(1593/3/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-07 / 10:13
Ma przeciwników i owszem tylko przeciwnicy ci nie podają konkretów. Magnetofony studyjne rządzą się innymi regułami stąd też Studer nie jest jakimś wyznacznikiem.
Tak jak powiedziałeś wcześniej wymiana głowicy rzecz bardzo kłopotliwa, kupując magnetofon z głowicą amorficzną mamy problem właściwie z głowy.
|
| paww
(314/10/1539) Tczew
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-07 / 10:36
Kiedyś w jakimś polskim magnetofonie "od dużej wierzy" wymieniłem głowicę na amorficzną (oj droga była) i poprawa była znaczna. Jednak w latach 80' jakość krajowych głowic była tak kiepska, że wystarczyło włożyć głowicę nawet z zachodniego używanego radiomagnetofonu i już była poprawa, szczególnie przy odtwarzaniu. Później przełożyłem tę głowicę (amorficzną) do Sony TC-K400 usuwając permalojową. Powiem tak: nastąpiła znaczna poprawa przy odtwarzaniu, szczególnie w zakresie czułości i wysokich tonów, jednak przy nagrywaniu coś było nie tak. Trudno to nawet opisać, nagrane kasety na Sony były praktycznie nieakceptowalne na innych magnetofonach, brakowało w dźwięku "góry" i jakiejść takiej "muzykalności", wszystko brzmiało jakoś tak surowo, technicznie. Jednak trzeba pamiętać, że sam model magnetofonu raczej należał do klasy niskiej, mimo, że miał Dolby S (nie wiem po co, ale miał).
|
| majkel
(5639/43/1538) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-07 / 10:42
A co powiecie na sendust? Ja mam takie głowice w obecnie nieczynnym TC-K611S, i nie mogę nic złego powiedzieć ani o odtwarzaniu, ani o nagrywaniu, ani o trwałości.
|
| paww
(314/10/1539) Tczew
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-07 / 10:55
Nie wiem, czy sendust to nie odpowiedź producentów magnetofonów na taśmy metalowe. Ale co to właściwie jest sendust - to jakiś stop metali, czy struktura amorficzna?
Jak wcześniej napisałem, nazwy handlowe niewiele mówią - wymyślają je marketingowcy, żeby dobrze sprzedać produkt. Pytanie, ile w tym jest faktycznej myśli technicznej?
|
| majkel
(5639/43/1538) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-07-07 / 11:22
No, ta odpowiedź na taśmy metalowe nastąpiła już w roku 1936. :) Wychodzi na to, że to świetny materiał na głowice ze względu na odporność na ścieranie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Sendust
|