| Sim1
(1364/6/1411)
 WYŚLIJ PW
|
2012-01-13 / 10:24
>> gutekbull, 2012-01-13 00:20:01
Z moich obserwacji wynika ,ze wyłączenie regulacji dźwięku na wyjściu S.C i przeniesienie tego na preamp to najlepsze rozwiązanie
Ja też nie widzę innego rozwiązania :) mam w domu 2 x SBC, 1xduet + dodatkowy receiver.
Do "poważnego słuchania" mam urządzenia z wyłączoną regulacją głośności, a tylko u dziecka w pokoju do słuchania bajek używane jest podgłaszanie i ściszanie ze Squeezeboxa. No i jak słucham czasami z Controlera.
W domenie cyfrowej tylko regulacja logarytmiczna (2x ciszej lub głośniej) może być realizowana szybko i bez większego uszczerbku bo to wtedy operacja polegająca na dodaniu lub wygaszeniu najstarszego bitu.
Regulacja liniowa wymaga większej kombinacji i wprowadza problem zaokrąglania/aproksymacji wartości próbki.
Regulacja preampem jest w domenie analogowej (ciągłej) i jedyne zmiany jakie wprowadza do oryginalnego sygnału to chyba tylko to co i tak byłoby wniesione jako zniekształcenia toru wzmacniającego.
|
|
(//15393)
WYŚLIJ PW
|
2012-01-13 / 10:44
>> Sim1, 2012-01-13 10:24:53
Regulacja liniowa wymaga większej kombinacji i wprowadza problem zaokrąglania/aproksymacji wartości próbki.
>>>>>
to funkcjonuje jak taki audiofilski straszak. Czy ktoś to kiedyś pomierzył, jakie FAKTYCZNIE to wprowadza zniekształcenia ? Albo chociaż policzył ;) Ja nie widziałem...
Regulacja analogowa potencjometrem jest nędzna: nierównomierności 1 dB to nic nowego plus szumy i trzaski. A przy pomocy cyfrowej (PGA) nie jest ciągła, bo ze skokiem 0,5 dB, co jest wystarczające.
|
| nedj
(39/0/1404)
 WYŚLIJ PW
|
2012-01-13 / 11:18
-> Kot Schrodingera
"A przy pomocy cyfrowej (PGA) (...)"
Akurat w przypadku PGA regulacja głośności jest faktyczne sterowana cyfrowo, ale sama regulacja poziomu zachodzi już w domenie analogowej.
|
|
(//15393)
WYŚLIJ PW
|
2012-01-13 / 11:32
przecież o tym piszę ;)
|
| nedj
(39/0/1404)
 WYŚLIJ PW
|
2012-01-13 / 11:47
OK, sorry, widocznie źle zrozumiałem Twój wpis ;)
|
| Sim1
(1364/6/1411)
 WYŚLIJ PW
|
2012-01-13 / 12:10
>> Kot Schrodingera, 2012-01-13 10:44:12
[...] to funkcjonuje jak taki audiofilski straszak [...]
Nie przeczę... wystarczy policzyć jaka jest efektywna różnica poziomu sygnału analogowego dla różnicy próbki +1 / -1.
Może być straszak.
Co do liczenia... jestem laikiem ale jeśli wyjście daca jest napięciowe i ma 2V to przekłamanie o jeden to różnica 2/(2^16-1)V ~= 31uV (mikro Volta)?
Nie mniej jednak taka regulacja to róznież spadek dynamiki źródła... głośność 1/4 to teoretycznie odpowiada, dla 16-bitowego przetwornika, pracy z przetwornikiem 14-bitowym. A to ciągnie za sobą relatywny wzrost poziomu szumów (również pytanie czy istotnie zauważalny) bo stosunek max sygnał szum spada.
Tak więc bez paniki i straszenia, ale chyba jednak warto pozostawić sterowanie głośnością w domenie analogowej.
|
|
(//15393)
WYŚLIJ PW
|
2012-01-13 / 12:15
PGA to jest drabinka rezystorowa sterowana cyfrowo.
Przy okazji sobie policzyłem, że taki Wolfson ma tylko 1000 poziomów głośności i to wystarczy ! Bo pomiędzy skokami jest 0,125 dB różnicy, co jest poniżej albo na granicy ludzkiej percepcji (0,1-0.3 dB zmiany głośności).
|
| Sim1
(1364/6/1411)
 WYŚLIJ PW
|
2012-01-13 / 12:26
PGA mieści się w moim światopoglądzie w kategorii analogowej regulacji głośności :).
Ale wracając do tematu - parafrazując powiedzenie o tanim winie - Squeezebox jest dobry bo jest tani i dobry :D.
|
|
(//15393)
WYŚLIJ PW
|
2012-01-13 / 13:24
>> Sim1, 2012-01-13 12:26:16
Ale wracając do tematu - parafrazując powiedzenie o tanim winie - Squeezebox jest dobry bo jest tani i dobry :D.
>>>>>>>
eee tam, przedrożony kaleka :)
Lepiej kupić coś, co będzie również filmy odtwarzało i jeszcze jest 3 razy tańsze :))
SB to zabawka dla nawiedzonych audiofili. Czasy się zmieniły
|