Przejdz do strony glównej
 
FORUM
Ogłoszenia
Wyszukiwarka Regulamin Zarejestruj sie
Login:
Haslo:
Zapamiętaj mnie
zapomnialem haslo :-(
besthifi.pl Stereo Underground
STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE
(Strona: 2 z 243)
[PIERWSZA] [OSTATNIA]
Autor Temat: ELEKTROSTATY
szwagiero
(1867/7/1540)
Avatar: szwagiero
WYŚLIJ PW
2010-02-01 / 17:04
>> frackowiak, 2010-02-01 15:13:59

Kolega Sim1 zadał Ci konkretne pytania - czy korzystając ze swych materiałów jesteś w stanie na nie odpowiedzieć? Odkryj dla Nas rąbek tychże przepastnych zbiorów, bo my na prawdę jesteśmy zainteresowani tematem... wystarczy, że np. odpowiesz na pytania Sim1 i już ten wątek stanie się merytoryczny. W przeciwnym wypadku to dalej lanie wody i to w kiepskim stylu, dlatego nie dziw się, że posiadacze Staxów nie chcą się tutaj wypowiadać.

Jakich słuchawek słuchałeś i jak długo? Jakie słuchawki posiadasz? Na jakim sprzęcie słuchasz/słuchałeś?

Co do plazmy vs lcd to trochę kiepskie porównanie... nie chodzi tutaj również o koszty, bo był moment, że porównywalne tv w tych dwóch technologiach kosztowały również porównywalnie. LCD rozwija się dynamiczniej, czego dowodem choćby telewizory na ledach i one mają niezaprzeczalną przewagę nad plazmą - długowieczność. A co do jakości to bardzo często nie zależy ona stricte od technologii. Popatrz sobie na monitory Eizo - oni na matrycy TN potrafili zrobić profesjonalne monitory z prawdziwą czernią i skalą szarości, czego inni producenci nie potrafią lub nie chcą (ze względu na choćby na koszty i nastawienie na masową sprzedaż).

Pozdrawiam,

Corvus5
(1143/18/1005)
Bytom
Avatar: Corvus5
WYŚLIJ PW
2010-02-01 / 17:12
Monitory Eizo nie są tylko na TN. Moja S1932 jest na PVA, a pewnie Eizo robi też na S-IPS, więc porównanie nie jest odpowiednie.

wysiu
(28/0/1085)
Avatar: wysiu
WYŚLIJ PW
2010-02-01 / 18:18
Zly wniosek, ja np nie dopisuje sie, bo choc jako uzytkownikowi Omeg brakowalo mi takiego watku, to w tym zwyczajnie wstyd pisac.

wiktor
(926/0/1538)
Polska
Avatar: wiktor
WYŚLIJ PW
2010-02-01 / 21:42
... rzeczywiście szkoda tego wątku, póki co wniósł więcej złego niż dobrego. Należy z tego wyciągnąć wnioski. Spróbujmy zacząć jeszcze raz, warto.

Spokoju i pogody ducha dla wszystkich Kolegów.

:)



szwagiero
(1867/7/1540)
Avatar: szwagiero
WYŚLIJ PW
2010-02-01 / 22:24
>> Corvus5, 2010-02-01 17:12:49
>Monitory Eizo nie są tylko na TN. Moja S1932 jest na PVA, a pewnie Eizo robi też na S-IPS, więc porównanie nie jest odpowiednie.

Wiem to doskonale, pracuję na CG222W na S-PVA. Mnie chodziło o to, że EIZO wycisnęło soki z TN tak bardzo, że stworzyło na tej matrycy świetne monitory, a ogólna opinia jest taka, że ta matryca jest do bani i nic konkretnego nie da się z niej zrobić... co zresztą potwierdza cała masa producentów monitorów.

wiktor
(926/0/1538)
Polska
Avatar: wiktor
WYŚLIJ PW
2010-02-01 / 22:29
>> frackowiak, 2010-02-01 21:58:56


Mirku, może problem leży w tym, że tak naprawdę nie można być "właścicielem" wątku. W pewnym momencie jest już wspólną własnością intelektualną i każdy ma prawo w nim zabrać głos. Nawet jeśli nam się to nie podoba, to jednak jest to standardem.

Ty założyłeś wątek i powinieneś być za niego odpowiedzialny. Pozostali Koledzy i ja, na pewno z przyjemnością i w miarę możliwości czasowych, będziemy rozwijać temat.

Jest jeszcze jedna kwestia - cierpliwość. W takiej niedużej społeczności, jak nasze forum Audiohobby, podkreślam nasze - Twoje, pozostałych Kolegów i moje; nie należy spodziewać się lawiny wpisów, i to w dodatku z dnia na dzień. Nawet ogólnoświatowe Head-Fi w takim wątku o elektrostatach Stax rośnie bardzo powoli, czasem przez kilka dni zero postów.

Zatem, kontynuuj dzieło.

:)

Sim1
(1415/6/1502)
Avatar: Sim1
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 23:13
No i proszę - dla chcącego nie ma nic trudnego a szkoda by umknęło.

Pod linkiem (-> http://www.audiodesignguide.com/my/stax_transf.html) znajduje się w pigułce idea wzmacniacza (no właściwie energizera bo wzmacniacz potrzebny osobno) do Staxów.
Pro bias, czyli 580V ładowanie membrany, złącze 5-pin jak we wszystkich aktualnie oferowanych modelach (no może poza S-001, które mam) i przy okazji widać co który pin oznacza.
Innymi słowy jest to odpowiednik energizerów Staxa serii SRD-6/7.

Bardzo ciekawa propozycja dla tych którzy nie koniecznie będą zaczynać od topowych współczesnych elektrostatów a chcieliby zakupić coś sprzed 20 lat i osiągalnego za nieduże pieniądze.
Warto wiedzieć, że elektrostaty nie starzeją się tak bardzo a poza tym współczesne modele Staxa są dosyć leciwe (jak na słuchawkowe standardy). Najniższy model SR-001, który posiadam, jako mkI został wypuszczony w 1995 roku a 2 lata później zmodyfikowany (i dostępny jako mkII) - to już raptem 13 lat bez zmian!

Do starszych 6-pinowych modeli wystarczy zamiast 580V przygotować 230V i odpowiednio "skonwertować" połączenia, dodatkowy pin służy tam tylko do podawania biasu osobno na prawy i lewy driver.
Z przegrzebanych informacji wynika, że 230V i 580V biasu związane jest z odległościami statorów w driverach (odpowiednio 0.3 i 0.5 mm).




krisio06
(340/5/1367)
Września
Avatar: krisio06
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 23:40
Ogólna zasada działania przetworników elektrostatycznych jest dobrze wytłumaczona na audiotonie.
http://audioton.republika.pl/oglosnikach.html ( nagłowek "Zasada działania" ).


Sim1
(1415/6/1502)
Avatar: Sim1
WYŚLIJ PW
2010-02-02 / 23:42
Drobna poprawka :) - energizery SRD-6/7 mimo analogicznej budowy mają normal bias, czyli gniazdo 6-pinów i niższe napięcie.
Zmiana na 5-pinowe gniazdo podyktowana była rozpoczęciem stosowania 580V, by przez przypadek nie podłączać starszych słuchawek do wzmacniaczy dających wyższe napięcie na membranie. Nowe słuchawki będą grały z niższym napięciem ale będzie niższa efektywność. _Podobno_ większość starych wytrzyma wyższe napięcie, ale porządek musi być i wtyczki nie są kompatybilne.
Wygląda, że dla elektretów (które mają membranę naładowaną wstępnie i nie wymaga biasu) odpowiedni konwerter wtyczki pobierający tylko sygnały na statory pozwoli zasilić je z dowolnego wzmacniacza / energizera Staxa.
W AKG K340 wysokotonowy driver elektretowy zasialny jest przez malutki transformator umieszczony na równie malutkiej płytce w muszlach słuchawek.
Tu jeszcze dla zobrazowania, jeśli ktoś nie wie, link do opisu działania przetworników elektrostatycznych (-> http://wiki.faust3d.com/wiki//index.php?title=Electrostatic).

Rafaell
(4908/31/1535)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2010-02-03 / 00:17
>> Sim1, 2010-02-02 23:42:39
>Wygląda, że dla elektretów (które mają membranę naładowaną wstępnie i nie wymaga biasu) odpowiedni konwerter wtyczki pobierający tylko sygnały na statory pozwoli zasilić je z dowolnego wzmacniacza / energizera Staxa.

No nie jest tak słodko ja próbowałem swoje elekretowe Pioneer SE-100 podpiąć do SRD-6 i po prostu SRD nie wyrabiał. Tak ze czekam na lepsze czasy albo kupię z determinacją adapter Pioneera JB-100. Moim zdaniem osłuchowo te słuchawki maja bardzo duży potencjał. Dane fabryczne prezentują się następująco:
Oporność 4-16 Ohm
Pasmo przenoszenia 20-35'000Hz
Dynamika 95dB
Z danych doczytałem się że są one dwudrożne ? i nie wiem czy aby to nie jest pomyłka w tabelce, nie chciałbym ich rozbierać Były robione miedzy 1972 a 74 rokiem. Miałem bardzo ciekawe późniejsze bo od 1974 roku robione piezoelektryczne słuchawki Pioneer SE-500 które zaczynały dobrze grać bezpośrednio wpięte do 180W wzmacniacza przy gałce na godzinie 12 .Niestety ale też wymagały specjalnego dedykowanego wzmacniacza. Miały membranę grubości 6,5 mikrona i słychać było też że drzemie w nich potencjał tylko trzeba im dać więcej napięcia na dół pasma. Uchodziły za lepsze od SE-700 właśnie dzięki cieńszej membranie (SE-700 miały 7 mikronów)



Rafaell
(4908/31/1535)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2010-02-03 / 00:52
Jako ciekawostkę podam że np. takie Yamahy YH-1000 miały membranę o grubości 12,7 mikrona.

Sim1
(1415/6/1502)
Avatar: Sim1
WYŚLIJ PW
2010-02-03 / 09:57
>> Rafaell, 2010-02-03 00:17:29
>próbowałem swoje elekretowe Pioneer SE-100 podpiąć do SRD-6 i po prostu SRD nie wyrabiał

Tzn. grały za cicho czy jakoś dziwnie albo inny objaw?
Bo wtyczka Pioneerów ma 4 piny i one chyba ni jak się nie wkomponowują w standard Staxa (tak się domyślam bo nie miałem okazji sprawdzić).
Wtyczka pasowała w 6-bolcowe gniazdko bez modyfikacji?


Piotr Ryka
(4606/63/1541)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2010-02-09 / 15:13
Recenzja wzmacniacza Woo dla elektrostatów

http://www.hemagazine.com/Woo_Audio_WES_Stax_SR-007_Mk2_Review

Max
(1020/0/1035)
Tychy
Avatar: Max
WYŚLIJ PW
2010-02-19 / 12:54
Mialem mozliwosc zapoznania sie z elektrostatycznymi legendami. Wiktorze, jeszcze raz serdeczne dzieki !
Wszystko to, czego sie spodziewalem i o czym wczesniej czytalem w recenzjach, znalazlo odzwierciedlenie w rzeczywistosci. Gęste, holograficzne, czarujące, wielowymiarowe i wybitnie relaksujące granie. Wierze, ze mozna sie w takiej prezentacji zakochac. Ja dostalem lekkiego zawrotu glowy, bo do wyboru lezaly na biurku trzy zestawy Staxa plus Orfeusz i moje skromne GS1000 jako dynamiczne odniesienie.
Oczywiscie, dla nalezytego zapoznania i docenienia w/w skarbow trzeba czasu. Ja go zbyt duzo nie mialem. Ale to co uslyszalem - dobrze zapamietam. A fakt, ze mielismy do dyspozycji najwyzszej klasy analogowe i cyfrowe zrodla sprawil, ze byla to prawdziwa uczta dla ucha:)
A jednak, - bezposredniosc, barwa i soczysta dzwiecznosc GS1000 to cechy, ktore sprawiaja, ze orkiestra smyczkowa, a i fortepian czy skrzypce solo, prezentuja sie w mojej ocenie lepiej. W kazdym razie ja tak wole. Miekkie i aksamitne granie sprawia, ze solowe wejscie skrzypiec z I koncertu skrzypcowego Mozarta nie przykuwa uwagi, jest cieplo, ale malo wyraziscie. Ta sama solowka w GS100 to juz inna bajka. Jest przeszywajaco i dzwiecznie i jest "gesia skorka":). Dla Wiktora "za ostro, nachalnie, plasko i nienaturalnie.:)

Moze gdyby pozenic wybitne cechy obu sposobow prezentacji, byloby idealnie. Poki co, ja jednak zostaje przy graniu dynamicznym, swiadom niedoskonalosci GS1000. Ale doceniam "czary" a'la Stax i Orfeusz i chcialbym miec jeszcze kiedys mozliwosc gruntowniejszego ich przetestowania.

szwagiero
(1867/7/1540)
Avatar: szwagiero
WYŚLIJ PW
2010-02-19 / 13:06
>> Max, 2010-02-19 12:54:09

>Moze gdyby pozenic wybitne cechy obu sposobow prezentacji, byloby idealnie. Poki co, ja jednak zostaje przy graniu >dynamicznym, swiadom niedoskonalosci GS1000. Ale doceniam "czary" a'la Stax i Orfeusz i chcialbym miec jeszcze >kiedys mozliwosc gruntowniejszego ich przetestowania.

Wątpliwe, żeby takie małżeństwo doszło do skutku... jak widać sprawdza się fakt, że każdy z nas ma inny gust - na szczęście.

aasat
(2000/18/1521)
Kraków
Avatar: aasat
WYŚLIJ PW
2010-02-19 / 13:18
Gęste granie to jest właśnie to co mi się najbardziej podoba w ortodynamikach.

Ciekawy jestem porównania ich z elektrostatami, mogą grać podobnie, bo w końcu to konstrukcje planarne.

intuos
(951/7/1538)
Avatar: intuos
WYŚLIJ PW
2010-02-19 / 14:32
Odpowiadasz na wpis
>> aasat, 2010-02-19 13:18:14
Gęste granie to jest właśnie to co mi się najbardziej podoba w ortodynamikach.

Ciekawy jestem porównania ich z elektrostatami, mogą grać podobnie, bo w końcu to konstrukcje planarne.


Graja bardzo podobnie, z tym ze wg mnie ortho maja lepsza srednice, bardziej wciagajaca. Jezeli ktos dalby mi do wyboru omege mk2 z torem oraz yh1000 z torem ,wizalbym yh1000. Ortho maja lepszy wykop na basie i jak juz wspomnialem bardziej wciagajaca srednice, z tego pwodu lepiej dla mnie sie sprawdzaja z szerszym zbiorem roznorodnosci muzycznej.

Sim1
(1415/6/1502)
Avatar: Sim1
WYŚLIJ PW
2010-02-19 / 14:52
Hmmm, ja na razie odnoszę wrażenie, że elektrostaty grają bardziej gęsto, i ta ciemna strona mocy mnie ciągnie ;). Ale za mało słyszałem by móc się autorytatywnie wypowiadać a już w szczególności generalizować na wszystkie konstrukcje elektrostatyczne.

intuos
(951/7/1538)
Avatar: intuos
WYŚLIJ PW
2010-02-19 / 21:27
Sim

swego czasu sluchalem omeg mk2 na dedykowanym wzmacniaczu, nie pamietam zrodla, ale yh1000 byly ciekawsze. Nie chce by wyszlo na to ze chwale to co mam, nie. Kiedys oferowano mi wymiane yh1000 na omege i nie skorzystalem. Moze to byla zla decyzja, ale omegi sa bardziej osiagalne, a poza tym na moim systemie nie czuje by yamahy mialy mniejsze wypelnienie niz elektrostaty. Powiem wiecej, mk2 graly ciemniej niz yh1000 i do tego "brudniej", ale napewno nie mialy tego wypelnienia. Wydaje mi sie ze bardzo wazny jest tor. Sluchawki to tylko element koncowy, zreszta jak glosniki.
Po lecie chetnie zrobie meeting omega kontra yh1000. Czekam bo kwestia istotna jest wzmacniacz. Mam nadzieje ze wlasnie w lato bedzie stal na uprzywilejowanym miejscu i uracy mnie czyms co juz kiedys slyszalem. Moze zabrzmi to zarozumiale ale beda aspekty brzmenia w ktorych jakie kolwiek elektrostaty czy inne konstrukcje nie beda mialy szans. Jestem tego pewien bo juz raz to slyszalem na etapie prototypu. Ale co tam bede gadal , zaraz znow mnie zaatakuja ze nie ma tego o czym pisze:D, wiec spokojnie musze czekac.
Wydaje mi sie ze podstawowa roznica w ortho jest ich roznica konstrukcyjna, i o ile fostex like drivers moga brzmiec mniej wypelnienie niz staty to ortho yamahy napewno nie. Np twoje yh100 po osattniej modyfikacji sa poprostu super, rzeklbym ze lepsze niz moje yh100. Martwi mnie to ze jest taka roznica pomiedzy driverami tego samego gatunku, ale taki problem jest i w r10, k340 ps1000 i innymi.
jakisz czas temu czytalem re3cke goscia na temat elektrostatow, ktore to mial rozne przez wiele wiele lat. Poczawszy od sr omeg, mk1 007, mk2 007 oraz orfeuszu konczac i powiedzial ze zawsze w nich slyszal pewna nieprawde, pewne powabne zafalszowanie, cos co czynilo te konstrukcje oszukujacymi. Nie wiem na czym osatecznie skonczyl ale pomimo uznania tych konstrukcji zostawil je dla innych.

Sim1
(1415/6/1502)
Avatar: Sim1
WYŚLIJ PW
2010-02-19 / 22:09
Intuos, ja się wolę zbytnio nie wypowiadać "generalnie", bo jak na razie słyszałem tylko to co mam... a więc pełna skromność :).
W życiu nie słyszałem nic z górnej półki elektrostatów, ba! nawet ze środka tej biblioteczki. Wypowiadam się tylko na podstawie SR-001.

Ja czuję problem... jak pierwszy raz ich słuchałem to nawet trochę pożałowałem wydanych pieniędzy. Góra jakaś taka delikatniutka, ciepławe brzmienie, miekkawy bas, hmmm to nie było to co w ortho, talerz zamiast z blachy brzmi jakby z metalizowanej folii na choinkowe ozdoby i generalnie konsternacja lekka była.
Zaczęło się zmieniać z czasem, bo po prostu zacząłem głównie ich słuchać. Najpierw usłyszałem mimo delikatnej góry niezwykłą precyzję w rysowaniu sceny. To co słyszałem wcześniej i zachwycało mnie w SS-100 zbladło lekko. Nie jest szeroko ale dźwięk w żaden sposób nie jest związany z słuchawkami, mam po prostu głowę w środku sceny. W którymś momencie zdałem sobie sprawę, że poza dużą szczegółowością, która równocześnie nie pociąga za sobą rozłożenia wszystkich dźwięków na czynniki pierwsze to prawdopodobnie głównie przez to że to w zasadzie słuchawki douszne... i nie może być jakiegokolwiek odczucia dobiegania dźwięku z słuchawek bo nie są po bokach lecz w zasadzie w środku uszu :).
Druga sprawa, że nauczyłem się je właściwie zakładać by nie uwierały i dobrze były ustawione w uszach. Bas nie uderzy jak YH-1000, ale jest go wystarczająco dużo, miękkość która była na początku dla mnie trochę rażąca teraz koi moje uszy i jak zakładami po nich dowolne z ortho które posidam wydaje mi się, że grają sucho. To właśnie odbieram jako gęstość. Być może inni to nazywają ciemnym albo ciepłym graniem. Wokale są ciepłe, pewnie podkolorowane ale jak już to w innych miejscach niż górki pasma jakie pamiętam np. z niemodowanych T50RP. Tu górka jest dosyć długa i niżej położona , co ja porodzę, że mi się to podoba? :)
Obawiam się jednego, że normalne elektrostaty nauszne nie będą już miały tego czegoś. Doszedłem do etapu, że dla sceny i dźwięku kompletnie oderwanego od źródła jestem w stanie poświęcić równe pasmo, wykop basu itp. To wszystko słuch po chwili koryguje lepiej lub gorzej, sceny mi na razie nie umie odtworzyć.
Jestem na etapie, gdzie strasznie mi się spodobało jak pisałeś owo "powabne zafałszowanie" i to "oszukiwanie". Być może za jakiś czas przejdzie :) ale aktualnie drugimi ulubionymi słuchawkami są używane w pracy TDS-15 - więc sam widzisz, że mi się pokrzywiło :D.

STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE