| Piotr Ryka
(4606/63/1541)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-09 / 13:07
|
| majkel
(5638/43/1538) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-09 / 13:32
Ja nie mam żadnych zastrzeżeń do wykresów HeadRoom, trzeba tylko mieć na uwadze, że one są normalizowane tak, aby 1kHz miał 0dB podbicia, co sugeruje, że D2000 i D5000 różnią się ilością basu, a de facto chodzi o to, że jeden z tych modeli ma nieco inny SPL dla 1kHz niż drugi, i bez normalizacji takie porównanie podobnych konstrukcyjnie słuchawek byłoby bardziej miarodajne. Z drugiej strony, bez normalizacji ciężko by się porównywało modele od różnych producentów, zwłaszcza różniące się impedancją i skutecznością. Dlatego patrzeć trzeba głównie na kształt krzywych, a nie położenie jednej względem drugiej.
|
| Mogos
(314/3/1436) okolice Wrocka
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-10 / 10:42
Z tym wykresem Sony MDR Sa5000 to cos mi sie zle zapamietało. Maja kilka dołków i może to one decydują o ich specyficznym brzmieniu.
|
| GRADO__Fan
(295/6/1510)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-10 / 23:44
Do tego wszystkiego HeadRoom testuje słuchawki zupełnie surowe. Na ile wielki to ma wpływ i nawet na równowagę tonalną przekonał się chyba każdy posiadacz wyższych modeli Grado. Na innych słuchawkach różnice tez są duże, ale nie aż tak.
Jak Majkel u mnie słuchał kilkugodzinnych zaledwie flagowych RSów to stwierdził, że w porównaniu do jego RS 2 grają jakąś karykaturę (choć chyba określił to bardziej dyplomatycznie ;) ). Ostatnio dwa razy w dłuższym odstępie czasu odsłuchiwaliśmy u Majkela różne graty m.in. RS 2 i RS 1. Jego dwójki mają dobrych kilka miesięcy, a jedynki wygrzewane były w międzyczasie. Różnice się zacierały mimo tego, że pod wpływem mojego marudzenia o docieraniu męczył łomotem też swoje Grado i postęp w dźwięku był nadal.
Wczoraj znów się widzieliśmy i w RS jedynkach słychać było ewidentnie zamglenie przynajmniej od wyższej średnicy w górę - niedotarcie. Zgodnie z obietnicą zostawiłem je Majkelowi tytułem głębszego poznania. On pomęczył je łomotami cały dzień... i rezultat jest taki, że nie bardzo chce już oddać ;) Z resztą sam się wypowie jak będzie miał chęć.
|
| fallow
(5345/53/1508)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-11 / 00:31
No ciekawe czego Majkel sie w nich tym razem dopatrzyl :) O ile akceptowalem charakterystyke RS2 i byla ona dla mnie ciekawa i pociagajaca, dzieki akustyce i nieprzesadzone barwie - dwojki zachowujac akustyke Grado/live byly gdzies w polowie drogi miedzy naturalnoscia ( w sensie akustyki nie rownowagi tonalnej/charakterystyki) a balansowanie na krawedzi surrealizmu. Jedydnki natomiast balansowaly juz na krawedzi czesto oddalajac sie za bardzo w surrealizm :)
GSy natomiast graly kompletnie inaczej niz RS1 a byly jakby przestrzennym rozwinieciem RS2 - takze jednak rozniac sie od nich (barwa, wypelnienie, nie tak podbita gorna srednica, zdecydowanie wiecej gory, basu, jasniej) - ale zdecydowanie blizej im do dwojek niz jedynek. W ogole GSy lacza w sumie poniekad elementy prezentaci bardziej studyjnej z domowa. W pewnym sensie przypominaja nawet DT 880 Pro.
A jaki jest Twoj ulubiony model Grado, Grado_Fanie :D :) ?
|
| fallow
(5345/53/1508)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-11 / 00:56
Mogos: A jak jest z wielkoscia,glebokoscia,szerokoscia sceny D5000 vs SA-5000 ?
|
| majkel
(5638/43/1538) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-11 / 12:12
Opinię zamieściłem tutaj http://www.audiohobby.pl/topic/8/1181
Myślę, że źródła surrealizmu RS1 trzeba szukać gdzie indziej niż w samych słuchawkach. Dosadność - zapewne tak, surrealizm - chyba jeszcze nie. ;) Zachęcam do lektury.
|
| fallow
(5345/53/1508)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-11 / 12:27
Bardzo chetnie pcozytam Majkel :D
BTW. Jezeli ktos chce kupic moje D5000 - zapraszam do dzialu ogloszen.
|
| fallow
(5345/53/1508)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-15 / 13:38
Ja juz po jakims czasie dorzuce swoja krotka opinie na temat D5000.
Pierwsze wrazenie bylo b.dobre - mimo braku wygrzania sluchawki PTX'a zachecily mnie do tego by kupic sobie je na wlasnosc. Wszak potencjal w nich drzemal duzy - nie ma to tamto ( a nawet owamto ).
Tak tez uczynilem i sluchawki przylecialy z kraju kwitnacej wisni, bo w Polsce sens jest kupowac raczej serek wiejski - a juz na pewno nie ma sensu kupowac sprzetu audio.
Drugie wrazenie - fakt, potenclal jest, ale trzeba im dac szanse i je wygrzac. Wiec meczylem je kilka dni non-stop.
W koncu kiedy mialem dobry humor i caly dzien wolny - przyszedl czas by zobaczyc nowy nabytek. A raczej przetestowac go w kontekscie do zbalansowanych rekablowanych Conducfilem Sonolene CAL oraz GS1000.
Sluchalem tak sobie caly dzien, pozniej jeszcze drugi...i wnioski byly nastepujace.
Denony D5000 to sluchawki b.dobre. W zasadzie sa to jedne z nielicznych sluchawek bez wad. Sa bardzo wyrownane w calej swojej charakterystyce. Pasmo przenoszenia bez dziur, przestrzennosc b.dobra, mozna mowic juz o ladnym graniu planami, lokalizacja zrodel - wszystko jest dobre, nie ma sie do czego przyczepic. Fakt faktem sa to sluchawki ktore sa tu i tam poslodzone, ale ogolnie czuc, ze chciano zrobic z nich sluchawki bardzo neutralne (Nie mylic z "naturalne" :) ). Ta neutralnosc (mimo slodu) jest pociagnieta w nich do tego stopnia, ze co jest znamienne - one wszystko graja ladnie. Bardzo dobrze. Tak, ladniusio.
Po coraz dluzszym sluchaniu na Denonach zaczalem sie nudzic. Zakladam GS1000 i od razu uderzyla mnie przestrzen, masa wybrzmien i jasnosc. GS1000 sa zdecydowanie jasniejsze. Bylo tez wyraznie mniej ciala niz w przypadku Denonow. Bas tez byl trzymany znacznie bardziej w ryzach, oraz gora zdecydowanie bardziej blyszczaca. Kiedy przy ostrej solowce na perkusji D5000 po prostu odgrywaly ja bez wad, w GS1000 dynamika uderzen w talerze byly przynajmniej 30% wyzsza. D5000 byly zbyt spokojne i stonowane. No ale jak to ?
Przeciez mozna sobie tlumaczyc to tak, ze w przestrzeni - kiedy jest duza, wszystko jest mniej bezposrednie.
No ale w GS1000 widac nie wszystko, kiedy ma byc dynamicznie - jest na pewno bardziej niz na Denonach.
Rekablowane CAL bija dynamika i w skali mikro i makro D5000 juz bez 2 zdan. Znow mozna powiedziec, ze Denony to takie rozwianiecie CAL (wszak wyzszy model) w przestrzen - wiec sila rzeczy czesc dynamiki zostala utracona poniewaz kazdy dzwiek jest lokowany w znacznie wiekszej przestrzeni. No ale na moich CAL wybrzmien nawet jest wiecej.
Zdenerwowany taka nijakoscia w sumie Denonow w porownaniu do CAL obdazonych Conducfilem zyskujacym przez to jeszcze wiekszy impakt i dynamike oraz mimo, ze z mniejszym cialem - bardziej wyrazistych i z wiekszym charakterem GS1000 postanowilem posluchac MD5000.
Udalo sie, poniewaz w ostatnim czasie nie ma co mowic moda na Denony ma miejsce, wiec i uzytkownikow jest coraz wiecej.
MD5000 owszem - sa rozwinieciem D5000 w ta lepsza strone. Bas jest w koncu na miejscu i ogolnie to czego mi brakowalo - wybrzmien nawet jest i wiecej. Ogolnie musze przyznac, ze na pierwszy rzut ucha czuc wieksza dojrzalosc po tym modzie. Czyli na pewno podpisuje sie pod tym, ze oplaca sie go zrobic.
Ale to dalej nie jest to czego bym oczekiwal. MD5000 sa jeszcze bardziej bez wad, jednak blysku, ponadprzecietnosci na pewno nie ma. Sa to sluchawki jeszcze bardziej bez wad. Jednak dalej przegrywaja na tych samych polach z rekablowanymi zbalansowanymi CAL i z GS1000.
Te 2 ostatnie sa na pewno mniej wyrownane i maja wiecej wyraznych wad. Ale dzieki temu, maja wiekszy charakter i sa w penych gatunkach znacznie bardziej przekonujace. D5000 to jakby w pol drogi miedzy CAL a GS1000. Majac wybierac - zawsze wolalem CAL lub GS1000 ze wzgledu na mocniejszych charakter - bardziej zaznaczony kierunek prezentacji jaki staraja sie odwzorowac te i te.
GS1000 i CAL po modzie, zagraja moim zdaniem wybitnie z konkretnymi gatunkami, slabo z innymi.
D5000 i MD5000 graja w zasadzie wszystko dobrze w przypadku pierwszych a b.dobrze w przypadku drugich.
Do tego Denony sa bardziej wybaczajace tor, po prostu latwiej go pod nie dobrac. Nie ma "zupelnie nielogicznych niespodzianek".
Taka ot i jest dla mnie roznica :)
That's all folks.
Posiadaczy D5000 i fanow Denonow uprasza sie o to, by przez 3 pierwsze dni po zapostowaniu tego nie dopuscili sie linczu na autorze ;) hehe :)
|
| Piotr Ryka
(4606/63/1541)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-15 / 14:07
Tak więc jeden posiadacz Grado GS-1000 i Denonów D5000 sprzedał Grado, a drugi Denony. Sytuacja całkowicie klarowna, jak to w życiu: jeżeli kupicie jedne i drugie, to któreś możecie sprzedać, a które, to już wasza sprawa.
Mnie nie dane było ich nawet posłuchać. Szkoda.
|
| ptx
(525/0/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-15 / 15:40
fallow
"Do tego Denony sa bardziej wybaczajace tor, po prostu latwiej go pod nie dobrac. Nie ma "zupelnie nielogicznych niespodzianek".
jeżeli chodzi o wybaczanie toru nie jest tak do końca,od dłuższego czasu słucham md 5000 na lebenie ale wydaje mi sie ze ten tandem nie jest do końca udany,czasem bywa zbyt ostro i dosadnie (znów trzeba by było kombinować z lampami)myślę ze donony lobią coś grającego bardziej ciepło możne właśnie dlatego yamamoto ha2 jest dobrym partnerem.zastanawiam sie czy nie zmienić opcji jeżeli chodzi o moona -majkela i zamówić v6. zamiast v7.to fakt denono graj tak poprawnie ze aż czasem nudno :).dziś dla odmiany podpiłem akg 701 i znowu czar wrócił ...(czyżby leben nadawał się w 100% tylko do akg).
|
| Mogos
(314/3/1436) okolice Wrocka
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-15 / 21:42
Dla mnie Denony md 5000 grają naturalnie. O ich neutralnosci ciężko mi wyrokować bo nie mam zadnego punktu odniesienia, który pozwoliłby mi ocenić tą cechę. Doskonale rozumiem wrażenia fallowa bo podobne mam przy zmianie na Sony. Jest jakby ciekawiej bardziej bezposrednio ale mam jednocześnie odczucie jakiejs sztucznosci dzwięku. W Denonach jest jakby spokojniej co nie oznacza ze nudniej przynajmniej nie dla mie. Dzieki ich szczegółowości i przestrzennosci cały czas śłychać co sie dzieje na wszystkich planach. Poprostu po pewnym czasie zapominam ze mam słuchawki na głowie i pozostaje tylko przeżywanie żywej muzyki. Gdyby nie D7000 to bym kupił egzemplarz fallowa (no chyba ze już zmienił właściciela).
|
| Piotr Ryka
(4606/63/1541)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-16 / 12:36
W dniu wczorajszym miało miejsce małe słuchawkowe spotkanie, odwiedzili mnie bowiem Majkel i Fallow. Nie przywieźli niestety Denonów D5000, których brzmienia bardzo jestem ciekaw, ale które zdążyły już znaleźć nowego właściciela, niemniej możliwość porównania Grado GS-1000 z AKG K1000 – na co czekałem z wielkim utęsknieniem – oraz posłuchania wzmacniacza Majkela, jego Grado RS-2 i Bayerdynamiców DT880 Pro tudzież RudiStora Fallowa oraz rekablowanych symetrycznie i niesymetrycznie CAL, to i tak bardzo bogaty materiał doświadczeniowy.
Jako gospodarz o żadnych konkretach przed relacjami pozostałych uczestników nic pisać nie będę, bo nie wypada, nadmienię jedynie, że wszystko czego słuchaliśmy zagrało naprawdę znakomicie, a atmosfera była bardzo miła.
|
| fallow
(5345/53/1508)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-16 / 12:47
PTX: Moim zdaniem Denony D5000 graja przyzwoicie nawet z playera MP3. Oczywiscie, ze obnazaja ewidentne braki synergi ale tez wybaczaja male synergetyczne braki co np. przy GS1000 wychodzi jak na dloni. Poza tym GS1000 potrafia zagrac zle z ktoryms elementem toru w zasadzie bez logicznej przyczyny. Podlaczalem D5000 na kilku systemach i nigdy nie zagraly gorzej niz dobrze. Nawet z ekstremalnymi interkonnektami (z tych bardzo psujacych) :)
BTW. Jezeli Leben tak dobrze zgrywal sie z AKG K701, to po jego sprzedazy ile fajnego sprzetu mozna sobie kupic :D :) Fajny synergetyczne amp dla Denonow i mogloby jeszcze zostac :) a kupcow na Lebena pewnie nie zabraknie :)
Mogos:
Dla mnie one sa neutralne, ale czy tak bardzo naturalne ? Tutaj bym sie zastanowil. Na pewno znacznie bardziej niz wiele innych sluchawek lecz moim zdaniem przy tej konstrukcji zapuszczono sie w zbyt daleko w neutralnosc i troche zatracono naturalizm.
Bo czym jest naturalnosc prezentacji ?
Prezentacja kiedy sluchamy muzyki na zywo zmienia sie w zaleznosci od akustyki pomieszczenia i wielu innych czynnikow. Sluchawki maja jedna - stala - charakterystyke prezentacji ktora staraja sie odwzorowywac.
Jezeli posuniemy sie dosc daleko by dobrze odwzorowac wybrana z nich - ucierpia na tym inne.
Jezeli zrobimy cos neutralnego - zadna nie bedzie odwzorowana wybitnie, ale sluchawki beda na tyle elastyczne, zeby zagrac wszystko na przyzwoitym poziomie. To jak dla mnie ma miejsce w D5000.
Co do bezposredniosci nie mam zarzutow. Jednak GS1000 potrafia zagrac i znacznie dalej i znacznie blizej niz (M)D5000. Z tymi planami tez nie mialem tego co chcialem. Naprawde swietnie granie planami zaprezentowaly dopiero AKG K1000 ktorych wczoraj mialem okazje sluchac u Piotra (Oczywiscie nieomieszkam napisac cos wiecej ozniej - spotkanie bylo ciekawe). GS1000 byly gdzies w polowie tej drogi. (M)D5000 sa na samym jej poczatku. Cos juz zaczyna sie dziac, ale daleko jeszcze do namacalnej przestrzeni i planow.
Co do szczegolowosci, tutaj takze nie uwazam ich za bardzo szczegolowe :) Mysle, ze takze dzieki temu sa w stanie polknac male niedoskonalosci toru.
Co do tej ciekawosci - dzieki pojsciu w prezentacje a'la live w GS1000 np. po prostu zle sobie radza z takimi z pochodnymi gatunkow technologicznych. Trip-hop, drum'n'bass, jungle, mniej lub bardziej eksperymentalna elektronika nie wypada na nich tak dobrze jak muzyka bardziej zywa. Swietnie np. slucha sie nowego jazzu i acid jazzu. Na Denonach mozna sluchac wszystkiego - wiec sa zdecydowanie bardziej uniwerslne :)
Dlaczego oceniam Denony w sumie moze troche srogo. Coz. To jak by nie bylo jest flagowy model - przy flagowcu sa pewne oczekiwania :)
Oczywiscie w chwili gdy to pisze, jestesmy juz o krok od nowego flagowca D7000.
Sprawa jest juz przesadzona i trzeba chwile poczekac.
Pierwsze wrazenia jakich sie doczytalem sa takie, ze nowe D7000 roznia sie znacznie sonicznie od D5000.
"Dzwiek glebszy, bardziej wycofany i ciemniejszy, cos jak hybryda ATH L3000 z Sennheiserem.
Przestrzen jest nie tylko szersza ale i glebsza, jak gdyby bylo sie na duzej hali.
W kropelce sygnatura jest inna, znaczaco inna, lepsza rozdzielczosc, wieksza scena i lepszy bas".
Jezeli tak - to mnie sie to podoba. Mam nadzieje, ze lepszy bas nie znaczy iz bedzie go jeszcze wiecej :))
Martwi mnie tylko troche to, ze sa jeszcze ciemniejsze niz D5000 ktore jak dla mnie bylo juz slodkie i ciuteczke w dol ponizej neutralnosci w kontekscie cieplo/zimno.
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| fallow
(5345/53/1508)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-16 / 12:48
Errata: Ja rozpisze sie troche bardziej wieczorem/jutro jak juz wspomnialem nt. tego spotkania :) Bo nowe doswiadczenia zostaly zdobyte i warto o nich wspomniec.
|
| Rafaell
(4908/31/1535) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-16 / 13:23
>> fallow, 2008-08-16 12:47:06
Patrząc na te nowe D7000 nasuwa mi się pewien sygnał ostrzegawczy ten zawias do muszli słuchawek może być bardzo awaryjny, obym się mylił !
Rafaell
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|
| Piotr Ryka
(4606/63/1541)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-16 / 13:43
Byłbym bardzo ostrożny w kwestii ewentualnej sprzedaży Lebena i w nic się bez wcześniejszego odsłuchu nie pakował. Poza wszystkim innym ten wzmacniacz posiada możliwość prądową napędzania K1000, a to wielki, jak sądzę, atut.
|
| ptx
(525/0/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-16 / 14:11
zbyt jestem przywiązany do tego "złotka" i było by mi żal go sprzedać,poza tym to az tak zle niema z denonami tez gra dobrze...
Fallow -ile godzin miały denony których słuchałeś zarówno d i md.w modowanych wszystko ulega zmianie po 200h w zwykłych to piszą ze nawet po 600h.
ciekaw jestem recenzji moona gdyż zamierzam sobie takowego sprawić jak już Majkel będzie miał czas i ruszy z zamówieniami.
|
| fallow
(5345/53/1508)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-16 / 14:29
Tak - napedzanie K1000 to bardzo duza zaleta. :) to niezaprzeczalny argument.
D5000 mialy ~100h a MD5000 grubo ponad 500h.
A bo to zlotko to do tego takie zlote jest ;) Miedzy wierszami: fame i aure leben ma taka, ze juz na jej podstawie zal by mi bylo go sprzedawac gdybym byl uzytkownikiem :)
|
| ptx
(525/0/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-08-16 / 14:47
k1000 to faktycznie obiecujący kasek dla lebena ,tym bardziej ze wiele zestawień uważanych za bardzo dobre było na el84.
ostatnio z powodu dużego popytu i możne mody ceny denonow poszły w gore.
cyt.
"the prices have actually gone up since they were released. When I got my D5000 from Amazon, I got them for $497. Now you can't get them for much under $700. The D2000 could also be had for about $270 but now no less than around $350. More demand now, so prices went up"
|