| lancaster
(18699/397/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 11:27
Słuchałem 325 z Linnartem i bylo bardzo OK.....przede wsyztskim wrazenie ze nie bardzo jest co poprawiac i zainteresowanie muzyka...pewnie sluchawkowe systemy mogą zagrać lepiej, ale dla mnie taka kombinacja jest 100% satysfakcjonująca....przynajmniej jak do tej pory ;)
|
| folab
(191/2/1537) Jelenia Góra
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 12:24
Linnart zagrał super z hd600,ale popsuł się i jak kolega go rozkręcił to okazało sie że wykonanie jest bardzo nie dbałe wręcz dramatyczne ciekawe czy się coś poprawiło.
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 12:41
Majkel
Okazja pewnie się nadarzy. Ale ja stale powtarzam, że GS-1000 to słuchawki docelowe, tak jak Omega czy E9. Inne są niestety przejściowe.
Piter z
Jak rozumiem słuchałeś słuchawek pastwy? Jakie wnioski, jak porównanie z twoimi?
Ptx
Ja bym na twoim miejscu nie sprzedawał GS-1000 za cholerę. Na co ci to? A jak masz EL84 Mullarda, to aż się prosi spróbować, bo Mullard się z nimi znakomicie paruje. Tylko trzeba cierpliwości żeby wygrzać. Spokojna głowa, góry w GS-1000 będzie z czasem na pewno więcej niż z AKG.
PR
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 14:12
=>Piotr Ryka
Jak by wszystko było takie proste że docelowo należy kupić Stax Omega, Ultrasone E9, czy Grado Gs-1000; to bym nie szukał już nic więcej. Niestety tak pięknie to nie jest , każde z tych słuchanych przeze mnie słuchawek mają swoje bardzo rewelacyjne nazwijmy to szlachetne sygnatury ale niestety mają i nie mało cech które w dalszym ciągu powodują to że ciężko klapnąć sobie na dłużej na pupie i już nic nie szukać dalej. Ja właśnie szukam dalej ale niestety poszukiwania przebiegają historycznie wstecz w słuchawki z lat ubiegłych gdy nie było jeszcze czegoś takiego jak różne rankingi, po prostu ludzie kupowali i używali. Sporo tamtych osób się wykruszyło poszło do krainy wiecznych łowów a od czasu do czasu ciekawe nieznane słuchawki używane przez nich pokazują się na rynku wtórnym. Już nie raz było pisane że w nowo wyprodukowanych słuchawkach już dawno przestała obowiązywać dużych producentów prestiżowa zasada pokaż wszystkim jakie masz możliwości technologiczne. Tak jak zatem widzimy zostały nieduże firmy manufaktury z technologiami z ubiegłych lat i tylko to z najnowszej produkcji nam zostało. Ogólnie zrobiło się tanio ale czy dobrze dla dżwieku?
Rafaell
|
| piter z
(375/9/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 14:14
ja tam sie nielubie rozpisywac - wedlug mnie kabel w GS1000 poza "sciagnieciem" gory pare dB w dol zabral tez mnostwo detalicznosci i powietrza ( niechodzi tu o detale ktore sa slyszalne tylko dlatgo ze jest jasniej ) - dodal zato gore ( bo nie gorke ) wyzszego basu, przy czym nizszy ( a raczej najnizszy ) jest dalej przez niego mocno przytloczony ( i praktycznie co za tym idzie nieslyszalny ) oraz bardzo nieprzyjemny ( slodkawy ? ) nalot na srednicy - bylem conajmniej zmieszany sluchajac ich bo spodziwalem sie sporej poprawy po kablu moon audio ale....
|
| piter z
(375/9/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 16:26
a tak wogole to dla mnie wczoraj bylo szokiem jak moj odtwarzacz potrafi zagrac z warstwy sacd - niekupuje narazie innych plyt - niemam ani jednej plyty z klasyka - wczoraj jednak dojechaly 4 pory roku i ... slucham od deski do deski chyba z 5 raz - tak dobrze to jeszcze nic niegralo - conajmniej jakbym zmienil system
|
| wiktor
(926/0/1537) Polska
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 17:25
piter z
Witam,
a jakie to wydanie " 4 pory roku " tak dobrze brzmi na SACD ? Z przyjemnością posłucham.
Wiktor
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 17:25
lancaster, to może nie spiesz się z zakupem słuchawek, bo jeszcze nie wiem co zrobię z moimi SR325i. ;)
piter z, szczerze mówiąc tego się obawiałem, tzn. jest to raczej dobra wiadomość, ale zawsze mi się wydawało, że te customowe kable to będzie bardziej coś za coś niż jednoznaczna poprawa. A kosztują niemało. Eksperymentując nieco z SR325i przekonałem się, że Grado jednak fabrycznie daje już bardzo porządne kable, przynajmniej ten z wyższych modeli UHPLC jest moim zdaniem wystarczający. Wystarczy zrobić przejściówkę ma 15cm przeciętnego kabelka nawet dobrej firmy, albo zastosować nienajwyższych lotów wtyczkę na przejściówce, czy też samą przejściówkę, i to od razu słychać jak diabli. Gdyby ten kabel Grado był cokolwiek zły, to by zapewne niejedno przymaskował.
Jedyne słuchawki jakie znam i w których ewidentnie wymieniłbym kabel to Sennheiser HD600. Włożyłbym co najmniej ten od HD650, a docelowo to pewnie Cardasa. Ten fabryczny od HD600 już organoleptycznie wywołuje u mnie dyskomfort. Jeśli wierzyć opiniom, że jest on współsprawcą woalu na średnicy, to jego usunięcie jest konieczne.
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 18:08
Inne kable, z założenia lepsze od standardowych, to bardzo złożona i zagmatwana sprawa. Bo w istocie poza Sennheiserami nie ma możliwości bezpośredniego porównania jeżeli nie ma się dwóch par słuchawek, a to rzadko się zdarza. Jednoznaczne opinie o Sennheiserze każą jednak myśleć, że lepsze kable faktycznie co najmniej bywają lepsze. Jednoznaczne są też opinie o AKG K1000, którym Stefan Audio Art podobno pomaga o klasę. Jednocześnie nie brak głosów o niższej na przykład jakości AKG K701 z kablem Cardasa.
Sam mogę tylko powiedzieć, że GS-1000 z Moon Audio wydały mi się trochę mniej szczegółowe i z lekko wycofaną górą, natomiast bardziej potężnie brzmiące i łatwiejsze do napędzenia właśnie dzięki tej cofniętej łagodnie górze. Być może są też nieco mniej barwne. Ale to wszystko bez bezpośredniego porównania tylko domysły.
PR
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 18:13
Równie problematyczna wydaje się wyższość SACD nad CD. To chyba zależy od konkretnej płyty i konkretnego odtwarzacza. Tak by wynikało na przykład z tego testu, który skądinąd jest bardzo ciekawy, a jedna z konkluzji brzmi – nie ma różnicy.
PR
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 18:14
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 20:14
Piotrze, moje zdanie na temat formatach CD jest takie, że nawet poczciwe 16 bitów 44.1kHz może zabrzmieć znakomicie. Tu się zgadzam z innym głosicielem tej tezy, discomaniakiem71. Problemem nie jest ilość bitów i częstotliwość samplowania, a jakość masteringu od strony cyfrowej. Technologia K2 wydaje się tu lekarstwem na Audio CD, gdyż dba ona o wierność materiału końcowego poprzez algorytm porównawczy tego co trafi na krążek z tym co jest na taśmie matce. Miałem okazję się o tym przekonać u Wiktora na jego i swoim odtwarzaczu. Miło się było dowiedzieć, że nawet tak budżetowy CDek jak mój, tyle że po kuracji odmładzającej nie jest wcale wąskim gardłem dla wielu realizacji CDDA, a raczej w drugą stronę. Płyta Yamamoto nie dość, że pięknie wydana, to jeszcze brzmiała nad wyraz zacnie, a mój odtwarzacz raczej nie czyta innych danych niż standardowe CD Audio. Ja myślę, że nie powinniśmy się dawać mamić etykietkom typu HDCD, SACD, 20-bit remastered, itp. Ich wartość jest mniej więcej taka jak naklejki na komputerze "intel inside", "Vista Ready", itp. Ważne jest to, co dociera do uszu. Jeśli nawet realizacje HDCD, SACD i podobne zabrzmią inaczej (lepiej?) niż CD Audio, to wcale nie znaczy, że ta lepszość wynika z formatu. Ja bym raczej się skłaniał ku tezie, że to mastering komuś niechcący bądź celowo wyszedł inaczej. Wiadomo, nowe formaty trzeba pormować, to sprzyja sprzedaży nowego sprzętu.
Odnośnie kabli - może Blue Dragon byłby mniej wyokrąglony brzmieniowo? Tak pisze producent, ale z tym odbarwianiem to przykra sprawa, jeśli rzeczywiście tak jest. Ja sobie bardzo cenię niuanse tonalne i kolorystyczne, raczej bardziej niż dynamikę i przestrzeń.
|
| piter z
(375/9/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 20:19
plyta ktora tak dobrze mi gra to :
Vivaldi the Four Seasons
Seiji Ozawa-Boston Symphony Orchestra
Joseph Silverstein violin
(TELARC DIGITAL)
|
| ptx
(525/0/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 20:20
kabelkami można korygować niedostatki systemu.jakiś kabel może wnieść poprawę w jednym systemie tak jak to jest w przypadku kolegi "pastwy " nie znaczy ze spisze sie z systemem o innym charakterze brzmienia.myślę ze wymiana kabelków podobna jest do wymiany IC,nie każdy podejdzie...
co do grado to podjąłem decyzje ze pozostają tylko wezmę sie ze ich wygrzewanie.
|
| piter z
(375/9/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 20:24
co do takich kwestii to sie moge zgodzic ze bardzo dobrze nagrana cd zagra jak sacd - tyle ze sadze? ( a raczej zgaduje) ze w przypadku sacd ktos bardziej sie przyklada + roznica sprzetowa i jest jak jest
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 20:25
Brawo ptx!
Jeżeli kiedyś zdobędę środki na zakup GS-1000, spróbuję tych z kablem Srefan AudioArt. W ciemno i z całym ryzykiem. W końcu podobno do odważnych należy świat, a może do bogatych - już zapomniałem.
PR
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 20:29
A to bardzo ciekawe spostrzeżenia kolegi Wmcmanusa z Head-Fi, posiadacza niemal wszystkiego
HE90 for me but I've always been an electrostat kind of guy, speakers included. But it's close. They are my favorite 2 headphones, followed by the K1000.
The HE90/HEV90 is about as good as it gets, although I'm told that the ES-1 takes it a little further, but I'll just have to keep waiting for Mikhail to get around to finishing mine. It just does everything so effortlessly, so crisp and clear and open sounding. I can't really find fault with the Orpheus system with a top notch source.
The R10 of course has the seductive mids and an uncanny ability to extract details without making them stick out in the presentation like out of place (i.e., the extra detail of the R10 relative to other dynamic cans don't come across as oddities or artifacts). Everything about the R10 presentation is so "musical"; they just suck you into the presentation.
But then again I could say the same thing about the HE90. I think the main difference is that the HE90 wins on overall crispness whereas the R10 wins on the overall romantic, alluring factor. So it depends of which you're more drawn to and opinions will obviously differ.
There are people who prefer the L3000 to the R10 because of the added bass response and PRaT factor that the L3000 brings to play. Not as romantic or euphonic as the R10, but has more pop and sizzle, and thus a better (more impactful and awe inspirng) pair of headphones for dynamic swings and that sort of thing.
This discussion could then lead into the PS-1 for it ginormous and untra clean and coherent bass response (talk about holding a deep note through the last moment of decay!), or to the Qualia 010 for their ability to give you a microscopic view of the inner detail of the music and absolutely lightning speed, or to the K1000 (properly amped, which isn't easy) for an obviously unmatched soundstage (its kind of an unfair fight there) and nearly as much quickness as the Qualia 010 and nearly as much crispness as the HE90.
So it's not as though the HE90 and R10 are in a league of their own, though I would agree that generally speaking, they are widely regarded as being "best of class" in their respective categories.
I've never really heard the R10 balanced, but I did hear the HD650 balanced on a Singlepower SDS-XLR several years ago at a meet in Florida, and then again in New York, and the HD650 are completely different animals when run in balanced mode in the SDS-XLR. So by extension, I'm expecting the same to be true of the R10 balanced on the SDS-XLR but of course I'm also still waiting (forever and a day) for my SDS-XLR. So I don't know... it's getting to be quite frustrating, but that's life I guess.
My R10 listening has been mostly on my Angstrom Research Two Box (a one off amp that I bought from Nik). It's bar none, by far, the best single ended dynamic headphone amp I've ever heard and it really brings the R10 into full life. I know from my detailed comparisons of the HD650 in single ended versus balanced when run off the same amp (SDS-XLR) that the R10 can and will get much better when run off a off top notch balanced amp, but that too remains to be seen.
|
| piter z
(375/9/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 20:52
w chwili obecnej sadze ze Ci ktorzy zostaja przy hd650 i kupuja najlepsze zbalansowane wzm. moga miec cos racji - czysto fizycznie patrzac zbalansowany wzm. powiniem miec duzo lepsze "prowadzenie" sluchawek niz nawet najmocniejszy SE i moze to rzeczywiscie pomagac na mulowaty i niezdefiniowany bas - chociaz niewiem jak z wysokimi ktore w hd650 pomimo nawet lepszego kabla (Zu Mobius) sa mocno przecietne
sadze ze nietrzeba isc az w super hiper najwyzsze loty sluchawkowe - wazny jest niejaki balans - jak stworzy sie system ktory jest kompletny to te ostatnie kilka % a moze nawet promili niema takiego duzego znaczenia ( chociaz czasem to wlasnie jest magia ) - a tak poza tym to i tak ciezko jest zlozyc cos co zagra wszystkie plyty - powiedzilbym raczej ze jest to niemozliwe - ale w przypadku sluchawek jest latwo bo mozna przepinac kilka w jednym wzm. w pare sekund i sprawic ze zagra wszystko
|
| pastwa
(1359/7/1537)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-24 / 13:26
Ciekawe to porownanie Ancienta i Accuphase, dla jednych bas pierwszego mial moc i uderzenie, dla pana Bartyzela wrecz odwrotnie..a co do formatow, jak jest plyta dobrze zarejestrowana i zdygitalizowana, to moze sobie grac wprost z komputera w standardowym formacie (jak na 'cd') i bedzie rewelacyjnie, nie trzeba wowczas kombinowac ani z SACD ani z K2HD, XRCD2, bo nic juz tu nie polepsza.
|
| piter z
(375/9/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-24 / 18:55
hej Michal :D
moze bys cos napisal :D - zawsze przyda mi sie krytyka mojego systemu - szczegolnie zas ciekawi mnie co sadzisz W5000 vs GS1000
|