| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 12:35
Odpowiadasz na wpis
>> aallen, 2011-04-01 12:40:16
Odeszliśmy już wczoraj od podziału na lepsze i gorsze bo to wyłącznie własne udpodobania ale realistyczniejszymi już można je stopniować. Świat otaczający nas. Dźwięki, śpiew ptaków chyba jest realistyczny. Tak samo jak dźwięk instrumentów wydających z Siebie żywe dźwięki
Ta "dyskusja" toczy sie tutaj od kilku lat i wraca falami :)) Realistycznymi w mniemaniu kogos tam - oczywiscie, jak najbardziej, ale to jest rownoznaczne z sitkiem wlasnych gustow, preferencje, odczuc, upodoban. Poza tym, chyba tyle realizmow ilu uzytkownikow tak ? Kazdy z nas przeciez jest prawdziwy, wiec czemu czyjes wyobrazenie o realizmie mialoby byc nieprawdziwe ?
>> aallen, 2011-04-01 12:42:01
Lepiej = realistyczniej a nie lepiej = w moimi widzimisie
Wracamy do punktu wyjscia. Jezeli "w Twoim widzimisie" - to nie ma znaczenia czy jest to ralistyczniej czy nie, poniewaz mianownikiem dalej jest Twoje widzimisie, moze tam byc cokolwiek zamiast realistycznie, bo i tak jest to indywidualne widzimisie warunkowane przez indywidualne preferencje. A zeby obiektywnie ocenic stopien realizmu danego nagrania od tak sobie, zakladajac sluchawki na uszy bez uslyszenia zrodla to mysle, ze mocnych nie ma oraz nikt nie ma na to patentu. Warto dodac jeszcze to, ze plyta byla nagrana na jakims sprzecie, obrobiona na prawo i lewo a nastepnie dopiero my jej sluchamy. To gdzie tu jakikolwiek realizm czy jego zludzenie skoro w studio Panowie juz narzucili "wlasna interpretacja brzmienia", swoje dorzucil sprzet, potem swoje dorzuca nasz tor i nastepnie nasze sluchawki a potem nasze wyobrazenie jak cos "moze realnie brzmiec"...a to nasze wyobrazenie wcale nie musi pokrywac sie z wyobrazeniem Panow w studio.
Odpowiadasz na wpis
>> aallen, 2011-03-31 18:27:59
Postaram sie Pawle jeśli kiedykolwiek bede je mial jeszcze przedstawic Ci je. Jeśli jednak słuchałes AKG k701 to powiem Ci ze na odpowiednim torze nie stroniąc od EQ jeśli masz dobry to mozesz naprawde z nich wyciągnąć niezłego kopa.
Ilościowo w porównaniu do AKG k701 jeśli AKG k1000 to 10/10 ilości basu, to AKG k701 4/10
Ja akurat i mialem K1000 z odpowiednio mocnym wzmacniaczem i z nieodpowiednio mocnym oraz sluchalem takze kilku roznych par na roznych systemach w Wiedniu gdzie dosc czesto zdarza mi sie przebywac a tam o K1000 nie jest tak trudno. Ostatnia rzecz jaka przypisalbym K1000 to granie "normalna" iloscia basu a juz na pewno nie "wieksza" niz K701/Q701/K702. Grado GS1000 takze w bezposrednim porownaniu (kilkakrotnie) po prostu zjadaly je pod tym katem a i ten bas mial podobny charakter - duzy kontur, malo ciala. Bas to dla mnie najslabsza strona - wrecz pieta achillesowa tych sluchawek a juz sluchanie na nich IDMu czy drum'n'bass lub jungle to dla mnie totalna porazka :)) Subiektywnie oczywiscie, a jak! ;) Mialem w planach je sobie zostawic ale byly dla mnie zbyt krzykliwe/ostre, zbyt niewygodne i zbyt niepraktyczne wiec wrocilem do K701. Coz za marnotrawny syn audiofilski ze mnie :)
>> Piotr Ryka, 2011-04-01 19:42:57
>> fallow, 2011-04-01 10:32:35
Kiedy membrana pracuje nieprecyzyjnie, mamy do czynienia z nieliniową odpowiedzią na sygnał, to znaczy powstają rezonanse własne. W praktyce mają je wszystkie słuchawki. A do oceny liniowości Tyll proponuje coś, co dobrze byłoby zapamiętać:
"The ears have to be the guide here!"
---
Czyli co - takie troche maslo maslane. To moze jednak wkleje zdjecia zeby mozna bylo dowiedziec sie co faktycznie na start mozna "wyczytac" z tych wykresow.
A co do drugiej czesci -> "The ears have to be the guide here!" - w pelni sie zgadzam jezeli uzywamy i techniki pomiarowej i uszu. Ani sama technika ani same uszy nie sa dla mnie dobrym rozwiazaniem, polaczenie jednego i drugiego - jest wlasciwa droga.
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| Radical
(480/4/840)
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 13:06
Muszę się zgodzić z fallowem. Wiem jak brzmi no perkusja na żywo później słuchając w domu na słuchawkach X mam prawie to samo np na samplerze Chesky records ale już na płycie Toola perkusja nie brzmi już tak dobrze na tych słuchawkach X za to brzmi lepiej na słuchawkach Y ale znowu sampler chesky brzmi sztucznie. I teraz pytanie które słuchawki są bardziej realistyczne?
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 13:32
Czesto ceny sprzetu maja znacznie wieksza "wage"/"moc" niz cena albumu, ktora moze nawet wynosic ~0PLN bo czesc z nas sciaga je z sieci. Latwo jest przypisac zaslugi sluchawkom za 1.000 USD a czesto (nie mowie, ze zawsze) jakos zapomina sie o samych realizacjach/plytach. Osatnio czesto slucham Curstisa Mayfielda, mam 3 wydania tego samego materialu i kazde brzmi inaczej. Raz subiektywnie "prawdziwiej" jest na sluchawkach zamknietych, innym razem na otwartych a w przypadku 3cim wydaje mi sie, ze brzmi to super i na jednych i na drugich.
I co, jak bym mial jedno - to mialbym stwierdzic ze jedne sluchawki brzmia prawdziwiej niz drugie ? :)) A skad mialbym to wiedziec jaka byla wizja samego artysty, jak mu to potem obrobili w studio, jaki nacisk wywarl wydawca by brzmienie bylo odpowiednie, co wniosl sprzet na ktorym byla robiona obrobka, w koncu co wniosl moj sprzet, moje sluchawki, moje wyobrazenie o "realizmie".
Trudno w ogole tu mowic o jakims realizmie w wersji np. albumowej kiedy album sie realizuje po to, zeby dobrze brzmial, dodatkowo na roznych sprzetach i uzywa sie processingu jak eXciter, sumuluje lampe w efekcie dla wokalu albo jakis lampowy piec w efekcie dla gitary. I to sie potem ma jakos miec do zmiany ktora wprowadza kabel w systemie audiofila, albo ten audiofil chce ocenic rzeczywistosc materialu, ktory "kontakt z rzeczywistoscia" stracil juz znacznie wczesniej nim wszedl do sprzedazy.
Z reszta, co za roznica :)) Po co w ogole stwierdzac czy cos brzmi subiektywnie dla kogos realistyczniej czy nie, dla mnie ma to drugorzedne znaczenie, przeciez dosknole wiem ze slucham na sluchawkach nagranej plyty, mialbym sobie wmawiac ze jest inaczej ? :)
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 15:36
>> fallow, 2011-04-02 12:35:57
Nie wiem za bardzo co masło ma wspólnego z nieliniowością otaczającego nas świata, poza tym, że jest jego częścią i oddziaływania nieliniowe da się też zapewne wywołać także w maśle. :))
W każdym razie nieliniowość (a także innego rodzaju zniekształcenia) pojawiają się zawsze ilekroć poddajemy jakiś materiał silnym przeciążeniom, a membrany słuchawek rzecz jasna takim przeciążeniom są poddawane. W jakim stopniu to się dzieje jest jednym z elementów przewagi jednych słuchawek nad drugimi, ale możliwość usłyszenia tego w przypadku uznanych słuchawek wysokiej klasy, to dość problematyczna moim zdaniem sprawa. Jeśli jednak masz własne tego rodzaju doświadczenia, bardzo chętnie o tym przeczytam, a im więcej napiszesz, tym bardziej będę Ci wdzięczny. Osobiście słuchawek pod tym kątem, a ściślej, w takich kategoriach, raczej nie rozpatruję, bo wolę się odwoływać do elementów opisowych i własnego słuchu niż racji technicznych. Nie mam własnego laboratorium ani nie znam żadnego, w którego obiektywność mógłbym ufać. Dane publikowane w necie pochodzą zaś od stron konfliktu rynkowego i jak dla mnie nie są do końca wiarygodne, czego dowodem brak wykresów elektrostatów i ortodynamików na stronie HeadRooma.
Można tu przy okazji przywołać argumentację, że membrany elektrostatyczne i ortodynamiczne, jako pobudzane niemal natychmiast na całej powierzchni, produkują o wiele mniejsze zniekształcenia od dynamicznych, ale nie widziałem potwierdzających to wykresów, bo HeadRoom, jak wspomniałem, słuchawki o takiej konstrukcji pomija, a po japońskich stronach nie grzebię, bo mi się nie chce.
Sennheiser przywołuje też owalny kształt membrany jako antidotum na wzbudzanie fal stojących, pojawiających się podobno w membranach okrągłych. Słuchawki K1000 wydają się być pewnym potwierdzeniem tej sugestii, ponieważ wiele osób zgłasza powstawanie w nich jakichś osobliwych wzbudzeń. Sam coś takiego wielokrotnie obserwowałem, zwłaszcza na wysokich częstotliwościach fortepianowych.
Na koniec wyjaśnię, jak już wiele razy wyjaśniałem, dlaczego mam wątpliwości co do stawiania na pierwszym planie aspektów technicznych, wyłuskanych z pomiarów.
Według tej technicznej argumentacji najlepszymi słuchawkami są jednocześnie wszelkie elektrostaty, wszelkie ortodynamiki, AKG K1000, AKG K701, Sennheisery HD 800 oraz całe naręcza innych słuchawek. Czy trzeba kogoś przekonywać, że są to wszystko słuchawki bardzo odmiennie grające?
I jeszcze co do basu w K1000. Te słuchawki mają wielki drajw i impakt. Ale bardzo niskich częstotliwości nie produkują, czego nie ukrywał sam producent. Nie ma się więc o co spierać. Na tle takich LCD-2 ich obcięty dół jest znakomicie widoczny.
|
rafaell.s.cabl e
(938/1/996)
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 17:43
>> fallow, 2011-04-02 12:35:57
>Ja akurat i mialem K1000 z odpowiednio mocnym wzmacniaczem i z nieodpowiednio mocnym oraz sluchalem takze kilku roznych par na roznych systemach w Wiedniu gdzie dosc czesto zdarza mi sie przebywac a tam o K1000 nie jest tak trudno. Ostatnia rzecz jaka przypisalbym K1000 to granie "normalna" iloscia basu a juz na pewno nie "wieksza" niz K701/Q701/K702. Grado GS1000 takze w bezposrednim porownaniu (kilkakrotnie) po prostu zjadaly je pod tym katem a i ten bas mial podobny charakter - duzy kontur, malo ciala. Bas to dla mnie najslabsza strona - wrecz pieta achillesowa tych sluchawek a juz sluchanie na nich IDMu czy drum'n'bass lub jungle to dla mnie totalna porazka :))
W sumie to się zastanawiam czego Ty pragniesz?! Żeby słuchawki były dobre na 1/4 mili jak jakiś tysiąc koniowy dragster a z drugiej strony ma latać cicho i swobodnie jak 1,5 gramowy samolot na gumę do puszczania w zawodach halowych na czas? Nie ma cudów jeszcze takich materiałów nie wymyślono. Może w kolumnach jest lepiej bo przetworniki są specjalizowane i sobie możesz na basie wstawić 76 kilowego Hamera i dopalić go tubą; który wymasuje Ci wszystko ale czy poradzi sobie z wiolonczelą Yo-Yo Ma? Ale czy na pewno o to chodzi w muzyce? Czy mamy sobie super szybko zniszczyć słuch dźwiękami transjentowymi bo w ostatnich latach technika nam umożliwiła wykonanie takich nagrań ?
Wybacz ale mam totalnie gdzieś że mi słuchawki nie urywają łba, ważne jest dla mnie ze jeszcze oczy mi na wierzch słuchawki nie wydmuchują-dla mnie to już nie rozrywka.
Człowiek naturalnie ewoluował do dźwięków znanych w środowisku parę milionów lat, jego instrumenty maja po 5000 lat a Ty chcesz przystawić mu do ucha zabawkę znana raptem 30 lat? i ma mu z tym być dobrze?
Osobiście cieszę się że słuchawki już nie wyrabiają bo nasze uszy nie wyrobią po dłuższym czasie na pewno i zakończy się to głuchotą.
|
| valhalla
(30/3/1537) podlasie
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 18:55
Mnie ciągle nurtuje pytanie. Czy różnice w sprzętach audio, które niewątpliwie są (kto twierdzi inaczej oznacza, że nie miał w ręku odpowiednio dobrego miernika), mogą być wysłyszane przez człowieka i od jakiego poziomu już nie mogą ze względu na ograniczenia percepcji?
Cypis
Cypis, przeczytałem Twe wywody. Ty nie masz innych zmartwień?? Bijesz pianę po prostu.
Kiedyś czytałem posty z zainteresowaniem. Teraz czytam tylko posty Piotra Ryki, a i te nie wszystkie bo też wdaje się w polemikę z "mistrzami", którzy w większości pewnie nawet nie słyszeli o słuchawkach, które Piotr miał okazję testować.
Proszę przypomnieć stare powiedzenie:
"Lepiej nie odzywać się i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości".
Mark Twain
Potrze Ryka
Nie róbcie bagna z tak poważnie brzmiącego tematu. Każdy chce zapoznać się, właśnie - ze słuchawkami wysokiego lotu - a nie z wynurzeniami na przykład "mistrza" Cypisa.
Kiedyś była bajka dla dzieci z Cypiskiem.
valhalla
|
| Cypis
(849/24/676) spod Klimczoka
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 19:06
Mówiono mi, że nie ma głupich pytań tylko głupie odpowiedzi. Czyżby kolejny dowód?
--
Pzdr
Tomek.
|
| aallen
(546/0/987) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 21:01
Fakt k1000 nie miały najniższego basu ale średniego i wyższego mają w moim odczuciu zdecydowanie więcej. Podekreślam też że użyłem EQ. Próbowałem go też użyć na k701 ale w nich przyniosło to więcej złego. W k1000 źle nie było i miały dla mnie potencjał żeby powiedzieć ze mają go więcej (ale to chyba napisałem). Na WBA bez EQ także miały go wiecej niz k701. Z pewnością jednak miały go mniej niż Grado i tu oddaje Ci rację :)
|
| aallen
(546/0/987) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 21:09
A i od razu dodam. Słuchawki oceniam w dwóch płaszczyznach. Pod neutralną płaszczyzną i pod ich potencjałem, nie kolidującym z realnymi osiągami.
Proszę więc o wyrozumiałość i wyrozumienie. To była ocena dla mnie
|
| aallen
(546/0/987) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-02 / 23:16
Wiadomość z ostatniej chwili.
Wg. Wiktora, który w chwili obecnej ma moje AKG k1000 jest to wersja Bass Heavy. Być może to też ma znaczenie dla ogólnego odbioru
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 00:25
Niesłusznie oskarżyłem HeadRoom o całkowity brak wykresów dla ortodynamików i elektrostatów. W ich ofercie pojawiły się HE-6, a co za tym idzie także ich dane techniczne. Są one bardzo obiecujące i wydają się lepsze od tych przypisanych HD 800, a mimo to HD 800 nadal są rekomendowane jako najlepsze na świecie.
A ja i tak wolałbym GS-1000 od HD 800. Poza tym bardzo ładne wykresy dla E8 na pewno nie zmienią mojej niechęci do tych słuchawek. Od nich HD 800 na pewno bym wolał.
|
| kuben
(416/8/948) Gdańsk
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 00:31
|
| aallen
(546/0/987) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 00:42
mnie osobiście w GS1000i brakuje głębi sceny. Jest wprawdzie szeroka, lecz model którego słuchałem miał jej brak. Pod tym względem zarówno ciekawiej i bardziej dosadnie wchodziły tu DT880 Pro choć im dokuczał brak tej rozpiętości. Najwyraźniej wszystkiego mieć nie można.
Od GS1000i moim zdaniem lepszą mają górę AKG k1000. Mniej hałasują a więcej wchodzą w szczegóły. Pod tym względem HD800 troszkę odpada zarówno od jednych i drugich.
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 00:47
W HD800 jest kilka sztuczności, które dobrze słychać w konfrontacji z innymi słuchawkami. Zacznijmy od tychże GS1000 - przewagą nad HD800 jest scena z perspektywą. W Sennheiserach mamy holografię bez perspektywy, jak w programach typu CAD widok z zachowaniem wymiarów. Sopran HD800 ma wyrwę pośrodku, a podtrzymanie dźwięku jest w nich za słabe, za szybko zanika dając odczucie martwoty.
Z perspektywy Beyerdynamików T1 - HD800 mają mniej równe i spójne pasmo, scena ekspansywna, ale nieco płaska. Brzydsza od Beyerów paleta kolorów i przejść tonalnych.
Ograniczając się do słuchawek dynamicznych, od HD800 wolę Ultrasone Edition 8, Denon AH-D7000, Grado GS1000, Grado PS1000, Beyerdynamic T1. Ultrasone mają lepszą "monitorowość", bardziej otwartą średnicę i nieco bardziej kopiący bas. Denon ma bardziej spójne pasmo, lepiej trafioną tonację, naturalną słodycz i wbudowaną przyjemność słuchania. PS1000 - wygrywają holografią, rozdzielczością średnicy, podmuchem basu, dźwięcznością.
|
| aallen
(546/0/987) Łódź
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 00:56
Jak kto woli. Dla mnie w HD800 sztuczności nie ma. Jedyną składową którą można pod to podciągnąć jest tylko sterylność brzmienia. Nie twierdze jednak że ktoś może odbierać to w inny sposób. Tym bardziej trudno wogóle mi uzmysłowić sobie z czego wzięlo się już to popularne określenie martwota. Myślę że to zbyt poetyczne określenie niewielkich różnic mających wpływ na odbiór całości. Po czym to wnioskuje. Ano po tym że w porównaniu z takimi SR302 czy k1000 trudno mi znaleźć cząstke tego, której takie określenie należałoby się.
D7000 wogóle nie podciągałbym pod HD800 a k1000 jako pierwsze najbardziej odpowiadające mi tym bardziej no ale to tylko wymiana zdań :) Ultrasone nie miałem przyjemności słuchać. Grado przestały mi pasować choć mają elementy które podobać sie mogą. W końcu to dobry sprzet
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 01:00
>> kuben, 2011-04-03 00:31:09
Na tej stronie w dwóch osobnych tekstach jest wszystko co sądzę o HD 800. One wymagają źródła na jakie mnie nie stać.
http://stereo-underground.pl/
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 01:04
Ale oczywiście na poziomie PS-1000, GS-1000, HD 800, T1, D7000 itd. wszystko kręci się wokół gustu, a nie na zasadzie lepsze-gorsze.
|
|
(//15483)
WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 08:49
>> Piotr Ryka, 2011-04-03 01:04:45
Ale oczywiście na poziomie PS-1000, GS-1000, HD 800, T1, D7000 itd. wszystko kręci się wokół gustu, a nie na zasadzie lepsze-gorsze.
Święta prawda:)
Gs 1000 słuchałem, hd 800 miałem dość długi czas, T1 mam. Te dynamiki tak naprawdę wszystkie potrzebują dobrej elektroniki. Takie mam zdanie. Wszystkie bardzo dobre, choć każde z nich inaczej grające.
Jedne mają coś, czego drugie nie maja, a do tego dochodzi nasza indywidualna wizja o brzmieniu, tor jakim jest napędzany. Także wypadkowych, które kreują końcowy wynik jest sporo. Najważniejsze to, czy nam się podoba:)
Ps. Mnie ostatnio zainspirowały elektrostaty. Kto wie, kto wie:)
pozdr
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 10:17
Ostatnim razem, gdy mi się HD800 podobały, i całościowo stawiam je mniej więcej na równo z T1, źródłem był ayon CD-2, okablowanie Vovox. Natomiast z PS1000 to jest tak, że mój kolega używający obecnie moich byłych T1 nie przyjmuje do wiadomości znaku równości między T1, a PS1000, wskazując jako lepsze te drugie i obcowanie z nimi jako zniechęcające do powrotu do Beyerów. Ja T1 sprzedałem w tym samym przekonaniu, sprawdziwszy dwa typy jacków i kilka sposobów podłączeń kabla na Beyerdynamicach. One są trochę takim potwierdzeniem hasła, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. PS1000 można zarzucić podciągnięte skraje pasma i bas, cytuję "jak przez rurę". Tyle że one według mnie górują nad HD800 i T1 lepszym oddaniem timingu w dźwiękach, czyli ataku (Beyer mógłby lepiej), podtrzymania (HD800 mogłyby lepiej) i wybrzmień. W ogóle to konfrontacja nawet z wadliwymi Edition 10 powoduje, że tylko PS1000 ma sens porównywać dalej, T1 odpadają na starcie ze swoim nieco emeryckim podejściem do grania. Denonów nie słuchałem na tyle, żeby się o nich wyczerpująco wypowiedzieć, ale bas trochę za bardzo w nich rezonuje, wprawdzie "na miękko", ale jednak, no i nie schodzi na sam dół. Ten z Ultrasone 8 telepie czaszkę skuteczniej i wbrew wykresom robi wrażenie niżej schodzącego. Z playera mp3 to jednak nie następuje, co się pewnie marzyło producentowi. Natomiast Edition 8 kojarzą mi się z dobrymi, trójdrożnymi głośnikami monitorowymi, takimi większymi, nie biurkowymi. Dźwięk wyraźny i otwarty, kawę na ławę, bez żadnych przymuleń.
|
rafaell.s.cabl e
(938/1/996)
 WYŚLIJ PW
|
2011-04-03 / 11:26
No cóż widzę sąd nad HD 800 :) wpis kiedyś http://audiohobby.pl/topic/8/4229#koniec potraktuję je łagodniej z perspektywy czasu. Moim zdaniem mimo dobrej przestrzeni ta przestrzeń była kamienna, tzn mimo zmiany repertuaru się nie zmieniała,dla mnie było to irytujące. Druga sprawa dynamika może Piotr Ryka słusznie pisał że trzeba tam niewiadomo jakiej elektrowni jeśli tak to mnie również jak jego na coś takiego nie stać. Z plusów np w stosunku do BD T1 to ten nisko schodzący bas mimo ze nie jest to dynamit to on po prostu jest; w T1 czegoś takiego bardzo mi brakowało i się nie dziwię Majkelowi że zostawił sobie Grado PS-1000 które lepiej ogarniały całą scenę ale np. góra znów w T1 dominowała ale to było za mało bo liczy się całość. Tu się przyznam bez bicia LP G99/2 lepiej sobie radzi z nisko ohmowymi słuchawkami i wrażenia T1 np kolegi johnego mogą być diametralnie różne no ale wrażenia za coś ok 4000$ ekstra do T1 to też trochę droga zabawa w te klocki :) Timing w T1 na pewno da radę większy wycisnąć a może po prostu spróbować w końcu tych Beyerdynamic T5 i zostanie masa kasy w kieszeni :)
Edition 8 w ogóle mi się nie kojarzą z dobrymi trójdrożnymi kolumnami :) mimo garbatości i skrzywienia typu rybie oko dają niezły fun i czasem coś takiego nam jest potrzebne :)
|