Przejdz do strony glównej
 
FORUM
Ogłoszenia
Wyszukiwarka Regulamin Zarejestruj sie
Login:
Haslo:
Zapamiętaj mnie
zapomnialem haslo :-(
besthifi.pl Stereo Underground
STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE
(Strona: 709 z 893)
[PIERWSZA] [OSTATNIA]
Autor Temat: Słuchawki wysokiego lotu
Makduf
(477/6/1123)
Poznań
Avatar: Makduf
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 10:48
Ze słuchawkami przenośnymi Audio-Techniki nie miałem do tej pory okazji się zapoznać. Poczytałem trochę o nich w necie i istotnie, mogą być bardzo ciekawe pod względem brzmienia. Jeżeli uda się coś upolować w rozsądnej cenie, kto wie, może się skuszę. Dla mnie AT to przede wszystkim W5000 i W1000. Te ostatnie, choć tańsze, jak prawidłowo napędzić, to grają iście zjawiskowo.

Vinyloid
(1796/10/752)
Poznań
Avatar: Vinyloid
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 11:19
Wersja W1000x gra moim zdaniem jeszcze lepiej. Niestety trzeba za to dopłacić ok 200 funtów.

fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 11:28
A czym sie roznia w bezposrednim porownaniu W1000X id W1000 ?

Vinyloid
(1796/10/752)
Poznań
Avatar: Vinyloid
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 11:31
W skrócie - tym samym co D2000 od D5000. Różnica praktycznie w każdym aspekcie brzmienia.

fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 11:36
Jest to odpowiedz w stylu "Wszystkim i niczym" :)

Dla mnie miedzy D2000 a D5000 nie ma roznicy w praktycznie zadnym aspekcie brzmienia. Jest to dokladnie ta sama szkola, roznice moglbym okreslic jako szlify tu i tam.

Prosilbym jednak o nie az taki skrot ;)

Vinyloid
(1796/10/752)
Poznań
Avatar: Vinyloid
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 11:40
Fallow, jeżeli dla Ciebie nie ma różnicy między D2000 a D5000, to ja się nie podejmuję wskazywania różnic w AT ;)

fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 11:47
Przeczytaj po kropce ;)

"Jest to dokladnie ta sama szkola, roznice moglbym okreslic jako szlify tu i tam."

asmagus
(3146/64/1086)
Śląsk/Małopolska
Avatar: asmagus
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 12:19
D7000 to też ta sama szkoła.

To tak jak Fiat 126 p rocznik Bolid F1 rocznik 2010 to ta sama szkoła - silnik z tyłu i napęd na tylną oś.

fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 12:28
Wiesz Asmagus, rownie dobrze mozna napisac ze wszystkie sluchawki otwarte to ta sama szkola bo sa otwrte w przeciwienstwie to zamknietych i pol-otwartych :) (I bedzie w tym duzo racji)

Czasem to co wkladaja Ci w usta na tym forum graniczy z absurdem :))

Akurat z Vinyloidem jestescie oboje posiadaczami D7000 wiec nie watpie ze dla Was sa to lata swietlne. Jest jednak na "sasiednim" forum troche ludzi ktorzy nawet porownywali sobie leb w leb D2000, D5000 i D7000 i dla nich te roznice wcale tak przepastne nie byly. A juz zwlaszcza miedzy D5000 i D7000 :)



asmagus
(3146/64/1086)
Śląsk/Małopolska
Avatar: asmagus
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 13:04
Nie będe sprzedawał truizmu o torze itd. Tez miałem styczność z niższymi modelami Denona.

Nie twierdzę, ze D7000 są dobre/najlepsze/warte kasy itd.

Twierdze, że są zupełnie inne od niższych modeli i ta różnica jest spora.

Twierdzę również, że są najlepsze dla mnie, dla mojego toru i słuchu i gustu ... bo s ładne i dobrze wykonane :)

Tylko tyle.

PS. Zajmuje się obecnie odliczaniem godzin do momentu kiedy otrzymam nowa płytkę COMA - Symfonicznie i ciesze się tym, że zabrzmi tak jak lubię :)


fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 13:25
No coz, a dla mnie wzgledem tak roznorodnych sposob prezentacji dostepnych na rynku - granie Denonow D2000/D5000/D7000 jest po prostu do siebie bardoz zblizone. Nawet wiecej - rzadko szukac takiej spojnosci sposobu grania w ofercie innych producentow.

Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 13:54
Wszystko to bardzo ładnie, ale gdzie się podział Piotras i jego JVC?


Przy okazji. Słuchałem D5000 niemodowanych i modowanych. Grają na pewno inaczej. A D7000 grają inaczej od jednych i drugich. Przynajmniej na moim wzmacniaczu. I one, według mnie, grają najlepiej. Po midyfikacji i wymianie kabla podobno są jeszcze lepsze, ale o tym już tylko czytałem.

I jeszcze raz przy okazji. Wyczytałem wczoraj na Head-Fi, że według jednego z użytkowników W5000 to słuchawki analityczno-przeźroczyste o dźwięku lekkim i pełnym powietrza. Według mnie i moich gratów tylko to powietrze się zgadza. Reszta to bzdura.

majkel
(5636/43/1537)
Kraków
Avatar: majkel
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 14:02
Hehe, niektórzy na head-fi za takowe uważają HD650 - neutralne, przeźroczyste, referencyjne, tonalnie trafiają w środek dziesiątki na tarczy, bas wzorcowy, itp.

kopaczmopa
(768/0/1477)
Alex/Lodz/Wawa
Avatar: kopaczmopa
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 14:13
>HD650 - neutralne, przeźroczyste, referencyjne, tonalnie trafiają w środek dziesiątki na tarczy, bas wzorcowy, itp.

no i maja Majkel do tego prawo przeciez to bardzo dobre sluchawki i moga sie podobac bardziej od innych.Nawet obiektywnie, pewna klase juz reprezentuja choc zdecydowanie sa po cieplej, ciemnej stronie mocy.

Oczywiscie maja niby mase niedostatkow ale szaleniu mi uprzyjemniaja zycie.
Bas maja fantastyczny - duzo lepszy od tego z GSow na przyklad, tonalnie oczywiscie nie sa idealne, przezroczyste tez nie sa ale jak wszedzie mozna sprzetem zniwelowac te braki (ktore tkwia przeciez w kazdych sluchawkach).
Ja czekam na odsluch HD598 - moga byc szalenie ciekawe.

Co do HD438 - bardzo fajne sluchawki ale jak sam zwrociles uwage maja ograniczenia, do domu sie nie nadaja a z powodu lekkiego oddalenia na zewnatrz wole bardziej bezposrednie (i lepsze wg mnie ) HD380Pro badz slabsze ale bardziej przenosne iGrado.


pastwa
(1359/7/1537)
Avatar: pastwa
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 14:14
Mnie sie wydaje, ze niektorzy myla dzwiek przekazywany przez W5000 w danym torze z ich obiektywna sygnatura dlatego padaja takie jednoznaczne o nich opinie jak ta na head-fi, ja sluchalem ich na dwoch roznych systemach i zagraly diametralnie inaczej. Raz bylo to wlasnie chudo, jasno i piekielnie analitycznie bez basu, nie szlo tego brzmienia przyswoic na dluzsza mete, a drugim razem dzwiek byl rowny, obszerny z silnym i zwinnym basem, bez zadnych wyszczuplen, uznalem wiec, ze to znakomite nauszniki ostatecznie tylko trudne w aplikacji, zadne inne znane mi sluchawki nie przeszly az takiej metamorfozy w dwoch roznych systemach.

Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 14:23
Właśnie. To naprawdę znakomite nauszniki. Przypadkiem, dzięki T1 i poszukiwaniom odpowiedniego zestawu lamp dla nich, trafiłem na zestaw dla W5000, który okazał się bez przesady powalający. Ale o tym w recenzji nowego wzmacniacza Majkela, który to wzmacniacz też jest ho, ho...

fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 16:24
Odpowiadasz na wpis
>> Piotr Ryka, 2010-09-23 13:54:01
Przy okazji. Słuchałem D5000 niemodowanych i modowanych. Grają na pewno inaczej. A D7000 grają inaczej od jednych i drugich. Przynajmniej na moim wzmacniaczu. I one, według mnie, grają najlepiej. Po midyfikacji i wymianie kabla podobno są jeszcze lepsze, ale o tym już tylko czytałem.

---

No i to sa wlasnie podstawy w naszej percepcji sluchawkowego swiata. Dla Was inaczej a dla mnie wciaz to samo, z malymi moze roznicami :) Czesto zauwazam, ze faktycznie wychwytuje jakas opisywana na forum zmiane, ktora jest opisywana nie rzadko jako cos duzego, oczywistego, zmieniajacego sposob prezentacji czy charakter brzmienia a dla mnie okazuje sie jest to sprawa marginalna lub po prostu pomijalna, o ktorej jezeli bym o nie przeczytal - na pewno sam bym pominal :)

Z drugiej strony przypominaja mi sie czasy kiedy mialem GS1000 i kazdy detal byl dla mnie "solidna zmiana".

Wszystko wiec zalezy od podejscia, stosunku do sprawy.



Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 17:57

Nic podobnego. Słuchawki D5000 modowane grają zupełnie inaczej niż D7000 zwykłe.

Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 18:08
Odebrałem Moonlighta. Tak nawiasem, która to wersja? A przy okazji zrobiłem króciutki odsłuch, bo są w Nautilusie HD 800 i mieli Lebena CS300X spiętego z Accuphase DP-78 kablami Purista (bagatela, 16 tysięcy), a wszystko pod prądem od wielu godzin więc szkoda było przepuścić okazję, zwłaszcza że ten Leben lubi słuchawki wysokoohmowe, a ja go tylko z HD 600 i 650 wysokoohmowymi słuchałem.
Jak grało? Nade wszystko spektakularnie. Potężna przestrzeń, potężny (tak, tak, nie przesadzam) potężny bas, echa, pogłosy i wielokierunkowość dźwięku jak w dobrym systemie wielokanałowym kina domowego. Brakowało natomiast nieco bezpośredniości i emocjonalnego aspektu, który rodzi się bardziej w przestrzeniach intymnych, na bliskim pierwszym planie i w jego okolicy. Ale ogólnie był to pewien przepis na audiofilską ucztę. Ucztę swoistego rodzaju; ucztę niewątpliwie bardzo wyrafinowaną brzmieniowo.

Rolandsinger
(2054/61/1538)
Avatar: Rolandsinger
WYŚLIJ PW
2010-09-23 / 18:31
Fajnie Was znowu poczytać...o tych ucztach, nastrojach, uniesieniach, basach, sopranach, spadających kotarach....przy okazji uświadamiam sobie przy tej lekturze, o ile mi się poprawiło. I to jest różnica przepastna!

_____________________________________

Śląski Festiwal Jazzowy przeniesiony na październik - kto będzie? -> Priv

STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE