| bartuzzi
(2/0/1537) Radomsko/Bolton
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-21 / 15:10
to do cervantesa.
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-21 / 15:17
>> Cervantes, 2008-03-21 14:56:44
Zapomnieli ze wpisy przed przejęciem forum nie należały do nich i obowiązywał wtedy na czas wpisów stary regulamin (prawo nie działa w stecz) tak że za każdy przedruk muszą zapłacić autorowi wpisu, to samo dotyczy zdjęć obowiązuje zachowanie praw autorskich
Rafaell
|
| Cervantes
(223/12/1540) Poznań
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-21 / 15:19
§ 7.
Użytkownicy zobligowani są do rozpowszechniania za pośrednictwem Forum wyłącznie treści (wypowiedzi) własnego autorstwa. W przypadku posłużenia się utworami lub wypowiedziami innych osób, Użytkownicy zobligowani są do jednoznacznego wskazania cytatu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
W zmian za umożliwienie korzystania z Forum, Użytkownik upoważnia Właściciela Forum do korzystania z Utworu bez ograniczeń terytorialnych i ilościowych, na wszelkich znanych polach eksploatacji, w tym:
a) w zakresie utrwalania i zwielokrotniania – wytwarzania dowolną techniką egzemplarzy Utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową, a także do wprowadzania Utworu do pamięci komputera, publikowania Utworu na stronach internetowych, w szczególności na łamach Forum,
b) w zakresie obrotu oryginałem Utworu albo egzemplarzami, na których Utwór utrwalono – wprowadzania do obrotu, użyczania, najmu lub dzierżawy oryginału albo egzemplarzy,
c) w zakresie rozpowszechniania Utworu w sposób inny niż określony w pkt b) – publicznego wykonania, wystawienia, wyświetlania, odtworzenia oraz nadawania i remitowania za pomocą wizji lub fonii przewodowej lub bezprzewodowej przez stację naziemną lub za pośrednictwem satelity, a także publicznego udostępniania ww. utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym, w tym poprzez udostępnianie go w sieci Internet,
d) rozpowszechnianie Utworu w prasie oraz za pośrednictwem wszelkich pozostających w dyspozycji Spółki Site S.A. stron internetowych.
Licencja powyższa udzielona jest bez ograniczeń terytorialnych, na okres 5 lat, licząc od dnia pierwszego rozpowszechnienia Utworu za pośrednictwem Forum. Po upływie ww. okresu 5 lat, licencję uważa się za udzieloną od tej chwili na czas nieoznaczony.
Spółka Site S.A. nie jest zobowiązana do publikowania (wydania, rozpowszechnienia) Utworu, ani też rozpowszechniania go w inny sposób.
Licencjobiorca (Spółka Site S.A.) może upoważnić inną osobę do korzystania z Utworu w zakresie uzyskanej przez Spółkę Site S.A. licencji.
V. ZMIANY REGULAMINU
§ 9.
Wszelkie postanowienia Regulaminu mogą być w każdej chwili zmieniane przez Redakcję, bez podawania przyczyn.
Zmiany będą publikowane na bieżąco w postaci ujednoliconego tekstu Regulaminu na łamach Forum wraz z informacją o ich dokonaniu.
Po ukazaniu się informacji o zmianach w Regulaminie, Użytkownik powinien niezwłocznie zapoznać się ze zmianami, gdyż zalogowanie się do Forum po takim ogłoszeniu stanowi bezwarunkową akceptację nowej treści Regulaminu przez Użytkownika.
W przypadku nie zaakceptowania zmian w Regulaminie, Użytkownik powinien powstrzymać się od zalogowania do Forum i niezwłocznie powiadomić Administratora o takiej decyzji.
Oświadczenie o nie zaakceptowaniu zmian w Regulaminie, pociągnie za sobą usunięcie Konta Użytkownika.
.............................
no box is best box
|
| cocor2007
(1597/16/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-21 / 15:23
Regulamin rzeczywiście "wysokiego lotu", ale chyba jednak wpisy na ten temat powinny być w innym wątku :)
|
| chrees
(1530/2/1537) Poznań
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-21 / 19:50
Bardzo dziękuję kolego ptx, ale staram się trzymać zasady, że skoro brałem słuchawki ze sklepu (Koris w Poznaniu, bardzo miła i kompetentna obsługa tak swoją drogą) i odsłuchiwałem je "bez zobowiązań", to grubym nietaktem (a w zasadzie postępowaniem niemalże nieetycznym) byłoby pod odsłuchaniu ich na "tak" dokonanie zakupu z drugiej ręki (nawet Twojej) lub z allegro czy ebaya. Wiesz o co chodzi.
Jestem niezwykle wdzięczny (Tobie, Rafaelowi, zdezintegrowanemu i Nestorowi wątku) za odzew w sprawie Yamamoto i nie tylko. Pozostaje mi czekać cierpliwie na nieznanego mi, a jak słyszę powszechnie uznawanego za autorytet w kwestiach, którymi żyje to niszowe jednak środowisko/forum/wątek, kolegę Inżyniera.
zdezintegrowany ---> nie dokopałem się do ogłoszenia pp.
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-21 / 20:39
>> chrees, 2008-03-21 19:50:05
Zaimponowałeś mi ! widać że jeszcze są ludzie z prostym twardym kręgosłupem-tak trzymać takich kolegów właśnie nam tu na audiohobby.pl trzeba
Pozdrawiam
Rafaell
|
| chrees
(1530/2/1537) Poznań
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-21 / 21:16
Danke, danke i miłych świąt ;-)
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-22 / 11:38
ZDROWYCH POGODNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
Dla Wszystkich tak że dla tych spoza kręgu czyli jak Korwin na serio pisze 6A
"Anachoretów
Apostatów
Aborygenów
Agnostyków
Astmatyków
Audiofilów"
Pozdrawiam
Rafaell
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-22 / 14:15
Przygód z lampami ciąg dalszy, taki sobie
Jak już pisałem zacząłem się ratować przy pomocy KT-66 w miejsce 350B, aby jakoś rozświetlić ciemności, co to na mnie mocą audiofilskich piekieł spadły i raj sobą spowiły. Obok mniej gładkiej góry te KT-66 mają też mniejszą scenę. Ale by przegnać mrok byłem gotów na wszystko. Parę godzin słuchałem i zaczęło się powoli przejaśniać, to znaczy obok jaśniejszych KT-66 także Brimar – zdrajca – jaśnieć zaczął. Po paru godzinach do tego stopnia zjaśniało, że zdecydowałem się na powrót do 350B. Szło wytrzymać, ale z dawnego raju został tylko popiół i ckne wspomnienia. Posłuchałem dwóch płyt, tak jednym uchem, bo sobie coś tam czytałem ze słuchawkami na uszach, a potem włożyłem w odtwarzacz płytę Garbarka „Mnemosyne”, gdzie chórek mnichów ściga się z saksofonem i, dalibóg, pięknie im to wychodzi. I znowuż straszna złość mnie ogarnęła, bo akurat tej płyty słuchałem w najlepszych czasach (czyli dwa dni temu) i było fenomenalnie, a tu nędza, panie, okropna nędza. Nie może tak być, myślę sobie, i w desperacji ładuję GZ-33 w miejsce GZ-34. Te GZ-33 górę wyżej ciągną i rozjaśniają, ale, tak jak KT-66, kosztem otwartości sceny. Niemniej poprawność tonacji stała się absolutnym priorytetem i wszystko byłem gotów dla niej poświęcić.
Z miejsca się poprawiło. Radykalnie nawet. Oleista słodycz momentalnie z dźwięku spłynęła i można było nareszcie, po jakże wielu godzinach, zaczerpnąć haust świeżego powietrza. Ulga przeogromna. Na powrót głosy stały się naturalne a saksofon poszybował w górę srebrzystą nutą. Zarazem śmiech mnie ogarnął, bo przypomniałem sobie jak to było jakem wcześniej, zaraz po zakupie (przyszły w jednej paczce) Brimarów z GZ-33 spróbował i to było tak jakbym sobie jakiś świder na najwyższych obrotach zapuścił, tak góra świrowała. A teraz – bardzo proszę – elegancko naturalnie, niemal wytwornie. Oj, lamy, lampy, dajecie wy szkołę.
Skoro takie hece są możliwe, kombinowałem dalej, trzeba będzie nazajutrz spróbować jeszcze GZ-33 z KT-66.
Nazajutrz, czyli dzisiaj, faktycznie spróbowałem. I wiecie co? Pięknie gra. Bas tylko nieco szwankuje, ale poza tym jest naprawdę nieźle. Nie tak jak było, ale bardzo przyzwoicie. Zobaczymy, co będzie dalej. Na myśl o dalszym wygrzewaniu Brimarów i nadciągających lampach 45 trochę mi jednak cierpnie skóra. Pięć rodzajów lamp w jednym wzmacniaczu to zabójcza kombinacja do ułożenia, kiedy się chce naprawdę sięgnąć wyżyn. Kiedyś wyobrażałem sobie, że wystarczy po prostu kupić dobre lampy. Okazuje się jednak, że trzeba kupić dobre lampy, które na dodatek do siebie będą pasowały, a to nieporównanie trudniejsze i bardziej kosztowne. Przy tym znikąd pomocy. Jak te z tymi zagrają nikt nie wie, szkoda nawet pytać.
Świąteczne życzenia dla wszystkich.
PR
|
| ptx
(525/0/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-22 / 16:01
ciekawa sprawa z tymi lampami :).ja kupiłem ostatnio mullardy el 84 ale na razie nie testowałem.
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-22 / 19:07
Ja się muszę wyżalić na firmę J&R z Nowego Jorku. Otóż, korzystając z bytności na kontynencie amerykańskim postanowiłem dokonać nieco korzystnych dla polskiej kieszeni zakupów. Na początek zachciało mi się zaspokoić ciekawość w kwestii nagłośnienia srticte przenośnego i zamówiłem w nadmienionym wyżej sklepie słuchawki Koss Porta Pro. Jako posiadacz już drugiej pary Sennheiserów PX100 uznałem, że warto poznać lepiej konkurenta.
Firma J&R nie miała żadnego problemu z obciążeniem polskiej karty kredytowej, słuchawki były u mnie po 3 dniach zwykła wysyłką naziemną.
W zeszłym tygodniu postanowiłem pójść dalej w kwestii zaufania J&R i pomyślałem o jakimś wyższym od mojego obecnego modelu Grado. Miało to być GS1000, potem spuściłem z tonu aż do poziomu RS2. Kwestie nie tylko ekonomiczne tutaj zagrały, ale i "logistyczne", czego nie będę bardziej rozwijał. ;) Decyzja zapadła we wtorek, ale najpierw postanowiłem zadzwonić pod numer działu obsługi klienta http://www.jr.com i dowiedzieć się, którą wersję Grado sprzedają. Jak to nowojorczycy, Grado u nich są świeże jak pieczywo, o czym zapewnił mnie telemarketer, więc jest to nowe wykonanie, bez guzików na grillach. Porównanie RS1 starych i nowych na Head-Fi już popełniono, więc ja zdecydowałem zasmakować odświeżonych Grado RS2. Już te stare mi się bardzo podobały, a zmiany poczynione w RS1 sugerowałyby poprawę także w niższym modelu. Po ustaleniach z obsługą klienta scenariusz wydawał się przejrzysty - wysyłają w czwartek UPS Next Business Day, od piątku słuchawki będą się wygrzewać z laptopa tudzież mp3 playera, bo to jedyny dostępny mi sprzęt na wyjeździe.
Już od wtorku wieczora zaczynają się schody - najpierw e-mail żadający fotokopii mojej karty kredytowej i dowodu tożsamości. 39.99$ za Porta Pro poszło gładko, 525$ z ekspresową wysyłką RS2 zaczyna piętrzyć przeszkody przed oczami sprzedawcy. Skany dokumentów wysłałem w środę rano, wczesnym popołudniem telefonicznie upewniłem się, że wszystko jest OK i wyślą tak jak obiecali. Jeszcze uprzedziłem zarówno mailem jak i telefonicznie, że jeśli nie dostanę słuchawek w piątek, to proszę zmienić wysyłkę na 2nd Business Day, 15$ tańszą, gdyż nie ma dla mnie znaczenia, czy dostanę je we wtorek czy we środę po Świętach, i tak zadek zbity, niczego nie posłucham ani nie powygrzewam przez te 4 dni wolnego - w USA od piątku w wielu firmach. Karta kredytowa została obciążona na 525$ już we wtorek, ale nadal status zamówienia to "Processing". Dam znać, gdy słuchawki przyjdą, pewnie nie wcześniej niż we wtorek, bo poniedziałek to już dla wielu firm normalny dzień roboczy, przynajmniej dla sklepów.
Powyższy tekst napisałem, gdyż musiałem jakoś się podzielić swoim rozżaleniem i przy okazji uświadomić Kolegów, że zakup własną kartą kredytową on-line w USA nie jest taki prosty jak się wydaje. Wiele sklepów w ogóle nie ma ochoty ich akceptować. Jedyną pewną drogą zakupu z i do USA jest ebay i sprzedawcy, którzy oferują wysyłkę także za granicę. Pozostali, a także wiele witryn w sieci po prostu nie przyjmuje płatności z zagranicznych kart kredytowych, podobnież gdy jest to konto PayPal założone w USA. J&R wyglądają na tych bardziej tolerancyjnych, ale nadmiar optymizmu może być nieuzasadniony, jak to ma miejsce w moim przypadku.
Dopóki słuchawki do mnie nie przyszły, czy sugerujecie zmienić zamówienie na RS1 lub GS1000? Nie wiem, czy to w ogóle jest możliwe. RS1 ani GS1000 w ogóle nie znam. RS2 stosunkowo rzadko pojawiają się na rynku wtórnym i opinie o nich są nawet bardziej spójne niż np. o RS1. Co do GS1000 nie mam wątpliwości, że to hi-end, ale wymagający dobrania reszty toru. Ja na razie utwierdzam się w ciemno w przekonaniu, że odświeżone RS2 to może być to, a jeśli nie, to powędrują do jakiegoś komisu. Ciekawe, czy uda im się wykopać SR325i, bo te w moim ostatnim zestawieniu sprzętowym grały zadziwiająco dobrze. No ale wiadomo, lepsze jest wrogiem dobrego. ;)
Wszystkiego dobrego na Wielkanoc!
majkel
(w poprzednim wcieleniu michelangelo)
|
| ptx
(525/0/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-22 / 19:18
pozostaje mieć nadzieje ze wszytko skończy sie dobrze...szkoda ze na święta niepotrzebny stres.co do gs 1000 to potrzebują systemu która gra po ciemnej stronie ,myślę ze z wyeksponowana średnica .
|
| piter z
(375/9/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-22 / 19:22
a ja mowie - sluchalem Yammmamoto i GS1000 osobno ale jestem niemal 100% przekonany ze to jest TA kombinacja - jedyne czego moze zabraknac to MOC ( yammamoto jest dosc slaby ) ale jak ktos nieslucha zduzo mocnego rocka to niebedzie narzekal
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-22 / 19:49
ptx, ja mam system, który całościowo idzie raczej na jasną stronę, ale cywilizuje sopran. Dzięki temu można słuchać SR325i, które raczej uchodzą za jasne. Ową nierażącą jasność robi mi wzmacniacz, bo CDek gra chyba lekko ciemniej niż Accuphase DP800/DC-801, tak przynajmniej pamiętam z szybkiego porównania u Wiktora. Wynika więc z tego, że RS2 będą dobre, gdyż są raczej ciemne, jak na Grado.
Właśnie sprawdziłem maila - wysłane wczoraj wieczorem, mają przybyć w poniedziałek 24-go. Dostałem tracking number UPS i sprawdziłem. Uff!
piter z, mnie nie dziwi ta "słabowitość". Tak na dobrą sprawę za wzmocnienie w Yamamoto HA-02 odpowiada tylko jedna nieduża pentoda na kanał. Idzie to przez transformator wyjściowy, gdyż inaczej byłoby raczej biednie na niskoomowych słuchawkach. Ja sobie sam składam wzmacniacze, na razie lamp jeszcze nie dotykałem, ale mam zamiar coś dłubnąć po świętach - OTL na E88CC + ECC82. Podobno taki Aspen 845 nieźle śmiga z GS1000 z OTL-i, a on chyba ma końcówkę na ECC82, albo pomyliłem z innym podobnym wzmacniaczem. ;)
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-22 / 23:08
majkel
Gdybyś dał znać, że jesteś na kupnie dałbym ci posłuchać GS-1000 pastwy. Trzeba było napisać.
PR
|
| piter z
(375/9/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-22 / 23:26
jak dla mnie to ich brzmienie jest dalekie ( albo byloby mylace ) od tego jakie prezentuja standardowe sluchawki ( btw. wybralbym jednal standardowe )
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 01:04
Piotrze, dziękuję za zaproszenie. Czytałem o waszych planach odnośnie spotkania wcześniej, ale logistycznie było to niemożliwe, abym doszusował do Was. Obecnie w Krakowie bywam tylko w niektóre weekendy. Ostatnią sposobność wykorzystałem na wycieczkę z Rafaellem do Wiktora. Ja myślę, że nic straconego i będą kolejne spotkania. ;) Postaram się sam coś ciekawego, choć niekoniecznie hi-endowego ze sobą zabrać, gdybym dał radę się pojawić. Na razie wezmę na warsztat RS2. Tak sobie pomyślałem, że w razie niezadowolenia będzie łatwiej je sprzedać niż RS1 lub GS1000, bo te ostatnie jednak się przewijają dość często przez rynek wtórny, jak nie polski, to "globalny" np. na Head-Fi.
>> piter z, 2008-03-22 23:26:17
jak dla mnie to ich brzmienie jest dalekie ( albo byloby mylace ) od tego jakie prezentuja standardowe sluchawki ( btw. wybralbym jednal standardowe )
Zgaduję, że chodzi o SR325i? Otóż zgadzam się, że w kwestii wyrównania pasma są one dalekie od neutralności, tyle że realizm przekazu, jak się co rusz przekonuję, wcale nie tkwi li tylko, ani przede wszystkim w equalizacji. To ostatnie potrafi sobie nasz mózg dość szybko w sporym zakresie wyrównać, tak jak robi to z naszymi małżowinami usznymi. Przecież każdy ma inne, czyli brzmiące inaczej. Jak na razie nikt nie potrafił podać parametrów, które powodują, że mimo problemów z pasmem lub wyższymi niż inne urządzenie zniekształceniami, coś gra bardziej realistycznie. Dla mnie SR325i to najniższy model Grado potrafiący grać iluzją prawdziwości. Od razu zastrzegam - SR125 nie słuchałem. Nie wiem jak te Grado to robią, ale po chwili przyzwyczajenia do ich sygnatury wszystko brzmi realnie. Oczywiście, nie z każdego sprzętu, ale już dobry player mp3 potrafi nieźle na nich namieszać. Pewnie z racji przede wszystkim niepofalowanej impedancji.
|
| piter z
(375/9/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 10:13
w poprzednim wpisie mialem na mysli ze posluchnie GS1000 pastwy mogloby dac mylaca opinie o ich brzmieniu ze standardowym kablem
|
| lancaster
(18699/397/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 10:21
majkel, 100% sie zgadzam....miałem na uszach 325 i GS1000....mnie osobiście w zupełnosci zadowolą pewnie niebawem 325....z dobrym lampowcem.....a z takim ich słuchałem....:) Super dźwiek.....jeżeli słuchajac muzyki myśli się o paśmie to chyba faktycznie coś nie tak ;)
|
| ptx
(525/0/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2008-03-23 / 10:48
325 podobno dobrze parują sie lebenem cs 300,spotkałem już sie z takimi opiniami choć sam osobiście nie sluchalem.co do gs 1000 ostatnio trochę pograły na szumie wygrzewającym postanowiłem ich trochę dziś posłuchać czego nie robiłem już od 2 tygodni.chyba mocno sie zastanowię czy je sprzedać...basowa ściana zaczyna zanikać a do przodu wylania sie średnica ,niesamowicie gładka i co dla mnie ważne bo lubię akg 701 z mniej więcej ta sama barwa.jeżeli chodzi o aspekty przestrzenne są naprawdę niesamowite,scena przed słuchaczem do tego każdy dźwięk jest dobrze odseparowany i zawieszony w tej przestrzeni.słuchanie jazzu czy tez chilloutu na gs 1000 to niesamowite doznanie...co może niektórych zdziwić akg maja więcej góry.
|