Przejdz do strony glównej
 
FORUM
Ogłoszenia
Wyszukiwarka Regulamin Zarejestruj sie
Login:
Haslo:
Zapamiętaj mnie
zapomnialem haslo :-(
besthifi.pl Stereo Underground
STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE
(Strona: 68 z 893)
[PIERWSZA] [OSTATNIA]
Autor Temat: Słuchawki wysokiego lotu
fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 15:03
Piotr Ryka: to b.dobra wiadomosc - 4 zyly az do jacka. Przydaloby sie w takim razie uciac tego jacka, dolaczyc przedluzacz i ten zakonczyc XLRami. Dzieki Wam za te informacje

Jeszcze spostrzezenia z koncertu Agi Zaryan na ktorym bylismy wczoraj z Rolandem i naszymi Lubymi. BTW. Aga spisala sie b.dobrze - ma swietne mozliwosci, mnie podobala sie tez perkusja a Roland slusznie zauwazyl, ze Aga promuje bardzo swego czeskiego gitarzyste ktory byl ot taki - przecietny :)

Byla okazja zweryfikowac oczekiwania odnosnie prezentacji naglasnianego koncertu. Balans tonalny moich GS1000 i ich gora - nijak sie ma do tego co uslyszelismy na zywo. Tutaj znacznie blizej byly AKG K701 czy CAL!. DT 880 Pro tez mialyby za duzo tej gory, moje HD 25-1 tez nie graja w ten sposob. Z reszta - sluchawki studyjne (obecne) malo maja wspolnego z naturalnoscia, raczej z uwypukleniem dzwieku do potrzeb realizatorskich aby zapewnic dobry wglad.

Idac od drugiej strony - Monitorom 10 - zdecydowanie brakowalo gory i basu w porownaniu do tego typu prezentacji jak wczoraj :)

Ogolnie - zakres ktory wybity byl najbardziej to byla srednica, potem bas i dopiero na koncu gora.

Wynika to tez na pewno z faktu, ze taka konfigurajca jest najbardziej strawna dla widowni i uzytkownikow :) wiec realizator tez tak postepuje.

Dzwiek Grado - to dzwiek ktory upodabnia sie do prezentacji Live bez naglosenienia - co oczywiscie ma swoich zwolennikow i przeciwnikow :)

Jednak takich nagran jest mysle najwiecej - a'la naglasniany koncert - wiec sluchawki ktore maja tak duzo gory - nie bede brzmiec tak jak odbiera sie muzyke na widowni na takim naglosnieniu - jesli ktos oczekuje wlasnie tego :) To jesli koniecznie upiera sie na Grado, to chyba powinien miec bardzo lampowa lampe, zrodla ktore ladnie wycina troche gory :) i moze wprowadzajace spokoj na gorze interkonekty ;)

Aha i taka dynamike - nawet siedzac dosc daleko, byly chyba oddac w stanie tylko E9 ;)

Tak wiec, prawd o "naturalnoscI" jest wiele :) pewnie tyle ich jest ilu nas, a jesli wejdzie sie w jedna - to przepadnie inna :)

Idac dalej, czy wiec tak jest to wazne czy sluchawk maja przesuniety balans w gore czy w dol , czy maja jej duzo czy mniej lub wiecej basu ? :) sa ciemne, zimne czy kremowe ? :) skoro i tak trafia tylko w jedna z tych prawd a skasuja tym samym inna ? :)

Powoli dochodze do wniosku ze nie, wazne jest to na ile sa przekonujace w tej konkretnej prawdzie ktora nam serwuja. Jak wspolgraja te aspekty prezentacji ktore sa w danych sluchawkach uwypuklone - bo co tu duzo mowic - zawsze jakies sa uwypuklone - przynajmniej w tych wysokich lotow ;)

Jesli nas przekonuja tym co graja i kupujemy to - to znaczy, ze latamy i to jest to :)
A jak wysoko polecimy - na jednym nagraniu wyzej a na innym nizej :)
Jesli zmienimy caly tor i zbudujemy go pod inne - to na innym polecimy nizej a na jeszcze innym wyzej :)
Czyli de facto i tak czasem nisko a czasem wysoko.

Zmienie tez troche moje pojecie o sluchawkach wysokich lotow, dla mnie w takim razie im bardziej przekonujace sa sluchawki - w danym typie prezentacji i im bardziej wszystko jest wywazone pod ten wlasnie tym - tym wyzszych lotow sa sluchawki :) A to jaki jest ow typ prezentacji i do kotej naturalnosci pasuje - kwestia gustu.
Przeciez sluchanie muzyki na naszych zestawach i tak mija sie z naturalnoscia :)

lancaster
(18699/397/1540)
Avatar: lancaster
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 15:21
fallow, to moze ja zaofftopuę :) Wczoraj wieczoem cora wyciągnela mnei na spacer(ok 22) Mieszkam w Poznaniiu niedaleko rzeki i często tam spacerujemy. Tym razem idac uslyszelismy koncert.czasami po drugie stronie na np. "Łęgach Dębinskch", czasami jakas inna imreza(ostatnio juwenalia).
W kazdym razie schodzimy na dół a tam wyraźnie sychac ze koncertują....i to kto ? Lisa Gerrard !:)
No to zapierdzielamy z mloda muzy posłuchac, mijamy o drodze jakieś kanjpkiw klubach wioślarskich gdzie gra muza "do piwa" i komentarze sa takie ze takie granie muzyce na zywo nie jest w stanie podskoczyć. Zresztą wiesz....ta energia werbla, czy swoboda całej reszty są ciężkie do podrobienia ;)
No to zasuwamy w kierunku muzy i zblizajac sie o dziwo nie slychac zeby cisnienie dźwieku znaczaco rosło.
W koncu sychac ze muzyka dobiega zza narożnika zbliżajacego sie budynku, wchodzimy na plac przed budynkiem a tam....jakas impreza zakladowa czy cos w ten deseń:)))) Naglosniona przy pomocy sprzetu estradowego. Horny oczywiscie. Dwie duze paczki załatwiły wrażenie koncertu Teraz spróbuj postawić w ich miejsce jakieś Avalony :))))
Wiadomo ze do domu nie wstawisz takich bydlaków(to byly zdaje sie zestawy Meyera - ale musiałbys posluchać głosu konferansjerki - zapewniam ze hi-endowy :))
Nie jest to wiec do konca tak ze wszystkie urzadzenia mają ta wadę ze nie sychac muzyki a tylko "lepsze" lub "gorsze" dźwieki. Ale sie niosło - bylem w szoku.
Ogólnie spacer bardzo udany a pogoda na taką imprezę idealna :)


Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 15:38
Skoro już offtopujemy, to zwróćcie uwagę, o ile lepsze wydaje się brzmienie kiedy oglądamy równocześnie grających. Zróbcie eksperyment - kiedy w telewizji będzie jakiś koncert, najlepiej symfoniczny, posłuchajcie chwilę patrząc, a potem zamknijcie oczy. Jakość dźwięku spadnie natychmiast drastycznie.

lancaster
(18699/397/1540)
Avatar: lancaster
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 15:41
Dokladnie Piotr, offtopujemy dalej :)
Sluchany u znajomego koncert madonny (dvd) z obrazem brzmiał jak płyta testowa i to na dvd pioneera !
Po wylączneiu obrazu anika 40% tego wrażenia. Często słucham z zamknietymi oczami - łatwiej o "wizualizację" moim zdaniem.

Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 15:42
To co, robimy spotkanie Denony, GS-1000, K1000, K701, E9, Strax?

wiktor
(926/0/1537)
Polska
Avatar: wiktor
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 16:25
Robimy, robimy !



mirfak
(49/8/1509)
Tychy
Avatar: mirfak
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 17:25
Czy Beryerdynamic DT 990 Pro 250 ohm są słuchawkami wysokiego lotu zasługującymi na uwagę?


---------------------------------------------------------
obiektywna jest tylko podwójnie ślepa próba

inzynier
(35/2/1536)
Warszawa
Avatar: inzynier
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 19:42
Bardzo to trafnie i ładnie kolega fallow we wpisie z 15:03 ujął. Chodzi mi o porównanie prezentacji AKG K701 i Grado. Co prawda słuchałem tylko RS-1 Piotra, ale mimo "spektakularności" Grado wydały mi się one nienaturalnie bezpośrednie i natarczywe. Nie w sensie jakiegoś zniekształcania sygnału, ale właśnie skrajnie bliskiej i nachalnej prezentacji, jakiejś nadnaturalnej ekspresji. To prawda, że taki sposób grania sprzyja całkowitemu oddaniu się słuchaniu oraz ułatwia wgląd w nagranie. Mnie jednak odstrasza. Muzyki słucham dla przyjemności: ma pieścić duszę, sprzyjać kontemplacji, łagodzić stres i nie szarpać uczuciami.

Odkąd stałem się szczęśliwym posiadaczem Audiotechniki W5000 słucham ~60% przez nie, pozostałe 40% przez K701. Senn HD650 poszły w odstawkę. Nie dlatego, aby były jakoś gorsze, ale te dwie pierwsze pary mi wystarczają do wszystkiego, czego słucham, a nie mam na stole miejsca na trzecia parę, aby mieć wszystkie pod ręką.

Nawiązując do OT, to rzeczywiści dawno już zauważyłem, że bodźce wzrokowe utrudniają skupienie się na dźwięku i na muzyce. Ja także często słucham z zamkniętymi oczami lub po ciemku. Wtedy nawet stonowana prezentacja K701 pozwala zanurzyć się w muzykę i ją przeżywać.

intuos
(951/7/1537)
Avatar: intuos
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 20:04
zycze znalesc te jedne...:)



ptx
(525/0/1539)
Avatar: ptx
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 20:19
niestety chyba niema tych jedynych ...każde maja coś co je wyróżnia na tle innych...





/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 20:36
Napisz, jak chciałbyś załatwić sprawę posłuchania przeze mnie Denonów: podjedziesz do mnie i urządzimy mały odsłuch, czy wolałbyś na przykład bym ja Ci pożyczył w zamian swoje E9, a po jakimż czasie zrobimy wymianę powrotną.

Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 20:37
To oczywiście do Dawindyka.

intuos
(951/7/1537)
Avatar: intuos
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 22:53
ptx

wydaje mi sie ze sa...
kwestia tylko dla jakiej muzyki a raczej odtwarzania nasze serce szybciej bije.
Ja juz mam to uwazam za ostateczny limit moich wymagan i w sumie mam swoje sluchawki od roku , a szczyt tyle ze z tej samej szkoly grania i tej samej stajni od pol roku i dla mnie nie da sie lepiej.
Jedni wybieraja ultrasony, jedni denony, inni akg jeszcze inni senki, mniejszosc staxy i tym podobne, idywidualisci T2h
a tacy jak ja orthodynamiki yamahay. Dla mnie lepiej juz sie nie da. Acz jest to specyficzna szkola dzwieku. Bardzo podobna do staxa z tym ze wg mnie bardziej namacalna, moze nie tak holograficzna i przestrzenna, za to wokale i impakt basu jest wg mnie referencja. Jestem w stanie powiedziec ze zadne sluchawki nie sa w stanie oddac tak wokalu jak orthodynamiki yamahy, ale nie ma co tu opowiadac, tu trzeba posluchac.Kiedy dalem mojemu tacie ich posluchac powiedzial: "dawna szkola dzwieku, naprawde pieknie i subtelnie"
powiem szczerze ze bylem zszokowany ze moj tata pomimo ze nie jest audiofilem tak niesamowicie dosadnie i wlasciwie je okreslil.
Szwagiero swietnie o nich napisal:"sa poprostu kremowe"
bierzesz cygaro , siadasz w fotelu i poprostu, grubiansko wszywtko olewasz, zatapiasz sie w fotelu a sluchawki zatapiaja cie w muzyce.
W lato zagoszcze z Boza pomoca do Krakowa wiec moze sie jakos spotkamy, chyba ze blizej ci do Warszawy:)

majkel
(5636/43/1537)
Kraków
Avatar: majkel
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 23:11
Ja się nasłuchałem autentycznie żywej muzyki w sobotę przez dobre kilka godzin z przerwami... wesele na wsi. :) Saksofon altowy, klarnet, bębny, werbel, tamburyno... potem doszły klawisze, gitara, g. basowa, inne ciekawostki, tyle że już przez głośniki, ale... Stwierdziłem, że szukanie prawdy obiektywnej nie ma żadnego sensu. Talerze, jakimi posługiwał się perkusista były niewątpliwie niskich lotów, w Filharmonii Częstochowskiej mają sporo lepsze. Tak więc, lepiej przyjąć do wiadomości, jak to robi Rafaell, że nasi ulubieni wykonawcy grają na tanim sprzęcie, niż walczyć z własnym systemem audio, aby zagrał drogimi instrumentami. Ma brzmieć dla nas przyjemnie, i według nas realistycznie. Wyrabianie sobie jednego wzorca jest bardzo mylące, dlatego trzeba słuchać dużo żywej muzyki, ale w różnych miejscach, i granej na różnych instrumentach. Dzisiaj pierwszy raz w życiu wpadł mi w ucho dźwięk organów, i zauważyłem, że ma piękną barwę, a było to w kościele i klasztorze sióstr wizytek przy ul. Krowoderskiej w Krakowie (to ten za murem, na rogu z Placem Biskupim). Byłem tam nie po raz pierwszy, ale jakoś mi w ucho wpadło... może wcześniej nie grali na organach? Np. u św. Floriana mnie organy nie porywają, a piszę o nich, bo to moja parafia.
Tak więc mamy wiele równoważnych prawd o dźwięku, mimo iż każda zawiera w sobie jakieś kłamstwo (na odwrót niż w przysłowiu?), a w doborze toru chodzi o synergię kłamstw. :) Właściwie to chcemy słyszeć jak najwięcej prawdy, ale że kłamstwa zawsze w przekazie zostają, to każdy zmierza do pozostawienia tych pięknych dla siebie, a jak wiadomo, każdemu podoba się co innego, i co innego wkurza, drażni, irytuje bądź zniechęca.
-------------------------------------------------------------
Sprzedam słuchawki: Beyerdynamic DT880 Pro, Grado RS2

intuos
(951/7/1537)
Avatar: intuos
WYŚLIJ PW
2008-06-15 / 23:56
Michal,
wg mnie tez nie ma prawdy absolutnej.
Jednak sprzet wysokich lotow nie tyle pokazuje prawdziwie, co pokazuje muzyke z czyms czego sobie nie wyobrazamy, a ze pokazuje on nam ten jeden dodatkowy element wiecej, czujemy sie w jakis sposob pieszczeni przez owy sprzet, cos jakby do dobrze znanej nam nuty ten sprzet odkrywal jedna ktora jest ukryta za pierwsza, cos jakby druga jaznie nuty poprzedzajacej, ale ona np juz nie brzmi, tylko pokazuje fakture, koloryt, pieczolowitosc realizatora i masterowca, kunszt techniczny gitarzysty skrzypka, cos jak odnajdywanie ukrytej oktawy.
Kiedy patrze na swoj system kiedys , nie zawsze bylo tak ze czulem ze to jest to, dzis kazda plyta jest odkryciem, kazda ,nawet te stare z lat 60 i 70 ktore pozornie wydaja sie zamulone momentami sa jednak pelne dyanmiki i jakosci.
Dobry sprzet pokazuje i odslania bukiety nut , ktore sa widoczne dla sprzetu powyzej pewnej jakosci reprodukcji nagrania. No coz jak sie spotakmy ( czy ty u mnie , czy na odwrot) sam ocenisz moje zdanie.

Pozdrawiam :)

Rafaell
(4908/31/1534)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2008-06-16 / 00:28
Cały czas widzę że główną bolączka dla naszych słuchawek jest jednak porządne żródło dżwięku. Po prostu większość z nas nie stać na zabawki od 20kzł wzwyż. Każdy kopie się z koniem z wiadomym wynikiem. Od pewnego poziomu zaczyna być przyzwoicie ale to jeszcze nie jest to a raczej ta referencja. Na przykład na ostatnim odsłuchu z mojego Kenwooda 9010 z CEC-em DX51 mogło by być znacznie lepiej z Thethą Va ,jakbym nie słuchał takiego zestawienia to bym nie pisał. Taki widzę jednak duży wpływ ma samo żródło. Cóż może by była szansa ponownego spotkania z dzielonym źródłem kolegi wiktora wtedy faktycznie oddzielilibyśmy słuchawkowe plewy od czystego ziarna.

Rafaell

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji

IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?

fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2008-06-16 / 00:32
Piotr Ryka: co do meetingu, jestem za :)
Inzynier: thx, a czy moglbys napisac - bo tak wlasciwie nie mialem jeszcze na glowie zadnych sluchawek Audio Technika - jakie slowa w skrocie moga opisac W5000 ? Chodzi mi tez przede wszystkim o to, na poczatek czy sa to sluchawki jasne czy ciemne. Jesli uzywasz K701 a z tego co przeczytalem na forum najprawdopodobniej takze Yamamoto HA-02 - to w takim razie zgaduje, ze W5000 sa jasne i prawdopodobnie maja uzupelniac K701 ?

Bardzo trafnie takze napisal Majkel i Intuos :)

Czy DT 990 Pro sa sluchawkami wysokich lotow ? Mnie sie wydaje, ze na tle majacych ukazywac prawde i podawac muzyke do realizacji (co tez nie jest do konca prawdziwe) DT 880 Pro - 990 zapuszczaja sie juz w nieobiektywizm - wiec po czesci sa sluchawkami wysokich lotow :) ale raczej nie przejawiaja cech wybitnosci a sluchawki wysokich lotow wlasnie takie IMHO powinny byc :)
Mnie bardziej przekonuje przemyslany - zdecydowany sposob prezentacji - DT 880 Pro sa dokladnie takie jakie byc maja z zalozenia, wglad, analiza. DT 990 Pro daja wiekszy "fun" maja juz troche inna charakterystyke i brak im takiej "kierunkowosci" w sensie zdecydowania na konkretny sposob prezentacji.

Dzieki uprzejmosci Rolanda, bede mogl wpiac w swoj system na dniach K701 i DT 880 Pro i takze bardzo jestem ciekaw jak owe zagraja :)

majkel
(5636/43/1537)
Kraków
Avatar: majkel
WYŚLIJ PW
2008-06-16 / 01:41
@Rafaell, powyżej pewnego poziomu nie źródło jest wąskim gardłem, tylko słuchawki. Sam wiesz, że mając nawet Accu DP800/DC801 słyszałbyś zupełnie co innego z zestawu Omega II MkI, a co innego z jakiegoś systemu dynamicznego hi-end. Także powyżej pewnego niezbyt wysokiego poziomu cenowo-jakościowego źródła grają w miarę kompletnie, tylko akcenty mają inaczej porozkładane, i chodzi o to, by komponowało się to z resztą.

Ja na dzień dzisiejszy mogę mieć jedne słuchawki w domu, reszta leży odłogiem. Nawet sięgnąłem parę dni temu z ciekawości po RS2 i DT880 Pro, ale sprawdza się tu pewna prawidłowość - człowiek do dobrych rzeczy szybko się przyzwyczaja. Gorzej jest w drugą stronę. Najlepszy dźwięk jaki w życiu słyszałem ze słuchawek mam teraz w domu, i nie interesuje mnie, czy to jest kwestia gustu, trafienia synergii czy braku osłuchania. Resetowanie słuchu żywą muzyką też nie dało rezultatu, a raczej dało pozytywny z mojego punktu widzenia.
-------------------------------------------------------------
Sprzedam słuchawki: Beyerdynamic DT880 Pro, Grado RS2

aasat
(2000/18/1520)
Kraków
Avatar: aasat
WYŚLIJ PW
2008-06-16 / 09:38
>> majkel, 2008-06-16 01:41:50

Najlepszy dźwięk jaki w życiu słyszałem ze słuchawek mam teraz w domu, i nie interesuje mnie, czy to jest kwestia gustu, trafienia synergii czy braku osłuchania.

Masz na myśli CAL ?

Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2008-06-16 / 15:21
W tych wszystkich deliberacjach pominięty został jeden aspekt, aspekt kluczowy. Kiedy robimy bezpośrednie porównanie dwóch par słuchawek, czasami zdarza się, że prezentują poziom zbliżony, a wybór – „wolę te od tamtych” – jest bardziej kwestią gustu niż czegokolwiek innego, albo w ogóle trudno wybrać i z dobrym skutkiem można słuchać na przemian. Czasami jednak zdarza się, że wybór jest oczywisty na zasadzie, jak to mawiają filozofowie, bezpośredniego wglądu, kiedy jakaś prawda daje się uchwycić bezpośrednio. Z tego rodzaju doznaniami dyskusja jest niemożliwa, a wybór zapada natychmiast, choć jego uzasadnienie może nastręczać trudności, jeżeli ktoś nie ma zawczasu wyrobionych kryteriów ocen i łatwości ich intelektualnej obsługi.
Tak więc jeżeli istnieją słuchawki zdolne na tej zasadzie odnieść zwycięstwo nad każdymi innymi, to są oczywiście „najlepsze na świecie” i to całkiem niezależnie od wykresów charakterystyki, technicznych opisów, zakresu częstotliwości, czy innych audiofilskich bądź inżynieryjnych aspektów.
Sprawę zaciemnia w sposób istotny pozostała część muzycznego toru, bo w danym systemie zdecydowane zwycięstwo mogą odnieść jedne słuchawki, a w innym drugie. Ostatecznym kryterium musi zatem pozostawać porównywanie całych zestawów słuchawki-wzmacniacz.
No i mamy jeszcze kwestię indywidualnych preferencji słuchającego. Jednemu spodobają się te, a drugiemu inne. Ale, jak mawiali Rzymianie, gust nie jest sprawą dyskusji. Obiektywizując można jedynie odnosić brzmienie do żywej muzyki, oczywiście żywej w sensie samych instrumentów, a nie koncertowej aparatury nagłaśniającej, bo ta nanosi własne zniekształcenia.


STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE