Przejdz do strony glównej
 
FORUM
Ogłoszenia
Wyszukiwarka Regulamin Zarejestruj sie
Login:
Haslo:
Zapamiętaj mnie
zapomnialem haslo :-(
besthifi.pl Stereo Underground
STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE
(Strona: 679 z 893)
[PIERWSZA] [OSTATNIA]
Autor Temat: Słuchawki wysokiego lotu
Rafaell
(4908/31/1534)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 20:27
>> Max, 2010-08-03 19:39:35

>Ja nie mam zylki kolekcjonera. Dla mnie liczy sie muzyka i mozliwosc jak najlepszego jej odtwarzania. Dlatego "przelecialem" wiekszosc hi-endowych sluchawek, z czego raptem kilka zrobilo na mnie naprawde duze wrazenie.

Dla mnie też się liczy muzyka w miarę dobrze odtworzona. Dla tego w ciągu roku przeleciałem (żeby nie budzić zawiści-pożyczonych) 1500 płyt CD i czuję pewien przesyt; już tydzień nie lecę z materiałem do przodu-urlop od muzyki ;) Ogólnie sprawa jest zrozumiała bo jakieś góra 8% z tego przesłuchanego materiału kwalifikuje się do ponownego odtworzenia, czyli reszta to katorżnicza praca i to za darmo :)


w.luczynski
(780/10/1539)
Białystok
Avatar: w.luczynski
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 20:47
Raffaell
Zazdrościmy tych wielu przesłuchanych płyt. Miałem niedawno fazę na kupowanie płyt i faktycznie wiele mi się spodobało, ale też bardzo często wracam do starych/ulubionych i wtedy ważna jest dla mnie jakość odtwarzania muzyki.
Poza tym naprawdę fajnie jest poczytać co piszę koledzy i móc sprawdzić wiele tych wrażeń na własnym sprzęcie. Nie da się tego zrobić w salonie, czy na pożyczonych na weekend słuchawkach czy wzmacniaczu. Najlepiej mieć ulubione zabawki przy sobie. Nawet po to aby w ciągu kilku minut potwierdzić lub odrzucić niektóre hipotezy innych słuchawkowców.
Pozdrawiam


Max
(1020/0/1034)
Tychy
Avatar: Max
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 21:00
>> Rafaell, 2010-08-03 20:27:27
Dla mnie też się liczy muzyka w miarę dobrze odtworzona. Dla tego w ciągu roku przeleciałem (żeby nie budzić zawiści-pożyczonych) 1500 płyt CD i czuję pewien przesyt; już tydzień nie lecę z materiałem do przodu-urlop od muzyki ;) Ogólnie sprawa jest zrozumiała bo jakieś góra 8% z tego przesłuchanego materiału kwalifikuje się do ponownego odtworzenia"

Jestem pod wrazeniem. W zadnym wypadku nie bylbym w stanie przesluchac takiej ilosci plyt w roku. To wykluczone. Cztery nowe plyty dziennie ?? A gdzie tu przyjemnosc, a gdzie prawdziwe poznawanie, "wgryzanie" sie w material i to stopniowe antycypowania tresci, ow moment w ktorym juz sie zyje z muzyka, poznalo sie ja i docenilo... lub ostatecznie - nie.
Ja kupilem sobie pod koniec czerwca 5 czy 6 wydawnictw i starczy mi jeszcze na kilkanascie tygodni. Taką Bacewicz (kilka dziel na orkiestre smyczkowa) moge walkowac przez kilka kolejnych wieczorów. Inaczej nie dochodzi do prawdziwego poznania muzyki, wyczucia kompozytora. W kazdym razie ja inaczej (szybciej i wiecej) nie potrafie.

Fotka do tematu: Słuchawki wysokiego lotu
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
Rafaell
(4908/31/1534)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 21:16
>> Max, 2010-08-03 21:00:58

Masz trochę racji w tym wałkowaniu tego samego materiału w kółko;czasem człowiek ma tzw. słabsze dni i po prostu potrafi nie przyswoić muzyki a wręcz na niej się nie poznać! Jednak czas leci i warto by było poznać te tysiąc najlepszych najlepiej zrealizowanych płyt przed śmiercią :) Z mojego rachunku wynika że po przesłuchaniu ok 13'000 płyt było by to prawdopodobne? chociaż życie pokazuje że "gęstość" dobrych płyt może się nie zdarzyć w tym konkretnym materiale. Patrząc np. na repertuar filharmonii to przez całe życie byśmy za dużo utworów nie usłyszeli gdyż graja w niej te utwory które dobrze znamy :) Chociaż takiego Garicka Olhsona, Mische Mayskiego grającego gościnnie pamięta się na baaardzo długo.

Max
(1020/0/1034)
Tychy
Avatar: Max
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 21:36
>> Rafaell, 2010-08-03 21:16:10
Masz trochę racji w tym wałkowaniu tego samego materiału w kółko;czasem człowiek ma tzw. słabsze dni i po prostu potrafi nie przyswoić muzyki a wręcz na niej się nie poznać! Jednak czas leci i warto by było poznać te tysiąc najlepszych najlepiej zrealizowanych płyt przed śmiercią :)"

Czyli rozumiem, jednego wieczora mam se puscic Offertorium Gubaiduliny, Trzy koncerty fortepianowe (Panufnik, Lutosławski, Szymanski) i powyzsza plyte Grazyny Bacewicz. Odfajkowac ! A nastepnego dnia sluchac juz zupelnie czegos innego, a potem znowu nowych rzeczy i tak przez 365 dni w roku ? Rafaell, mam nadzieje, ze sobie po prostu zarty stroisz - nie gadasz powaznie ;) Oczywiscie rozny material, w rozny sposob mozna "przyswajac". Ale przesluchac raz te trzy powyzsze plyty, a potem odlozyc i leciec dalej ?? Jak sobie to wyobrazasz ? :) Ze slabszymi dniami nie ma to nic wspolnego. Jesli mam slabszy dzien, to nie slucham niczego, tylko ide spac.
Inna rzecz, ze ja najpierw bardzo precyzyjnie wybieram pozycje godne uwagi, odszukuje i robie zakup. Czasami czekam tygodniami, az beda dostepne. I smakuje, wykonuje prace intelektualna ;), w koncu zatapiam sie w muzie. Odfajkowac, to mozna tych Szwedow od Powstania Warszawskiego. Najpierw 30 sek odsluchu, a potem kosz ! :)) Takich plyt moglbym przesluchac ze 3 tys rocznie ;)

Rolandsinger
(2054/61/1538)
Avatar: Rolandsinger
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 21:36
>>Sluchawki za 8 kz ? Nie ma zadnego problemu. W kazdej chwili - ale tylko pod warunkiem ze NAPRAWDE sa warte tych pieniedzy, tzn. robia roznice, zapieraja dech w piersiach, sa wyraznie i bezspornie lepsze od tych za 0,6kzl 1,2kzl czy 3 kzl. Moje doswiadczenie z hi-endami pokazuje, ze o ta prawdziwa jakosc i realna roznice za te hi-endowe pieniadze, naprawde bardzo trudno...
I tyle.<<

Gdy jakikolwiek baran wyda 10 kzł na słuchawki w nadziei, że przeniosą one go do sali koncertowej w znacząco bardziej sugestywny sposób niż np. te za 2 kzł, to oczywiście jest w błędzie, ale z drugiej strony - paradoksalnie - ma rację!!!

Po wydaniu takiej kwoty na słuchawki mózg posiadacza-ciułacza zaczyna wyrabiać takie rzeczy, że nawet usłyszy on rzeczy, których nie ma na płycie.

Drugą kategorię potencjalnych nabywców E10 stanowią ludzie, którzy chcą po prostu wejść w posiadanie wyjątkowo luksusowych słuchawek, a to jak grają -mają w głębokim poważaniu. Tym raczej nic nie dolega, poza niebezpieczeństwem pomylenia ich z perspektywy niewtajemniczonego obserwatora z pierwszą kategorią audio-zależnych.




____________________________________

Śląski Festiwal Jazzowy przeniesiony na październik - kto będzie? -> Priv

Rafaell
(4908/31/1534)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 21:40
>> w.luczynski, 2010-08-03 20:47:23

>Raffaell
Zazdrościmy tych wielu przesłuchanych płyt

Nie ma czego zazdrościć większość kiepsko zagranych bez pojęcia o realizacji itp, itd. Jak już pisałem to ciężka praca. Pozytywne np. jest to że wiem które z 3 różnych wykonań jest według mnie najlepsze i później w miarę środków mogę na nie zapolować :)

>Poza tym naprawdę fajnie jest poczytać co piszę koledzy i móc sprawdzić wiele tych wrażeń na własnym sprzęcie. Nie da się tego zrobić w salonie, czy na pożyczonych na weekend słuchawkach czy wzmacniaczu. Najlepiej mieć ulubione zabawki przy sobie. Nawet po to aby w ciągu kilku minut potwierdzić lub odrzucić niektóre hipotezy innych słuchawkowców.

Fajnie jest poczytać co piszą koledzy których znamy gust, wtedy można zaufać ich opiniom, trochę mamy też szumu informacyjnego wynikającego nie koniecznie ze złośliwości ale niewyrobieniem niektórych forumowiczów. Najlepiej się słucha sprzętu oczywiście w domowych pieleszach i w dłużsym przedziale czasu no ale jak jest okazja poznać coś egzotycznego to warto tak jak i tych płyt po prostu posłuchać u kogoś żeby wyrobić sobie własne zdanie.

Corvus5
(1140/18/1004)
Bytom
Avatar: Corvus5
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 21:45
10 000 zł za słuchawki ma sens. Ba, nawet 1 mln zł. Dlaczego? Proste. Mamy np. 10mln zł i chcemy kupić słuchawki. Gdzie jest mniejsze ryzyko wpadki? Czy w słuchawkach za 10 000 zł czy w takich za 100zł?

Vinyloid
(1796/10/752)
Poznań
Avatar: Vinyloid
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 21:59
>> Rolandsinger, 2010-08-03 21:36:44
Gdy jakikolwiek baran wyda 10 kzł na słuchawki w nadziei, że przeniosą one go do sali koncertowej w znacząco bardziej sugestywny sposób niż np. te za 2 kzł, to oczywiście jest w błędzie, ale z drugiej strony - paradoksalnie - ma rację!!!

Po wydaniu takiej kwoty na słuchawki mózg posiadacza-ciułacza zaczyna wyrabiać takie rzeczy, że nawet usłyszy on rzeczy, których nie ma na płycie.


A co powiesz o mózgach ludzi kupujących samochody za 390.000 ? Czy twoim zdaniem jest jakaś różnica między Audi A8 a dajmy na to KIA Picanto oprócz wygórowanej ceny za ten pierwszy ? Idąc tym tropem podążasz do nikąd, a jak chcesz się przekonać dlaczego tak uważam, to zapuść podobne teorie na jakimś forum motoryzacyjnym i zobacz co się stanie. Życzę powodzenia ! Naprawdę.


Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:03
Rolandsinger

Tak z ciekawości zapytam: ty mianowicie ile kosztujesz?

Rafaell
(4908/31/1534)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:08
>> Max, 2010-08-03 21:36:07

Ależ masę życia straciłem właśnie na słodkim przerzucaniu tych samych płyt w kółko i jeśli się nadarzyła mi okazja poznania szerszego spektrum kompozytorów, wykonawców to dla czego nie skorzystać? dopiero 3 lata temu zahaczyłem np. o Panufnika kurde czemu tak późno! Szymanowskiego "meczę" od niedawna bo lata człowiek myślał że kozy kują tylko za granica w Pacanowie a Gubaidulinę w wykonaniu Anne Sophie Muter poznałem miesiąc temu. czy to źle przerzucić taka ilość muzyki? Moim zdaniem to rozszerza mocno horyzonty a jak się nie ma jakiegoś własnego guru to należy zrobić to samemu.



Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:19
Za to, bardzo przeciętne moim zdaniem, dzieło sztuki zapłacono 135 milionów dolarów. I co my tu będziemy gadali o słuchawkach za trzy tysiące. Na bezludną wyspę na pewno zabrałbym E10 a nie secesyjną ikonę Klimta, bo za ich pośrednictwem miałbym całą muzykę wartą nieskończenie więcej niż to malowidło.

Fotka do tematu: Słuchawki wysokiego lotu
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
Vinyloid
(1796/10/752)
Poznań
Avatar: Vinyloid
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:26
Odpowiadasz na wpis
>> Max, 2010-08-03 19:39:35
>> Vinyloid, 2010-08-03 19:03:48
I na pewno nie nazwałbym W. Luczyńskiego snobem tylko dlatego, że jest w posiadaniu Orpheusów."

Ja tez bym nie nazwal. Ani Wlodka, ani Wiktora :)
Obaj panowie maja jednak odrobine inne podejscie do tematu. Podejscie, powiedzmy kolekcjonerskie. Po pierwsze jednak kochaja muzyke, a w drugiej kolejnosci wielka frajde przynosi im otaczanie sie znakomitym, znakomicie grajacym (!) sprzetem.

Ja nie mam zylki kolekcjonera. Dla mnie liczy sie muzyka i mozliwosc jak najlepszego jej odtwarzania. Dlatego "przelecialem" wiekszosc hi-endowych sluchawek, z czego raptem kilka zrobilo na mnie naprawde duze wrazenie. Na pewno GS1000 pozostaja numerem 1, choc W5k spisuja sie calkiem niezle, zwlaszcza jesli idzie o solowe granie (fortepian, skrzypce).

***

Nie ważne co jest pierwsze a co drugie. Skoro uważasz, że wydwanie sum rzędu kilkunastu tysięcy na słuchawki (jedną lub więcej par) jest nierozsądne, to z pewnością powinnieneś obu panów zaliczyć do grupy słabo rozgarniętych. Mnie natomiast do średnio sprytnych bo wydałem trochę ponad 4k zł. Najbardziej błyskotliwi byliby wg tej teorii użytkownicy Koss Porta Pro, gdyż stosunek ceny do jakości produktu jest tym przypadku najbardziej korzystny. BTW cena za GS1000 nie wydaje ci się lekko "snobistyczna" ?

Max
(1020/0/1034)
Tychy
Avatar: Max
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:34
"Szymanowskiego "meczę" od niedawna bo lata człowiek myślał że kozy kują tylko za granica w Pacanowie"

Szymanowski jest drugi po Chopinie, powinienes go "meczyc" od dawien dawna - to fakt ! :)

Ja pisalem o koncercie fortepianowym Pawla Szymańskiego (+ Panufnik i Lutosławski). Pozycja godna polecenia.

No ale wlasnie, Raffael, tu nie chodzi o przerzucanie duzej ilosci muzyki. Jesli jestes w stanie, przerzucaj jak najwiecej. Ale powiec mi w jaki sposob Ty sie przywiazujesz do muzy z ktora obcujesz, jakie emocje ona w Tobie wywoluje ? Jak to mozliwe, by odsluchiwac 4 NOWE plyty dziennie. Mozna na glowe dostac...:) Dla mnie 2/3 pierwsze przesluchania sa natury poznawczej, potem zaglebiam sie juz w utwor, a na koniec (po przynajmniej kilku przesluchaniach) kocham, lubie, krzywie sie badz nie toleruje. Prawdziwie poznac, przerobic, wyrobic swoj krytyczny osad moge do kilku pozycji miesiecznie. Wieksza ilosc to juz nie przyjemnosc, to niepotrzebna meczarnia... W kazdym razie przy tym repertuarze, ktory preferuje.
To wszystko przy zalozeniu oczywiscie, ze slucham jakies 1,5 h dzienne. Tyle mam sil i czasu - nie wiecej.

Fotka do tematu: Słuchawki wysokiego lotu
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
Max
(1020/0/1034)
Tychy
Avatar: Max
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:37
powiedz......

Vinyloid
(1796/10/752)
Poznań
Avatar: Vinyloid
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:40
powiedziałem, i co ? :)

Corvus5
(1140/18/1004)
Bytom
Avatar: Corvus5
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:40
Edition 10

Fotka do tematu: Słuchawki wysokiego lotu
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
majkel
(5636/43/1537)
Kraków
Avatar: majkel
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:41
Przyznam, że przepust kablowy rodem z ładowarki do telefonu bije po oczach.

Max
(1020/0/1034)
Tychy
Avatar: Max
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 22:56
>> Vinyloid, 2010-08-03 22:26:42
Nie ważne co jest pierwsze a co drugie. Skoro uważasz, że wydwanie sum rzędu kilkunastu tysięcy na słuchawki (jedną lub więcej par) jest nierozsądne, to z pewnością powinnieneś obu panów zaliczyć do grupy słabo rozgarniętych. Mnie natomiast do średnio sprytnych bo wydałem trochę ponad 4k zł. Najbardziej błyskotliwi byliby wg tej teorii użytkownicy Koss Porta Pro, gdyż stosunek ceny do jakości produktu jest tym przypadku najbardziej korzystny. BTW cena za GS1000 nie wydaje ci się lekko "snobistyczna" ?"

Nie wazne co jest pierwsze a co drugie ? Otoz dla mnie nie tyle wazne, co decydujace... Jesli otaczam sie sprzetem dla sprzetu, takie hobby nic dla mnie nie jest warte. Jesli korzystam ze sprzetu bo kocham muzyke, ma to sens. Najpierw muza, potem sprzet - nie ma innej kolejnosci.

Tych panow szanuje, wiem, co nimi kieruje i wiem, ze kochaja swoje hobby - to wystarczy.
U Wiktora bylem, widzialem, ze ma emocjonalny stosunek do swojej imponujacej sluchawkowej kolekcji i jest otwarty na nowe tresci muzyczne. Nie mow mi zatem, kogo do jakiej grupy powinienem zaliczac.

Jesli wydales ponad 4 kzl, choc mogles mniej niz 2 na swoje sluchawki, to... wypada zgodzic sie z wlasna samoocena.

Cena za GS1000 nie tylko wydaje mi sie snobistyczna, ale za tak tandetny wyrob grubo przesadzona ! Wrecz skandalicznie wysoka. Ale ja wydalem za nie 2,6 kzl na gwarancji - jeszcze sie nie skonczyla (!) i bardzo lubie ich granie. A to jest priorytet. Graja za.ebiscie i daja mi duzo satysfakcji, wiec jest OK ! Zrozumiano ? :))

Vinyloid
(1796/10/752)
Poznań
Avatar: Vinyloid
WYŚLIJ PW
2010-08-03 / 23:25
@ Max,

1. Tak czytałem już te wpisy, że można kupić nowe Denony za 600 USD tylko, że bez polskiej gwarancji, kosztów przesyłki wraz z ubezpieczeniem, cła i VAT'u. Sam też kombinowałem, żeby je sprowadzić z Kanady lub USA ale dałem sobie spokój z ww względów. Oczywiście mogłem zakombinować lepiej i próbować je jakoś przemycić ale to nie na moje nerwy. BTW, znasz kogoś kto nabył nowe D7000 za 2000 zł w Polsce (all inclusive) ?

2. To, że kogoś znasz i szanujesz nic nie zmienia w fakcie, że wydali kilkanaście tysięcy na słuchawki. Gdybyś ich nie znał i nie wiedział o ich zamiłowaniu do muzyki (lub jego braku), to byliby w twoich oczach snobami czy nie ?

STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE