| magus
(13640/68/1540) Warszawa
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 15:58
nie zgodzę się Gustaw
nie twierdzę, że można ustawić balans bieli manualnie idealnie na konkretną temperaturę
ale to, że temperatura jest np. "popołudniowa" widać i adaptacja wzroku tego nie zmienia
|
| magus
(13640/68/1540) Warszawa
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:03
to znaczy, można spekulować, co by było, gdyby światło słoneczne utrzymywało jednakową temperaturę barwową przez wiele dni/tygodni
ale na pewno kilka godzin nie sprawia, że "biel jest jeszcze bielsza" :)
|
| aasat
(2000/18/1520) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:08
>> magus, 2010-06-08 16:03:28
ale na pewno kilka godzin nie sprawia, że "biel jest jeszcze bielsza" :)
Niezależnie od swiatła nasz mógz i tak zrobi swoją korektę, prosty przykład, które pole jest jaśniejsze A czy B?
|
| aasat
(2000/18/1520) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:09
zapomniałem dodać obrazek
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| magus
(13640/68/1540) Warszawa
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:11
aasat,
przykład jest ciekawy
ale to akurat nie o to chodzi
ja nie mówię o ustawieniu odpowiedniego naświetlenia klatki
tylko o balansie bieli
dwie różne rzeczy
|
| Gustaw
(6443/149/1058)
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:13
|
| Gustaw
(6443/149/1058)
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:16
>> magus, 2010-06-08 16:11:17
przykład jest ciekawy
ale to akurat nie o to chodzi
ja nie mówię o ustawieniu odpowiedniego naświetlenia klatki
tylko o balansie bieli
Magus, nieprzypadkowo fotograficy używają wzorników kolorystycznych.
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| magus
(13640/68/1540) Warszawa
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:25
nie wszyscy Gustaw, nie wszyscy
(i zależy do czego)
p.s. oczywiście, że zdjęcie zrobione wieczorem przy żarówce z ustawieniem balansu dla światła dziennego będzie zaskakująco pomarańczowe
co znaczy, że wzrok się dostosowuje
ale to nie znaczy, że fotograf nie widział tej pomarańczowości w momencie naświetlania
(choć oczywiście nie w pełnej skali)
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:26
>>Rolandsinger ---> Przeczytałem wątek i nie był aż tak jednostronny jak go przedstawiłeś<<
Ale ja wcale nie twierdzę, że w słuchawkach czy głośnikach się zupełnie nic "nie wygrzewa", nie dociera. Uzmysławiam jedynie, że audiofile z tych zazwyczaj bardzo subtelnych zmian uczynili dogmat, którego znaczenie jest mocno przeceniane.
Są oczywiście słuchawki bardziej podatne na dotarcie i są te mniej lub wcale, a jeszcze inne wskutek owego "wygrzewania" ulegają zużyciu lub nawet zniszczeniu, co negatywnie wpływa na osiągi soniczne, ale audiofile będą nadal twierdzili, że "wygrzewanie to podstawa", a w przypadku, wybaczcie - Grado - granie na stojaku, na umór, jak to określił niegdyś jeden z Kolegów w poradniku wygrzewania słuchawek otwartych - "gimnastyka" jest ich główną funkcją, zaś słuchanie muzyki - poboczną .
_____________________________________
Śląski Festiwal Jazzowy przeniesiony na październik - kto będzie? -> Priv
|
| lancaster
(18699/397/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:31
Umysł ludzki płata figle. Był eksperyment w którym podawano człowiekowi Coca Colę i napój ala Coca Cola. Kiedy pił ala CocaColę aktywne były strefy mózgu odpowiedzialne ze smak - to naturalne.
Natomiast kiedy delikwent wiedział ze pije oryginalną Coca Colę załączały się obszary mózgu odpowiedzialne za pamięć. Oczywiscie nie ma nic złego w rejestrowaniu smaku Coli za pomoca pamięci bo tak dziala organizm....ale jak w takich okolicznościch porównać swój ulubiony sprzecior z czymś nowym ? Skoro w ocenie obu biora udział inne receptory...może w przypadku dźwięku jest inaczej. Nie sądze jednak zeby były to jakies dramatyczne różnice. Patrzac po sobie mam jakaś tam pamięć dźwięku(brzmienia instrumentów live) i odnoszę ją do tego co słysze z urządzen audio.
To na płaszczyxnie audiofilskiej tresury, bo normalnie ostatnio słucham sporo muzy z lat 50-60 gdzie realizacje nie są tak koronkowe jak współczesne audiofilskie mastery, ale maja za to niepowtarzalny klimat....no i czad :)
To co piszą koledzy wyżej fajnie zrobić sobie pauzę od słuchania na swoim dopieszczonym systemiku - wtedy raz ze wszystko jeszcze bardziej sie podoba, a dwa że łatwiej wyłapać różnice między systemem "odniesienia"(który pamietamy jak brzmi) a nowościami(który niestety musimy faktycznie usłyszeć :)). Gusta zostają swoją drogą, ale chyba jednak łatwiej rozpoznać przybliżenie do natury po takiej pauzie.
|
| magus
(13640/68/1540) Warszawa
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:35
Rolandsinger
kupiłem rok temu wysokoskuteczne kolumny
po dopaleniu ich w domu byłem totalnie (kompletnie i bez reszty) załamany
spodziewałem się maksymalnego dynamitu, a dostałem ciepłe misie
absolutne przeciwieństwo tego, co bardzo, ale to bardzo, chciałem mieć
(przez co ryzykowałem zakup głośników w ciemno w USA oraz transport, po którym mogłem się spodziewać proszku w pudłach)
po kilkunastu dniach charakter brzmienia zmienił się diametralnie
wszystkie osoby, który słyszały je już 2 tygodniach od podłączenia twierdziły, że to jedne z najbardziej dynamicznych głośników, jakie słyszały
dodam, że głośniki były używane (25-letnie)
prawdopodobny problem?
kilka(naście) miesięcy stały nieużywane
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:36
Fajnie, że o tym rozmawiamy, bo to teoria poznania, czyli dział filozofii.
Co do szybkości akomodacji i temu podobnych zależności adaptacyjnych, to przebiega to bardzo różnie w zależności od konkretnego procesu. Zapach uderza od razu, a już po chwili bardzo przygasa. To ewolucyjna adaptacja do podróżowania w autobusach i obcowania z kiszoną kapustą :))
Ale już założenie okularów odwracających obraz do góry nogami spowoduje, że widzenie przez nie świata w normalny sposób nastąpi dopiero po około 24 godzinach. Po ich zdjęciu kolejne 24 godziny zajmie powrót do normalnego widzenia bez okularów. (Przypominam, obraz na siatkówce jest odwrócony i to mózg nadaje mu prawidłową postać.)
Te zagadnienia są niesłychanie złożone. Na przykład specjalne obrazy z plam barwnych, w które intensywne wpatrywanie się pozwala rozpoznać po pewnym czasie niesamowity trójwymiarowy obraz, wymagają w zależności od osobnika 5-10 minut patrzenia w całkowitym skupieniu. Kot akomoduje się do natężenia światła błyskawicznie, bo jego źrenica zmienia kształt w ułamku sekundy, a ludzka potrzebuje na to kilku minut. Najbardziej dramatycznym przykładem z tej sfery są przypadki odzyskania wzroku przez ślepych od urodzenia. Okazuje się, że nie są w stanie widzieć w normalny sposób i otacza ich kompletny chaos informacyjny. Do tego stopnia, że odnotowano u takich osób wiele przypadków samobójstw. Niesamowite efekty daje też przecięcie spoidła wielkiego w mózgu, zabieg stosowany kiedyś często u epileptyków w stanach ciężkich z zagrożeniem życia.
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:39
Gustaw, proszę odtworzyć wcięty wpis. Nalegam.
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:44
@ Magus
Ależ właśnie przyznaję, że wygrzewanie jest faktem. Pytanie tylko czy jest to zjawisko uniwersalne i mogące trwać miesiącami?
Na pewno nie uniwersalne i nie trwające tak długo, 2-3 tyg. to maksimum, a dla sprzętów z segmentu pro, zazwyczaj znacznie mniej, np. DT880Pro po 20h grają dalej już tak samo.
_____________________________________
Śląski Festiwal Jazzowy przeniesiony na październik - kto będzie? -> Priv
|
| chrees
(1530/2/1537) Poznań
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:51
"Uzmysławiam jedynie, że audiofile z tych zazwyczaj bardzo subtelnych zmian uczynili dogmat, którego znaczenie jest mocno przeceniane" ---> Zgoda (...buduje, a niezgoda rujnuje) :>
-------------------------------------------------------------------------------
Obcych ksiąg nie czytajcie. Czego nie wiecie - Księdza pytajcie.
|
| magus
(13640/68/1540) Warszawa
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 16:51
Rolandsinger,
ja długo może trwać wygrzewanie nie wiem
ale skala różnic potrafi być wręcz niewiarygodna
gdybym usłyszał te kolumny u kogoś w odstępie 2 tygodni, to ciężko byłoby mi uwierzyć, że nie robi mnie w konia
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 17:08
Odpowiadasz na wpis
>> majkel, 2010-06-08 14:23:58
Majkel - jest cos w tym co piszesz. Chodzi mi o to kompleksowe oddanie. Mozna to porownac po prostu do patrzenia na ten sam obrazek w roznych rozdzielczosciach. Specjalnie napisalem "cos" jest w tym, bo uogolniajac sie zgadzam ale tez nie jestem do konca przekonany.
Moge sie zgodzic z tym, ze np. GS1000 dysponuja wieksza "rozdzielczoscia" niz HD650 czy K701. Bardzo lubilem sluchac na nich dzwieku pianina. Moje drugie GS1000 byly nawet bardziej "monitorowe" i analityczne niz te pierwsze. Uogolniajac tak to wlasnie bylo w szczegolnosci na srednicy, ktora - sama w sobie - dla mnie i tak byla wycofana wzgeldem reszty pasama, ale nie o tym mowa.
Bas np. dla mnie w tych sluchawkach byl bardzo przestrzenny, ale bardzo nierowny i dosc trudno bylo rozroznic male zmiany czestotliwosci, za to prosto informacje zwiazane bardziej z przestrzenia. Akurat w bardzo wielu tanszych sluchawkach znalazlem wiecej informacji w tym wlasnie zakresie (poza przestrzennymi).
Kiedy przykladowo wezme takie HD 380 Pro i zEQualizuje w nich gore na dobrym graficznym korektorze, nagle zaczynal slyszec znacznie wiecej "smaczkow, detali" ktorych wczesniej nie slyszalem, ale rozdzielczosc tej gory i tak bedzie znacznie mniejsza niz na GS1000.
Zaczalem u siebie dostrzegac pewna rzecz. Potrzebuje roznych sluchawek, ktore moga zapewnic wlasnie rozny "zoom" w zaleznosci od tego na co mam ochote danego dnia oraz do czego chce je wykorzystac. To jest znacznie wazniejsza cecha niz np. charakterystyka pasma przenoszenia. Niekiedy nie mam absolutnie ochoty na wiekszy zoom, wrecz dziala mi on na nerwy i wtedy siegam po HD 380 Pro. Kiedy mam ochote na wiekszy siegam po K701 - jest to taki srodek. Nie powiem, od czasu do czasu przydalby sie tez jeszcze wiekszy zoom.
Jednak wcale nie powiedzialbym, ze wlasnie z racji tego przykladowo GS1000 sa lepsze niz K701 a K701 sa lepsze niz HD 380 Pro. W HD 380 Pro odnajduje wiele rzeczy, ktorych nigdy nie odnajde w K701 czy GS1000, tak samo w K701 takie ktorych nie ma w GS1000 i HD 380 Pro oraz.... w GS1000 sa takie, ktorych nie ma w K701 i HD 380 Pro.
Dla mnie wszystkie te sluchawki moglyby byc w tej samej cenie, bo nie potrafie powiedziec co jest prawdziwsze, bardziej naturalne i co mnie bardziej przekonuje. To raczej zalezy od tego na co mam ochote danego dnia.
Sprawa sie troche zmienia kiedy zaczynam oceniac wzgledem ceny sluchawek. To wszystko psuje, bo kiedy cena jest wieksza - automatycznie mam wieksze oczekiwania i przy sluchawkach ligi tysiacdolarowej w zasadzie zadne z nich ich nie spelniaja.
|
| Arek_50
(1134/20/1540) UK
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 17:23
...:))))
"rafaell.s.cable@gmail.com, 30 Mar 2010, 12:04
>>
>>Ale jak masz możliwość z domu wychodząc zostawić je trochę głośniej niż normalnie słuchasz to
>warto
>>też je te 300-500 godzin pomęczyć jak to mówią wygimnastykowany organizm potrafi więcej.
>
>Minelo juz troche czasu, a i Twoje kable>Minelo juz troche czasu, a i Twoje w moim systemie maja juz na karku grubo ponad 600 godzin. "
|
| mirhon
(336/10/1425) Bytom
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 18:17
Ja się chyba też wygrzewam do swoich staxów :-)
Z odsłuchu na odsłuch coraz mniej mi przeszkadza górny srodek na który tak marudziłem.
I nic do tego ma tutaj czas wygrzania lampiaka - bo wcześniej też go grzałem.
Wydaje mi się, że przejście z Denonów D2000, które mają wycofany środek na staxy po początkowym szoku i euforii najpierw mi przeszkadzało (ciuteńkę) a teraz się już przyzwyczaiłem i jest ok.
Szokiem było dla mnie niedawne podłączenie D2000 do Myteka, kiedy zjawił się klient na denony - kurde jak mi się to mogło podobać ?! A jak wpiąłem do beresforda to wtedy była autentyczna masakra - a też mi się kiedyś podobało...
I nie wnikam czy to coś w mózgu czy tylko kwestia przyzwyczajenia. Po prostu zaczynam się coraz bardziej cieszyć tym co słyszę :-)
|
| aasat
(2000/18/1520) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2010-06-08 / 18:21
>> mirhon, 2010-06-08 18:17:26
To zły znak, przestają Ci się podobać normalne słuchawki
|