Przejdz do strony glównej
 
FORUM
Ogłoszenia
Wyszukiwarka Regulamin Zarejestruj sie
Login:
Haslo:
Zapamiętaj mnie
zapomnialem haslo :-(
besthifi.pl Stereo Underground
STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE
(Strona: 60 z 893)
[PIERWSZA] [OSTATNIA]
Autor Temat: Słuchawki wysokiego lotu
Rolandsinger
(2054/61/1538)
Avatar: Rolandsinger
WYŚLIJ PW
2008-06-05 / 22:56
@ fallow

A tak przy okazji, jutro do mnie dotrze przedłużacz słuchawkowy Grado. Wiem, że w GS1000 jest on seryjnym wyposażeniem. Mam w związku z tym pytanie, czy aby on nic nie wnosi do dźwięku, bo zasugerowałem się opinią na headroom.com i kupiłem. Poszukuję przedłużki, która jest całkowicie transparentna (pod CAL! i DT880Pro, bo te mają z kolei kabelek z telefonu vintage).

PS. Co do biletów na Agę Skrzypek, dziś nie miałem czasu ich osobiście odebrać. Ale są zarezerwowane na bank telefonicznie. Zostały tylko miejsca na balkonie, ale to i tak lepsze niż koncert z płyty :) Jak chcesz, to możesz podejść do Muza Art Cafe (centrum, dawne kino, pewnie wiesz), i je odebrać, o ile Twoja Pani również reflektuje na ten koncert.

fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2008-06-05 / 23:04
@Roland:

W sumie musze przyznac, ze nie wiem - nie uzywalem go jeszcze :) Ja siedze sobie w dosc bliskiej odleglosci od wzmacniacza i na kanapie albo leze i jakosc tak sie u mnie wszystko zgralo, ze nie potrzebuje go uzywac.

Co do Agi, jak najbardziej reflektujemy oboje :) Jutro mam sporo pracy i pewnie skoncze pozno, ale gdybys nie odebral w weekend - to jesli bede w owy na miescie - to podskocze :) Jasne, w pelni sie zgadzam. Trzeba by sie takze wybrac do Hipnozy. Ja przegapilem Ala Fostera. Na stronie nie ma jeszcze programu na czerwiec.

p.f.pawlikowsk
i
(273/8/1526)
Rzeszów/Ulanów
Avatar: p.f.pawlikowsk<br/>i
WYŚLIJ PW
2008-06-05 / 23:43
>fallow

mam identyczne potrzeby w sprzęcie audio, góra musi być ;)) a będąc w filharmonii lub widząc (słysząc) jakieś próby koncertowe to uderza to, że brzmienie jest jasne.... zdecydowanie jasne...

i tu właśnie w tym polu troszkę CAL mnie zawiodły... choć pozbywać pewnie się ich nie zamierzam bo i tak grają świetnie i dobre będą mi do mp3-playera... ale ta góra słaba i matowa jednak nieco...

grzeje je jeszcze i licze na poprawe...

Rafaell
(4908/31/1534)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2008-06-05 / 23:47
>> fallow, 2008-06-05 22:03:21

>Jeszcze co do tych Monitrow 10
>Mnie brakowalo gory, bo ja po prostu lubie - kiedy ona jest :)

Właśnie zauważyłeś dobrze z tą górą one Monitor10 mają w porównaniu do takiego zestawienia; Stax Omega SR-007 Wzmacniacz Stax SRM-727 Odtwarzacz Accuphase SA-CD DP-800/801 jeszcze lekko wycofaną górę dla mnie jest to ten "złoty środek" w Sony MDR7509HD była za bardzo wycofana i grały ciemno ale np. W BD DT880PRO też było jej trochę za dużo i przypominało mi to trochę manierę słuchania na słynnych kiedyś Altusach ;) czyli cyk, cyk, cyk. Moim zdaniem jest to dobre jak jest taka konieczność w utworze ale jak cały czas mi coś robi cyk, cyk, cyk; to zaczynam mieć wrażenie że wszystkie utwory są na jedno kopyto i tak po prostu nie lubię

Rafaell

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji

IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?

intuos
(951/7/1537)
Avatar: intuos
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 07:20
fallow,
"Mnie osobiscie to nie przeszkadza, poza tym ja po prostu lubie jasne sluchawki. Mysle, ze taki balans Grado zmierza po prostu w strone dzwieku live. Nie chodzi mi tutaj o analogie do np. imprez naglasnianych bo tam jest tendecnja dazenia w ciemna strone mocy."

ile razy bylem na koncercie live maloskladowym bez naglosnienia ani razu nie odczulem by dzwiek w ktorym kolwiek aspekcie byl jasny, czy ktorys z kolegow ma podobne odczucia do koncertow nie naglasnianych elektr.?
zreszta podobnie jest z basem, na zywo ma on koloryty, i wcale nie jest boomowy... owy boom powstaje na dyskotekach lub przy zlym naglosnieniu, i niestety cos w tym jest ze sprzet hi-fi moze wydawac sie ze ma poobcinane gore i dol, a to ze nam sie podoba jasne czy porzadnie kopniete to juz inna sprawa. Wg mnie za duzo osob twierdzi o muzie live nie podajac konkretnie jaki live-przez mikrofon i elektronike czy poprostu na zywo, niczym falmenko w hiszpani, jezeli na zywo to nigdy dzwiek nie bedzie jasny ..... od tak poprostu:)

Rafaell
(4908/31/1534)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 07:26
Intuos>
No własnie wystarczy pójśc do filharmonii i faktycznie jesli kotły nap..,skrzybce zgrzyczą talerze sycza a trójkat słychać jak przeszkadzajka klawsyn brzeczy niemiłosiernie kontrabasy robią bum bum bum to tak odtworzony dzwiek na słuchawkach faktycznie jest referencyjnyJa

Ja niestety mam inne zdanie o tym
Rafaell

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji

IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?

fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 08:49
:)
Napisalem wyraznie, ze chodzi mi o granie live bez naglosnienia gdy znajdujesz sie dosc blisko muzykow. Basu nadmuchanego i z duzym punchem nigdy nie odczulem, napisalem tez Panowie nie o kolacej w uszy gorze a o otwartej i dobrze slyszalnej. Bardzo prosze, zeby nie przeinaczac ;) :d
Zadnego ciecia nozem po uszach nigdy nie doswiadczylem i tak tez tego nie ujalem :)

Wedlug mnie na takich koncertach balans jest naturalny i przesuniety w gore wzgledem naglasnianego koncertu rockowego np. Nawet bardzo wyraznie ;)

Inna rzecz, ze uzywamy pojec bardzo wzglednych i mowimy o bardzo wzglednej sprawie. To co dla mnie jasne dla kogos nie musi byc. A to co dla kogos naturalne dla mnie moze byc ciemne. A jak dojsc do ladu - nie wiem. Wiem, ze zawsze w warunkach jakie opisywalem najlepiej slyszalna byla gora a najslabiej bas. Wydaje sie mi to z reszta calkowicie logiczne, wszak czestotliwosci nizsze nie rozchodza sie tak jak wysokie i srednie.

Slucham i zajmuje sie takze muzyka elektroniczna, na takich koncertach nigdy jeszcze nie slyszalem aby balans byl jasny, zawsze dazyl do Lorda Vadera :)


Rafaell
(4908/31/1534)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 09:03
Już kiedyś chciałem zorganizować takie odsłuchy słuchawkowe z instrumentami grającymi na żywo, no ale światek słuchawkowy jest w Krakowie tak mały że muzyków jest chyba więcej od słuchawkowców ;) , tak w każdym razie wyszło po paru spotkaniach zrobionych przeze mnie i ilości chętnych.

Rafaell

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji

IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?

holy
(114/1/1540)
Avatar: holy
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 09:07
to i ja dołożę swoje marene spostrzeżenia- odnośnie koncertów nagłaśnianych elektrycznie, to w sumie nie ma o czym mówić, w zależności od miejsca na sali, umiejętności dźwiękowca i preferencji muzyków mamy efekt taki lub inny, inna sprawa to instrumenty bez wspomagaczy - i tu nie jest ani jasno ani ciemno, a każdy instrument i dźwięk jako całość ma - tak to odbieram - niepowtarzalną, jakby matową, naleciałość , tłumaczę sobię, ze to chyba jest barwa dźwięku

inna sprawa, na którą zwróciłem uwagę, to fakt, że nawet duża masa dźwięku naturalnych instrumentów nie ma kłopotów z szybkością i nie wypada na zakrętach, jak to się często zdarza na domowym sprzecie

Rafaell
(4908/31/1534)
USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE
Avatar: Rafaell
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 09:30
>niepowtarzalną, jakby matową, naleciałość , tłumaczę sobię, ze to chyba jest barwa dźwięku

to wszech otaczające nas powietrze i przestrzeń przeważnie większa niż u nas w mieszkaniach jest przyczyną "zmatowienia wyższych i średnich tonów instrumentów "klasycznych" i także powoduje to że bas nie burzy nam ściany za nami tulko się pięknie łagodnie przez nas przemieszcza bez wibracji wątrobą

Rafaell

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji

IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?

vector
(182/3/1539)
Avatar: vector
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 10:10
A moim zdanie zarowno CAL jak i Pioneery 10 maja bardzo dobra gore! Zgadzam sie, ze w Cal moglo by byc jej troszke wiecej (stosunkowo) ale jakosciowo jest OK. Nie ma zadnej krzykliwosci. Glosy i instrumenty wybrzmiewaja naturalnie. Nie ma tez zadnego cyk,cyk,cyk jak to juz ktos zauwazyl. Nie ma bo i nie powinno byc. Instrumenty nie cykaja jak stare altusy...:)))
Zgadzam sie natomiast, ze balans dzwiekowy w CAL jest raczej basowy. Czy jest przesuniety czy nie to juz inna kwestia. Na razie sie jeszcze nie wypowiadam bo ten balans moze sie zmiecnic w trakcie wygrzewania. Jesli postrzegana ilosc basu np. sie zmniejszy to automatycznie balans zmieni sie na jasniejszy i bedzie slychac lepiej wysokie tony.
Osobiscie uwazam, ze i tak najwazniejsze jest pasmo do jakis 10 moze 14kHz max. Ja to gra porzadnie to jest cala muzyka i przyjemnosc. Sluchanie powyzej cykniec to "zboczenie".....:))), ktore nie ma wiele wspolnego z muzyka.....:))))
A Ty co mozesz zrobic dla Vectora?

Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 12:31
Odnośnie dźwięku live. Była kiedyś u mnie pani wiolonczelistka (prześliczna zresztą, ex-dziewczyna syna) i słuchała Twin-Heada w różnych ustawieniach lampowych. Pytałem ją, które wydaje się jej najbliższe naturalności barwowej. Żachnęła się &#8211; nie ma przecież czegoś takiego jak naturalna barwa, każdy instrument strunowy można różnie nastroić &#8211; oświadczyła. A tak w ogóle, bardzo jej się granie mojego systemu podobało.
Trzeba jeszcze brać pod uwagę jak głośna potrafi być żywa muzyka w niewielkim pomieszczeniu. Mały skład jazzowy jest w stanie narobić takiego hałasu, że ja wychodzę. Brzmienie jest przy tym niezwykle pikantne. Wiele zależy także od jakości instrumentów. Na przykład talerze perkusyjne wybitne i przeciętne brzmią diametralnie odmiennie.


Rolandsinger
(2054/61/1538)
Avatar: Rolandsinger
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 12:49
Ja sądzę jednak, że muzycy są całkowicie nie wiarygodni jeśli idzie o swoje sądy na temat muzyki odtwarzanej. Oni percypują ją na zupełnie innej płaszczyźnie niż audiofile. My nie zauważymy subtelnych wad wykonania albo trudności technicznej partii danego instrumentu, podczas gdy muzyk wyłącznie na tym będzie skupiał swoją uwagę.

Poza tym ja w życiu nie słyszałem na żadnym jazzowym, a tym bardziej rockowym koncercie tej tzw. audiofilskiej, detalicznej góry. Nie słyszałem także aby jakiś instrument grał w spośób odchudzony, szklisty, skrzący się, jak to usiłuje nam wmówić wiele audiofilskich sprzętów. Na koncertach jest bardzo dużo niskich tonów (nie mówię o klasyce w filharmonii), których systemy prezentują tylko namiastkę.

Rollo

szwagiero
(1867/7/1539)
Avatar: szwagiero
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 13:00
>> Piotr Ryka, 2008-06-06 12:31:04

I o to właśnie chodzi! Instrument instrumentowi nierówny i nie ma wzorca brzmienia, jest mnóstwo typów jednego instrumentu, instrumenty różnią się jakością wykonania, materiałami użytymi, strojeniem itd. Co innego pianino u cioci, nienastrojone i zdezelowane, co innego w klubie, również nie najwyższych lotów i również zmęczone życiem, a jeszcze co innego jakiś Steinweg... nie mówiąc już o tym, że prawdziwego fortepianu posłuchać można tylko w filharmonii albo szkole muzycznej, a i tak nie będzie to najdroższy Steinway czy Bosendorfer. Jak chcecie referencji w skrzypcach to Stradivariusa też pewnie nie znajdziecie, a jeśli nawet to jeden od drugiego zapewne będzie się różnił jeśli porównać je bezpośrednio. Także wzorców jako takich nie ma, wszystko jest tu płynne i obarczone pewnymi granicami.

szwagiero
(1867/7/1539)
Avatar: szwagiero
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 13:15
>> Rolandsinger, 2008-06-06 12:49:07
>Ja sądzę jednak, że muzycy są całkowicie nie wiarygodni jeśli idzie o swoje sądy na temat muzyki odtwarzanej. Oni >percypują ją na zupełnie innej płaszczyźnie niż audiofile. My nie zauważymy subtelnych wad wykonania albo >trudności technicznej partii danego instrumentu, podczas gdy muzyk wyłącznie na tym będzie skupiał swoją uwagę.

Roland chyba trochę przesadzasz, uważasz że muzyków interesuje jedynie techniczna strona wykonania? Czyli np. muzykowi jest wszystko jedno, czy gra na przykładowo akordeonie za 1500 zł czy takim za 15 tysięcy? Lekkie uproszczenie. Podczas gry zapewne gość skupia się głównie na tym, żeby zagrać tak jak powinien technicznie i na emocjach jakie oddaje muzyka przez niego grana, na zgraniu, rytmie, stopniowaniu dynamiki ale przecież on też to słyszy i nie jest mu obojętne brzmienie jego instrumentu oraz całego zespołu jako jedności. Taki wspomniany akordeon dzieli się na sporo odmian, a wyznacznikiem jakości tak jak w przypadku hi-fi jest w pewnym stopniu cena. Akordeon koncertowy i zwykły to dwa różne instrumenty, ten pierwszy musi być głośny, mieć odpowiednią barwę i być szybki, liczy się np. precyzja wykonania czy grubość klawiszy, bo jeśli są nieprecyzyjne lub zbyt grube to nie da się na nim grać szybkich pasaży. Także konkludując muzycy wiedzą sporo więcej o brzmieniu niż audiofile i zdecydowanie mając takie doświadczenie mogą być bardziej wiarygodni w osądach również muzyki odtwarzanej - według mnie.

>Poza tym ja w życiu nie słyszałem na żadnym jazzowym, a tym bardziej rockowym koncercie tej tzw. audiofilskiej, >detalicznej góry. Nie słyszałem także aby jakiś instrument grał w spośób odchudzony, szklisty, skrzący się, jak to >usiłuje nam wmówić wiele audiofilskich sprzętów.

Święta prawda! Sprzęt audiofilski jest iluzją, z reguły nie brzmi naturalnie, tylko odpowiednio do potrzeb odbiorców. No a z odbiorcami bywa różnie - przede wszystkim z ich słuchem i wyobrażeniami. Prawdziwy muzyk po pierwsze ma lepszy słuch, jest wrażliwszy - słuch w ogromnej mierze podlega ćwiczeniu i w miarę lat, ćwiczeń i praktyki jesteśmy w stanie usłyszeć lepiej i więcej i nie mówię tutaj o granicach pasma przenoszenia i tym, czy ktoś słyszy do jakiegoś tam poziomu khz.



fallow
(5342/53/1507)
Avatar: fallow
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 13:39
Ale skad w ogole wziela sie znow jakas audiofilska detaliczna gora :) Skad taki najazd na jasnosc i gore :)
Wszystko zaczelo sie od tego, ze padlo wyrazenie "otwarta i czytelna gora" a tutaj mamy juz udowadnianie co brzmi naturalniej.

Ja jestem podobnego zdania, audiofilski sprzet nie gra natualnie. Studyjny tez nie gra naturalnie, bo czesto uwypukla za to inne aspekty by ulatwic obrobke. Co to wlasciwie jest naturalnosc i czy istnieje jedna definicja :)

Jak juz mowilismy wczesniej naturalnosc zalezy od masy czynnikow. Akustyki pomieszczenia, rodzaju uzytych intrumentow. Miejsca w ktorym sluchamy - wzgledm sprzetu audio oczywiscie na ktorym sluchamy.
Czy w ogole naglasniane imprezy wliczyc do naturalnych czy nie ?

Sluchawki maja balans tonalny okreslony na sztywno, tak jak i wiekszosc naszego sprzetu sluzacego do odsluchu.

Naturalnie cos moze zabrzmiec w pewnym sensie w waskiej grupie a i tak zawsze wszystko bedzie tylko iluzja zawierajaca wiekszy lub mniejszy wspolczynnik owej naturalnosci w danym konkretnym nagraniu, ktore moze zostac nienaturalnie zreazliwane lub slabo zarejestrowane :)

To tez jest pogon za kroliczkiem. Naturalny moze wydac sie BAS takich CAL! w jakims konkretnych przypadku a w innym nie. Podobnie z GS1000 np. gora moze wydac sie naturalna w jakims konkretnym wypadku a w innym nie. Podobnie ze wszystkimi innymi sluchawkami na swiecie :)

Oczywiscie nasze odczucia zawsze sa rozne i subiektywne, mnie jednak do muzyki akustycznej - live - pasuja GS1000. Nie twierdze, ze graja naturalnie - bo juz mowielm wielektornie ze one uciekaja raczej w swiat metafizyki niz naturalnosci co akruat mi pasuje bo daje fun :) jednak balans tonalny tych sluchawek dla mnie brzmi naturalnie w uproszczeniu przy wlasnie takich nagraniach :)

Takze nie lubie cykajacej i uwypuklonej gory ktora dominuje nad reszta pasma. Lubie jednak slychac ja wyraznie i nie lubie kiedy jest roll-offowana lub schowana za innymi pasmami.

W ogole - mam rozne sluchawki do roznych zastosowan i to jest rozwiazanie najlepsze. Nie ma jednych dobrych :) albo grajacych po prostu "naturalnie" lub jednego "naturalnego sposobu prezentacji"

Co do gory, ktora ja jak wspomne lubie otwarta i slyszalna - nie mowie tutaj o czestotliwosciach ktore sa na granicy percepcji. Nic z tych rzeczy, rownie dobrze mozna zapytac w druga stone - czy na naglasnianych koncertach nadmuchany bas takze jest naturalny ? :) Juz w momencie znajdowania sie na takim koncercie myzyka jest wypaczana poprzez realizatora ktory podaje na glosniki sobie to co chce i jak chce :)

I teraz czy to jest naturalnosc ktorej szukamy ? :) Hmmm. I tak i nie, bo ktos po prosut moze lubic klimat takich koncertow i tego wlasnie poszukiwac - takiego brzmienai i to starac sie odwzorowac na swoim sprzecie - wiec moze wlasnie to dla niego bedzie brzmialo naturalnie :)

Inny moze lubic uwypuklona prezentacje audiofilska a jeszcze inny ultra-flat bez kompletnie zadnych podkolorowan ktore na sprzecie audio brzmi przykladowo sucho szaro i bez zycia czy emocji - ale dla kogos to wlasnie moze byc naturalne :)

A ktos inny za naturalny dzwiek uzna mega podbity bas i wycieta gore z dyskoteki. Czy to nie jest naturalne :) ?
W jego przypadku jest jak najbardziej - bo wlasnie taki typ prezetancji slyszal w klubie.

A czy muzyka ktora slyszal jest naturalna lub nie, tutaj znow mozemy wkroczyc na zagadnienie czym wlasciwie jest naturalna muzyka, czy wybrzmiewa ona tylko z intrumentow nie wspomaganych elektronika, czy np. dzwiek gitary elektrycznej jest naturalny czy nie ? etc. itp. :):):)

Tak wiec, IMHO naturalnosc nie istnieje - po kazdy rozumie ja inaczej, dla kazdego co innego bedzie naturalne.
I to jest wlasnie tak wspaniale, ze wedlug swoich upodoban - kazdy moze zestawic sobie sprzet tak jak chce i cieszyc sie naturalnosci w swoim rozumieniu.

Ja nie lubie tylko kiedy ktos udowadnia komus co jest bardziej naturalne, poniewaz on slyszy tak i wydaje mu sie ze jest tak i tak a kolega muzyk ktory ma ogromne doswiadczenie uwaz tak, bo sam gra :)

Dla kazdego - cos milego :) a odczucia jak widac - kazdy ma inne.
Moim zdaniem to tez wynika z tego jak wzglednymi pojeciami operujemy opisujac dzwiek i jak bardzo roznie mozna rozumiec np. otwarta gore, lub jej regres. albo duza ilosc basu. Pewnie gdyby to jakas mierzyc, tak najprosciej chociazby w sensie ilosciowym - kazdy podalby dosc rozbiezne wartosci :)

Rolandsinger
(2054/61/1538)
Avatar: Rolandsinger
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 13:55
Dobra, żeby nie było, że tylko najeżdżam na brzmienie Grado. Właśnie kupiłem ich przedłużacz

http://www.gradolabs.com/frameset_main.htm

i rzeczywiście jest tak, jak deklarują - nie wprowadza żadnych zmian w sygnale. Jeśli idzie o kable są więc wiarygodni :)




Rollo

vector
(182/3/1539)
Avatar: vector
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 14:08
Piotr Ryka,
"Trzeba jeszcze brać pod uwagę jak głośna potrafi być żywa muzyka w niewielkim pomieszczeniu. Mały skład jazzowy jest w stanie narobić takiego hałasu, że ja wychodzę. Brzmienie jest przy tym niezwykle pikantne. Wiele zależy także od jakości instrumentów. Na przykład talerze perkusyjne wybitne i przeciętne brzmią diametralnie odmiennie."

To jest celne stwierdzenie! Teraz powstaje pytanie czy sa glosniki, ktore moga to odtworzyc - jesli oczywiscie mamy na to ochote....:
Odpowiadam, ze sa. Moga to zrobic np.Rehdeko i Altec. Pewnie pare innych tez, chociaz niewiele. Sluchawki tez powinny miec takie mozliwosci. Oczywiscie nikt nie slucha az tak glosno ale powinna byc mozliwosc wytworzenia zludzenia obcowania z instrumentami na zywo.


Teraz z innej beczki - odnosnie innej, wczesniejszej wypowiedzi....
Co do jakosci instrumentow to co prawda nie jestem zawodowym muzykiem ale udalo mi sie skonczyc onegdaj szkole muzyczna i zapewniam wszystkich ze jakosc instrumentu ma zasadnicze znaczenie dla muzyka!
Generalnie im lepszy instrument tym latwiej sie na nim gra i tym "lepszy jest dzwiek". Roznice sa naprawde ogromne!

Teraz odnosnie jakosci i balansu tonalnego...
Moim zdaniem sam balans tonalny nie jest kluczowy dla wiernego odtwarzania muzyki. Jest wiele wiecej kluczowych aspektow. Powiem wiecej, taki np. Lowther moze byc wybitnym glosnikiem dla odtwarzania wielu instrumentow ale baaaaardzo trudno go zmusic do odtworzenia np. niskich dzwiekow z kotla czy organow, nie mowiac o subwooferowym basie elektronicznym.... Nie oznacza to jednak, ze taki glosnik nie jest hi-endem. Jest, bo gra 95% muzyki wybitnie!
Balans Lowthera mozna okreslic jako jasny (w przewazajacej liczbie aplikacji) ale nie zmienia to faktu ze wiele instrumentow brzmi jak na zywo, naprawde naturalnie.
Takie aspekty jak dynamika czy barwa sa naprawde kluczowe. Balans tonalny potraktowalbym raczej jako drugorzedna ceche. Chyba, ze jest calkowicie "skopany" - to juz co innego. Nawet lyzka dziegciu moze ..... :))))

A Ty co mozesz zrobic dla Vectora?

Piotr Ryka
(4605/63/1540)
Avatar: Piotr Ryka
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 14:33
Jeżeli chodzi o muzyków, ich podejście do instrumentów bywa różne. Glenn Gould dostał poważnego psychicznego rozstroju kiedy tragarze rozbili jego ukochany fortepian, a Światosław Richter utrzymywał, że mu nie zależy. Oglądałem kiedyś z nim wywiad, w którym oświadczył, że instrument nie ma dla niego większego znaczenia. Po prostu siada do fortepianu i gra, bo gra i muzyka są najważniejsze. Kiedy podczas nagrań w USA zaproponowano mu pięć fortepianów do wyboru zrezygnował z wybierania. To dla niego było nieistotne. Z kolei skrzypkowie zazwyczaj bardzo przywiązują się do instrumentów i niejednokrotnie cierpią okrutne męki kiedy przychodzi chwila rozstania. Trzeba bowiem pamiętać, że prawie wszystkie wybitne skrzypce są dzisiaj własnością muzeów lub kolekcjonerów, a soliści otrzymują je tylko na pewien czas w drodze wypożyczenia.

vector
(182/3/1539)
Avatar: vector
WYŚLIJ PW
2008-06-06 / 15:21
Piotr Ryka
Moja wypowiedz dotyczyla raczej roznic pomiedzy "tanimi" i "drogimi" instrumentami. Od pewnego poziomu wyobrazam sobie, ze to juz tylko preferencje i "fanaberie"...:)
Nie mialem niestety mozliwosci obcowania z instrumentami na takim poziomie...:)
A Ty co mozesz zrobic dla Vectora?

STEREODIYSŁUCHAWKIPC AUDIOANALOG \ LAMPAMUZYKAZASILANIEFILM I KSIĄŻKAAUDIO SALONRECENZJE / OPINIECZAS WOLNY OD AUDIOGALERIEPOGADUCHYTECHNICZNE