| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 13:13
@chrees, nic z tych rzeczy. Różne granie CAL to wina toru, stopnia wygrzania i przede wszystkim sposobu założenia ich na uszy - pozycja, kąt pałąka względem głowy i sposób umieszczenia nauszników - na lub za uszy. Poza tym - przed czym przestrzegać? Przed wtopieniem 160zł? :)
|
| chrees
(1530/2/1537) Poznań
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 13:26
160 zł żadna kwota, to fakt. A przestrzegać przed zakupem czegoś co by się tylko kurzyło* to i owszem ;-)
* w każdym razie u niektórych z nas ;P
Pozdrawiam,
Krzysztof.
-------------------------------------------------------------------------------
Obcych ksiąg nie czytajcie. Czego nie wiecie - Księdza pytajcie.
|
| jpg
(151/8/1507) Wrocław
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 13:30
Moze Creative by weszlo z jakims banerkiem na strone glowna-czy juz nie trzeba?Zaraz zamawiam swoje)))))).Powaznie
|
| holy
(114/1/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 13:54
Ja czytałem dotychczas raczej zbieżne opinie o CAL , większość osób pisze w podobnym tonie.
Pozostaje kwestia ceny - moim zdaniem zasadnicza. Czy można niewielkim kosztem, licującym z ceną tych słuchawek, stworzyć zgrany system potrafiący wycisnąć z nich to, co najlepsze. Jeśli tak, to byłoby znakomicie. Moim zdaniem nie będzie to jednak takie łatwe. Chyba się już powtarzam...
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 14:09
>> chrees, 2008-06-05 13:26:49
Masz rację jak ktoś się przyzwyczaił do lepszego dźwięku to nie będzie na siłę kupował kolejnych słuchawek (w moim przypadku 6) i się nimi katował. Dzieciorom też tego nie zrobię, dla tego dostały Sony MDR7509HD niech mają prawidłowe proporcje tego co jest w muzyce. Ciężko w ogóle czymkolwiek podbić te moje Pioneery Monitor 10 ja chyba z nimi usiądę na laurach ;) a raczej w fotelu
Rafaell
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji
IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?
|
| violett
(753/33/1528) Trójmiasto
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 14:17
Dla mnie to kupno tych CAL! to troche stracone 170zł. Owszem - świetnie i przyjemnie grają. Milutko, można rzec. Ale co z tego, jak i tak na nich nie słucham za często? Po kupnie HD650 poszły całkowicie w odstawkę, służą teraz mi tylko jako materiał porównawczy. IMHO CAL! za dużo od siebie dodają i tworzą przestrzeń, której nie ma w rzeczywistości, a bas obniżają niemiłosiernie. Sądzę, że są to kapitalne słuchawki dla słabszego materiału, albo MP3.
Teraz uważam, że zamiast je kupować powinienem trochę dołożyć i kupić albo wyższe Audio-Technica albo wyższe Fostexy (które nota bene i tak ostatnio zamówiłem).
Ach, trudne jest to życie początkującego słuchawkowca...
|
| paww
(314/10/1538) Tczew
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 14:38
>violettt
Gdzie można kupić w dobrej cenie Fostexy?
|
| paww
(314/10/1538) Tczew
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 14:55
Trochę o firmie Sennheiser z Financial Times, ciekawe o jakie produkty konkretnie chodzi?
Ryzyko zagraniczne
Nacisk cenowy ze strony konkurencji zmusił Sennheisera, niemieckiego producenta słuchawek, do przeniesienia ponad dziesięć lat temu produkcji urządzeń bezprzewodowych do Chin. – To była modna decyzja: jeśli nie możesz tego robić w Niemczech, przenieś to do Chin – wspomina Volker Bartels, prezes firmy.
Zagraniczne przedsięwzięcie spaliło jednak na panewce niecałe sześć miesięcy po rozpoczęciu produkcji, kiedy chiński partner firmy wypuścił na rynek identyczny produkt, powodując zdaniem Bartelsa "olbrzymie rozczarowanie".
Skopiowanie produktu oznaczało zakończenie zagranicznej produkcji. – Jeśli zagraniczna produkcja nie obejmuje zaawansowanej technologii, może okazać się sukcesem – uważa jednak Bartels.
Sennheiser zlecił więc swoim inżynierom rozwiązanie specjalnego problemu – opracowanie takiego samego produktu o tej samej cenie, ale produkowanego gdzieś indziej. Rezultat polegał na zachowaniu wszystkich kluczowych elementów produktu, takich jak przewodnik elektryczny lub jak mówi Bartels "całej wiedzy technicznej" w ramach kompetencji firmy i zleceniu całej reszty – na przykład malowania i lakierowania produktu – zewnętrznym wykonawcom.
Takie rozwiązanie może wydawać się oczywiste, ale dla firm pokroju Sennheisera, stosujących zaawansowane technologie w produktach powszechnego użytku, było ono kluczem do przetrwania.
Chińska porażka nie powstrzymała Sennheisera przed przeniesieniem produkcji do innych krajów. Firma wciąż produkuje swoje najlepsze produkty w Niemczech, ale duża część oferty z niższej półki powstaje w Irlandii, a najtańsze modele produkowane są w Azji. Niemcy otworzyli również fabrykę w amerykańskim Nowym Meksyku. Ważniejsze jest globalne rozmieszczenie biur badawczo-rozwojowych, istniejących w Niemczech, Singapurze i Kalifornii.
tu jakby kogoś interesował cały artykuł:
http://ft.onet.pl/11,10847,producenci_zamykaja_zagraniczne_fabryki,artykul.html
|
p.f.pawlikowsk i
(273/8/1526) Rzeszów/Ulanów
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 15:34
stopnien wygrzania z pewnoscia ma wplyw na moje odczucia co do tych sluchawek, ale tor akurat srednio, jest wyjatkowo neutralny i ciezko mu zarzucic cos, czyli sluchawki prosto pod dzwiekowke podpiete...
zalozone mam tak, ze uszy wchodza mi lekko za nauszniki, zaraz potestuje zeby te nauszniki byly na uszach, a nie za nimi.... ;P bo to moze byc czesciowo moim problemem ;]
|
| szwagiero
(1867/7/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 16:00
>> violett, 2008-06-05 14:17:25
>Teraz uważam, że zamiast je kupować powinienem trochę dołożyć i kupić albo wyższe Audio-Technica albo wyższe >Fostexy (które nota bene i tak ostatnio zamówiłem).
O jakich Fostexach mówisz? Bo CAL i Denony to są Fostery, a Fostex przynajmniej w kwestii pro ma swój najwyższy model w postaci T50RP, które grają jakby inaczej niż dynamiki z racji innej filozofii i budowy przetworników.
Swoją drogą czy Foster sprzedaje swoje słuchawki czy jest producentem dla innych marek, wie ktoś?
|
| violett
(753/33/1528) Trójmiasto
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 17:21
Odpowiadasz na wpis
>> szwagiero, 2008-06-05 16:00:16
O jakich Fostexach mówisz? Bo CAL i Denony to są Fostery, a Fostex przynajmniej w kwestii pro ma swój najwyższy model w postaci T50RP, które grają jakby inaczej niż dynamiki z racji innej filozofii i budowy przetworników.
-> Szwagiergo,
Masz całkowitą rację. Zamówiłem Fostexy T-7. Wiem, że są to prawdopodobnie te same przetworniki (albo b. podobne) co w CAL! i w Denonie, ale potrzebuję drugiej pary słuchawek do tzw. "pracy". CAL! stanowczo sie nie nadają bo: 1. są za delitatniutkie konstrukcyjnie i 2. za bardzo podbarwiają. Fostexy za to są ponoć b. twarde. Ewentualnie mogę też kupić Fostexy TR 40 RP mkII, bo są "do wzięcia" od ręki u dystrybutora. A na TR 50 RP, też trzeba czekać i są droższe. Jak dojdą (dopłyną) T-7 to je sobie porównam z CAL! ;-)
|
| violett
(753/33/1528) Trójmiasto
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 17:30
>> paww, 2008-06-05 14:38:49
>violettt
Gdzie można kupić w dobrej cenie Fostexy?
-> Paww
Można je kupić u dystrybutora Mega Music w Sopocie i tam je też zamówiłem. Ceny są dużo niższe niż w poniższym cenniku, bo np. TR 40 RPmkII wyceniono mi na 260zł. Na razie zamówiłem T-7 za ok. 150zł (niski kurs jena), ale trzeba na nie poczekać, bo płyną z Hong-Kongu do Gdyni.
http://pro.megamusic.pl/k822_sluchawki.html
Pozd.
V.
|
| paww
(314/10/1538) Tczew
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 17:44
>violett
Ceny faktycznie ciekawe. Jak będziesz je miał to mam nadzieję, że opiszesz wrażenia dźwiękowe?
|
| paww
(314/10/1538) Tczew
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 17:51
Czy słuchawki Foster i Fostex to ta sama firma?
Jakie są ceny słuchawek Foster? Wie ktoś gdzie można je kupić i za ile?
|
| szwagiero
(1867/7/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 17:59
A co się stało z T50RP? Stare wycofali i czekają na mk2? Jeszcze nie dawno były do kupienia w cenie 415 zł w Polsce, w Stanach są znacznie tańsze i tam warto je kupować.
Słuchałem T20RP, T40RP i T50RP i szczerze mówiąc w ogóle warte zainteresowania jakiegokolwiek są jedynie te ostatnie, no chyba że ktoś potrzebuje ewidentnie zamkniętych to T40RP ale poleciłbym je tylko perkusiście albo komuś do nagrywania wokali.
Ogólnie polecam najpierw przesłuchać np. T50RP, bo prezentacja dźwięku jest odmienna niż w tradycyjnych słuchawkach tak jak pisałem wcześniej, na starym forum są recenzje tych słuchawek, ja ze swojej strony powiem tylko, że obecnie niestety w kwestii orthodynamików nie produkuje się tak dobrych słuchawek jak kiedyś (np. Yamaha albo stare Fostexy T50). Nie słuchałem natomiast T7 - może okażą się czarnym koniem na miarę CAL? Zobaczymy, ja wątpię.
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 19:37
|
| pastwa
(1359/7/1537)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 20:46
Przeczytalem to porownanie Denonow, w konkluzji posiadacza wychodzi, ze w procesie wygrzewania modyfikowane MD5000 zmienily sie znacznie i na lepsze, a niemodyfikowane D5000 pozostaly niemal takie same jak byly, a co wiecej, MD5000 wyraznie je przeskoczyly w niemal kazdym aspekcie. Powstala zagadka, dlaczego D5000 sie niezmienily po tych 120 godzinach grzania, a MD5000 i to dramatycznie. Na moje zrozumienie obecne tych procesow, odpowiedz jest dosc prosta, ano jak sam posiadacz stwierdzil, MD5000 maja dodatkowe wypelnienie oddalajace je od uszy w wyniku czego musial on wyraznie podkrecic pokretlo mocy, znaczy sie glosnosci. I to jest wlasnie moim zdaniem zasadnicza przyczyna, MD5000 graly bowiem (ich przetwornik pracowal) na wyzszych poziomie mocy/wychylen tym samym sie wygrzaly (choc watpie czy do konca, patrzac na to malenstwo robiace za wzmacniacz) natomiast te niemodyfikowane, co najwyzej sobie poplumkaly, jako ze same tylko godziny, to w zasadzie niczego nie wygrzeja.
Naturalnie to tylko moje bajanie, to powyzej,ale tak mi sie pomyslalo to sie podzielilem uwaga :"))
ps. nie zdziwil bym sie rowniez, gdyby owo bumienie basu w Denonach bylo rowniez w duzej mierze efektem niewygrzania, u mnie GS 1000 bumily wszedobylsko jakies pierwsze 200-300 godzin (potem sie uspokoilo wyraznie), a zmiany konkretne (na calej lini) nastapily jak im doladowalem ostatnio moca, niestety nie dane mi tego teraz doceniac. To samo stalo sie jednak i z Dt880, po 5 latach grania/plumkania i kilkudziesieciu godzinach (w ostatnich dniach) lojenia, nie poznaje tych sluchawek. Samo to ze zeszly laskawie z godziny 12 na 10, wlasnie teraz tez o czyms swiadczy....
jeszcze do Rolanda,
Odnosnie tej uwagi jakoby GS 1000 mialy balans przesuniety do gory, u mnie, zwlaszcza pierwsze kilkaset godzin (niepotrzebnie, bo z mojej niewiedzy az tyle) to raczej byl on odrobine za malo wysuniety ale do gory(graly troche ciemno zwyczajnie), w ktorej chwilami czulem brak przyslowiowej kropki nad 'i' w temacie jej ilosci/swietlistosci/rozjasnienia. No ale fakt, nie slyszalem tez standardowych (kabel) Grado.
|
| Cervantes
(223/12/1540) Poznań
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 21:10
U mnie CAL grają lepiej z CD yamaha niż z lampówką. O ile lampa sprawdza się z RS2 bo dodaje ciężkości, o tyle z CAL pojawia się zamulenie i spowolnienie dźwięku zatopione w jednym wielkim lizaku. Kurde ten wzmak słuchawkowy w Yamaszce daje takiego speeda CAL ze aż milo : )
.............................
no box is best box
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 21:40
Pastwo
A jak tam naprawianie i pozyskiwanie nowych?
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-05 / 22:03
A mnie tu nie bylo przez jakis czas wiec tez dodam cos od siebie :)
Co do tego przesunietego balansu tonalnego w gore przy GS1000.
IMHO i tak balans np. DT 880 Pro jest wyzszy. Mnie osobiscie to nie przeszkadza, poza tym ja po prostu lubie jasne sluchawki. Mysle, ze taki balans Grado zmierza po prostu w strone dzwieku live. Nie chodzi mi tutaj o analogie do np. imprez naglasnianych bo tam jest tendecnja dazenia w ciemna strone mocy. To po prostu bardziej trafia w gusta ludzi, wiec tak tez sa takie imprezy naglasniane. Jesli jest sie blisko muzykow ktorzy graja na zywo bez naglosnienia, moim zdaniem jest wlasnie tak jasno. Wysokie tony sa otwarte i czytelne nie ma na pewno dazenia w strone ciemnosci wrecz odwrotnie. Moze to nie za bardzo trafiony przyklad ale nawet proste EQ z presetami "Live" maja balans ustawiony....wlasnie tak :) milion uzytkownikow prostych equalizerow nie moze sie mylic hehehe :)
Ja znow w przeciwienstwie do Pastwy nie slyszalem GS1000 z Black Dragonem, mam zamiar jednak wymienic w przyszlosci kabel w swoich GS1000 na zbalansowany, jednak raczej nie chcialbym obnizac ich balansu tonalnego. Odpowiada mi taki jaki jest. Ciekawie byloby oczywiscie tez przesluchac GS1000 z Black Dragonem.
Ale jest jeszcze alternatywa - posredni etap miedzy Black a Silver Dragonem - czyli Blue Dragon. Tak niesmialo przypuszczam, ze moze ten traiflby w takim razie w moj gust. Silver jest polecany np. do Denonow ktore znow maja przesuniety balans tonaly w dol. Wiec do GS1000 raczej by sie nie nadawal :)
PS. Wiem Dawindyk, ze pewnie boli Cie to co czytasz, ze mozna wykorzystywac kabel jako filtr, ale coz - takie czasy. ja nie widze nic zlego w takim zostosowaniu kabli/interkonektow/glosnikowcow etc. itp. itd. Wzmacniacze i zrodla tez nie sa przezroczyste, czy cokolwiek jest przezroczyste ? :) Oj - nie chce wywolywac wilka dyskusyjnego z lasu w tym temacie. Tak tylko nadszarpnalem, chociaz wiem ze istota tematu jest dobrym zapalnikiem.
Moj zakup zbalansowanych Denonow D2000/D5000 tez sie poki co odsunie w czasie, bo w koncu po wielu wielu wielu probach i testach znalazlem odpowiednie interkonekty - wybor padl na Straight Wire Crescendo.
Jeszcze co do tych Monitrow 10. Te sluchawki kosztuja po prostu grosze. Jesli dobrze utrwalilo mi sie w glowie to 65 USD. Za taka cene to sa takze b.dobre sluchawy. Srednica po prostu byla tak slodka i milutka ale za razem akuratna i prawdziwa ze mozna sie bylo w niej zauroczyc. Mnie brakowalo gory, bo ja po prostu lubie - kiedy ona jest :) Kiedy jej nie ma to jestem smutny i osowialy i mam ochote zjesc sloik dzemu z owocow lesnych - a to nie jest dobre. Kazdy wszak wie, ze pol sloika to i tak duzo jak na jeden raz. Do tego basu mozna by sie bylo przyzwyczaic :)
Ostatnio za wszechobecnymi radami katuje tez moge GS1000. Poza tym, okazuje sie ze nie ma to jak porzadnie je sprac, lepsze prawdziwe 10godzinne "łojenie" niz 100 godzin plumkania :)
Wzywam wszystkich Denonowiczow do rozpisywania sie na ich temat :)
|