| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-03 / 19:55
Być może już w czwartek powróci T-H na lampach 45 i będzie można porównać „świnię” (czyli pewną wersję T-ampa) z GC w rolach końcówek. Miałem też porównywać E9 z K1000 i GS-1000, ale te ostatnie Studio Pro sprzedało.
|
| aasat
(2000/18/1520) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-03 / 22:01
Odpowiadasz na wpis
>> Slav, 2008-06-03 19:11:11
Ale tylko mieszkańcy stanów mogą wziąć udział w tej aukcji.
Pytałem się osobiście gościa i wysyła do PL za 31$
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-03 / 22:27
kolega aasat ma już wylicytowane przeze mnie dla niego inne Pioneery Monitor 10 i dla tego tak chętnie się tym info z Wami dzieli :) nie śpijcie dolar tani 2,16 zł, przesyłka 31$ tak ze tanio jak barszcz; polecam te słuchawy osobiście jak marzycie o Grado GS 1000 to zróbcie sobie frajdę za mniej niż 10% tej ceny,naprawdę niewielka różnica w dźwięku a słuchawy bardzo solidnie i mocno wykonane
Rafaell
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji
IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?
|
| Slav
(494/11/1540) .ca
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-03 / 22:42
Cholera, z chęcią bym wziął, ale wyczyściłem kartę kredytowa na inne "przyjemności". Może innym razem.
Dzięki aasat za odpowiedz.
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-03 / 23:02
Ja nie kupię bo muszę się skoncentrować na zakupie końcówki mocy.
|
| josef
(529/2/1540) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-03 / 23:32
i cena już podskoczyła.....
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 00:43
wrażenia ze spotkania CD
Pioneer Monitor 10
No cóż, słuchawki jak by na to nie spojrzeć z innej epoki, zdaniem wielu audiofili, znacznie lepszej dla naszego hobby. Czy wychodzi im to na dobre? W kwestii komfortu na pewno nie. Są nieco spartańskie i bardzo niewygodne, w dodatku zamknięte i nie tak jak w obecnych modelach tego typu, w których wentylacja i tak jest całkiem znośna, Monitor 10 w ich kontekście to raczej siermiężne wyposażenie czołgisty. Nacisk na głowę, uszy dość silny, poza tym jakby nie chcą się do niej idealnie dopasować. Muszle wyraźnie wystają poza dolny obrys potylicy, siłą rzeczy część dźwięku znajduje tamtędy ujście. Choć być może niekoniecznie, gdyż ucisk na czaszkę jest tak duży, że wprasowuje nam małżowiny w płaszczyznę skroni. Nie próbowałem ich regulować, stąd moje obserwacje nie mogą być do końca brane za pewnik.
Brzmienie. Po założeniu na głowę, gdy już nie myślimy o ucisku, dość prędko spostrzegamy, iż ich prezentacja ogniskuje się wokół ciepłej, wręcz gorącej średnicy. W pierwszej chwili wydaje się to być bardzo przyjemne i relaksujące. Jest takie w rzeczy samej dopóty, dopóki do głosu nie dochodzi deficyt basu. Tak, nie znajdziemy go zbyt wiele w tych słuchawkach. Nie jest to może jakaś przesadna wada, jednak w rocku trochę doskwiera. Góra również nie wykazuje nadaktywności, ale poczucie niedosytu jest znacznie mniejsze. Ogólna szczegółowość na średnim poziomie, scena obecna, ale nie rzucająca na kolana. Słuchałem ich dość krótko by ferować autorytatywne wyroki, jednak sądzę, że owa bliskość średnicy i plastyczność mogą się podobać, zwłaszcza, że część słuchawek niedomaga w tym paśmie. Generalnie są to słuchawki raczej do spokojnego jazzu, niż impulsywnych brzmień, a ich wyróżnikiem jest muzykalność przy zachowaniu przejrzystości.
Poza konkursem: AKG K701
Chcąc uniknąć powielania spostrzeżeń wielu ludzi opisujących brzmienie muzyki na tych słuchawkach przede mną, zamierzam scharakteryzować jedynie pewne aspekty, które jak się zdaje w poprzednich recenzjach zostały niedostatecznie uwypuklone.
Moim zdaniem są to słuchawki do zadań specjalnych. Są na tyle specyficzne, że ocenianie ich wyłącznie przez pryzmat samej wierności względem brzmienia muzyki w naturze nie za bardzo ma sens. Tak jak w Grado GS1000 mamy do czynienia z ogromnym przekłamaniem w zakresie balansu przesuniętego nienaturalnie w górę i ogólnego odchudzenia całej prezentacji na rzecz wybornej przestrzenności, dynamiki i szczegółowości, tak K701 są co prawda znacznie wierniejsze od Grado w kwestii równowagi tonalnej, jednak inne elementy nie idą w parze z tym, co słyszymy na koncertach. Mamy tedy ogólny, wręcz zdumiewająco dojrzały naturalizm barwowy tonów średnich i sopranów, nieco mniej obecny w paśmie basowym, będącym jednak również bardzo wysokiej próby. Doprawdy przy odpowiednio skonfigurowanych elementach toru muszę przyznać, że niewiele słuchawek jest w stanie oddać tyle niuansów barwowych instrumentów akustycznych i ludzkiego głosu w sposób łudząco podobny do natury. Ten wymiar prezentacji niewątpliwie przyczynia się w ogromnym stopniu do ogólnego realizmu, z jakim K701 serwują muzykę.
Niestety inne cechy tych słuchawek w kontekście tej wspaniałości barw średnicy i poczucia obecności muzyków budzą odczucia ambiwalentne. Mając bowiem z jednej strony tak pięknie wyartykułowane naturalne brzmienie na płaszczyźnie równowagi tonalnej i harmonicznych decydujących o barwie, z dynamiką i timingiem K701 są mocno na bakier. Niestety łupnięcia nie usłyszałem jeszcze na tych słuchawkach z żadnej elektrowni, która je napędzała (m. in. z mocnym Cayinem HA-1A włącznie). Jest to oczywiste odstępstwo od muzycznej prawdy, jednak nie mniejsze niż to, co proponują E9 czy wspomniane GS1000, różnica polega jedynie na tym, że jest to aberracja w nieco inną stronę. Dla mnie subiektywnie przyjemniejszą. Wierna realiom koncertowym dynamika w słuchawkach, zwłaszcza jeśli ich ogólna sygnatura jest jasna, mi osobiście bardziej przeszkadza niż pomaga w odbiorze muzyki. Jeśli więc ktoś preferuje realizm barwowy, przestrzenność prezentacji uzyskaną nie kosztem majstrowania przy równowadze tonalnej, K701 będą słuchawkami, które z pewnością polubi. Jeśli ktoś poszukuje szczegółowości, dynamizmu, drive`u muzyki na żywo i nie przeszkadza mu ogólne odchudzenie, wykonturowanie dźwięku, powinien od AKG trzymać się z daleka. Podsumowując, K701 to słuchawki, które wymykają się wszelkim kategoryzacjom. Z jednej strony są bardzo prawdziwe, z drugiej zafałszowane w stopniu dla niektórych wręcz nieznośnym, jednakże brak owego „kopa” wcale nie musi czynić je słabszymi. Ja w pełni świadomie słucham na słuchawkach z wysokim natężeniem, więc brak walnięcia jest tym, co sprawia, że mogę wytrzymać w nich znacznie dłużej niż w innych nausznikach zachowując spory margines bezpieczeństwa. Jest to cecha, której poszukiwałem od dawna.
Rollo
|
| ptx
(525/0/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 06:24
przeciwieństwem akg w kwestii dynamiki sa sony mdr 5000 to swoisty wulkan energii i szybkości ale z odchudzona średnica.może osoba która kupiła denony 5000 coś napisze ciekawego....
|
| ptx
(525/0/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 06:50
dodam jeszcze ze na lebenie akg potrafi czasem zagrzmieć ale oczywiście nie są one jakimś demonem dynamiki.zdecydowanie lepiej ich prezentacja wypada na głośnych odsłuchach.
|
| holy
(114/1/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 08:06
Rollo,
muszę przyznać, ze to najtrafniejszy - z mego punktu widzenia - opis 701-ek. Juz prawie rok temu zwracałem uwagę, że jedyne, co mi przeszkadza w tych słuchawkach, to brak prawdziwego łupniecia, korzennej siły zawartej w niektórych nagraniach. Po części wiąże się to z faktem, że są bardzo trudne do napędzenia i wyżej opisana cecha potrafi uwidocznić się w większym lub mniejszym stopniu. Niewątpliwie jednak jest do tych nauszników na stałe przypisana.
|
| violett
(753/33/1528) Trójmiasto
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 08:14
Czy ma ktoś tu słuchawy Fostexa z serii T? Jak je oceniacie?
Pozd. V
|
| intuos
(951/7/1537)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 10:14
zalezy ktore, ale generalnie to orthodynamiki-isodynamiki,
jezeli mowisz o starej wersji T bez RP to w zalenosci od modelu graja calkiem niezle, nowe wg mnie to tylko cien dawnych czasow. A o jakim modelu mowa, stara linia czy nowa i koniecznie jakie T= T10 T20 T30 T40 i T50
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 12:41
>>Tak jak w Grado GS1000 mamy do czynienia z ogromnym przekłamaniem w zakresie balansu przesuniętego nienaturalnie w górę i ogólnego odchudzenia całej prezentacji ...
Całkowicie nie zgadzam się z tą opinią.
|
| violett
(753/33/1528) Trójmiasto
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 13:42
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 14:05
>> Piotr Ryka, 2008-06-04 12:41:15
>>Tak jak w Grado GS1000 mamy do czynienia z ogromnym przekłamaniem w zakresie balansu przesuniętego >>nienaturalnie w górę i ogólnego odchudzenia całej prezentacji ...
>Całkowicie nie zgadzam się z tą opinią.
Ja też się nie zgadzam ale należy pamiętać niemożebny wpływ słuchanych przez Rolanda wcześniej długo i z zachwytem na innym systemie Aurvana Live. Jedynie co można wysnuć z opisu to to że zarówno Pioneery Monitor 10 jak i Grado GS-1000 podobnie grały-tyle i tylko tyle! najdłużej ich słuchał kolega fallow. A to że system Kenwood 9010 Profigold CEC DX51 IC Rafaels Cable svC Lake People G99/2 nie zabijał basem, no cóż śmierć od basu można było na tym zestawieniu ponieść w wyniku podpięcia starych słuchawek BD990 (chyba rocznik2003) kolegi josefa-ich niestety na odsłuchach dla basolubów nie było a szkoda bo taki set o dziwo mimo "łagodnego" CEC-a kopał ostro w ucho.
Tak że jak widać same słuchawki mogą sporo ale musimy pamiętać że pozostała część toru też jest niesłychanie istotna no i źródło musi być kryształowo czyste "wtedy woda w każdej butelce będzie się pięknie mienić" Tak że podpinając różne słuchawki na przeciętnym źródle CD możemy otrzymać tylko przeciętność (informuję-do nikogo nie robię osobistych wycieczek)
Rafaell
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji
IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?
|
| lancaster
(18699/397/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 14:54
sluchalem Pioneerów o ktorych wzpominacie....w porównaniu z CAL....i o ile Denony 5000 podobaly mi sie od CAL chyba bardziej(choć brakowało im tej specyficznej w CAL cielistości dźwięku) to Pioneery podobały mi sie mniej....wypadly moim zdaniem trochę plasko....ale moze w zestawie testowym tak to wyszło, albo tez sie do CAL przyzwyczailem :)
W kazdym razie grania pioneerow nie odebrałbym jako "lepszość". Takie granie jak pioneerów określiłbym "eleganckie", zas brzmienie CAL okreslilbym jako "brak beznamietności".
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 15:04
>> lancaster, 2008-06-04 14:54:26
Mozesz napisać jak złożony był tor do odsłuchu porównywanych słuchawek,zarówno Denonów 5000 jak i Pioneerów Monitor 10 ?
Rafaell
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji
IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 16:26
@lancaster, mam wrażenie, że lubisz resztę sprzętu popychać brzmieniowo w te regiony co ja, albo Rolandsinger, choć ja bardziej od Sebastiana dbam o PRaT i impuls. Klimat musi być, a jeśli on jest w elektronice, to CAL go nie odbiorą. Pioneery Monitor 10 wymagają pluszowego grania, od czego CAL dostają lekkiego knebla. Ja wolę te ostatnie gdyż grają dobrze tam, gdzie inne posiadane przeze mnie słuchawki się wpasowują - DT880 Pro i RS2. Pioneerom raczej by nie było z nimi po drodze. DT880 Pro grały mi zbyt duszno z CECem. K701 w końcu zaakceptowałem po dwóch wizytach u Rolandsingera. Podstawowy problem z nimi to zależność ich dźwięku od położenia na uszach, przy czym mechanizm "samorozregulowujący" dbał o to, by grały u mnie możliwie najgorzej już po kilku minutach. Gdy je wypozycjonowałem na siłę, pokazały się od dobrych stron, i nawet bas potrafił targnąć membraną, choć bez trzęsienia ziemi.
|
| lancaster
(18699/397/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 16:39
masjkel, prat czy jak go tam zwali - ciezko mi powiedziec co mają na myśli ludzie tak piszacy :) ...no dobra niech bedzie ze to pewna zwartosć w ramach klasycznego audio ze tak nieładnie się ponabijam ;), bo dobre fullrange czy horny mają zgrane wybrzmienie z impulsem w sposób niedoscigniony dla wiekszosci klasycznych paczek. CAL to dla mnie dość dobrze spsisujace sie sluchawkiw temacie dynamika - -moze nie powalają ale też rozpietosć/gradacja dynamiki/dramaturgia wokali est na poziomie bezproblemowym. Przynamnie w systemie w ktorym ich słuchaem obok słuchawek do których porównywalem. Nie mam wielkiego doswiadczenie słuchawkowego, tak wiec nie jestem w stanie powiedziec jakby moglo zagrac w innych systemach.
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-06-04 / 16:41
>> lancaster, 2008-06-04 14:54:26
Bardzo zazdroszczę odsłuchu tych sławnych Denonów 5000, o których takie mistyczne opinie krążą na amerykańskim forum.
|