| Corvus5
(1140/18/1004) Bytom
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-11 / 22:24
>> -Pawel-, 2010-03-11 21:32:44
>Ograniczenia, które wymieniłeś nie dotyczą w żadnym stopniu 2-way i 3-way Reference :) Equalizacją sam się bawiłem i są na nią czułe bardziej od wszystkich dynamików jakie słyszałem i posiadałem, bas to jak dotąd dla mnie referencja :)
Nie wiem czego dotyczy się opis "Reference", ale triple.fi mają 3 przetworniki, a mimo tego mi nie pasowały, ale źródła też nie miałem za dobrego. Dźwiękową zaletą dokonałówek jest brak pogłosu na niższej średnicy, niestety za to mogą być na wyższej, ale ogólnie dźwięk jest przekazywany dosyć dosyć dobrze, ale niestety przetworniki wg mnie nie dają zbyt luźnego dźwięku, który jest nieco napięty o nienajlepszej rozdzielczości. Może przy dokładnych źródłach by coś pokazały.
Natomiast widać, że w przypadku słuchawek nausznych producenci nie próbują zwiększać precyzji: jak wytłumią, to dadzą przetwornik blisko ucha i dźwięk się popsuje, a jak oddalą, to dadzą skórzane pady, które wprowadzą pogłos.
Co do equalizacji dokanałówek, to mam na myśli charakterystykę słuchawek. Używanie korektora nigdy nie poprawiło mi brzmienia słuchawek, żebym mógł z nimi wytrzymać dłużej niż tydzień. Jedynie wprowadzenie integratora (+ filtr dolnozaporowy na kilka Hz) dało efekt, z którym można wytrzymać wiele tygodni i nie przestać, ale jest użyteczne tylko przy nieszczelnych słuchawkach. Z pchełkami mogłoby się przydać ;)))
|
| piorut
(107/1/1169)
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-11 / 22:34
Majkel z tego co zawsze pisałeś to np. wolisz DT 880 Pro od HD600, a HD650 mimo teoretycznego plasowania przez producenta jako niedawnego flagowca uważałeś, jeśli się nie mylę za gorsze od HD600. Po wymianie kabla i Ty i Piotr Ryka (recenzja na stereo underground)mówicie o zdecydowanie zmienionym charakterze HD650, natomiast HD600 już chyba mniej. Mógłbyś opisać co zmieniło się w HD650 na plus (zarzuty dotyczyły chyba rozlewającego się basu, nie dość dobrze kontrolowanego i niezbyt dużej szczegółowości). Jak teraz patrzysz względem HD600 i DT880, czyli takich zbliżonych cenowo i brzmieniowo konkurentów? Bo DT880 były najwyżej oceniane w tej grupie przez Ciebie.
|
| Gustaw
(6443/149/1058)
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-11 / 22:36
>> chrees, 2010-03-11 22:19:08
O kurka.
Wiktorze, można Ciebie odwiedzić jeżeli obiecam, że na żywo jestem całkiem znośnym gościem, co zagwarantuje własną głową Gustaw i lancaster? ;P
Z tą zupełnie nieuzasadnioną autoreklamą proszę się udać do zakładki "audio-salon".
|
| wiktor
(926/0/1537) Polska
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-11 / 22:39
Jutro zajrzymy do kartonika. Po niedzieli Piotr mówił, że się poświęci i posłucha.
Powodzenia
;)
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-11 / 22:43
>> Gustaw, 2010-03-11 22:36:35
>> chrees, 2010-03-11 22:19:08
O kurka.
Wiktorze, można Ciebie odwiedzić jeżeli obiecam, że na żywo jestem całkiem znośnym gościem, co zagwarantuje własną głową Gustaw i lancaster? ;P
Z tą zupełnie nieuzasadnioną autoreklamą proszę się udać do zakładki "audio-salon".
Ja tu między wierszami widzę strach o własną głowę. :)
|
| Gustaw
(6443/149/1058)
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-11 / 22:47
>> majkel, 2010-03-11 22:43:30
Ja tu między wierszami widzę strach o własną głowę. :)
To fakt. Czuję się ostatnio ogólnie zastraszony. Nocami budzę się nawet z audiofilskim krzykiem - " Jooooohnnnn ! Ja już nie będęęęęęę ! "
|
| chrees
(1530/2/1537) Poznań
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-11 / 23:04
Gustaw --> Już opyliłeś moją czapkę?
Przy okazji oddawania lamp Piotra do Korisa w Poznaniu zostałem uraczony, przez nieocenionego kolegę Kamila, możliwością (zasugerowaną) wypożyczenia wzmacniaczka lampowego Canora oraz słuchawek Pro900 firmy Ultrasone. Siedzę sobie zatem i słucham, choć niedługo udać wypadałoby się na spoczynek :) Jutro cięzki dzień.
Wiktor --> W końcu jak sądzę się zobaczymy. Jak już słusznie zauważył Piotr mam fryzurę skrojoną w sposób nie uszkadzający padów słuchawek, czyli możesz być spokojny o swoje skarby :)
-------------------------------------------------------------------------------
Obcych ksiąg nie czytajcie. Czego nie wiecie - Księdza pytajcie.
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-11 / 23:37
>> wiktor, 2010-03-11 22:39:34
>Jutro zajrzymy do kartonika.
No nie uwieżę że nie otworzyłeś i nie obejrzałeś zawartości czyżby jakas medytacja zen ;)
Gratuluję zakupu rzadkiego motyla
|
| -Pawel-
(1071/16/1142)
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-11 / 23:39
>> Corvus5, 2010-03-11 22:24:21
Nie wiem czego dotyczy się opis "Reference", ale triple.fi mają 3 przetworniki, a mimo tego mi nie pasowały, ale źródła też nie miałem za dobrego. Dźwiękową zaletą dokanałówek jest brak pogłosu na niższej średnicy, niestety za to mogą być na wyższej, ale ogólnie dźwięk jest przekazywany dosyć dosyć dobrze, ale niestety przetworniki wg mnie nie dają zbyt luźnego dźwięku, który jest nieco napięty o nienajlepszej rozdzielczości. Może przy dokładnych źródłach by coś pokazały.
Triple.fi to zupełnie inna bajka ;) Uniwersalne IEM'y to dla mnie zło ostateczne, słuchałem Shure SE420 i szczerze mówiąc nie ma się nad czym rozczulać, nie mają zupełnie nic wspólnego z ich silikonowymi krewniakami. Po pierwsze plastikowe obudowy wprowadzają ograniczenia dla pracy przetworników przez co w łeb bierze jakość i otrzymujemy coś w stylu dobre pchełki + izolacja, po drugie uniwersalne wkładki i długość kanałów są uśrednione i mogą nam podpasować mniej lub bardziej ale nigdy idealnie, po trzecie tylko customy mogą być dwu lub trój-drożne ponieważ dźwięk z każdego przetwornika jest wyprowadzany przez oddzielny dźwiękowód, w uniwersalnych słuchawkach można o tym zapomnieć, ilość driverów jedynie wpływa na zmniejszenie zniekształceń harmonicznych po przez pracę w przeciwfazie, customy nie potrzebują takich zabiegów ponieważ silikon skutecznie tłumi ich wzajemne drgania.
"Natomiast widać, że w przypadku słuchawek nausznych producenci nie próbują zwiększać precyzji: jak wytłumią, to dadzą przetwornik blisko ucha i dźwięk się popsuje, a jak oddalą, to dadzą skórzane pady, które wprowadzą pogłos."
Ten problem nie dotyczy tego typu słuchawek, a uniwersalne IEM’y to już jak mówiłem inna sprawa i nie ma co ich do tego mieszać bo to nie ma najmniejszego sensu. Tutaj pogłosy i cała holografia jest wyciągana bezpośrednio z nagrania, nie ma sztucznego rozbujania sceny na boki, a jest za to głębia przekazu i mnóstwo powietrza pomiędzy instrumentami(dzięki wielo-drożności między innymi), do tego dochodzi niezwykła spójność przez co dźwięk takich DT880 PRO wydaje mi się wręcz szkieletowy, a ogólny przekaz jest rozmyty, tak jakby oglądać film na LCD w pełnym słońcu padającym na matrycę.
"Co do equalizacji dokanałówek, to mam na myśli charakterystykę słuchawek. Używanie korektora nigdy nie poprawiło mi brzmienia słuchawek, żebym mógł z nimi wytrzymać dłużej niż tydzień. Jedynie wprowadzenie integratora (+ filtr dolnozaporowy na kilka Hz) dało efekt, z którym można wytrzymać wiele tygodni i nie przestać, ale jest użyteczne tylko przy nieszczelnych słuchawkach. Z pchełkami mogłoby się przydać ;)))"
EQ przydaje się w przypadku playerków z porametrykiem(RockBox), wówczas można sobie powiedzieć sybilantom bye bye ;)) Charakterystyka 2-way jest nieco loudness(ale bez przesady, wyostrzeń typu GS1000 brak), zaś 3-way Reference są niemalże płaskie w odbiorze i w zasadzie są przeźroczyste dla nagrań, tzn. w zależności od płyty/gatunku raz mamy basior, raz piękną średnice, raz salę z orkiestrą, można powiedzieć, że jakby się przeobrażały w zależności od sytuacji, opiszę to jeszcze kiedyś dokładniej jak już będę miał swoje, póki co słyszałem tylko prototypową wersję odlewaną specjalnie pod sztuczną głowę oraz 3-way ref kolegi, które o dziwo dobrze mi się zaizolowały i mimo braku komfortu byłem w stanie usłyszeć część ich potencjału :) Stąd też pewnie słówko reference w nazwie :)
Co do zatkania ucha to się może zdarzyć przy zbyt długich kanałach(sam tak miałem), prosisz wówczas o skrócenie i słuchawki przestajesz czuć w uchu, znika ciśnienie z kanału i można odpłynąć...;)))
|
| Arek_50
(1134/20/1540) UK
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 07:17
Wlasnie w pokoju stoja ...Staxy SR-007...jesli znajde czas i wlasciciel pozwoli ...to "polatam" z wami......:)))
|
| -Pawel-
(1071/16/1142)
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 08:46
>> majkel, 2010-03-11 22:22:48
"(...)tyle że dlaczego takie HD650 wymagają pojedynczych minut, żeby w ich ciemny dźwięk wejść? Mówię oczywiście o rekablowanych, bo z firmowym kablem ich dźwięk jest niespójny i karykaturalny, a z kabelkiem studyjnym muzyka jest w największym znanym mi stopniu oderwana od przetworników, gra powietrze, do tego świetny focus i perspektywa przy niemęczącej charakterystyce brzmienia.(...)"
O jakim konkretnie kablu studyjnym mowa? Rozważam aktualnie wymianę DT880 na HD650 więc pomyślę również i o wymianie kabelka jeśli oryginalny tak je ogranicza :)
|
| wiktor
(926/0/1537) Polska
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 09:04
Arek, no to lecimy!
|
| wiktor
(926/0/1537) Polska
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 09:25
oops...
;)
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| aasat
(2000/18/1520) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 09:31
>> wiktor, 2010-03-12 09:25:35
oops...
no i po ptokach :)
|
| Gustaw
(6443/149/1058)
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 09:56
>> chrees, 2010-03-11 23:04:09
Gustaw --> Już opyliłeś moją czapkę?
Nikt nie chciał kupić i dlatego ciągle wożę w samochodzie aby ją oddać jakiemuś bezdomnemu.
Do odbioru w firmie albo w domu.
|
| chrees
(1530/2/1537) Poznań
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 10:26
Trzeba wydać jakiemuś audiofilowi, który przetracił kasę całego życia na coraz bardziej hajendowe sprzęty, czapka ma bardzo audiofilskie klapki na uszy ;)
A jak tam początek przygód z MDR-10 i Staxem SR-007 koledzy?
-------------------------------------------------------------------------------
Obcych ksiąg nie czytajcie. Czego nie wiecie - Księdza pytajcie.
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 10:41
>O jakim konkretnie kablu studyjnym mowa? Rozważam aktualnie wymianę DT880 na HD650 więc pomyślę również i o wymianie kabelka jeśli oryginalny tak je ogranicza :)
Ja się zatrzymałem w rozwoju na Conducfilu - SONOLENE 3014 w przypadku. kabli do słuchawek.
Wcześniej było pytanie o porównanie do DT880 Pro i HD600. Jeśli chodzi o te pierwsze, to w nich wszystko jest na miejscu, chwilami nawet za bardzo na miejscu. Dźwięk jest mocno poprawny, przejrzysty, z dobrą barwą, ale cokolwiek banalny, a źródła dźwięku są punktowo osadzone w przestrzeni, przestrzeń jest martwa. W Sennheiserach czuć lepiej propagację dźwięków, akustykę, przestrzeń jako materię, i tenże efekt jest szczególnie silny na HD650 przez Conducfila. HD565, które posiadam, dają sporą namiastkę takiego grania, tyle że podobnie jak HD600 (z pamięci) potrafią być zgryźliwe na średnicy, podczas gdy przekablowane HD650 są niemęczące, a mimo swej mrocznej natury akustyczne medium wydaje się w nich neutralne i bezbarwne, nie zakolorowane. Po wejściu w ten dźwięk nie ma wrażenia zadymienia, atmosfera się oczyszcza i uwagę przykuwa swobodna naturalność gry, taka niewymuszona. Wydaje mi się, że to dobry wybór dla zmęczonych poszukiwaniami hi-endu w hi-endzie.
|
| piorut
(107/1/1169)
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 10:49
Majkel dzięki za odpowiedź. Jakże inna od dotychczasowego zdania na temat HD650, wyważona i może poszukując aurea mediocritas wśród "mid-endu" z polecanym przez Ciebie kablem to jedna z najlepszych propozycji, bo i chyba nie są kłopotliwe co do reszty toru jak inni konkurenci.
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 11:12
Pawel: Ja natomiast mam inne zdanie nt. customowych IEMow. Przez jakis czas bylem posiadaczem customowej wersji UE 10 i wcale nie powiedzialbym, ze byla miedzy nimi a dowolnymi uniwersalnymi IEMami jakas duza roznica. Fakt faktem bylo lepiej, ale dla mnie byly to roznice mniej niz sredniego rzedu wielkosci (subiektywnie oczywiscie).
Byc moze customy Themadcuba, ktorych uzywasz zjadaja customy UE 10 na sniadanie, no ale tego pewnie ani Ty ani ja szybko sie nie dowiemy :))
Mysle, ze Corvusowi nie chodzilo tutaj w wypadku IEMow o zewnetrzne equalizacje tylko naturalna w postaci malzowiny naszego ucha. Kazde dokanalowe sluchawki omijaja malzowine uszna przez co musza byc equalizowane za pomoca filtrow i komory inaczej niz sluchawki nauszne.
Ciekawe jak to sie ma do przestrzeni i lokalizacji zrodel.
---
Odpowiadasz na wpis
>> hasos, 2010-03-11 17:38:00
>> hasos, 2010-03-11 17:38:00
Od niedawna śledzę ten wątek, ale ostatnie kilkadziesiąt postów wskazuje na to, że w gruncie rzeczy to nie ma dobrych słuchawek: są albo Grado - niewarte zachody, albo Beyery T1 - o których nie wiele wiadomo póki co, albo CAL - tylko jakoś takie tanie i mało wygodne, albo - ... no właśnie, co? Co warto Panowie kupić, żeby ładnie grało, nawet z playerem marki sony, co by nie trzeba domu zastawiać, żeby zestaw kupić, żeby nie było kłucia w ucho, żeby średnica ładnie brzmiała, żeby bas był głęboki, bez końca brzmiący, z impaktem jak się patrzy, no i żeby nie kosztowało fortuny.
Jakieś propozycje?
---
Witamy Hasos. Trafiles w "wir" :))
Zapytales w taki sposob, jakbysmy mieli odgandac Twoje indywidualne preferencje i wybrac dla Ciebie sluchawki na ich podstawie. Skad mamy wiedziec co dla Ciebie "ladnie" gra, co to znaczy "ladna" srednica, bez konca brzmiacy bas - pewnie chodzi o to zeby wygaszanie nastepowalo pozno.
Nawet jak nam to wyjasnisz - jakie sa Twoje indywidualne preferencje - to i tak kazdy czytajacy zinterpretuje je sobie na swoj wlasny sposob i odniesie (bo nie da sie inaczej) do wlasnych gustow.
Mysle, ze za wiele zadajac takie pytanie sie nie dowiesz. Proponuje wybrac sie do jakiegos salonu, posluchac roznych sluchawek i wtedy bedziesz wiedzial jakie mniej wiecej brzmienie Ci odpowiada.
|
| Corvus5
(1140/18/1004) Bytom
 WYŚLIJ PW
|
2010-03-12 / 11:27
>> fallow, 2010-03-12 11:12:50
>Mysle, ze Corvusowi nie chodzilo tutaj w wypadku IEMow o zewnetrzne equalizacje tylko naturalna w postaci malzowiny naszego ucha. Kazde dokanalowe sluchawki omijaja malzowine uszna przez co musza byc equalizowane za pomoca filtrow i komory inaczej niz sluchawki nauszne.
Tak, kwestia equalizacji przez małżowiny jest czymś, czego nie da się zrobić idealnie w dokonałówkach, bo każdy ma inne uszy, które zmieniają odpowiedź impulsową przez generowanie odbić, a w efekcie equalizację.
> Ciekawe jak to sie ma do przestrzeni i lokalizacji zrodel.
Nie jestem w stanie podać źródła przeprowadzonych badań, ale opiorę się na tym, co pamiętam z czasu, gdy robiłem profil HRTF + IMD + ITD w oparciu o kanały dźwięku M/S. Badano wpływ HRTF na postrzeganie przestrzeni. Przypomnę, że HRTF zależy od kształtu małżowiny usznej oraz całej głowy. Zmodyfikowano kilku badanym małżowiny przez tymczasowe zalepienie wszelkich wypustek w różnych miejscach ucha. Wprowadziło to zmianę HRTF, zmieniło equalizację. Badano ich postrzeganie przestrzeni. Badani przez wiele godzin mieli poważne problemy z lokalizacją dźwięków. Po kilku dniach przyzwyczaili się do nowych uszu i zaczęli rozpoznawać lokalizację. Po ok 17 dniach ściągnięto im zalepienia małżowin i przywrócono ich naturalną charakterystykę. Ludzie nie mieli problemu z lokalizacją. Ich mózg zaadaptował obie funkcje i jest w stanie się miedzy nimi przełączać.
|