| asmagus
(3146/64/1086) Śląsk/Małopolska
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 09:26
Kondensatory również się wygrzewają wdacach i wzmacniaczach?
Co do muzyki - szacun (jak to teraz modnie "mówią").
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 09:51
Kondensatory się formują, szczególnie elektrolity, chociaż nie zawsze to daje słyszalny efekt. Ja dokładałem foliowe, do tego musiałem zrobić pewne poprawki wyrównujące obciążenie transformatora względem masy, bo chwilami burczał od wymuszonego na nim prądu DC. Trochę też podrasowałem zasilanie kości DAC.
^
Sprzedam słuchawki: Sony MDR-EX700LP (douszne), Grado GS1000i, Sennheiser HD 565 Ovation
|
| pastwa
(1359/7/1537)
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 10:17
To jak juz mowa o wzmacniaczach lampowych pod T1, to ten ponizej tez sie podobno pozytywnie sprawdzil i co najwazniejsze jest dosc tani (800 zielonych):
Decware
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| asmagus
(3146/64/1086) Śląsk/Małopolska
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 10:30
>> majkel, 2010-01-14 09:51:26
Kondensatory się formują, szczególnie elektrolity, chociaż nie zawsze to daje słyszalny efekt (...)
Cenna informacja, może dlatego niektórzy producenci piszą, że dopiero po ok 200 h wzmaki nabierają właściwego brzmienia.
|
| lancaster
(18699/397/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 11:45
fallow, jak wygląda z dostępnością WE 408a ?
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 12:24
Lan: WE 408a kupuje sie w zasadzie bez zadnego problemu. Najpopularniejsze mozliwosci to:
1) Z USA
a) TubeWorld - maja tam ich spore ilosci
b) ebay - sa tez nawet aukcje hurtowych ilosci 100sztuk.
2) Z Niemiec - dystrybutor Yamamoto - JacMusic
3) Z Japonii via Yamamoto Soundcraft
Oprocz Western Electric mozna spotkac takze Philipsy JAN 6028, Sylvanie, Chathamy czy Tung-Sole i RCA lub Northern-Electric i Westinghouse. Do ogolnego zastosowania moim zdaniem jednak najlepiej nadaja sie wlasnie Western Electrici.
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 12:42
=>>> fallow, 2010-01-14 07:17:48
Tak, najczesciej slucham wlasnie na 0 ;)))
Właśnie nie słuchasz, bo nagranie ma pewną dynamikę i te cichsze fragmenty podczas głośnego nagrania gdzieś tam sobie umykają a raczej ich nie ma.
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 12:49
A Ty ich sluchasz w takim razie ? :)
|
| kopaczmopa
(768/0/1477) Alex/Lodz/Wawa
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 14:19
Na 0 jest najlepiej bo slychac wszystko dookola - pelen realizm :)
|
| pastwa
(1359/7/1537)
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 14:40
Ja sluchalem niedawno nawet mniej niz 0, ale to byl Lady Pank..
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 14:41
>> kopaczmopa, 2010-01-14 14:19:15
Na 0 jest najlepiej bo slychac wszystko dookola - pelen realizm :)
Zgadza się, ale tylko w Grado i AKG K1000 nie będzie to brzmiało jak spod koca.
^
Sprzedam słuchawki: Sony MDR-EX700LP (douszne), Grado GS1000i, Sennheiser HD 565 Ovation
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 15:39
>> majkel, 2010-01-14 14:41:17
No i dodaj jeszcze topowe Staxy i czego można się na 100% spodziewać po 1mikronowej membranie w Orfeuszu
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 20:39
Słów parę wstępnych spostrzeżeń o Audio-Technice ATH-W5000.
Na początek zafundowałem jej modyfikację. Ta zaś została żywcem przeniesiona z modu dla Ultrasonów E9 i polega na podniesieniu padów nad przetwornikiem przy pomocy kawałków płaskiego kabla upchanego na sztorc. Dzięki temu można uszy wprowadzić w całości pod pady, przybliżając je do przetworników. W efekcie dostajemy większą głębię kolorów, lepszy bas i większą bezpośredniość.
Druga sprawa to wzmacniacz. W żadnym wypadku nie może być OTL na lampach tak słabych prądowo jak 45. Być może mocniejsze - mocniejsze nawet od 2A3, bo i te będą za słabe - zdołają nadać dźwiękowi W5000 odpowiedniej wagi i nasycenia, tego nie wiem. Wiem jednak, że w przypadku Twin-Heada musi to być reprodukcja za pośrednictwem transformatora. A wówczas można zapomnieć o wszystkich tych często spotykanych narzekaniach na rachityczność i zbytnią zwiewność dźwięku. Staje się on potężny, głęboki i realistyczny. A nade wszystko niespotykanie jak na słuchawki o konstrukcji zamkniętej przestrzenny. I o tą rzecz właśnie mi chodziło, toteż wielce jestem z niej kontent. Ultrasony E8 i E9, mimo iż lepszy bas posiadające, nie mają takiej magii, bo ich przestrzeń nie jest magiczna. A Audio-Techniki jest. Nie są to słuchawki neutralne - ich sposób reprodukcji scenicznej nie nawiązuje wprost do życia, albowiem zdobny jest czarem uprzestrzenniania i echa, ale na cholerę komu neutralność skoro brzmi to tak pięknie?
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| Corvus5
(1140/18/1004) Bytom
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 21:39
ATH-W5000 słuchałem w jednym hipermarkecie (ale brzmi ;) ) i jeżeli dobrze kojarzę model, to ma dosyć dobrą neutralność, bardzo duże muszle, nie koloruje. Wielkość muszli i grubość padów dawała niestety dużo miejsca na powstawanie pogłosu w przestrzeni między przetwornikiem a uchem. Bardzo mała skuteczność w dB/V. Mimo wszystko jeżeli jednak dobrze skojarzyłem model, to słuchawki te dawały najbardziej naturalny dźwięk z tych, które słuchałem. Może mylę z W1000, ale to były chyba najdroższe słuchawki, na polskie ponad 3000zł, więc chyba raczej W5000.
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-14 / 22:48
W5000 rzeczywiście nie operują przejaskrawioną kolorystyką, sztucznym dociepleniem czy dosłodzeniem, i w tym sensie są neutralne. Neutralna nie jest natomiast przestrzeń, bo wzbogaca muzyczny obraz o echo. Można to na upartego nazywać prawidłowo oddaną akustyką, ale mnie się wydaje, że jest to coś w pewnej mierze nadrealnego. Za mało jeszcze się z nimi oswoiłem, a i one jeszcze nie dopasowały się do T-H, toteż nie będę się porywał na ostateczne opinie. Póki co mam jednak takie odczucie.
ATH-W5000 jest natomiast bardzo skuteczna - aż 102 dB, co dobrze widać na potencjometrze. Ma też jeden z największych przetworników, o średnicy 53 mm.
|
| maczala1
(44/2/1497)
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-16 / 00:19
|
| KeripDarnok
(5/0/866) Warszawa
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-16 / 19:28
Jak już się przełamałem i pierwszy post poszedł wypadało by się przywitać i i coś napisać o własnym systemie odsłuchowym co mniejszym czynie:)
Gra u mnie CEC TL51XR - Nordost Spellbinder - Cayin HA-1A - Sony MDR SA500. Wzmacniacz i CD podłączone do sieci Vincentem. Słuchawki zakupione od forumowicza Mogosa rekablowane przewodem mikrofonowym Belden. W wzmacniaczu siedzą lampy :
- zamiast ECC82 jest 6189W Amperex'a;
- zamiast ECC83 jest JAN-5751 Philips'a ECG;
- zamiast oryginalnych EL84 są dwie 6P14P-EB (special version EL84)
Wzmacniacz również zakupiony używany.
Do wzmacniacza oprócz Sony podpinałem również CAL! nierekablowane oraz Shennheiser 650.
Wzmacniacz pełnię swoich możliwości pokazuje po około godzinie grania - wcześniej najbardziej kuleje przestrzeń. Do Sony ustawiony jest w trybie ultralinear - oddaje on wtedy cieplejszy dźwięk co bardzo dobrze służy tym słuchawką . Zacznijmy od przestrzeni. Bardzo dużo zależy od realizacji płyty (lubię elektronikę a tu dobrze zrobione pod tym kątem płyty są niestety rzadkością). Dźwięk okupuje wnętrze głowy oraz jej okolice w promieniu 10-15cm. Słuchacz jest umieszczony w środku. Na początku czułem się przytłoczony tego typu realizacją i nie mogłem się odnaleźć w tym chaosie. Trzeba poświęcić troche czasu na ogarnięcie atakujących z każdej strony dźwięków. Jednak gdy nauczyłem się słuchać odbiór zmienił się diametralnie. Słuchawki potrafią całkowicie zniknąć z głowy - czasami razem z nią :))) Często podczas dłuższych odsłuchów w pewnej chwili nad szyją znajdował się grający sobie zespół złożony z dobrze zlokalizowanych w przestrzeni poszczególnych instrumentów. Miejsce ich grania nie ma za dużo wspólnego z założonymi na głowę słuchawkami - całkowicie się od nich odrywają. W przypadku klasycznych składów rockowych bas gra z okolic lewej skroni (kilka cm na zewnątrz), wokalista śpiewa sobie w czole, gitara solowa gdzieś w okolicy centrum, rytmiczna okolice skroni prawej a perkusja bije zza potylicy. Wrażenie naprawdę niesamowite. Jeszcze lepiej to słychać z płyty 39/89 L.U.C/ Zrozumieć Polskę. Jest to swoiste słuchowisko składające się z archiwalnych przemówień polityków Polskich z lat 39-89 zmiksowanych z żywymi instrumentami (skrzypce, wiolonczela, altówka, dęte, gitary) oraz skreczami. Instrumenty okupują dobrze zdefiniowane miejsca w przestrzeni 3D przemówienia natomiast są "wyświetlane" na płaskim ekranie w środku (acz nie zawsze) głowy. Przestrzeń nie jest olbrzymia ale w swoich ograniczonych rozmiarach bardzo dobrze zrealizowana. Poszczególne źródła mają dużo powietrza oddzielającego je od reszty. Jednak nie można mówić o pełnej holografii – nie uświadczymy 3D obrazów poszczególnych instrumentów. Cóż, musi być coś co odróżnia najlepsze źródła i interkonekty od sprzętu za kilka tysięcy i kilkaset zł.
Cały system nawet pomimo ustawienia wzmacniacza w ciemniejszym trybie jest po jasnej stronie mocy. Jednak jest to bardzo delikatne odejście od neutralności. Podstawa basowa jest bardzo szybka i dobrze kontrolowana - głowa potrafi zdrowo zadrżeć. Dźwięk schodzi bardzo nisko lecz nie jest on idealnie wypełniony. Dzięki bardzo dobrej dynamice bas bardzo sprawnie narzuca rytm i noga sama zaczyna tupać (gdy jest taka potrzeba). Wysokie tony brzmią bardzo prawdziwie. Nie mam miejsca na sztuczne zaokrąglanie i umilanie wszystkiego. Blachy i trąbki potrafią mocno zakuć w uszy – ale dokładnie tak jest w rzeczywistości. Jednak dzieje się tak gdy taki był pierwotny zamysł. Wysokie tony mogą być mięciutkie, perliste i miłe dla ucha gdy tak zostały zagrane. Potrafią zabrać nas w podróż pełną delikatnych uniesień aby za chwile strącić w objęcia ostrych jak igły i maltretujących głowę dźwięków. Szybkość słuchawek bardzo pomaga w tych zabiegach. Średnica bardzo dobrze komponuje się z pozostałymi zakresami. Głosy ludzkie są pełne, zróżnicowane i bez problemu oddają nastrój utworu. W ich skład wchodzi cała gama westchnień, oddechów, drgań i innych dodatków. Nie wychodzą one jednak przed szereg i tylko doskonale „doprawiają” właściwą treść. Jednak gdy skoncentrujemy się na tym zakresie coś zaczyna psuć ten sielankowy obraz. Głoś wydaje się delikatnie zmodulowany, pokryty jakimś pyłkiem. Cały czas słychać śpiew żywego człowieka w środku głowy ale nie ma on tej absolutnej czystości. Zauważalne jest to gdy rozłożymy dźwięk na czynniki pierwsze ale niestety jest.
Poszczególne zakresy bardzo dobrze z sobą współgrają tworząc słuchowisko z prawdziwego zdarzenia. Nie udało mi się namierzyć żadnego podbicia któregoś pasma. Nie znaczy to że takowe nie występuje jednak bez odpowiedniego systemu odniesienia nie znalazłem nic takiego. Cały przekaz jest definiowany przez ponadprzeciętną dynamikę, szybkość i detaliczność. Dźwięki pojawiają się niczym błyskawice na niebie – szkoda że bas nie ma mocy grzmotu . W przypadku nagrań żywej muzyki mamy prawdziwe wrażenia obcowania z nią. Gdy szukam dziur znajduje takie – brak holografii przestrzeni, pewne braki w masie/objętości basu. Postaram się to tak zobrazować: Wyobraźmy sobie obiekt o masie tony i objętości metra sześciennego. To jest prawidłowy bas. U mnie ta tona ma objętość mniejszą o jakieś 20%. Ma na to na pewno wpływ wspomniana już szybkość i dynamika ale mam nadzieje że zmiana interkonektu też pomoże. Szczegóły i detale po osłuchaniu zajmują swoje miejsce, ale cały czas są wyraźnym elementem całość. Z tego powodu wszelkie błędy realizatorskie, gorszej jakości sample itp. bardzo mocno dają o sobie znać i potrafią popsuć przyjemność z słuchania utworu. Muzyka nie jest sztucznie umilana i jeżeli nie było takiego zamiaru dźwięki nie porywają nas do bajkowej krainy. Bliżej mu do samochodu wyścigowego niż do limuzyny. W sumie jest to bardzo trafne porównanie – obydwa typy pojazdów nie mają wyraźnych wad technicznych i prezentują na tle cywilnych konstrukcji ponadprzeciętny poziom wykonania i przyciągają wzrok. Tak samo przy tym dźwięku wszystkie składowe są na bardzo wysokim poziomie ale jako całość nakierowane na określony typ prezentacji. U mnie jest to dynamika, szybkość, ograniczona ale w swoich ograniczeniach doskonała przestrzeń. Tu leży główny akcent. Barwa nie jest zła i poszczególne instrumenty bardzo dobrze i wyraźnie rysują swój charakter – ale nie to jest siła napędową tej machiny.
Można słuchać wszystkich gatunków muzycznych (po opanowaniu charakterystycznej przestrzeni), ale pazur słychać w wszystkich utworach pełnych przeszkadzajek i ozdobników (elektronika, trip-hop, progresywny rock, małe i większe składy jazzowe). Jedynie przy naprawdę mocnym łomocie (grindcore, najcięższe odmiany metalu) słuchanie po kilkudziesięciu minutach sprawdza naszą wytrzymałość na ból – tu jest potrzebna gruba i miękka otulina basowa – rzecz niespotykana w twardych fotelach samochodów wyścigowych. I to by było na tyle o moim konciku. Przepraszam że nie opisałem które aspekty brzmienia od czego dokładnie zależą (których podzespołów) ale jest to mój pierwszy system i nie posiadam jeszcze dostatecznego doświadczenia w tej materii.
Przełączenie wzmacniacza w tryb triod zmienia słuchawki z narzędzia do słuchania w skalpel połączony z mikroskopem. Znika muzyka a pojawia się masa pojedynczych dźwięków. Każdy z nich stara się nam narzucić i pokazać wszystkie swoje składniki. Całkiem ciekawe zjawisko ale z przyjemnością nie ma nic wspólnego. Możemy za to usłyszeć szuranie smyczka po strunach, uderzenia mechanizmu stopy w perkusje i szum włączających się mikrofonów przed pojawieniem się podłączonego do nich instrumentu. Niezłe narzędzie tortur. Podłączenie niezrekalowanych CAL! Nie ma sensu. Uszy zostają wypełnione watą w dźwięk nieudolnie stara się przez to przedrzeć do środka. Gdy wymienię kabel coś napiszę. 650 są bardzo miłymi słuchawkami. Bas potrafi zauroczyć. Jednak znajdują się dokładnie na przeciwnym biegunie w stosunku do Sony i nie miałem okazji się ich porządnie „nauczyć”, więc nie będę ich opisywał.
Wzmacniacz mój cierpi na przypadłość delikatnego szumienia. Całe szczęście odczuć to można jedynie podczas przerw między utworami , oraz w trakcie naprawdę cichych fragmentów utworów. Szum lokalizuje się za uszami i w minimalnym stopniu zakłóca odbiór muzyki, jednak jest. Szum pochodzi z lamp. Czy jest jakiś sposób aby się go pozbyć – wymiana podstawek pod lampami lub kondensatorów?? Jeżeli to mogło by coś dać to poproszę również o kontakt do osób (najlepiej z Warszawy), które zajmują się tubingiem maszyn lampowych.
|
| ptx
(525/0/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-16 / 19:45
także użytkowałem jakiś czas zestawienie ha-1a z mdr 5k i jest to całkiem synergiczne połączenie,zwłaszcza jeżeli chodzi o muzykę elektroniczna (ta wypada na tych słuchawkach najlepiej).
po przyzwyczajeniu sie do prezentacji sony każde sluchawki wydaja sie zamulone
|
| JeckyllAndHyde
(109/4/1141) Wien
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-17 / 13:37
Pokaze na forum moje byle sluchawki - niestety byle, bo dostalem na nie oferte nie do odrzucenia i pojechaly do Chorwacji.
Aiwa HP-EX200
Rok produkcji 1991, nowe kosztowaly troche wiecej niz AKG K240 Monitor. Jest to najwyzszy model wyprodukowany przez Aiwe - seria Excelia, sluchawki zamkniete. Mialem okazje porownac je z AKG K240 Studio i K500. K240S nie maja do nich startu - zwlaszcza pod wzgledem detalicznosci (ta mniej wiecej na poziomie K500). Bas rowniez swietny i w koncu melodyjny - sluchawki nie robia tylko "booom boom" - dobrze to slychac na nagraniach z kontrabasem i na kawalkach typu "Breathe" Prodigy:)
Sluchawki dosc szczelnie izoluja od dzwiekow zewnetrznych i przy zakladaniu ma sie przez chwile wrazenie, ze sa przytlumione i "przymulone". Wrazenie po chwili znika - a w upewnieniu sie, ze bylo to tylko wrazenie pomaga zmiana sluchawek na inne (nie moglem juz po nich sluchac K240S i tez sa juz sprzedane).
Wykonanie 1A - skora, metal i plastik najwyzszej jakosci, wysokiej jakosci kabel i fajny metalowy wtyk. Wysoki komfort noszenia - nawet przez dluzszy czas. Pady grube i miekkie (ale nie skorzane)
Podsumowujac jesli ktos szuka wysokiej klasy sluchawek zamknietych to powinien zwrocic na nie uwage. Jedynym problemem moze byc ich dostepnosc - moj egzemplarz jest jak narazie jedynym mi znanym. Podejrzewam, ze nie byly oficjalnie dostepne poza Japonia. Troche info jest na japonskiej stronie:
http://20cheaddatebase.web.fc2.com/AIWA/HP-EX200.html
Zdjecia sa moje - robilem dla kupujacego.
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| JeckyllAndHyde
(109/4/1141) Wien
 WYŚLIJ PW
|
2010-01-17 / 13:38
cd fotek
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|