(Strona: 47 z 893)
| [PIERWSZA] | [OSTATNIA] |
| Autor | Temat: Słuchawki wysokiego lotu |
| fallow
(5342/53/1507)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 17:26
Bylem mocno zajety przez kilka dni ale i ja dorzuce cos od siebie :)
Na wstepie podziekuje Panu Piotrowi za mile slowa odnosnie slusznosci ;) - staram sie hehe. Odpisze tez Vectorowi na wpis kilka stron wczesniej: Vector, no ja sposobow prezentacji setek jakie slyszales - jak wspominasz - nie mialem okazji zakosztowac. Nie zgodze sie jednak, ze istnieje jeden dobry na wszystko sposob, gdzie "slychac muzyke". Przynajmniej takiego nie slyszalem. Dlatego, ze jak wspominalem wczesniej - akustyka zmienia sie w zaleznosci od tego gdzie sluchamy muzyki, akustyka sluchawek jest stala. Moga byc sluchawki ktore trafia w wiecej lub mniej nagran grajac "muzyke" ale nie bedzie takich ktore trafia we wszystko i zawsze beda grac "muzyke". Najlepsza umiejetnosc to potrafic i sluchac muzyki i umiec ja analizowac. Jedno wcale nie wyklucza drugiego w moim odzczuciu. (To taka wzmianka, nie twierdze ze tak powiedziales) ;) Ptx: Edition 9 kupil pewien Francuz. Nie sa to jego pierwsze Edition9, gosc po prostu je lubi. Zdanie co do optymalnego wzmacniacza RudiStora do E9 takze mysle sa podzielone. Niektorzy uwazaja, ze lepiej jest zainwestowac w symetryczny, zbalansowany tor i kupic np. NX-33 a niektorzy mowia, ze lepiej SE dual mono i RPX-33. Mysle, ze prawdziwym kompromisem jest RPX-100 :) To jest Quad-mono czyli dual-mono pracujacy takze w trybie symetrycznym. Cena jednak jest ponad dwukrotnie wieksza niz za NX-33. Ja tazke moglem kupic RPX-100 w zasadzie w tej samej cenie ile zaplacilem za NX-33, ale jako ze szkoda mi nie wykorzystywac Lynxa ktory domyslnie pracuje w trybie zbalansowanym oraz chce takze pozniej przerobic kabel od sluchawek na zbalansowany i zobaczyc co mi to wlasciwie da - zdecydowalem sie na NX-33. Gdyby RudiStor RPX-100 nie wystarczal, to jeszcze pozostaje RP010-B MKII albo RP1000. Ciekawi mnie jeszcze "wojskowy" wzmacniacz Ray'a Samuels'a - B52. Jezeli ktos ma ochote zobaczyc sobie te wzmacniacze na stronie producenta i nie chce mu sie googlowac: 1) RudiStor - http://www.rudistor.com/soundsystems/amps.htm 2) Ray Samuels - http://raysamuelsaudio.com/ Ray Samuels pracowal dla wosjka stad jego zamilowanie do wosjkowych komponentow i nazw a'la US AirForce :) Rafaell: Co do tego dolka o ktorym mowisz w E500/SE530 - przeciez E4c maja tak samo ;) look -> http://img210.imageshack.us/img210/4526/e4e500xn4.png A teraz odnosnie naszego ostatniego meetingu :) Na wstepie dodam, ze bardzo milo bylo poznac Rafaella, bardzo pogodnego i usmiechnietego czlowieka - dopiero kiedy pozna sie kogos na zywo, mozna w pelni zrozumiec co chce przekazac przez swoje posty :) Rolanda i Majkela znalem juz wczesniej :) Oczywiscie podziekowania dla Rolanda - za zorganizowanie, miejsce i napoje oraz gospodarzowanie :) Nie bede sie wglebial co dokladnie jak gralo na czym poniewaz sprzetu bylo duzo i mam metlik w glowie, chyba przydaloby sie robic notatki :) Sposrod sluchawek ktore mielismy: CAL, Pioneer Monitor 10, Sennheiser HD25-1 II, Beyerdynamic DT880 Pro, Sennheiser HD600, AKG K701, Grado GS1000, Utrasone Edition 9 (wedlug ceny, copy'n'paste od Majkela) Najlepiej zagraly dla mnie...CAL :) KOmpletnie nie obawiam sie tego powiedziec poniewaz tak po prostu bylo. Zagraly z wielka naturalnoscia i latwoscia to co innym sprawialo wiele problemu. One lacza 2 cechy: latwosc i naturalnosc oraz muzykalnosc. Sa muzykalne, ale nie sa pozbawione naturalnosci. Oczywiscie nie na wszystkich zestawach tak zagraly. Ale udalo sie uzyskac taki wlasnie efekt. Nie chce powiedziec przez to, ze CAL maja najwiekszy potencjal czy mozliwosci - po prostu sposrod wszystkich sluchawek i zestawow na ktorych sluchalismy - moim zdaniem najwiecej zagraly CAL. Raczej w tyle umiescilbym HD600. Prezentacja ta kojarzy mi sie z homogenizacja sceny - mimo tego, ze separacja i porzadk rzeczywiscie jest dobry, wszystko jest zbyt zamkniete i scisniete. Te sluchawki graly tez dla mnie zdecydowanie zbyt technicznie a za malo muzykalnie. Nie przecze oczywiscie, ze jezeli dobrac odpowiedni system - mozna wykrzesac z nich znacznie wiecej - jednak nikt z nas nie mial za wielkich checi by z nimi bardziej eksperymentowac. Po prostu - nie czuc bylo potencjalu, ktory na innych - mimo tego, ze sa razace bledy czy tez graja zle - czuc. Pozytywnie takze odebralem Pioneery Monitor 10, ktore na sprzecie Rafaella, graly faktycznie rzeczywiscie i naturalnie, troche brakowalo mi dolu i gory poniewaz ja lubie kiedy te pasma sa bardziej wyeksponowane a co do prezentacji zmierzajacej w strone monitorowania jednak bardziej odpowiada mi Sennheiser HD 25-1 - ale to juz kwestia gustu. Dla mnie Monitory 10 graly za bardzo srednica. GS1000 zagraly bardzo roznie. Od katastrofy za ktora nie dalbym 100 PLN do prezentacji ciekawej. Momentami bylo juz bardzo ciekawie i dobrze. Udalo sie tez uzyskac prezentacje anty-Grado na Grado :) Jednak najbardziej nie-Gradowska prezentacja ale zachowujaca dobre wypelnienie i dynamike udalo mi sie uslyszec ostatnio na GS-1000 ze wzmacniaczem PS Audio GCHA ( http://www.psaudio.com/products/gcha_headphone_amplifier.asp , http://www.6moons.com/audioreviews/psaudio4/gcha.html ). GS-1000 mialy tez czasem, troche zbyt chaotyczna przestrzen. Nie wiem czy Lake People Rafaell'a, czy CEC lub cos innego rodmuchiwalo ja troche za bardzo na boki ale tak czy siak Monitory 10 graly prawidlowo a w GS1000 cos tam nie bylo tak. Zaobserwowalem to juz wczesniej u siebie na tanim HP4. Ale wydaje mi sie, ze problem lezy tutaj tez gdzie indziej, i wczesniej juz sluchajac kart RME z GS1000 odczulem podobny efekt. Lynx Two nie skupia tak przestrzeni na bokach i na pewno z GS-1000 daje to dobry efekt. Nie znaczy to tez ze RME HDSP skupia, po prostu to co podaje Lynx bardziej sprawdza sie z GS-1000. Jak juz chyba wspominalem GS-1000 zagraly takze tragicznie z Audionemesisem i starsza wersja Moona. Widac wyraznie, ze cos im tam nie pasowalo. Prawdopodobnie Nemesis. A myslac teoretycznie - powinno byc dobrze. Zdecydowanie lepiej graly juz z dziurki Rolandowego Marantza. E9 takze wybredne byly bardzo, chociaz na ktoryms z systemow zagraly juz calkiem niezle. Niestaty mam to za bardzo wymieszane w glowie i nie bede zgadywal na ktorym to bylo. Generalnie - zawsze - cos bylo nie tak jak byc powinno. Jak graja GS-1000 i E9 na RudiStorze NX-33 ktorego juz mam troche sie wstrzymam, zeby dac mu troche czasu na aklimatyzajce oraz sobie - zeby lepiej poznac to co slysze. Nieomieszkam na pewno napisac. :) E9 mam do poniedzialku gdyz za sprawa nieudolnosci polskich firm kurierskich (kilku) odbior nastapi ode mnie dopiero w poniedzialek. Mam tez CAL, ktore ladnie sie grzeja, wiec takze bede mogl opisac wrazenia z Lynxowo-RudiStorowego toru. Wniosek odnosnie GS-1000 jest tez taki: Sa to sluchawki ktore _bardzo_ reaguja na rozne tory, a najciekawsze jest to ze w sposob czasem nieprzewidywalny i przeczacy logice. Teraz widze, ze na tanim HP4 i Lynxie, graja _serio_ calkiem dobrze w porownaniu do tego jak zle moga zagrac. Nie podobaly mi sie tez na Xiang Shengu ktorego mialem oprzez kilka dni. AKG K701 ktorych sluchalem juz u Rolanda wczesniej podobaly mi sie na Nemesisie i Moonie i mysle, ze mimo wad o ktorych mowiliscie to jest po prostu dobre zestawienie :) Beyerdynamici DT 880 Pro podobaja mi sie w wiekszosci przypadkow i mysle, ze gdyby nie GS-1000 to wybralbym wlasnie te sluchawki. Chociaz, nie maja one tej iskierki polotu (ale w ich przypadku tak wlasnie ma byc, w koncu to sluchawki do wglad u w material) GS-1000 mimo ze tak trudno sprawic by zagraly prawidlowo - zawsze maja iskierke i polot :) Mozna sprawic by zagraly jak typowe Grado albo wcale nie jak Grado, zle, dobrze, czasem uda sie wybitnie jesli trafi sie w tor. A czasem uda sie makabrycznie. Jednak moim zdaniem slychac tu potencjal a to zeby odpowiednio go wydobyc - kwestia reszty systemu i czasu oraz cierpliwosci - dlatego tez coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze je zatrzymam na dluzej. E9 grymasne byly do przesady, nie wiem czy nawet nie bardziej niz GS1000 ale w ten sposob - ze nie mozna bylo wydobyc z nich naturalnosci, bylo slychac za to twarde niemieckie inzynierowanie jednak z wypelnieniem az po brzegi i dobitnoscia jakiej malo. Dynamika chce urwac glowe :) Wszystko trzymane w ryzach ale jakby nigdy nie bylo dobrze wywazone. Wiec kwestia odpowiedniego systemu jest kluczowa. Nam na spotkaniu nie udalo sie takiego dobrac. Na pewno czuc potencjal, jednek nie tam konkretnie gdzie bym chcial :) Albo inaczej, po prostu nie jest to ten sposob ktory moglby mnie az tak zakochac. A na pewno tego wymagam od sluchawek za tyle pieniedzy. Jesli mialbym strescic swoje wrazenia w kropelce...odnosnie momentow kiedy dane sluchawki zagraly porzadnie. (Kolejnosc przypadkowa) CAL - naturalnosc, muzykalnosc, prawdziwosc (zwlaszcza bas - i zakres gdzie umiejscowiona jest stopa - naturalnosc, tak jak byc powinno, bez wybitnosci, ale jest tak jak byc winno - wystarczajaco dobrze). Nie sa to sluchawki ktore wykraczaja poza material ktory jest nagrany i posluguja sie pewna dowolnoscia w interpretacji jak Grado dodajac pewne cechy ktore czasem sa prawdziwe a czasem nie, zalezy jak sie trafi - graja to co maja, ale naturalnie i przy tym co wazne _muzykalnie_. Prezentacja pochlania i uzaleznia :) Nie graja swietnie ze wszystkim. I takze potrafia byc wybredne - ale zadna to wybrednosc w porownaniu do GS1000 czy E9. Odpowiedni kabel (oj tak tak,) wzmacniacz robiony "pod nie" przez Majkela, zrodlo i jest cudo :) i to za takie pieniadze. "Niemozliwe staje sie mozliwe". Po prostu zabily cala konkurencje. Nie zabily metafizyka, czy polotem ale LATWOSCIA naturalizmu, akuratnoscia i tym, ze mimo to oferuja b.duza muzyakalnosc. GS-1000. Bardzo wybredne odnosnie reszty toru. W zasadzie zawsze slychac potencjal. Raz zagraja tragicznie raz dobrze lub b.dobrze, jesli sie dobrze postaramy - to potrafia wybitnie, ale trzeba cierpliwosci i odpowiedniego dobrania toru. Mozna je wysterowac tak zeby graly podobnie jak RS a mozna i tak by zagraly zupelnie nie jak szkola Grado. Przestrzen - najwieksza, Nadinterpretacja (tudziez szczypta metafizyki) wystepuja nie w kontekscie brzmienia jak w RS - tutaj brzmienie jest naturalniejsze jednak nie jest pozbawione Gradowej akustyki, metafizyka wkrada sie w przestrzennosc. Nie ukrywam, ze za sprawa wlasniego tego oraz bardzo duzego komfortu - co takze jest wazne przy dlugisch odsluchach - sa moim wyborem. Aha. Tutaj jako swego rodzaju bufor dziala takze przestrzen - ja osobiscie nie widze mankamentow gory na standardowym kablu. Wniosek - zdecdywoanie latwiej jest sprawic by zagraly przecietnie lub dobrze. Trudniej by graly bardzo dobrze, jeszcze trudniej by wybitnie, ale jest to mozliwe, nagrode jednak otrzymaja - cierpliwi :) E9 - nigdy nie udalo nam sie sprawic zeby zagraly wlasciwie....zawsze bylo w jakis sposob zle, zawsze byly te wspaniale barwy zawsze byl potencjal, zawsze cos nie bylo do konca tak, mimo to barwy i wypelnienie robily wrazenie. Ogromne. I ten bas. To pierwszy sluchawki ktore przenosza sub-bas. Cos nieprawdopodobnego. U Rolanda jednak czesto mialy albo zbyt wyeksponowane niektore zakresy srednicy, albo nienaturalna gore, udalo sie namierzyc zestaw na ktorym bylo juz dobrze ale nie bylo wybitnie. Na moim swiezym RudiStorze ktory to jest tak do nich polecany jest dobrze, chyba nawet lepiej niz dobrze. Ale nie powiem zeby bylo b.dobrze. Zakladam ze jest to wina Lynxa, badz swiezutkiego RudiStora albo byc moze trzeba odpowiednio dobrac kabel. U Rolanda zmiany kabla _bardzo_ wplywaly na to co slyszelismy. Potwierdzali to zjawisko wszyscy. Ja jestem na etapie doboru odpowiedniego XLR dla siebie, jednak daje jeszcze RudiStorowi czas na rozegranie sie. Widac tez bylo wielki porzadek w przestrzeni. Brak chaosu czy zametu. Tak czy siak - nie jest to droga ktora chcialbym pojsc dalej i teraz cieszyc sie z nich bedzie pewien Francuz. Wlasciwie to zapytam jego jakiego systemu uzywa by je napedzic. To juz nie jest jego pierwsza para - wiec ciekawe. Slychac cechy wybitnosci - chyba kazdy sie zgodzi, ale jak dla mnie nie tam gdzie bym tego bardziej oczekiwal. Po prostu nie takiej wybitnosci szukam/oczekuje. DT 880 Pro - dla mnie sluchawki raczej w grupie z HD 25-1 i Monitorami 10. Poniewaz juz z zalozenia maja grac prawde a nie szybowac w gorach ponad muzyka. Prawde graja prawdziwie :) Nie ma to tamto, czy tez nie graja tego czego nie ma :) to co jest - jest :) Bardzo mi sie podobaja poniewaz tak jak lubie przy takim sposobie prezentacji sa to jasne sluchawki. Do tego sa dla mnie bardzo wygodne. Wersja Pro buduje scene od sluchacza - tak jak lubie i to tazke bardzo mi sie podoba. Nie sa takie wybredne jak mogloby sie wydawac. Nie maja brakow w zadnym z pasm, ktos moze sie przyczepic to malego impaktu basu, ale jesli ktos uzywa ich do tego do czego zostaly stworzone - czyli jednak do rzeczywsitego wgladu w material i taki sposob prezentacji daje mu przejmnosc - ide o zaklad, ze nie bedzie zawiedziony. Maja przesztrzen - to czego nie maja HD 25-1. I graja pelnym pasmem rowno. Monitor 10 dla mie graja raczej srednica. Jesli szukac prawdy - to tu :) Jesli szukac polotu - nie te drzwi :) Monitor 10 - Bardzo uporzadkowana przestrzen, bez przeklaman. Bardzo dobra i o dziwo muzykalna srednica ( ciekawsza niz w DT 880 Pro. ) - myslalem ze bedzie inaczej. Bije naturalnosc zwlaszcza w dole i wysokim basie oraz dolnej srednicy. Linie basowa graja tak - jak im sie poda i po prostu czuc latwosc w naturalnosci. Bas impakt ma maly i raczej ilosciowo jest go malo, za to jest dobrze odwzorowany. Gory jak dla mnie za malo, i czulem sie troche zamkniety i przytloczony. Jednak przy naturalnosci do jakiej chyba dazy Rafaell - nie dziwie sie ze lubi te sluchawki. Nie czulem jednak tego, ze ich grania mnie pochlania i nie chce ich zdjac zglowy - to czuje sie np. przy CAL. Wole tez jednak wiecej dolu i gory, ale to juz kwestia gustu. HD 25-1. Jak dla mnie chyba podobnie jak dla Majkela, najbardziej udany model Sennheisera. Przestrzen - w zasadzie jej nie ma. Podaja do uszu ze smaczkami i duza szczegolowoscia to co jest. Attack bardziej a'la Grado RS a wypelnienie spokojne a'la Sennheiser. Moze odrobinke wyeksponowany bas. Duzy zakres barw i muzykalnosc wieksza niz w HD 600. Wglad w samo brzmienie bardzo duzy, takze dzieki temu ze jest mala przestrzen - po porstu wszystko slychac i nic nie ucieka. Dla wielu jednak ta mala przestrzennosc bedzie duza wada, zalezy jakie mamy priorytety. Do wgladu w samo brzmienie - b.dobre. Z tymi sluchawkami na pewno nie rozstane sie szybko. Maja tez zalete taka, ze sa bardzo latwo napedzalne z urzaden przenosnych i SPL ponad 120 dB. Graja blisko i do glowy, co jest wada i zaleta. Do ogolnie rozumianego delektowania sie myzyk w domu, nie bardzo sie nadaja. HD 600. Dobra separacja intrumentow ale jakas taka bardzo obecna zamknietosc - a to przeciez otwarte sluchawki. Nie sluchalem ich dlugo wiec moge sie takze mylic jednak dla mnie one graja zdecydowanie bardziej technicznie niz muzykalnie. Maja zalete przy niektorych gatunkach muzyki - np. elektronice "z pompa" na co wzialem swoja plytke by to wlasnie sprawdzic, ze maja jakby wbudowany kompresor pozwalajacy zachowac dynamike i nie stracic szczegolowosci. Ogolnie jednak jak dla mnie brzmienie za malo barwne, ciekawe i zbyt skondensowane w kontekscie sluchawek otwartych - dlatego taka ocena. Gdyby to byly sluchawki zamkniete do monitoringu podobnie jak HD 25-1 powiedzialbym ze zaleta jest wlasnie ta dobra separacja intrumentow i ow "kompresor" i wieksza niz w HD 25-1 przestrzen no ale to sa sluchawki z lini " Audiophile Headphones ". Dla niektorych oczywiscie to co ja wytykam im jaka wade moze byc zaleta. Generalnie jednak w porownaniu do reszty sluchawek jakie mielismy te graly bardziej sucho i metalicznie niz muzykalnie. AKG K701 - Tych sluchawek czytajac rozne recenzje nigdy bym nie kupil i zawsze wyobrazalem sobie je jako kompletnie bez zycia. Jednak na zestawie ktory ma Roland ich ocieplone przez Nemesisa brzmienie przypada mi do gustu i wiecej - spokojnie moglbym ich uzywac i sluchac z przyjemnoscia. Faktycznie mozna sporo podkrecic sobie glosnosc jednak dla mnie tak samo dzialaja GS-1000 (na odpowiednim torze nieeksponujacym Gradowosci). Moge sluchac bardzo glosno i nic mnie nie meczy. Czego nie moglem robic ani na RS2 ani na HD 25-1. Na pewno duza przestrzen. Nie widze w nich rzucajacych sie w oczy wad nie pasujacych do sposobu prezentacji ani tez cech wskazujacych na polot czy metafizyke lub odstepstwa od tego co jest w nagraniu. Wlasciwie to nie wiem jak je ugryzc i gdzie je sobie zaklasyfikowac. Nie sa to podajace prawdziwa prawde DT 880 ani metafizyczne GS-1000 ani super muzykalne CAL ani techniczne HD 600 ani grajace do glowy HD 25-1. Daleko im w kazda ze stron. Byc moze wlasnie one takie maja byc. Stojace w punkcie (0,0) okregu wszystkich mozliwych sposobow prezentacji. Jesli tak wlasnie mialo byc - to cel ten zostal osiagniety w bardzo wysokim stopniu. Sa niewatpliwie neutralne w kontekscie roznych sposobow prezentacji, nie ida w zadna ze stron czy kierunkow. Nie skupialem sie na ocenie zrodel oraz wzmacniaczow byloby to chyba zbyt czasochlonne. Za to ciekawa rzecza dla mnie bylo to, jak roznie brzmia kable. Nie spodziewalem sie, ze roznice moga byc az tak duze i namacalne. Przypominam, ze nie jestem osoba posiadajaca duze doswiadczenie w tym swiecie :) Ciekawia mnie jeszcze bardzo Denony AH-D2000 ktore mozna kupic z USA juz za 600 PLN + przesylka. A prawdopodobnie bede szly ta sama sciezka przentacji co CAL. Slyszalem, ze nie warto kupowac D5000. Mielismy jeszcze Shure SE530 oraz E4c. Chyba nie ma tutaj za duzo chetnych do czytania o IEMach wiec nie bede sie produkowal :) Dodam tylko, ze nikt specjalnie nie zajmowal sie nimi chociaz Roland przetestowal SE530. Ja E4c nie przymierzalem, mam juz przerrobione w zasadzie wszystkie glowne modele Shure i Westone oraz Ultimate Ears. To tyle, mam nadzieje ze nie zanudzilem za bardzo. Jesli ktos widzi jakis razacy blad w tym co napisalem, prosze sie nie krepowac ;) Zawsze mozemy podyskutowac :):) Pozdrawiam, Fallow :) |
| Dawindyk
(108/0/1526)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 17:57
[quote]
Ciekawia mnie jeszcze bardzo Denony AH-D2000 ktore mozna kupic z USA juz za 600 PLN + przesylka. A prawdopodobnie bede szly ta sama sciezka przentacji co CAL. Slyszalem, ze nie warto kupowac D5000. [/quote] Pojecie warto czy nie warto jest wzgledne - te sluchawki jednak troche sie roznia. D2000 maja fatalny kabel - byc moze dzieki temu maja wieksze problemy z kontrola basu czy ciut gorsza gore. Ja po odsluchu zdecydowalem sie jednak na D5000 - mozliwosc odsluchu bedziesz mial na najblizszym spotkaniu jesli obaj sie zjawimy :) |
| fallow
(5342/53/1507)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 18:04
Ale z tego co pamietam mowiles, ze maja impakt basu jeszcze wiekszy niz E9 - to by juz dla mnie bylo za wiele.
Tylko, ze to spotkanie w takiej formie jaka pierwotnie zostala ustalona nie wiele nam da. Wszak nie bedzie ich czym napedzic. Tu by sie przydalo sensowne spotkanie w dobrych warunkach :) |
| ptx
(525/0/1539)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 18:59
>> fallow... muszę przyznać iż niezmiernie żałuje ze tak długo zwlekałem z zakupem twoich E9,stało na przeszkodzie kilka przyczyn...ale to już nieważne ,miałem je brać jak była okazja a później spokojnie dobierać do nich wzm. planuje powrót do gs 1000 ale już z yamamoto ha2. |
| Dawindyk
(108/0/1526)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 19:01
Ja bym raczej powiedzial ze maja mniej "miesa" na srednicy niz wiecej basu niz E9. To nie jest dokladnie ta szkola grania co E9 ale blizej im do E9 niz do GS1000. A w sumie to chyba z tego co znasz najblizej im do CAL
|
| clo2
(1702/25/1540) jestem z miasta
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 19:14
>fallow
>HD 600. Dobra separacja intrumentow ale jakas taka bardzo obecna zamknietosc - a to przeciez otwarte sluchawki. Nie sluchalem ich dlugo wiec moge sie takze mylic jednak dla mnie one graja zdecydowanie bardziej technicznie niz muzykalnie. Ja mam zupełnie inne wrażenia. Na sprzęcie do których HD600 podpinam mam raczej wrażenie sporej dawki muzykalności a żadnego wrażenia grania "technicznego". Przyznam, że porównania specjalnego nie mam, ponieważ to mój pierwszy sprzęt słuchawkowy. Wydaje mi się, że jednak dobrze słyszę. Być może to za sprawą Linnarta który w dodatku ma założone ponoć "misiowate" lampy Tesli. Przypuszczam, że dość szczegółowe cd Rotela 971 za tę muzykalność raczej nie odpowiada. Co ciekawe, przed zakupem HD600 czytałem, że mają "rozdzielczość lepszą niż potrzeba" ;). A mi się wydaje, że mogłyby mieć większą bez jakiejś specjalnej szkody dla spójności przekazu. Ale i tak dźwięk jest dla mnie wystarczająco sympatyczny. No i jak wspomniałem na posiadanym zestawie rzuca się głównie w ucho ich muzykalność. Być może coś się zmieni po wymianie lamp, którą w najbliższym czasie planuję? Zobaczymy, refleksjami się podzielę. ----------------------------------------------- audiostereo ? dziękuję, nie wchodzę! |
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 19:14
Rozwój tego wątku na nowym Forum przerasta moje najśmielsze oczekiwania. Ilość spotkań, obszerność opisów, rozległość porównawczego materiału – to wszystko sprawia wielką satysfakcję. Martwi mnie jednak trochę, że na ostatnim mitingu to Creative wydały się najładniej grające. Świadczy to niestety o pewnym niedostatku użytych torów, bo dla mnie, przy całej wielkiej sympatii jaką je darzę, ich słabszość od K701, HD 600, nie mówiąc już o GS-1000 czy E9 była oczywista. Jest bowiem prawdą, że posiadają wielką łatwość wysterowania i prostoduszny, trafiający wprost do serca sposób prezentacji, jednak pewnych wartości, pewnych odcieni i smaków, przekazać nie są w stanie.
|
| clo2
(1702/25/1540) jestem z miasta
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 19:23
Takie meetingi mogą czasem być poniekąd zwodnicze. Często jest tak (nie piszę, że w tym przypadku), że coś początkowo robi piorunujące wrażenie. Trudno oczekiwać od jednego wspólnego spotkania, aby sprzęt został przejrzany "do cna", w każdym jego aspekcie. Pamiętam, jak mój zestaw "kolumnowy" zaskoczył mnie po wymianie jednego elementu toru. Słuchałem w zadowoleniu ponad tydzień, jednak poczucie owego zadowolenia z każdym dniem słabło. Niczego nie analizowałem, po prostu słuchałem. Po ponad tygodniu myśli na temat tego, co jest "nie tak" same się w końcu przebiły do świadomości w sposób niewydumany i w żaden sposób niewymuszony żadnymi spekulacjami. Ten zestaw grał świetnie przez tydzień, a po tym czasie jak nieco okrzepłem w zachwytach nad największymi jego zaletami nagle czytelne stały się wady tego zestawienia.
----------------------------------------------- audiostereo ? dziękuję, nie wchodzę! |
| josef
(529/2/1540) Kraków
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 19:31
dziś słuchałem u Rafaella pionków Monitor 10, AKG 340 i CAL
jak coś zjem to szkrybnę parę słów |
| ptx
(525/0/1539)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 19:37
jakby nie było ten wątek rządzi na audiohobby w głównej mierze Piotrze za twoja sprawa gdyż wszyscy sluchawkowcy przenieśli sie tutaj idąc za tobą z AS. |
| josef
(529/2/1540) Kraków
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 20:37
no to szybciutko:
- źródło transport Kenwooda, DAC CEC DX51 - wzmacniacz słuchawkowy LAKE PEOPLE Rafaella - słuchawki j.w. + moje Beyery 990Pro - materiał - Josef Test Set czyli coś z każdego gatunku - od ambientu do ciężki metal słowem wstępu bo może mieć to znaczenie odnośnie opinii dotyczących słuchawek CEC jest zbyt milusi (jak dla mnie) - łagodny, lekko ocieplony, nie grzeszy dynamiką, skraje pasma mają swoje ograniczenia Monitor 10 - fajne słuchawki - wbrew wadze i nietuzinkowemu wyglądowi leżą wygodnie na głowie aczkolwiek nieszczególnie stabilnie - o ile w Beyerach można fikać koziołi i nie spadną to pioneery mogą być odsłuchiwane raczej w pozycji pionowej dzwięk detaliczny ale nie popadający w jaskrawość czy natarczywość, niezła przestrzeń - coś w kierunku Grado ale nie tak ekstremalne jak one, bas raczej typowy dla wiekszości słuchawek - raczej zwinny, pewne ograniczenia co do zejścia i masy AKG 340 - wygodne (ale do czasu - wewnętrzne plastki trochę uciskają małżowiny), lekkie niestety nie mój typ grania - o ile w jazzie i innych lekkich gatunkach sprawdzały się odpadły przy dynamicznym graniu - one po prostu nie mają dynamiki, dźwiękowi brak masy i wypełnienia przez co nie wydaje się on dla mnie realny - na plus zaliczę ładne wybrzmiewania i oddanie "planktonu" oraz sporą neutralność Creative - niepozorny wygląd, trochę małe nauszniki, lekkie, nawet nieźle leżą po tym co czytałem o nich wcześniej spodziewałem się odrobinę więcej - grają nieźle - ale nieźle jak na słuchawki z tego poziomu cenowego - HI-END to to nie jest niestety... przebrnięcie przez kilka CD dało odczuć, iż ich charakterystyka jest ustawiona w przysłowiową wannę - podbity bas oraz góra, środek wycofany i niezbyt nasycony w detale bas - to jest chyba ich bolączka - nie wiem na ile ten egzemplarz był wygrzany ale zdeczko przesadzały z basem - na muzyce elektronicznej nawalały wielką pluszową poduchą - bez kontroli acz robiącą stosowne i raczej spektakularne umpf-umpf co może zadowolić młodzież - boję się pomyśleć co by się działo gdyby zamiast CECa była tam Theta... środek pasma mimo, iż wycofany (wszyscy konkurenci byli to znacznie do przodu) podany był przyjemnie i relaksująco - obeszło się bez szeleszczenia / natarczywości oraz kompletnego zmulenia typowego dla tanich słuchawek - gdyby tak jeszcze nie był przesłonięty basiszczem oraz dziwną górą.... no właśnie - wysokie tony - niby ok (w 80% przypadków) ale nie ma tu mieszanki detali i kultury spotykanej w braciach z wyższej półki całościowo - za tę cenę godne polecenia - szczególnie do przenośnego sprzętu (zamaskują jego wady) |
| josef
(529/2/1540) Kraków
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 20:43
przepraszam, że nie piszę dwuekranowych esejów jak inni koledzy ale to mój pragmatyzm i wrodzona skromność ;)
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 20:56
>> josef, 2008-05-24 20:43:07
przepraszam, że nie piszę dwuekranowych esejów jak inni koledzy ale to mój pragmatyzm i wrodzona skromność ;) Ta "skromność" i "pragmatyzm" są szczególnie dobrze widoczne na Twoim avatarze. :)) |
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 21:03
ptx
Dobrze, że słuchawki rządzą, ale przydało by się jeszcze paru innych zarządców. Trzeba będzie rozpętać jakąś kablarską albo dotwarzaczową burzę, tylko materiału na coś takiego na razie nie mam. |
| holy
(114/1/1540)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 21:39
oj dzieje się , dzieje
własnie wróciłem do domu, a tu tyle do poczytania... tak sobie obiecywałem szczegółowe porównania moich nauszników w wolnej chwili... wolna chwila nadeszła - żona na nocnej zmianie, córka u babci - a ja po powrocie do domu, nastrojony wczorajszym Kill Billem zapuściłem z nieprzyzwoitym poziomem głośności płytę United Future Organization -,, Bon Voyage'' ... no i może coś na temat - wciąż się łamię, czy wymieniać wtyczki w CAL! i Shurach by móc je zasilać z AudioDynamica, te pierwsze rewelacyjnie spisuja sie z iPhonem, poza tym wątpię, aby pokonały AKG w repertuarze, który głównie słucham, Shury z kolei z przenośnymi grajkami jakoś bez wyrazu, za to już znakomicie z dziurki w przetworniku Myteka, a co by było z AD - ale jest mały ból - symetryczny kabel maja tylko do rozgałęzienia, czyli jakieś 30 cm - nie mogę ich tak okaleczyć no nic słucham dalej - ale ci Japończycy zakręceni... |
| w.luczynski
(780/10/1539) Białystok
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 22:20
Opinie nt. kabli i odtwarzaczy do zestawów słuchawkowych są bardzo pożądane. Zastanawiam się jednak czy nie lepiej umieszczać je wewnątrz tego wątku, bo zakładając nowy ryzykujemy rozdrobnienie i szybkie zakończenie nowego. Z tego co pamiętam tak się często działo w poprzednim forum.
Możemy np. napisać kto ma jaki odtwarzacz CD w swoim zestawie słuchawkowym i w jaki sposób jego zdaniem wpływa na resztę toru itp. Czy są odtwarzacze lubiące słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe ? Życzliwy obserwator WŁ |
| lancaster
(18699/397/1540)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 22:22
Piotr, niebawem zostanie rozpętana glosnikowa burza i to w skali od dawna nie widzianej :)))))
Na razie napisz jak wypadl GC u Ciebie ??? Przegapilem, albo nie pisaleś ? |
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO
UŻYWAJCIE WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 22:25
>> Piotr Ryka, 2008-05-24 19:14:17
>Martwi mnie jednak trochę, że na ostatnim mitingu to Creative wydały się najładniej grające. Świadczy to niestety o >pewnym niedostatku użytych torów, bo dla mnie, przy całej wielkiej sympatii jaką je darzę, ich słabszość od K701, HD >600, nie mówiąc już o GS-1000 czy E9 była oczywista. Jest bowiem prawdą, że posiadają wielką łatwość >wysterowania i prostoduszny, trafiający wprost do serca sposób prezentacji, jednak pewnych wartości, pewnych >odcieni i smaków, przekazać nie są w stanie. To nie zupełnie tak Piotrze z tymi słuchawkami najpierw co do Creative, Zupełnie się z Toba i Josefem zgadzam ich prostoduszność jest niesamowita, muzyka lekka,pop naprawdę miło wpadają do uszu niestety do poważnej mi już nie podchodziły słynna wanna Josefa .Dzisiaj miałem okazję słuchać 2-ch par w tym jedne wygrzane mocno i na szczęście ten bas sie trochę wycofał .Sadzę ze te słuchawki poczatkujacym melomanom mogą zapewnić wiele przyjemności nie są specjalnie podatne na żródło i nawet z gorszego sprzętu się nie katujemy chociaż i z lepszego jest jednak lepiej. Moze absurdalne zestawienie z kabelkien van den hula za 800 zł zaprzeczało temu że tak tanie słuchawki moga tak dobrze zagrać .No ale pokaż mi kogoś kto kupuje słuchawki za 150 zł żeby póżniej wpiąć 5 razy droższe kabelki-wiem w high endzie są takie przypadki ale te słuchawki to popularny niskobudżetowy sprzęt-ech żeby tak Grado GS-1000 tak sobie odskoczyły od cenowej konkurencji jak ta Aurvana Live ale byłby odjazd ! Piotrze nie martw się sprzętem wcześniej słuchałem dwukrotnie GS-1000 i marudziłem niemiłosiernie a tu okazało się że w końcu mi się spodobały takie mało wygrzane (200godzin) tak że ja się zastanawiam w drugą stronę czy poprzednie tory był dobrze dobrane i godne, czy po prostu robiły krzywdę GS-1000 .W tym torze Keenwood 9010 Profigold DAC CEC DX51 IC Rafaells Cable version classic .Lake People G99/2, jedynie do czego sie mogłem przyczepić to lekko chaotyczna scena i mniejsza muzykalność (cokolwiek to jest) niż w moich Pioneerach Monitor 10 naprawdę było fajnie duża scena wszystkim znana, naprawdę te nieduże niedociągnięcia nadrabiała. W tym samym systemie słuchane Ultrasone Edition E9 za którymi w poprzednich moich wpisach, pisałem że mają sens być wpinane w studyjnych sprzętach tutaj zagrały bardzo kiepsko całkiem możliwe że nie były wygrzane ale słuchałem tego co było na miejscu i takie granie bardzo je w moich oczach zdeprecjonowało Rafaell |
| lancaster
(18699/397/1540)
WYŚLIJ PW |
2008-05-24 / 22:30
Spokojnie i bez paniki z Creativkami :) Porownywalem je zGrado 325 na linnarcie i Grado co tu dużo mowic wypadly lepiej prawie pod kazdym wzgledem.....ale najwazniejsze dla mnie cechy takie jak dynamika/skala transjentow średnicy, naturalnosć tego zakresu byly naporownywalnym poziomie. Grado na linnarcier miały lepiej kontrolowany ale też szczuplejszy bas. Dźwiek z CAL wydawal sie całosciowo gestszy i ciemniejszy zarazem. Wiecej detali i swietlistosci pokazywaly Grado, choc miejscami brakowalo romantyki - ktora to zespolona z niezlym wykopem moze się tak podobac w CAL. I podoba się !:)
Piszę to mając je na uszach :) |
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
WYŚLIJ PW |
2008-05-25 / 00:05
lancaster
Nie napisałem o GC z K1000, bo chciałem najpierw posłuchać jeszcze kilku innych wzmacniaczy. Ten u mnie - autorstwa StefanaB - ma postać inegry i podobno trochę odbiega od standardowych. Stefan to na pewno może dokładnie objaśnić. Ga bardzo dobrze, nawet znakomicie, ale bez porównania z innymi opis jest trochę jałowy, bo brak punktu odniesienia i nie wiadomo co jest od słuchawek, a co od wzmacniacza. Ogólnie rzecz bioróc gra to zestawienie (CD Cairn - T-H jako pre - Gain Stage II Stefana i AKG K1000) najlepszym dźwiękiem jaki słyszałem ze słuchawek. |


