| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-16 / 17:31
Nie dziwię się wyborowi GS-1000. One są jak lotnia do szybowania nad światem.
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-16 / 22:31
@ fallow
A więc jednak zostajesz z GS1000?
No to może trochę dla refleksji i ewentualnej zmiany decyzji wkleję post Inżyniera nt. Grado RS-1, który swego czasu bardzo mi się spodobał i odzwierciedla moją opinię nt. tej firmy:
>>Grado to produkt dla bezkompromisowego amatora. Nie mówię tu o dizajnie, a o wykonaniu i wykończeniu. Pałąk z metalowego paska obszytego (fakt, porządnie) skórką. Do tego umocowane dwa klocuszki z czarnego plastiku, z otworami na wylot, w których przesuwają się stalowe pręty. Otwór w jednym klocku trochę niesymetrycznie umieszczony. Pręt cięty z metra, nie polerowany, końce zalane czarnym plastikiem (aby nie kaleczyły palców). Do tych prętów umocowany pierścień do którego kardanowo umocowano wytoczona z mahoniu puszeczkę na przetwornik. Kardan z wykończonego na czarno metalu. Nakładki gąbkowe dość sztywne i szorstkie, lewa różniąca się od prawej. Kabel rozgałęzia się na dwa cieńsze. Są to plastikowe rurki, z jednej strony zatopione w plastikowym trójniku, a z drugiej wchodzące do drewnianych puszek. Od wewnątrz puszek widoczny purchel kleju na gorąco mocujący rurkę od wewnątrz. Rurki z cienkimi kabelkami mają tendencję do załamywania się i skręcania. Egzemplarz który miałem miał już załamania przy trójniku, a kilkuletni egzemplarz Zbiga miał je całe poskręcanie i wymięte. Pudełko, w którym słuchawki są sprzedawane to zwykła, zgrzebna biała tektura falista z naklejona kartką z napisem RS-1 cośtam. W środku gąbkowe gniazdo. Reasumując: one grają dobrze. Ale wyglądają siermiężnie, i jest to kurtuazyjne, łagodne określenie. W porównaniu z konkurencją (AKG, Sennheisery, Bayerdynamic 880, Sony <model 5000 tylko znam ze zdjęć, ale miałem w ręku model 3000 wyglądający tak samo>, Audiotechnika,...) są żałosne. Ale za to kosztują dużo więcej od większości z nich. Był u mnie sąsiad posłuchać. Nie znał cen, wiedział tylko, że drogie słuchawki. Posłuchał wszystkich, pooglądał i pyta: "Te (tu pokazał RS-1) to zupełna trzoda! Ile one kosztują?" Spodziewał się, że są istotnie tańsze od pozostałych. Zaśmiał się tylko grubym głosem, gdy się dowiedział, że kosztują 3kzł.
Dlaczego się tak o tym rozpisuję? Gdyż nie lubię, jak się mnie nabija w butelkę lub robi w konia. Produkt top-of-the-line, za duże pieniądze, sprzedawany w niewielkiej liczbie egzemplarzy, powinien cieszyć także oko, dotyk itp. Dbałość o szczegóły oznacza także szacunek dla klienta. Oraz jego dopieszczenie. Każdy z nas lubi się czuć dopieszczony, prawda? Firma Grado natomiast olewa mnie. Oszczędza grosze (peanuts!) na elementach, które - to prawda - nie przekładają się na jakość dźwięku, ale kształtują obraz produktu, producenta, a na końcu także nabywcy-właściciela. Za 1% narzutu, który bierze, mogłaby zrobić wodotryski. Uważam, że nie wystaczy, aby słuchawki za 1000 dolarów nie spadły z głowy, dawały się podłączyć i nie kaleczyły palców. One powinny także (!) wyglądać tak, aby się chciało chłonąć je wszystkimi zmysłami. Grado RS-1 absolutnie nie spełniaja tego warnku. Dyby, grając tak, jak grają, kosztowały tyle, co inne ze stawki, to mógłbym rozważać kupno (i zamykanie oczu podczas zakładania). Gdyby kosztowały 20% mniej niż HD650, wziął bym je na 100%. Za 3 kzł: sorry Winetou!<<
A więc co wybierasz: kultową Corvette czy perfekcyjne Porsche 911 GT3? Bo de facto przed takim wyborem stoisz, tylko w innej dziedzinie.
Pozdrawiam
Rollo
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-16 / 22:49
Tektura to wypas zarezerwowany dla GS1000 i nie wiem, czy wciąż RS1? Moje RS2 przyszły w miękkim kratonie, pudełko rozkłada się od razu na części. Kupiłem je świeże, i wtedy drewno było jasne, a lakier na nim niezbyt przyjemnie pachniał. Po kilku tygodniach ściemniały i straciły ten dziwny zapach. Po ostatnich 10-ciu godzinach łomotu zapodanego przez nie grają tak, że się zastanawiam, po jakiego grzyba wstawiłem je do komisu? Normalnie nie chciałem ich z głowy ściągnąć, tak mi grały Limp Bizkit. Patrzyłem na siebie z politowaniem, że jeszcze parę minut wcześniej to i owo podobało mi się z HD600, i że nie ma już tego woalu, który zgodnie z teorią Unkle Erika jest chyba rodzajem alergii, jaką Sennheisery mają na niedoskonały wzmacniacz. No ale cóż z tego? Dźwięk z RS2 był bogatszy, barwniejszy, ciekawszy i wcale nie męczący. Granie tych słuchawek jest w pewnych aspektach podobne do siebie, przy czym HD600 występują w roli umiarkowanie zdolnego naśladowcy. To taki strumień świadomości z mojego krótkiego odsłuchu dzisiaj, nieuczesany i naładowany świeżymi emocjami, żadna tam wyważona opinia. ;)
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-16 / 22:57
Roland:
Lacze sie z Toba w ubolewaniu nad jakoscia wykonania produktow Grado. Szczerze sie lacze :)
Sam bym chcial aby to bylo zrobione tak jak Ultrasone Edition 9 bo nawet taki design jest mi blizszy estetycznie.
Zgodze sie ze wszystkim odnosnie jakosci wykonania oraz pudelka w jakim zostaja one dostarczone.
Powtorze tez jeszcze jedno. GS1000 pod katem brzmienia to inny wymiar niestety niz RS1 czy RS2.
Dla mnie nie jest wcale takie wazne jak te sluchawki wygladaja, one maja grac. Ich wyglad w kontekscie designu nawet mi sie podoba. Wyglada sie w nich jak ufoludek albo przybysz z matplanety. Jakosc niestety pozostawia troche do zyczenia porownujac do wielkich takich jak Sennheiser czy Beyerdynamic lub Ultrasone ktore to uprawiaja produkcje na szeroka skale.
Oczywiscie, ze masz racje :)
Jednak to nie nakloni mnie do zmiany decyzji bo dla mnie liczy sie to jak te sluchawki graja.
Takiej metafizyki i szybowania po muzyce, w niej, nad nia oraz _ekstremalnego_ komfortu. Bo tak wlasnie mozna powiedziec o GS1000 ktorych w zasadzie nie czuc na glowie nie daly mi zadne inne sluchawki, ktore kiedykolwiek mialem na glowie.
Juz kiedy zalozylem je niewygrzane uderzyl mnie ich potenjal i wiedzialem, ze to bedzie to.
Idac takim samym tokiem rozumowania powinienes przenisc Majkelowego Moonlighta ktorego przeciez bardzo cenisz - i takze jest on wyrobem w sumie "garazowym" jak kiedys napisales :)
Nie wyglada ladnie, nie prezentuje sie, nie jest w pieknym ciezkim pudelku jak inne wzmacniacze a jednak go uzywasz, bo Twoim zdaniem jest dobry.
Moim zdaniem dobre sa GS1000 :) To mi wystarcza.
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-16 / 23:00
O tym Moonlight'cie - chodzilo o to zeby przeniesc go do wiekszego metalowego ladnego pudelka :)
( Za szybko pisalem ) :)
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-16 / 23:20
Chodzi mi po głowie coś masywniejszego, ale to za jakiś czas, myślę, że na jesieni ruszę temat. Na razie zbieram opinie o dźwięku, a poczuciem estetyki pochwalę się kiedyś później. Moonlight stacjonarny i tak jest ładniejszy od wzmacniaczy słuchawkowych Lake People, tak moim skromnym zdaniem. One wyglądają jak sprzęt laboratoryjny. ;)
Odnośnie wyboru E9 kontra GS1000, to też bym poszedł w te drugie na podstawie dotychczasowych skromnych doświadczeń. Są lżejsze, bardziej komfortowe, a ze swoich drobnych niedociągnięć potrafią zrobić zaletę. Oczywiście, dźwiękowo to co innego niż RS2, bo średnicę to GS1000 mają bardziej w stylu Alessandro MS2i, neutralną, niepodbitą i wyrównaną. Przestrzennie GS1000 są wybitne, potrafią budować scenę jak żadne inne znane mi słuchawki.
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-16 / 23:20
Wiele wskazuje na to, że Moon zyska nowe oblicze. Szczegóły w niedzielę u mnie :))) Oczywiście wszystko zależy od Majkela, ja jednak wiem, że zamówioną u niego V7-kę z pewnością "przepakuję" w pełnowymiarowy klocek z solidnym frontem alu, tak by wyglądał na hi-end.
A co do GS1000.
Eeee, nie odbieraj tego tak, że usiłuję Cię odwieźć od wyboru, którego już zresztą dokonałeś. Najważeniejsze jest Twoje zadowolenie i możność delektowania się muzyką w takiej formie, jaka Ci subiektywnie odpowiada.
Natomiast gdybym ja miał wybierać pomiędzy tuningowaną Corvette a Porsche 911 GT3, oczywiście wybieram szwaba, za jakość wykonania, za perfekcję techniczną, za lans :))), któremu sprzyja i wiele innych, bo te resory piórowe rodem z karety w Corvette jakoś do mnie nie przemawiają, acz niewątpliwe amerykański wózek całkiem szybki jest, jak to udowodnili panowie z Top Gear.
Natomiast bardzo cenię i szanuję wybór fanów Corvette. To przecież legenda, taka sama jak Grado, tylko w nieco innych dyscyplinach.
A tak przy okazji, to jak to jest z tym środkiem? Cofnięty, azali tylko skraje są bardziej zaznaczone w porówaniu do RS-1 czy innych wysokich Grado?
Mam nadzieję, że u mnie stawisz się z obiema słuchawkowymi precjozami.
Pozdrawiam
Rollo
|
| kopaczmopa
(768/0/1477) Alex/Lodz/Wawa
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-16 / 23:45
no wlasnie - tu ma Fallow racje, jestes troche Roland niekonekwentny, mowisz ze drogie wzmaki kosztuja krocie za wyglad i dlatego wolisz 'garazowego" Moonlighta po czym ganisz Gradosy. Owszem RSy sa chyba faktycznie za drogie ale czy brzydkie? Mi sie wszystkie Grado podobaja. Z drugiej strony wydaja na swiat znakomite iGrado,sr60 czy nawet sr325i ktire za swoja cene graja super i sa zrobione calkiem porzadnie.
Tak czy siak stoimy po tej samej stronie szukajac czegos porzadnego w kwestii cena/jakosc, oczywiscie nie ma sensu babrania sie w low-endzie poki sie cos ciekawego znajdzie ale juz ze wzgledu na cene mid-end (sr60, AL) badz nizszy high-end *( DT990Pro, HD600, sr325i) to jestto co mnie korci:)
Majkel -Ty sie zastanow zanim cos wystawiasz na sprzedaz bo najpierw zalowales sr325i teraz RS2, choc sie Tobie nie dziwie bo sam teraz wystawiajac cokolwiek mialbym do siebie zal :)
Fallow - jedyna miara to Twoje zadowolenie, masz fantastyczne sluchawki i tylko sie z tego ciesz ze mozesz je miec :)
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 00:01
Jasne Roland :) Na pewno nie odbieram tego w ten sposob. Poznalem Cie osobiscie i po prostu wiem, ze nie piszesz tego jako jakis akt ofensywy badz chcialbys wplywac w jakis matplanetarny sposob na moja decyzje :) nic z tych rzeczy :) O to mozesz byc spokojny, a jesli tylko spotkanie dojdzie do skutku to ocenimy sobie i Gradosy i Ultrasony i AKG i Beyery przy Twoim odkrywczym piwie. Na forum szal zrobily CAL a w mojej lodowce zgadnij co :):) hehe. Od tamtego czasu, jest zawsze - Paulaner i Erdinger zostaly wygryzione.
Tutaj w GS1000 jest troche inaczej, nie ma bezposredniego odzwierciedlenia tej charakterystyki ktora widac np. na headphone.com. Tutaj jakby przestrzen jest takim buforem miedzy tym co sie slyszy a ta wlasnie charakterystyka. Najciekawsze jest to, ze ona moze sie zmieniac i jest plastyczna. One potrafia zagrac i blisko i bezposrednio i daleko. Przynajmniej ja tak to odbieram.
Chec kupna Edition9 wyrazilo dzisiaj po zamieszceniu ogloszen kilka osob ale nikt nie podjal ostatecznej decyzji. Powaznie jest zainteresowany kupnem pewien Francuz dla ktorego teraz obliczam warianty transportu, twierdzi przynajmniej ze jest zdecydowany. Wiec jesli ktos z forumowiczow wolalby nie czestowac wyjadaczy zabich udek barwa i wypelnieniac francuskiego brzucha wypelnieniem E9 to prosze sie spieszyc :)
Kopaczmopa: Jasne. Analizowanie tego co slysze to rzecz naturalna. Mam tak od kiedy zaczalem tylko cokolwiek brzdakac. Ale sa takie momnety kiedy przestaje sie analizowac bo porywa magia. Kiedy czlowiek nie skupia sie juz na sposobie prezentacji dzwieku i sluchawki przestaja byc narzedziem rzutujacym na odbior muzyki. Taka wolnosc daly mi wlasnie GS-1000. Nie slucham sluchawek a delektuje sie muzyka i jestem z tego niezmiernie rad.
Stalo sie to pierwszy raz od dluzszego czasu, po prostu wady sa zdecydowanie przesloniete przez klasa jaka niewatpliwie maja w sobie i szczypte tu i tam sluchawkowej metafizyki :)
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 00:06
@ kopacz
Wydaje mi się, że design słuchawek z jakością ich wykonania i jakością prezentowanego dźwięku.
A to są 3 zupełnie odmienne aspekty (jakości) jednego produktu.
Design Grado jest do przyjęcia, nawet mógłbym go polubić, gdyby nie fakty, które podnosi w swoim wywodzie Inżynier - mi się zdaje, że nie czytałeś uważnie, co pisał.
A on rozwodził się na temat JAKOŚCI WYKONANIA, detali, które sprawiają wrażenie słuchawek wykonywanych metodami XIX-wiecznej manufaktury, wieje od nich rustykalnym klimatem, amatorszczyzną z perfekcją wykończenia produktu klasy hi-end nie mającą wiele wspólnego. To budzi mój niepokój, nic innego.
BRZMIENIE - inna kwestia. Jest bez cienia wątpliwości wysokich lotów, jednak nie w moim guście - za dużo konturów, za mało wypełnienia, klimatu, muzykalności, środek ciężkości za wysoko, ogółem prezentacja jest za lekka, zbyt zwiewna, nie przypomina mi brzmienia koncertowego, które wciąż mi chodzi po głowie (vide moja recka K518DJ na mp3forum, gdzie szerzej wypowiadałem sie na ten temat). Nie będę jendak negował jego obiektywnie pozytywnych cech - przestrzenności, rozdzielczości, dynamiki, realizmu. Ja jednak preferuję prezentację a la K701, E9 czy CAL! lub coś w ten fason.
Pozdrawiam
Rollo
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 00:20
@ Fallow
Jak mi podpadną te E9, to może ja się skuszę. Ale wiem, że będzie baaaaardzo ciężko przekonać moje Maleństwo do tego wydatku. Najpierw - jeśli pozwolisz - posłucham, a potem zobaczymy.
Michał, kopnij mnie proszę, gdybym w niedzielę po 5-tym piwie wyciągnął gotówkę i chciał ją oddać za Twoje Ultrasone :))))
Rollo
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 00:23
Mnie też dźwiękowo bardziej podobaja się E9 a co do wykończenia Grado to marudzita słuchawki są do słuchania a nie do oglądania, kiedyś napisałem że GS-1000 to słuchawki dla luzaków jak wrzucisz na głowę tak się trzymają i jest to prawda. Co do GS 1000 to chciałbym je usłyszeć po 1000h wygrzewania ale mam już trochę szpejów słuchawkowych w tym także Pioneery Monitor 10 które mnie sprawiają bardzo dużo radości ze słuchania i nie zamierzam już kombinować wyszło tanio i dobrze i z Lake People G99/2 naprawdę fajnie grają. Co do wzmaka majkela to powtarzam ten nasz kolega ma talent,w dwa lata tak ulepszyć kieszonkowego bateryjnego Cmoya żeby to grało prawie tak jak Lake People G99/2 to naprawdę sukces . Zamawiajcie ten aktualnie jeszcze tani wzmak to naprawdę rewelacja spokojnie wart 1200 zł a dla koneserów-estetów pewnie zrobi wersję chrom-alabaster ale się nie dziwcie że zabulicie sami żeście chcieli .
Praca Michała pokazuje niezbicie że łatwiej coś zrobić w wyniku ewolucji niż rewolucyjnych zmian
Rafaell
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji
IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 00:58
Roland: Ja tylko tak cicho powiem, mysle ze jak by Ci je zostawic - to maja szanse Cie w sobie zakochac. One graja tak, ze nie ma cyrtolenia :) sa w posiadaniu takze niesamowitego pierdzielniecia kiedy lomot takowy zrobic trzeba :) i jak trzeba postawic kropke nad i - to ja stawiaja.
|
| Rafaell
(4908/31/1534) USZKA MACIE ? TO UŻYWAJCIE
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 10:07
No cóż to naprawdę dobre słuchawki i nie domagajmy się od nich żeby jeszcze prały i gotowały
Rafaell
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
audiostereo.pl-ukradzione mi forum;jedyny legalny właściciel swoich postów i czytanej bezprawnie prywatnej korespondencji
IQ Partners S.A.nie dziękuję zostałem oszukany a ich akcje lecą na pysk
Site S.A.nie dziękuję zostałem oszukany czy powierzyłbyś reklamę i pieniądze komuś takiemu ?
|
| audioholik
(424/4/1480)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 16:44
>> Piotr Ryka, 2008-03-09 14:08:57
Jednakże w obecnej produkcji pozostają jeszcze Audiotechnica ATH W-5000 oraz JVC DX1000, które jakościowo nie odbegają poziomem od najściślejszej elity.
obecnie w Japonii pojawiły się plotki że JVC przymierza się do wydania nowego modelu, same HP-DX1000 w sprzedaży dostępne są już tylko na zamówienie bezpośrednio od JVC (nie wiem czy są jeszcze w produkcji), co niestety spowalnia sam proces sprzedaży o czym sam się przekonałem;-) dobra wiadomość, czy na razie plotka, to że za jakiś czas może będziemy mogli posłuchać następcy HP-DX1000:-))
pozdr
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 16:59
audioholik
To Ty zamówiłeś te JVC?
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 17:03
Mam pytanie, czy ktoś może posiada wykres AKG K1000 od HeadRooma, albo z innego źródła? Bo na stronie HeadRoom już nie ma, a ten z oryginalnej instrukcji AKG jest niewiarygodnie płaski.
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 17:09
A W5000 nie sa zblizone w pewien sposob sposobem grania do GS1000 ? Informacje zaslyszane na innym forum.
Denon AH-D5000 to podobno zas szkola grania E9 i CAL.
Czy ktos z forumowiczow mial kontakt z wlasnie Denonem AH-D5000 lub Ultrasone Proline 750 oraz Proline 2500 i moglby napisac kilka slow o sposobie grania tych sluchawek ?
|
| audioholik
(424/4/1480)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 17:29
>> Piotr Ryka
tak, mam je od jakiegoś tygodnia ale okazji do posłuchania miałem jak na lekarstwo, jutro postaram się coś napisać...
właśnie słucham na nich Allan Taylor - Kerouac's Dream
Aby powiększać zdjęcia musisz się zalogować!
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-17 / 18:10
fallow
W5000 to raczej własna szkoła grania.
|