| foxbat
(1047/56/1540) Gotham City
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-12 / 20:50
moze glupie pytanie, czy CAL! nadaja sie do "przewozenia" w torbie z laptopem? jakiej wielkosci sa?? nie rozwala sie??? siedze czasem w innych firmach i potrzebuje troche "izolacji" :D a pare godzin z dousznymi ep630 to juz nie wytrzymuje :D
---------------------------------------------
audiostereo.pl? dziekuje, nie wchodze!
|
| konto_usuniete
(0/0/1063)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-12 / 21:39
>> foxbat, 2008-05-12 20:50:00
CAL są trochę delikatne w budowie. Torby z laptopem nie polecam.
|
| magus
(13640/68/1540) Warszawa
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-12 / 22:24
foxbat,
Gustaw ma rację, do torby niekoniecznie - chociaż proponuję sprawdzić - może akurat ci się jakoś ułożą
----------------------------------------------
przyłączam się do zapomnianej prośby Qubricka o wyjaśnienia jak to jest z impedancją słuchawek
bo z jednej strony słyszłem, że 32 ohmy są idealne do przenośnych odtwarzaczy
a z drugiej, że może być problem na stacjonarnych
na chłopski rozum laika wydawałoby się, że jak grają na przenośnym, to i na stacjonarnym powinny ...
------------------
maciek_m
|
| paww
(314/10/1538) Tczew
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 10:12
Wczoraj dotarły CAL. Pierwsze wrażenie: wykonanie naprawdę gustowne, mieści mi się w muszli całe ucho :)
brzmienie naprawdę ładne (porównując do moich Philips HP890 i Tonsil Sd426)
jednak bas, w pierwszej chwili trochę "rozlazły", po wygrzewaniu około 6 godzin jest już zdecydowanie lepszy. Pamiętam, że w HP890 był też zbyt aktywny na początku. Myślę, że w miarę wygrzewania (i trochę adaptacji słuchu) będzie lepiej.
W porównaniu do HP890 czuć wyraźną poprawę w zakresie barwy odtwarzanych instrumentów. HP890 mają coś co jest "tanie w dźwięku", CAL dają wrażenie większej naturalności, może przy nieco złagodzonej przestrzeni, która w HP890 jest spektakularna, chociaż nie musi być naturalna.
|
| GRADO__Fan
(295/6/1509)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 13:06
magus, za pewne chodzi o to,że impedancja nie koniecznie musi być stała w całym zakresie częstotliwości. Wszelkie dołki wymagają ekstra zapasu prądu żeby zachować równowagę tonalną. Jeśli są bardzo małe wahania, tak jak np. w Grado, to raczej nie ma problemu żeby napędzić je ze sprzętu przenośnego. Pod warunkiem,że ma wystarczającą moc. Mylę się ?
|
p.f.pawlikowsk i
(273/8/1526) Rzeszów/Ulanów
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 13:20
>lancaster
posiadam słuchawki obecnie Tonsila SD-524, chwalę sobie je bardzo, pozatym to już taki rodzynek kolekcjonerski..
mógłbyś napisać coś jeszcze o różnicach brzmienia do tych creativów? bo noszę sie z zamiarem kupna właśnie CAL, potrzebuje tanich, 32ohmowych i najlepiej zamkniętych, ale najlepszych w swej cenie słuchawek ;))
pozdrawiam!
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 14:11
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 14:32
Ciekawe odniesienie takze do GS1000 i L3000 :)
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 15:26
@fallow, czy przegoniłeś już te basowe chmury z GS1000? Pasowałoby mi je niedługo znowu wpiąć w mój system, bo coś czuję, że będzie miodnie. Tzn. miodnie już jest, a ten zapas miodu to akurat do wypełnienia dołka na średnicy w GS1000.
Poza tym zmordowałem przez 2 godziny wczoraj HD25-1, tak jak to zrobiłem niedawno RS2, i efekt ten sam, dźwięk bardziej spójny i kremowy. Te HD25-1 to już zaczynają mi zalatywać HD580, ale w tych dobrych aspektach. Słychać, że to Sennheiser. :D No a Grado RS2 jednak mają w sobie coś, mimo iż można im wytknąć to i owo.
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 15:56
@ Majkel
A jak tam prace badawcze nad Moonem V7 ? Chętnie kupiłbym od Ciebie 2nd wzmacniacz.
@ fallow
Jakiego Ruduistora zamówiłeś?
Wczoraj miałem okazję skonfrontować Rudistora NX33 (takiego za 2,5kzł) z Moonem V6 i są jaja. Więcej napiszę, gdy znajdę chwilę.
Jedno jest póki co pewne, że wzmacniacze powinien budować facet, co ma łeb i pasję, a do takich na pewno zalicza się Majkel, a nie chujki od marketingu. Najpierw sprawa Audionemesisa, a teraz tez Rudistor vs Moon i znów szału nie ma. Za co oni biorą tę kasę?
Rollo
|
| ptx
(525/0/1539)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 16:01
>> Rolandsinger, 2008-05-13 15:56:52
.... Najpierw sprawa Audionemesisa...
wyjaśnij o co chodzi;).a na tego moona jeżeli jest równie dobry jak rudi to także sie pisze.
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 16:05
Tak :)
Chmury sie rozpraszaja - jestem coraz bardziej zdziwiony tym "postepem". Co ciekawe w pewien sposob - nie czuje zadnej zbytniej ostrosci gory na standardowym kablu - ani u mnie, ani na sprzetach znajomych. Nie wiem tez czy tylko mi sie wydaje, czy odslonila sie bardziej srednica. Moze rozproszenie sie basu powoduje to odczucie.
Moze Roland da sie namowic na kolejny meeting w bardzo bliskiej przyszlosci :) mozemy wpinac wtedy GS1000 i E9.
Ja teraz ostro mysle, nad tym czy zostawic sobie Ultrasone E9 czy GS1000.
Najgorsze jest to, ze i te i te blyszcza na swoj unikalny sposob a to blyszczenie sie na pewno nie pokrywa.
O E9 wcale nie powiedzialbym ze sa niewygodne, ale tez fakt ze dostalem je juz wygrzane i uzywane.
Tak czy siak, jest to zupelnie inne granie. Ale nie powiedzialbym, ze obie formy prezentacji tak sie roznia, ze zadna z nich nie jest naturalna. To sa dwie wizje przedstawienia naturalnego dzwieku tyle, ze od innych stron.
Takze sie zgodze, HD 25-1 sa swietne jak dla mnie, ale one po prostu graja poprawnie - tak jak grac powinny wedlug celow do ktorych zostaly zaprojektowane, RS2 mimo wad maja w sobie cos "ponad".
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 16:05
Roland: NX-33 ;)
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 16:06
I gdzie Ty go widziales za 2.5k PLN :) ? bo u RudiStora kosztuje troche wiecej ;)
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 16:09
@ ptx
Nie ma sensu pisać, bo i tak mi nie uwierzysz. Umów się najlepiej z Majkelem na porównanie swojego DC-1 Upgrade (a ja mam jeszcze kable Tary w środku) z cedekiem Technicsa (stary model), którego on przerobił. Myślę, że Fallow Ci to lepiej wyjaśni, bo słuchał tego razem z nami. Nemiesis wygrywa tylko pod względem głębi sceny i minimalnie pod względem barw, a w kwestii dynamiki, timingu, drive`u ten Technics rozjechał go jak walec całkowicie beznamiętnie.
Rollo
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 16:10
Kolega, co z nim do mnie przyszusował tyle dał, ale kupił go w Niemczech na giełdzie hajfaj.
Rollo
|
| majkel
(5636/43/1537) Kraków
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 16:13
@fallow, Roland chyba lepiej wie, czego słuchał. :P :D
@ptx, zapewne chodzi o mojego Bogu ducha winnego Technicsa SL-PS840 po kuracji odmładzającej w konfrontacji z AudioNemesisem.
@Rolandsinger, prace na dźwiękiem v.7 zakończone, muszę tylko do końca rozstrzygnąć sprawę likwidacji brumu, czy wystarczy ekranowanie, którego w tej chwili nie mam na prototypie, czy muszę podrasować zasilacz. Brum jest ledwie słyszalny w ciszy, na czułych, niskoomowych słuchawkach, i tylko gdy zbliżę rękę do układu lub kabel od zasilacza. Czyli problemu niby nie ma (w lampiakach jest często znacznie gorzej), ale taka nowa "jakość" się pojawiła, wykluczająca tanie obudowy z tworzywa. No ale, v.7 to ma być hajend, a nie taniość. :D
|
| fallow
(5342/53/1507)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 16:19
Majkel: A ja nie mowie, ze nie wie, pytam tylko gdzie byl tak tanio do wyrwania. Bo dalem troche wiecej ;)
A co do tego co powiedzial Roland o DC-1 Upgrade i modyfikowanym Technicsie Majkela - potwierdzam.
|
| Rolandsinger
(2054/61/1538)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 16:29
Ktoś kiedyś obrazując na wykresie chronologiczny rys rozwoju urządzeń reprodukujących dźwięk, umieścił na samym szczycie sprzęty DIY (powyżej sklepowego hi-endu) i podpisuję się pod tą tezą obiema rękoma.
Wiadme jest, że kiedy robię coś dla siebie, z pasją, nie po to by zarobić, mam jeden priorytet - JAKOŚĆ.
U KAŻDEGO, nawet superhiendowego producenta kluczową kwestią są natomiast pytania:
- czy ja to sprzedam?
- ile na tym zarobię?
- czy zwrócą mi się koszta?
A pytanie:
- czy mój produkt jest rewolucyjny i wnosi nową jakość?
jest raczej stawiane na samym końcu, o ile w ogóle.
Truizmem jest więc twierdzenie, że prowadząc biznes hi-fi w pierwszym rzędzie stawiamy na marketing, a potem na walory samego produktu. Bo nawet jeśli jest on rewolucyjny, to bez marketingu we wspóczesnym świecie nikt nie będzie miał okazji się o tym przekonać, gdyż go po prostu nie kupi. A najczęściej wystarczy poprzestać na marketingu.
Rollo
|
| Piotr Ryka
(4605/63/1540)
 WYŚLIJ PW
|
2008-05-13 / 17:20
Rolandsinger
Co do Markiego – mojego amerykańskiego odpowiednika – to nie tak do końca go cenię. Przyłapałem gościa parę razy na błędach. Ale jego flagowej modyfikacji Denonów ani opinii o R-10 nie miałem okazji sprawdzić, a z tego jest najbardziej znany. Wytknąłem mu też początkową krytykę E9, o których zmienił z czasem zdanie i uznał za fenomenalne. Ale oczywiście dobrze, że pisze, bo każda opinia jest cenna, także ta pośpieszna czy dyskusyjna. Wolałem jednak recenzje Hirsha.
O Sony Qualia zdania są skrajnie odmienne. Hirsh pisał o nich w samych superlatywach i stawiał na równi z Orfeuszem i R-10. Wymagają jednak według niego nadzwyczajnej klasy amplifikacji, inaczej faktycznie jest kiepsko.
|