Audiohobby.pl

Klub Orpheus

SonnyBurnett88

  • 6 / 17
  • Nowy użytkownik
20-05-2020, 22:14
Hmmmm apropo nowego Orfeusza, notka od Sennheisera:
"As the purchase of the Sennheiser HE 1 is an extraordinary event in your life, it is also an extraordinary event for us. Thus, each Sennheiser HE 1 is built and commissioned specifically for each customer and requires a maximum of individual processes. Our production manufactures the individual noble product parts only after previous receipt of payment of the so-called deposit. Since each Sennheiser HE 1 is as individual as its future owner, we will discuss all further steps with you after receipt of the initial payment and personally accompany you until you receive the device and also far beyond."

Jeśli chodzi o naprawę takiego sprzętu nie byłoby większego problemu, szczególnie że firma posiada dane posiadacza (a nie jest ich tak dużo). Interesuje mnie bardziej czy gwarancja jest 2 letnia czy może dożywotnia :)

pastwa

  • 3524 / 4473
  • Ekspert
20-05-2020, 23:00
W dobie dzisiejszej jest kilka bardzo sensownych alternatyw za wyraznie mniejsze pieniadze (<75kPLN - sluchawki+wzmak), oferujacych co najmniej rownie dobry dzwiek, a moze wrecz i wyzszej klasy (ja bym wolal te ponizsze pozycje).

1. HiFi Man Susvara (jesli mozemy zyc z tylko 'dobra' jakoscia wykonania) - nowe sztuki to obecnie koszt 25kPLN, a mozna szukac uzywek, do nich wzmacniacz Riviera AIC-10 (zakup bezposrednio od producenta to jakies 12k euro). Znajomy zza oceanu, posiada do nich firmowy wzmacniacz HiFi Mana (ten drogasny - Wlodek sluchal to wie ze jest ok) i uwaza ze z Riviera jest jeszcze wyraznie lepiej. Susvarom jest wlasnie bardzo blisko do tej elektrostatycznej delikatnosci, a zaoferuja jeszcze lepsza transparentnosc i bas.
2. Abyss 1266 TC, plus wzmacniacz jak wyzej, koszt chyba identyczny jak Susvar a wykonanie pancerne, tutaj bedzie dzwiek niemalze kolumnowy (kubatura, potega, bas), ze sluchawkowa szczegolowoscia, wzgladem w nagranie. Nie tak miekki jak z Susvar, inna estetyka choc ta sama klasa ogolna.
3. RAAL SR1a plus nowy dedykowany im wzmacniacz (HSA-1a), wychodzi chyba najtaniej (30kPLN), a potencjal jest bodaj najwiekszy, bardzo jednak duze wymaganai odnosnie zrodla. Minusem jest kompletny brak izolacji. Ten zestaw chyba najbardziej spasuje milosnikom klasyki.

Tych wszystkich rarytasow mozna ponownie bedzie posluchac (jak pozwola ludziom sie przemieszczac) w jednym miejscu, jest salon audio w Amsterdamie, uwazam ze warto zaplacic za taki prywatny odsluch i sie przejechac. Maja tam tez na stanie nowego Orfeusza.

ps. jak najbardziej mozna tez wyciskac maksa z HD800 jak dobrze zauwazyl Tytus, kupic im audiofilski kabel i dedykowany wzmacniacz dr. Schwabe, opcja ekonomiczna, choc klasowe zrodlo tanio nie wyjdzie ;')

Tytus1988

  • 137 / 298
  • Aktywny użytkownik
21-05-2020, 01:36
Z klasowym źródłem i jego kosztem może być problem. Przypuszczam, że osoby zajmujące się DIY mogłyby stworzyć źródło synergiczne sonicznie z tym modelem słuchawek, np. Majkel i spełniające kryterium, aby brzmiały świetnie głównie w muzyce elektronicznej.

Żałuję, że wspomnianych powyżej słuchawek nie słyszałem, ale L5000 dały mi dość wyraźny obraz dźwięku topu słuchawkowego.

majkel

  • 7346 / 4473
  • Ekspert
21-05-2020, 09:58
Zostałem wywołany do tablicy, więc proszę nie brać tego za reklamę. ;) Opisu cech towarów nie będzie.

Jestem zwolennikiem tego, co robi z HD800 dobry krzem, a nie lampa, choć potrafię zrozumieć zachwyt tym ostatnim. Te słuchawki stać po prostu na piękną prawdę, a nie tylko na piękne czary, do czego zazwyczaj służy im lampa, i to też nie taka pierwsza z brzegu.

Do HD800 zdarzało mi się skompletować cały tor słuchawkowy od kabla USB począwszy, a z drugiej strony kabla S/PDIF i dostosowania transportu, albo przynajmniej od punktu wzmacniacza symetrycznego wraz z kablem do słuchawek, bo firmowy nie służy Sennheiserom najlepiej. Trochę je wykoślawia brzmieniowo. Jeden z posiadaczy takiego nazwijmy dedykowanego wzmacniacza używa nieprzerwanie HD800 od ponad dwóch lat w studiu nagraniowym, gdzie sam tworzy i miksuje muzykę. Drugi przypadek to posiadacz HD800 od ponad pięciu lat, a po drodze tylko robił upgrade toru ciągle w tej samej firmie. ;) Oczywiście to nie wszystkie przypadki, ale to, co dobrze kojarzę. Ogólnie posiadałem te słuchawki łącznie ponad rok, więc trochę je rozgryzłem. ;) Mógłbym je spokojnie mieć na stałe.

Nie wiem czy zauważyliście, ale Sennheiser na swojej najwyższej półce produktowej próbuje wyeksponować typowe zalety dostępne przy zamówieniu bezpośrednim - konfigurowalność, wyjątkowość, bezpośredni kontakt z producentem, ciągłe wsparcie. Ja ostatnio często powtarzam - jak będę miał dużo pieniędzy na ubranie, to pójdę do krawca, a nie do sklepu z towarami gotowymi. Mogę sobie dobrać każdy detal, nawet guziki, a skrojenie (dźwięku) po najwyżej pojedynczych korektach będzie idealnie na moją miarę.

O ewentualne pytania na temat cen czy walorów brzmieniowych moich produktów proszę w wątku w Audio Salonie lub na PW.

Ged

  • 1634 / 4475
  • Ekspert
21-05-2020, 11:05
Michały dwaj - dzięki za wpisy.
Ja czekam aż nasz kolega Wiktor kupi coś co zastąpi jego starego Orfiego, wtedy poważnie się nad tym zastanowię :)
Z wymienionych słuchałem RAAL i Susvary. Te pierwsze, podobnie zresztą jak ich wzorzec AKG K-1000 nie nawiązują żadnej walki z Sennheiserem - oczywiście to moje prywatne zdanie.
Odkąd kupiłem Staxy już praktycznie nigdy nie posłuchałem K-1000.
Susvary grały jak głośniki Accutona - wszystkie dźwięki, niekoniecznie magia. Wykonanie co zresztą Michał sam piszesz - OK, dobre, może i bardzo dobre, ale za 80 tysi powinno być luksusowe. Z pewnością będę chciał ich posłuchać jeszcze co najmniej raz. W tej chwili wolę jednak inwestować w tor kolumnowy.
Pozdrowienia
Włodek

majkel

  • 7346 / 4473
  • Ekspert
21-05-2020, 12:12
Z K1000 jest dziwna sprawa. Niektóre egzemplarze potrafią grać jak cień tych najlepszych, jakby dźwięk był uwięziony we wszystkich wydawałoby się kluczowych aspektach dla tych słuchawek. Stąd opinie o nich różne. Kluczem tu pewnie są przetworniki. Jak się kupi przetworniki NOS od RW Soundsysteme, to można być pewnym pozytywnego rezultatu, przy zapewnieniu godnego otoczenia słuchawkom, oczywiście.

pastwa

  • 3524 / 4473
  • Ekspert
21-05-2020, 12:13
Wiesz Wlodek, bardzo duza zaleta Orfeusza jest to, ze ma dedykowany, wysokiej klasy wzmacniacz, z takim podstawowym 006 od Staxa magia znika, to samo 009, jesli nie graja ze wzmaka Orfiego (bo tak pewnie je napedzasz) lub innego BHSE to nie da sie ich z przyjemnoscia sluchac (dzwieki, brak spoistosci, plastyki),  podobnie jest z RAAL i zapewne K1000 (mialem kiedys wlasne i sprzedalem dosc szybko zostajac zadowolony DT880, u Piotra R, lata pozniej graly jednak zupelnie na innym poziomie, co dalo do myslenia), to samo z Susvarami czy Abyss. Pod takie sluchawki sie buduje system, sam wiesz ile wysilku kosztuje zoptymalizowanie chociazby grania z kolumn, nawet tych wybitnych, jesli maja grac z obca elektronika, masa zachodu, ale na szczescie sa juz sprawdzone przez innych rozwiazania (taka Riviera ma miec bardzo duzo 'organicznosci' w brzmieniu, ktora sie widac dobrze paruje ze wspomnianymi sluchawkami. btw napedzi tez jakies bardzo efektywne glosniki).

ductus

  • 1103 / 3418
  • Ekspert
04-06-2020, 19:27
Potwierdzam - słuchałem K1000 dobrych kika razy i wiem, że dźwiękowo (sygnatura, barwa, scena) mają pewien dobrze słyszalny rozrzut, zależnie od egzemplarza. Mimo różnych wzmocnień, ale z tym samym materiałem dźwiękowym grały wg mnie dziwnie różnie. A stary Orfi... mając go pod ręką i wiele razy słuchając z dedykowanym HEV nie oparłem się wrażeniu właśnie tego "czarowania" niespecjalną lampą EL34 o znanych zniekształceniach dających ten efekt (patrz też wypowiedzi escaflowne). Wyszedłem już z rozdziału zachwytów lampą, ale nie chcę tu wprowadzać na front wojenny zagorzałych zwolenników anody i katody. Jedynie mówię za siebie: W bezpośrednim porównaniu do b. dobrych wzmacniaczy Accuphase (z LST) Orfeusz po przełączeniu z HEV90 na LST ożywa, gra o wiele dynamiczniej, czysto, równie dużą sceną i oddaje to co w nagraniu, a nie dodaje coś extra. Dobrałem właśnie jako 3 linię pancernika Accu E-480 i jestem zaszokowany, jak dobrze może to brzmieć, też z topowymi Staxami.
Ale dla wielu z nas same poszukiwania (a nie dojście do celu) są same w sobie celem i nie byłoby tej zabawy gdyby szybko dojść do mety. O tym wiedzą producenci kusząc coraz nowymi rozwiązaniami. Susvara ze swoim dedykowanym wzmacniaczem ani razu (były trzy podejścia) nie przekonały mnie. Czekam na nowego flagowca Staxa. Może uda się Japcom coś lepszego jak 009S. Jakaś rewelacyjna 10-ka?

ductus

  • 1103 / 3418
  • Ekspert
04-06-2020, 19:52
Trochę przekłamałem, proszę się nie czepiać! Koryguję: W HEV 90 są nie EL34 (te są bodajże w T2 Staxa), ale ECC83 i główne ECL86. Patrz tu: https://www.radiomuseum.org/tubes/tube_ecl86.html. Sam nie posiadam tego HEV, więc zapomniałem...

majkel

  • 7346 / 4473
  • Ekspert
04-06-2020, 22:16
@ductus, ja też "wyszedłem" z dźwięku lampowego na słuchawkach mimo, że nie korzystam z elektrostatów. Nie chcę tu pisać, o jakie składniki brzemienia chodzi, ale moi znajomi długo siedzący na słuchawkach doszli do tego samego. Jak się wyczai tę specyfikę, to ona potem irytuje. Tak, że ten... rozumiem doskonale. ;)

Natomiast w kwestii EL34, to jest jednak zbyt prostacka lampa, żeby HEV90 mógł z nią na pokładzie grać tak jak gra. Moim skromnym zdaniem,

ductus

  • 1103 / 3418
  • Ekspert
05-06-2020, 19:49
Majkel, może nie przeczytałeś mojej korektury po pierwszym wpisie - EL34 grają w T2 Staxa, natomiast w HEV mamy ECL86- też żadne wyczynowe lampki. HEV ma sygnaturę delikatną, może niektórzy odczytują ją jako wyrafinowaną, ale na pewno nie gra on neutralnie z HE90 Orfeuszem. Orfi, u mnie we wszystkich 3 wariacjach wzmocnienia, to czysty, neutralny, jakże jednak plastyczny, dynamiczny i przestrzennie dokładny obraz prezentowanego nagrania. Co, zadziwiające, wcale nie jest to mocno dalekie od przekazu 009 w tych samych warunkach... Z tego samego LST z gniazdem Stax Pro i oryginalnym do HE90, z podpiętym jednocześnie Orfeuszem jak i 009. 
I masz świętą rację: EL34 są prymitywne, mają dużo zniekształceń, mimo to są nadal stosowane w takim BHSE (to unowocześniony, głównie od strony zasilania klon T2) firmy HeadAmp. Słuchałem BHSE z 009 ze trzy razy w dobrych warunkach i wystarczająco długo, żeby prozaicznie stwierdzić, że T2 (taki nie jeden stoi u Wiktora) jest dźwiękowo lepszy. Pomijając krążące, w błąd wprowadzające legendy o jednym i drugim. Pozdro

wiktor

  • 2211 / 4473
  • Ekspert
Dzisiaj o 10:05
Koledzy, dobra wiadomość... w Biedronce można już kupić Orpheusa w dwóch wersjach.

;)

saudio

  • 481 / 3853
  • Zaawansowany użytkownik
Dzisiaj o 11:01
Pięknie się to razem wygląda.

Gustaw

  • 2750 / 1895
  • Administrator
Dzisiaj o 12:19
Pięknie się to razem wygląda.

Mnie brakuje trochę loga Biedronki na wzmacniaczu bo chyba nikt nie sądzi, że Wiktorowi chodziło o wino :-)

ductus

  • 1103 / 3418
  • Ekspert
Dzisiaj o 13:16
Wiktorze, dwa rodzaje wina - które lepsze? Właśnie: To niewłaściwe pytanie, a więc - które bardziej Ci smakuje? :)

Na serio: Nie kwestionuję, że to b. dobry wzmacniacz do Orfiego, ale nie ujmuję mu chyba nic poprawionym tu ogólnym stwierdzeniem, że, HE90 może zagrać z innym wzmacniaczem nie tyle lepiej (bo to subiektywne), co inaczej. Każdemu smakuje inaczej... Moje wcześniejsze słowa to moja indywidualna opinia i dotyczą moich doświadczeń jak też wrażeń znajomych, którzy u mnie słuchali. Idąc za radą Piotra R. słyszącego duże zmiany dźwięku w zależności od kabli, wymieniłem okablowanie LST na QED signature silver i jest niesamowicie inaczej, bosko. Mimo, że to żaden superdrogi drut. A tej wersji wzmocnienia z tymi kablami jeszcze nie miałem okazji porównać z HEV. Może mi go tu ktoś przyniesie i posłuchamy...