Audiohobby.pl

Stax SR-009 najlepsze słuchawki, tak czy nie?

ductus

  • 1073 / 2915
  • Ekspert
06-01-2019, 11:56
No i jesteśmy przy temacie-rzeka: Elektrostatyczne wzmacniacze DIY, głównie z rynku USA do których należą KGSS, KGSSHV, KSSHV-Carbon, klon T2, Cyclotron, Aristaeus, BHSE i parę innych.
Ponieważ schematy do nich pochodzą z open source, czyli mogą być wykorzystywane publicznie, każdy "specjalista" buduje (pichci?) sobie swoją wersję mnie lub bardziej udolnie.
I brzmi to różnie...  Głównymi promotorami w tym rynku są Kevin Gilmore (USA) i Spritzer (Mjolnir, Islandia).  KGSSHV zrobione przed paru laty przez Spritzera słuchałem w San Francisco. Dobre soprany, ale bas, dół mnie nie przekonywał.  Spritzer używał wcześniej w swoich KGSS tranzystory Fairchild, angielska wersja KGSS którą miałem parę lat temu dzięki uprzejmości Cortazara (dawno to sprzedał, ma LST) parę dni u siebie, o ile wiem, opierała się o inną firmę - sygnatura raczej była chłodna, nic z ciepła i słodyczy Fairchild, ale trochę lepszy bas, jeżeli mogę to tak z pamięci określić.
Nie będę się o tym wszystkim rozpisywał, kto chce, przeczytał lub niech poczyta odpowiednie (długie) wątki na forum hf.  Dźwiękowo wszystkie mają swoje plusy i minusy. Dość powiedzieć, że takim niepisanym DIY królem do Staxów jest klon T2, robiony przez Kevina.  I w ogóle, nie polecałbym budowanych KGSS czy KGSSHV, Carbon, przez innych ludzi niż Kevin czy Spritzer. Znam przypadek KGSSHV mozolnie poprawiany, z usterkami, zbudowany przez zupełnie dobrego specjalistę w Niemczech. Sam uważam, że T2 (w wersji oryginalnej Staxa) jest znakomity z dedykowaną pierwszą Omegą. Ale dobrze działających Omeg jest na rynku coraz mniej i bałbym się takowe posiadać z powodu ich podatności na "choroby". A T2 Staxa ma generalnie problem z zasilaczem i wytwarzanymi temperaturami.
Ale tu może wypowiedzieć się lepiej ode mnie Wiktor, który przerzucił tych wzmacniaczy chyba z pół tuzina.
I jeszcze jedno: Tak mocno opiewany, owiany już legendą BHSE miałem możność też parę razy słuchać - z 009, jak i z 007. Do 009 raczej mi Blue Hawaii nie pasował, był zbyt jasny, zbyt ostry w sopranach. Lepiej było z 007, do których ten wzmacniacz był od początku dedykowany. Z tym, że w obu przypadkach przy dobrej dynamice, odczuwałem brak wyraźnej przestrzeni, powietrza. Coś, co było w bezprzykładnie drogich sprzętach firmy MSB (ok. 39.000$?). Ale wg mnie trzeba by mieć też ich Select DAC,  gdzie podejrzewam  jakiś wbudowany DSP... O innych wzmacniaczach dedykowanych elektrostatom firm Woo, Malvalve, Cavalli itd. nie będę tu pisał, znam z dźwięku i te.
Nie wiem, czy mogę komuś pomóc tymi informacjami, zastrzegam, że to są moje subiektywne opinie i każdy może mieć wprost przeciwne.

Milimetr

  • 19 / 20
  • Nowy użytkownik
06-01-2019, 14:39
No i jesteśmy przy temacie-rzeka: Elektrostatyczne wzmacniacze DIY, głównie z rynku USA do których należą KGSS, KGSSHV, KSSHV-Carbon, klon T2, Cyclotron, Aristaeus, BHSE i parę innych.
Ponieważ schematy do nich pochodzą z open source, czyli mogą być wykorzystywane publicznie, każdy "specjalista" buduje (pichci?) sobie swoją wersję mnie lub bardziej udolnie.
I brzmi to różnie...  Głównymi promotorami w tym rynku są Kevin Gilmore (USA) i Spritzer (Mjolnir, Islandia).  KGSSHV zrobione przed paru laty przez Spritzera słuchałem w San Francisco. Dobre soprany, ale bas, dół mnie nie przekonywał.  Spritzer używał wcześniej w swoich KGSS tranzystory Fairchild, angielska wersja KGSS którą miałem parę lat temu dzięki uprzejmości Cortazara (dawno to sprzedał, ma LST) parę dni u siebie, o ile wiem, opierała się o inną firmę - sygnatura raczej była chłodna, nic z ciepła i słodyczy Fairchild, ale trochę lepszy bas, jeżeli mogę to tak z pamięci określić.
Nie będę się o tym wszystkim rozpisywał, kto chce, przeczytał lub niech poczyta odpowiednie (długie) wątki na forum hf.  Dźwiękowo wszystkie mają swoje plusy i minusy. Dość powiedzieć, że takim niepisanym DIY królem do Staxów jest klon T2, robiony przez Kevina.  I w ogóle, nie polecałbym budowanych KGSS czy KGSSHV, Carbon, przez innych ludzi niż Kevin czy Spritzer. Znam przypadek KGSSHV mozolnie poprawiany, z usterkami, zbudowany przez zupełnie dobrego specjalistę w Niemczech. Sam uważam, że T2 (w wersji oryginalnej Staxa) jest znakomity z dedykowaną pierwszą Omegą. Ale dobrze działających Omeg jest na rynku coraz mniej i bałbym się takowe posiadać z powodu ich podatności na "choroby". A T2 Staxa ma generalnie problem z zasilaczem i wytwarzanymi temperaturami.
Ale tu może wypowiedzieć się lepiej ode mnie Wiktor, który przerzucił tych wzmacniaczy chyba z pół tuzina.
I jeszcze jedno: Tak mocno opiewany, owiany już legendą BHSE miałem możność też parę razy słuchać - z 009, jak i z 007. Do 009 raczej mi Blue Hawaii nie pasował, był zbyt jasny, zbyt ostry w sopranach. Lepiej było z 007, do których ten wzmacniacz był od początku dedykowany. Z tym, że w obu przypadkach przy dobrej dynamice, odczuwałem brak wyraźnej przestrzeni, powietrza. Coś, co było w bezprzykładnie drogich sprzętach firmy MSB (ok. 39.000$?). Ale wg mnie trzeba by mieć też ich Select DAC,  gdzie podejrzewam  jakiś wbudowany DSP... O innych wzmacniaczach dedykowanych elektrostatom firm Woo, Malvalve, Cavalli itd. nie będę tu pisał, znam z dźwięku i te.
Nie wiem, czy mogę komuś pomóc tymi informacjami, zastrzegam, że to są moje subiektywne opinie i każdy może mieć wprost przeciwne.

Ja jestem po odsłuchach T-8000, Trilogy H1 i SRM-007tII. Na moje ucho T-8000 nie jest tak zły jak o nim powiadają, H1 aż tak kosmicznie rewelacyjny, zaś 007tII wypadł z dziewiątkami zaskakująco dobrze.

Chyba pora na LST i eskaflowne...

Czy KG wykonuje jeszcze ten wzmacniacz T2?
« Ostatnia zmiana: 06-01-2019, 14:48 wysłana przez Milimetr »

ductus

  • 1073 / 2915
  • Ekspert
06-01-2019, 19:15
Obawiam się, że KG sam tego nie "produkuje", jednakże wiadomo, że sprzedawał części i boards do T2. Ten klon to owoc współpracy KG ze Spritzerem. Koszta części i wykonania - zawrotne. Iloczyn efektu do ceny ułamkowy... Okres oczekiwania na gotowy produkt - bardzo długi. Dopóki nie będzie aktualnie produkowanych elektrostatów na rynku o jakości starszego Orfeusza, dopóty nie warto się chyba zajmować klonem T2... Moja opinia.

Milimetr

  • 19 / 20
  • Nowy użytkownik
06-01-2019, 19:27
Obawiam się, że KG sam tego nie "produkuje", jednakże wiadomo, że sprzedawał części i boards do T2. Ten klon to owoc współpracy KG ze Spritzerem. Koszta części i wykonania - zawrotne. Iloczyn efektu do ceny ułamkowy... Okres oczekiwania na gotowy produkt - bardzo długi. Dopóki nie będzie aktualnie produkowanych elektrostatów na rynku o jakości starszego Orfeusza, dopóty nie warto się chyba zajmować klonem T2... Moja opinia.

A czy z tym wzmacniaczem ktoś już się spotkał?

https://www.inexxon.com/online-shop/inexxon-sirius-verstärker-amp/

nsk

  • 434 / 2940
  • Zaawansowany użytkownik
06-01-2019, 21:34
Jak coś budować od KG to chyba najciekawszą opcją jest KGST.

ductus

  • 1073 / 2915
  • Ekspert
07-01-2019, 11:58
Soeren jest mi znany jeszcze z czasów, kiedy dłubał przy reperacjach Staxów i robił swoje pierwsze DIY zabawki. Jego Siriusa nie znam, ale do elektrostatów buduje się raczej wzmacniacze lampowe, a nie tranzystorowe. Wyprodukowanie specjalnych tranzystorów do paru sztuk Siriusa miałoby monstrualną cenę i byłoby nieopłacalne, nawet przy b. wysokiej cenie Siriusa, bo on za niego żąda ok. 5.700 EUR. 

Milimetr

  • 19 / 20
  • Nowy użytkownik
07-01-2019, 15:42
Soeren jest mi znany jeszcze z czasów, kiedy dłubał przy reperacjach Staxów i robił swoje pierwsze DIY zabawki. Jego Siriusa nie znam, ale do elektrostatów buduje się raczej wzmacniacze lampowe, a nie tranzystorowe. Wyprodukowanie specjalnych tranzystorów do paru sztuk Siriusa miałoby monstrualną cenę i byłoby nieopłacalne, nawet przy b. wysokiej cenie Siriusa, bo on za niego żąda ok. 5.700 EUR.

Wybaczcie pytania laika, ale czemu do Staxów miałyby powstać specjalne wersje tranzystorów i czym właściwie z technicznego punktu widzenia różnią się te wszystkie KGSS, KGSSHV, KGSSHV Carbon, KGSSHV Carbon CC?

ductus

  • 1073 / 2915
  • Ekspert
10-01-2019, 16:09
Jak widać z zainteresowania, nie ma sensu kontynuować tematu o wzmacniaczach - bo to wątek o 009. Chętnie zobaczyłbym tu opinie porównujące 009, 009S i 009 jubileuszowe. S-kę słuchaliśmy (w każdym razie chyba wielu z nas, którzy byli w W-wie) podczas ostatniego AVS i są to wg. mnie zupełnie dobre słuchawki. Wydaje się, że muszą być dobrze wygrzane, żeby pokazać potencjał. A jubileuszowe antracytowe, chyba też nie do końca brzmią tak jak standardowa 9-ka?

pastwa

  • 2944 / 3970
  • Ekspert
10-01-2019, 16:47
Ciezko oddzielic temat wzmacniaczy od modelu 009, ktore juz dawno bym sobie kupil gdyby wlasnie nie bol glowy z ich nalezytym napedzeniem, a konkretnie, ze znikoma oferta faktycznie udanych konstrukcji, o ile takie istnieja i ktokolwiek potrafi cos wiecej napisac.

Milimetr

  • 19 / 20
  • Nowy użytkownik
10-01-2019, 22:48
Czy faktycznie współczesne iteracje DIY wzmacniacza T2 to jest SOTA sposób zasilania Staxów?

pastwa

  • 2944 / 3970
  • Ekspert
11-01-2019, 12:16
Najlepiej napedzone Staxy 009 slyszalem na meetingu sluchawkowym, byly podpiete do wyrobu Mal Valve (na stronie jest chyba nowsza wersja), gralo to poteznie jak na elektrostaty i z wlasciwym sobie wyrafinowaniem. Odstraszalo mnie (poza cena, 6900$) jednak 10lamp, wolalbym jakis tranzystor. Wiem, ze maja tez wersje dedykowana tylko i wylacznie do elektrostatow, z 14 lampiszczami na pokladzie, ceny nie znam.

http://www.malvalve.de/Headamp3-E.htm


Natomiast jesli wszystkie wyroby Spritzera graja jak szczytowy Carbon, to dla mnie troche za szczuplo, za malo plastyki, gestosci w brzmieniu. Naturalnie, w polaczeniu z 009, bo z 007 to juz mogloby byc.


-Pawel-

  • 3905 / 3575
  • Administrator
11-01-2019, 13:11
Elektrostaty lubią lampy bo one potrzebują wzmacniacza napięciowego, a lampy w tej roli sprawdzają się znacznie lepiej. Nie słyszałem jeszcze dobrego zestawu full tranzystorowego, żeby nie grał z elektrostatami sucho, chudo i szkliście.

Milimetr

  • 19 / 20
  • Nowy użytkownik
11-01-2019, 15:20
Ambitnym wyzwaniem jest budowa DIY T2 na podstawie dostępnych w sieci schematów.

pastwa

  • 2944 / 3970
  • Ekspert
11-01-2019, 16:35
Gdyby chciec zrobic wierna replike dobrze byloby miec jeszcze te same czesci wsadowe, a w ostatecznosci oryginal T2 pod reka do finalnego strojenia, juz na sluch.

escaflowne

  • 172 / 3234
  • Aktywny użytkownik
11-01-2019, 17:21
Ale dlaczego koniecznie T2?? Mi się ta konstrukcja zupełnie nie podoba, nie ma tam nic finezyjnego a budowa czegoś podobnego to żadne wyzwanie. Jest tysiące podobnych wzmacniaczy push-pull na EL34 tylko zamiast źródeł prądowych w anodach mają transformatory głośnikowe ;-) Dużo ciekawszym było by zbudowanie "amity style amplifier" na DHT
gnuśny kocur