Audiohobby.pl

Czy z rapu się wyrasta?

Krs47

  • 1037 / 3542
  • Ekspert
07-07-2008, 15:52
Prszę bardzo, przykład płyty hip-hopowej, niebanalnej zarówno od strony muzycznej jak i lirycznej polskiej produkcji:

Eldo/Bitnix - Człowiek który chciał ukraść alfabet

rafal996

  • 1090 / 3541
  • Ekspert
08-07-2008, 15:27
Uff, na całego posta nie będę szczegółowo odpowiadał, ale:

>> O kwiatkach i miłości lepszy, bo można w krótkiej formie wyczerpać temat no i może być błyskotliwie (np. Przybora).
A jak tu naszkicować choćby problem społeczny, tak, żeby nie wyszło z tego ględzenie o tym jak marnie się pije piwo za śmietnikiem czy poruszone zostały inne lecz podobnego kalibru "głębie"?

Ale czy Ty przypadkiem nie przesadzasz? Dlaczego zaraz oczekujesz jakiejś ogromnej głębi od tekstów o problemach społecznych? Czy teksty o kwiatkach ją mają? Bo nie sądzę.

To jest po prostu taki sam temat jak każdy inny. Nie trzeba go ujmować bardzo odkrywczo, nie trzeba wysnuwać nowych teorii czy rewolucyjnych poglądów na sprawę. Wystarczy tylko napisać składny, mający ręce i nogi tekst. Bez założenia, że dzięki temu będziemy naprawiać świat.

I nie mam tu na myśli tekstów hip-hopowych, bo nie słucham i nie znam tego gatunku wystarczająco dobrze. Ale fajne, składne teksty dotykające różnych problemów społecznych popełnia choćby raz od czasu zespół Offspring. Jest ich więcej niż kilka, odsyłam do źródeł. To po prostu przykład takiej publicystyki w pigułce, bez morałów, bez osądzania, bez dramatyzowania. Powtarzam - tak samo dobry temat na tekst, jak kwiatki albo zupa grzybowa.

audioholik

  • 424 / 3485
  • Zaawansowany użytkownik
08-07-2008, 19:23
a propos tematów społecznych poruszanych w rapie, polecam najnowszego ice cube\'a...


audioholik

  • 424 / 3485
  • Zaawansowany użytkownik
08-07-2008, 20:27
odpoczywając od niezbyt przyjemnych tematów społecznych;-)

Digible Planets - Rebirth of Slick


Gangstarr - Jazz thing

szwagiero

  • 2214 / 3544
  • Ekspert
09-07-2008, 15:16
Detektyw Kwass chyba się zbytnio nie wtajemniczył w temat rapu/hip-hopu lub wtajemniczył się przy pomocy Vivy, MTV lub radiowych hitów i teraz zakłada ten wielce ciekawy temat na forum... Zupełnie nie rozumiem przemożnych chęci niektórych osób do wydawania osądów co muzyką jest, a co nią nie jest - proponuję stworzyć jakąś nową definicję i możemy punkt po punkcie określać czy coś się nadaje do odtworzenia czy w ogóle nic nam z głośników nie popłynie bo to przecie śmieci, nie zaś muzyka. Tak samo z szufladkowaniem na siłę wszystkiego podczas gdy piękno muzyki polega na tym że często można połączyć wiele stylów. Jeśli Detektywie Kwassie uważasz, że rap to nie muzyka, to niestety podobnie jest z 90% całej muzyki "rozrywkowej", weź jednak pod uwagę fakt, że rap również potrafi być niszowy, nie tylko ten, który oglądasz w tv. Jeśli uważasz, że muzyka poważna to jedyna która zasługuje na miano "muzyki" to OK - Twój kłopot, bo gdybym ja zamknął się w jednym gatunku to pewnie bym się szybko znudził, a tak nie stawiam sobie żadnych granic i jest fajnie - interesuje mnie tylko DOBRA muzyka, o czym wspomnieli już koledzy wcześniej - podział jest jedynie jeden i nie w tą stronę, w jaką ty go postrzegasz.

Co do rapu - posłuchaj trochę "głębiej" to może dostrzeżesz jakieś aspekty artyzmu w tej muzyce i nie porównuj dwóch odmiennych biegunów - czyli z jednej strony swego rodzaju melorecytacji gdzie najważniejszy powinien być właśnie przekaz, zaś tło muzyczne jest dopełnieniem, z drugiej zaś strony muzyki poważnej - instrumentalnej. Jeśli nie interesuje Cię słowo to po prostu nie podchodź do tej muzyki, bo nie jest ona dla Ciebie, aczkolwiek spokojnie da się znaleźć ciekawe płyty instrumentalne w tym gatunku. Zupełną głupotą jest ocena ludzi słuchających rapu jako tych mniej wrażliwych, mniej inteligentnych i ogólnie mniej... prawdę mówiąc jeśli ktoś ma takie kryteria oceny to powinien zastanowić się nad sobą.

Pozdrawiam,

audioholik

  • 424 / 3485
  • Zaawansowany użytkownik
09-07-2008, 22:10
Pharoahe Monch - When the Gun Draws

rafal996

  • 1090 / 3541
  • Ekspert
10-07-2008, 09:00
>> szwagiero, 2008-07-09 15:16:04

Myślę, że cały problem wynika z oceniania na podstawie obserwacji różnych łysych dżentelmenów przesiadujących na klatkach schodowych i ich "muzycznych fascynacji".

Podział tylko na muzykę dobrą i złą - słusznie prawi, polać mu.

atom

  • 191 / 3503
  • Aktywny użytkownik
11-07-2008, 16:51
Taki Stańko czy U. Dudziak zdaje się nie wyrośli z tego, to naprawde straszne, żeby tacy Artyści słuchali tych wstrętnych prymitywnych murzynów...  

audioholik

  • 424 / 3485
  • Zaawansowany użytkownik
11-07-2008, 20:25
też nie wyrosłem z rapu, może z niektórych zespołów tak... otworzenie na inne gatunki muzyki jak jazz, muzyka klasyczna czy rock itp pozwoliło mi, że tak powiem, reewaluować poziom reprezentowany przez różnych wykonawców:-) polecam np.

The Roots - The Seed


Common - The People


Talib Kweli - Listen


szwagiero

  • 2214 / 3544
  • Ekspert
11-07-2008, 22:01
>> atom, 2008-07-11 16:51:36
>Taki Stańko czy U. Dudziak zdaje się nie wyrośli z tego, to naprawde straszne, żeby tacy Artyści słuchali tych >wstrętnych prymitywnych murzynów...

No ba Dudziak to nawet miała za męża niejakiego Urbaniaka, którego jednym z tworów jest zespół Urbanator czyli połączenie jazzu i hip-hopu.

szwagiero

  • 2214 / 3544
  • Ekspert
11-07-2008, 22:16
Są nawet śpiewający raperzy:

&feature=related

A dla malkontentów polecam też poszukać Guru - seria płyt Jazzmatazz (3 płytki).

wojtek i

  • 140 / 3492
  • Aktywny użytkownik
14-07-2008, 19:34
Wracając do tematu wątku,powinno się!
wojtek i

  • Gość
14-07-2008, 20:11
moim skromnym zdaniem hip hop to najbardziej postepowy gatunek muzyki, dzieki ktoremu chocby pop nigdy nie bedzie juz tak zalosnie ubogi, jak do tej pory. po drugie - wielu, np. malcolm mclaren, uwaza, ze hip hop to wspolczesny punk. po trzecie - powstalo juz w tym gatunku tyle arcydziel (np. indecent proposal - timbaland & magoo), ze kwestionowanie go jest wyrazem zwyklej ortodoksji.

wojtek i

  • 140 / 3492
  • Aktywny użytkownik
14-07-2008, 20:19
majo

Proponuję nie nadużywać słowa arcydzieło i zachować proporcje.Rap to muzka ( muzyka?) bezwartościowa i im szybciej się z niej wyrośnie tym lepiej.
wojtek i

  • Gość
14-07-2008, 20:31
bezwartosciowa w sensie mianowicie jakim? ze prosta rytmicznie i harmonicznie? ze prostacka w warstwie literackiej? ze niby co z ta muzyka jest nie tak? prosze o glebsza wypowiedz, ktora jak mniemam przyczyni sie wreszcie do porzadnej dyskusji o gatunku, ktorego w tym kraju nikt nie rozumie, gdyz zawsze - nie moja wina - bedzie sie kojarzyl z wielkimi murzynami, gwalcacymi slownie oraz za pomoca swoim wielkich ganow.