Audiohobby.pl

Stax SR-007 Omega 2

-Pawel-

  • 3675 / 3150
  • Administrator
09-01-2015, 17:29
Wątek poświęcony całej serii słuchawek oznaczonych jako model SR-007 czyli popularne Omegi 2, potocznie nazywane przez niektórych "Bondami" na cześć brytyjskiego bohatera powieści sensacyjnych - Agenta 007.

Myślę, że z pomocą Was wszystkich uda się stworzyć małe kompendium wiedzy na temat wszelkich odmian tego modelu, jego krótką historię, a także zgromadzić wiele istotnych wskazówek, które być może pomogą obrać kierunek nowym pasjonatom, którzy swój wzrok kierują w stronę okrągłych Staxów. Dla mnie są to słuchawki szczególne, które początkowo odepchnęły mnie od wszelkich elektrostatów na dosyć długi czas, a następnie uzależniły od siebie niczym narkotyk :) Chciałbym, abyśmy wspólnie skupili się nie tylko wskazaniu możliwych różnic w brzmieniu poszczególnych egzemplarzy, ale także przedstawili gotowe rozwiązania, sprawdzone systemy czy różne inne ciekawostki dotyczące tego modelu. Sam często błądziłem pytając w kółko o te same zagadnienia, myślę, że z takim tematem będzie znacznie łatwiej odnaleźć pożądane informacje, gdy wszystko będzie zebrane w jednym miejscu.

Słowem wstępu do świata 007:

Model SR-007 wprowadzony został po pierwszym upadku Staxa, a następnie jego odrodzeniu się, nazwa potoczna Omega 2 nawiązywała do wcześniejszego flagowca SR-Omegi. Pierwsze SR-007 pojawiły się w 1998 roku w wersjach kolorystycznych: brązowo-złotej (częściej spotykana) oraz czarno-złotej (rzadziej). Pełny wykaz wersji zawiera zapożyczona od Wiktora tabelka. Każde SR-007 były sprzedawane w charakterystycznym dla tego modelu kuferku-walizce. Ciekawostką jest, że pierwsze modele (z numerami seryjnymi 70xx) były sprzedawane w kuferku z włókna węglowego o ostrych rogach, późniejsze natomiast (najprawdopodobniej od numerów 71xx) w komplecie posiadały już kuferek identyczny jak egzemplarze sprzedawane obecnie.

O ile mi wiadomo początkowo Omegi były oferowane w zestawach ze wzmacniaczami: tranzystorowym SRM-717 oraz hybrydowym SRM-007t, aktualnie w sprzedaży zastąpione zostały kolejno modelami SRM-727 oraz SRM-007tII. Oczywiście są one kompatybilne również z każdym innym wzmacniaczem wyposażonym w wyjście Pro BIAS o wartości 580V.
« Ostatnia zmiana: 09-01-2015, 17:45 wysłana przez -Pawel- »

wiktor

  • 2151 / 3545
  • Moderator Globalny
09-01-2015, 19:39
W uzupełnieniu do wprowadzenia, wkleję zdjęcia poszczególnych modeli Omegi II. W kolejności z tabelki:

- Stax SR-007 Omega II - "MK1" - pierwsza seria numeryczna

- Stax SR-007 Omega II - "MK1" - druga seria alfa-numeryczna

- Stax SR-007A Omega II - (też MK2) - trzecia seria tylko na rynek japoński

- Stax SR-007 MK2 Omega II - trzecia seria

wiktor

  • 2151 / 3545
  • Moderator Globalny
09-01-2015, 19:55
Pierwszym wzmacniaczem z referencyjnej serii po SRM-T2/ SPS-T2 był lampowy (hybryda) SRM-007t. Poniżej reklama z rynku japońskiego z 1998 roku.

Tranzystor Stax SRM-717 był później.

wiktor

  • 2151 / 3545
  • Moderator Globalny
09-01-2015, 20:11
Określenie "MK1" nie występuje w nomenklaturze Staxa. To sami użytkownicy nadali temu modelowi ten przydomek. Dopiero wersja czarno-czarna ma oficjalne określenie SR-007 MK2, natomiast model na Japonię dostał ekstra literkę "A" w nazwie - SR-007A.

Na pasku pałąka są wytłoczenia, które podkreślają kolejną generację.



wiktor

  • 2151 / 3545
  • Moderator Globalny
09-01-2015, 20:38
Kuferek, o którym pisał Paweł był dostarczany wraz ze słuchawkami do numerów ~ 71600, trudno to precyzyjnie określić.

-Pawel-

  • 3675 / 3150
  • Administrator
10-01-2015, 21:36
Kontynuując wątek chciałbym obalić kilka mitów.

1. SR-007 podobnie jak inne elektrostaty nie są uniwersalne, nie nadają się do każdego rodzaju muzyki.

Ostrą elektronikę, rocka, a nawet metal grają najlepiej spośród wszystkich słuchawek, z jakimi do tej pory miałem styczność. Równie dobrze sprawdzają się w jazzie i klasyce. Oczywiście nie w każdym systemie potrafią do końca rozwinąć skrzydła, ale przecież nikt nie powiedział, że takie słuchawki nie mają stanowić wyzwania :)

2. Bas jest najsłabszym ogniwem konstrukcji elektrostatycznych, jeśli chodzi o Staxa możemy go doświadczyć dopiero na Omegach.

Nic bardziej mylnego. Bas Omeg nie jest wiodącą częścią pasma, nie jest też ich najmocniejszą stroną. Dla basolubów znacznie lepszym wyborem mogą okazać się SR-404LE. W Omegach bas jest po prostu bardzo dobry i dotrzymuje klasie i jakości reszty przekazu. Jednak dominującą częścią pasma jest tutaj średnica i to ona powoduje stopniowe uzależnienie od tych słuchawek. Drugą charakterystyczną cechą jest wzorcowa wręcz przestrzenność. Sytuacja zmienia się nieco w wersji "MK2", gdzie przekaz zyskuje spore dociążenie na dole tracąc przy tym nieco magii i holografii, jednak nadal nie uważam aby można było mówić o słuchawkach z dominującym czy przewyższającym możliwościami resztę pasma basem.

3. Omegi grają zwiewnie i lekko, ich największą wadą jest słaby zakres dynamiki.

Nie jest to do końca prawdą, oczywiście możemy doświadczyć w tych słuchawkach lekkości i zwiewności elektrostatycznego przekazu, jednak w niektórych konfiguracjach Omega potrafi brzmieć zdecydowanie gęściej od bardzo wielu słuchawek dynamicznych. Przez gęstość rozumiem tutaj skoncentrowanie ilości informacji muzycznej powodującej "namacalność" źródeł dźwięku. Tak więc ponownie najistotniejszą rolę będzie odgrywała konfiguracja systemu.

zdezintegrowany

  • 1112 / 2340
  • Ekspert
10-01-2015, 22:10
Dodatkowo należy wspomnieć że SR-007 zarówno wersja mk1 jak i mk2 mają nienaturalnie ciemne tło.
Wiem, że są osoby które uwielbiają taki typ prezentacji, dla mnie jednak był to powód by pozbyć się mk1 i nigdy nie nabyć wersji mk2.


zdezintegrowany

wiktor

  • 2151 / 3545
  • Moderator Globalny
10-01-2015, 22:29
Tak, rzeczywiście można mieć takie wrażenia. Natomiast nie do końca się zgadzam z określeniem "nienaturalne ciemne tło", to raczej taka sygnatura dźwięku. Tak czy inaczej, SR-007 mogą zaskoczyć przy pierwszym odsłuchu.

wiktor

  • 2151 / 3545
  • Moderator Globalny
10-01-2015, 22:31
Poniżej nowsza wersja tabelki z oznaczeniami SR-007.

zdezintegrowany

  • 1112 / 2340
  • Ekspert
11-01-2015, 08:12
Tak, rzeczywiście można mieć takie wrażenia. Natomiast nie do końca się zgadzam z określeniem "nienaturalne ciemne tło", to raczej taka sygnatura dźwięku. Tak czy inaczej, SR-007 mogą zaskoczyć przy pierwszym odsłuchu.

... czy mógłbym zatem prosić o przykład gdzie taką sygnaturę mógłbym usłyszeć?
do tej pory słuchając muzyki na żywo (koncerty jazzowe, filharmonia, koncerty rockowe etc.) nigdzie takiej prezentacji nie udało mi się usłyszeć :(
zdezintegrowany

wiktor

  • 2151 / 3545
  • Moderator Globalny
11-01-2015, 09:39
Trudno nie przyznać Ci racji. Siódemki czarują, mniej lub bardziej, ale czarują. Ta ich maniera ma wielu zwolenników i pewnie nie mniej przeciwników. Rozumiem to, sam kilka razy do nich podchodziłem.

-Pawel-

  • 3675 / 3150
  • Administrator
12-01-2015, 08:30
@zdezi - czy mógłbyś rozwinąć co rozumiesz przez pojęcie czarnego tła?

zdezintegrowany

  • 1112 / 2340
  • Ekspert
12-01-2015, 10:11
@zdezi - czy mógłbyś rozwinąć co rozumiesz przez pojęcie czarnego tła?

nie bardzo wiem co mam napisać ... zupełnie jakbym miał Ci opisać smak jabłka :)
zdezintegrowany

-Pawel-

  • 3675 / 3150
  • Administrator
12-01-2015, 10:52
Dla mnie czarne tło to nic innego jak idealna cisza pomiędzy źródłami dźwięku tzn brak wartości dodanej na pozornej scenie muzycznej i albo ono występuje, albo nie. Chciałem się upewnić czy dobrze to rozumiem ;)

zdezintegrowany

  • 1112 / 2340
  • Ekspert
12-01-2015, 11:34
Dla mnie czarne tło to nic innego jak idealna cisza pomiędzy źródłami dźwięku tzn brak wartości dodanej na pozornej scenie muzycznej i albo ono występuje, albo nie. Chciałem się upewnić czy dobrze to rozumiem ;)

to nie to!


zdezintegrowany