Audiohobby.pl

Film

Fester

  • 142 / 1078
  • Aktywny użytkownik
17-11-2018, 19:44
Najpierw poczytaj, histe'o'ryku od siedmiu boleści.

Zbyteczna rada. Czytam od lat, w w mojej domowej biblioteczce mam m.in. takie tytuły:
Z.J.Michalski - "Siwy strzelca strój, rzecz o o Józefie Piłsudskim";
J. Piłsudski - "Rok 1920"/ M. Tuchaczewski - "Pochód za Wisłę";
J. Piłsudski - "O państwie iu armii";
M. Lepecki -"Pamiętnik Adiutanta Marszałka Piłsudskiego";
D. i T. Nałęcz - "Józef Piłsudski - legendy i fakty";
E. Kozłowski - "Józef Piłsudski w opiniach polityków i wojskowych";
A. Garlicki - "Józef Piłsudski 1867-1935";
Z. Cieślikowski - "Tajemnica śledztwa KO-1042/27"
czy wreszcie dziełko wspomnianego przez ciebie F. Sławoj-Składkowskiego "Strzępy meldunków"
W internecie też umiem poruszać się nieźle. Tam możesz znaleźć teksty o jego współpracy z wywiadami japońskim, austro-węgierskim czy niemieckim.

tetejro

  • 1701 / 1027
  • Ekspert
17-11-2018, 21:13
Oczywiście. Oraz o tym ze ukradł pewnemu posłowi żólte buty...
Jak widać z zamieszczonego spisu, czytanie nie czyni mądrzejszym... Przynajmniej w niektórych przypadkach, skoro powtarzasz rewelacje z prawicowych portali internetowych.

Egon@

  • 1281 / 1293
  • Ekspert
17-11-2018, 23:20
Klasyka (dotyczy Bullita, nie Piłsudskiego)

Fester

  • 142 / 1078
  • Aktywny użytkownik
20-11-2018, 15:27
Wczoraj wieczorem obejrzałem polski kryminał "Ach śpij kochanie" (2017) w reżyseria Krzysztofa Langa z udziałem Andrzeja Chyry, Tomasza Schuchardta, Bogusława Lindy, Arkadiusza Jakubika, Andrzeja Grabowskiego, Katarzyny Warnke i Katarzyny Gruszki. W filmie była też Katarzyna Figura.

Film został oparty na autentycznej historii krakowskiego seryjnego zabójcy historii Władysława Mazurkiewicza, który jak napisano w tym artykule https://gazetakrakowska.pl/skazani-na-smierc-wladyslaw-mazurkiewicz-elegancki-morderca/ar/1049152 "życiorys miał jak z filmu sensacyjnego(...).

Uważam, że twórcy filmu zmarnowali potencjał, jaki mieli do dyspozycji. Pierwsze kadry sugerowały, że będzie to niezły kryminał osadzony w autentycznych, historycznych realiach Krakowa i Polski lat 1950. Myślał,ze przynajmniej coś na miarę "Obywatela X"(1995). Niestety i dłużej oglądałem, tym większe było moje rozczarowanie. Powstał w gruncie rzeczy gniot, w którym zbrodnia przeplata się z erotyzmem - przyprawiony niby rozliczeniem z ogólnie zbrodniczymi czasami. W filmie wszyscy są odrażający, źli i brudni. Nawet milicjant, który niby dąży do ustalenia prawdy, a sam zabija z niskich pobudek. I nie pomogły tu niezłe role Andrzeja Chyry, Tomasza Schuchardta, Bogusława Lindy i Andrzeja Grabowskiego oraz dobra kreacja Arkadiusza Jakubika i chyba najlepsza Katarzyny Warnke. Katarzyna Gruszka taka sobie, a Katarzyna Figura błysnęła tylko big cycem. Sprawę zawalił scenariusz i reżyseria.

Podsumowując niestety rozczarowanie, a mógł być naprawdę niezły polski noir.

colcolcol

  • 500 / 3324
  • Ekspert
20-11-2018, 20:27
K-PAX, Wyspa Tajemnic, Raport Mniejszości, Zielona Mila i inne to filmy nie wybitne, ale poruszające moją wrażliwość. 
Uwielbiam filmy wciągające mnie w wymyślony przez twórców świat. Powinny być na tyle przekonujące - abym nie musiał wysilać wyobraźni, na tyle efektem dystansu twórców do widza - abym nie czuł się oszukiwany i na tyle niedopowiedziane - aby wzruszyć.
Niewielu polskich twórców spełni moje życzenia.

lancaster

  • 26486 / 3939
  • Administrator
21-11-2018, 18:26

Fester

  • 142 / 1078
  • Aktywny użytkownik
22-11-2018, 12:06
Dzisiaj w telewizorze dwa filmy wojenne.

O godz. 20.00 na TVN Fabuła płaczliwy gniot patriotyczno-propagandowy o bohaterstwie US Army w Wietnamie - "Byliśmy żołnierzami" (2002) prod. niemiecko-USAmerykańskiej. O jakości filmu świadczy jedna nominacja do Oskara za najlepszy montaż dźwięku - efekty i imitacje dźwiękowe. Spokojnie można go sobie darować. Tym bardziej, że...

...o godz. 20.25 na TVP "Ścieżki chwały"(1957). Wielkie kino (anty)wojenne.

"Niewielu reżyserom udało się rozwinąć prędkość od zera do setki równie błyskawicznie, jak uczynił to Stanley Kubrick, którego cztery pierwsze filmy z lat 1953-1957 stanowią przykład geometrycznego wręcz przyrostu sprawności warsztatu i głębi refleksji. Debiutanckie "Strach i pożądanie" (1953) nie zdradzają prawie żadnych oznak wybitnego talentu, podczas gdy "Ścieżki chwały" (1957) to już dzieło dojrzałego mistrza, który w międzyczasie wyostrzył zęby na dwóch noirach, "Pocałunku mordercy" (1955) i "Zabójstwie" (1956) (pierwszym – stanowiącym co najwyżej błyskotliwą wprawkę i drugim – redefiniującym na zawsze reguły gatunku tzw. caper movie).
Spośród tej czwórki filmem najbardziej poruszającym po dziś dzień pozostają "Ścieżki chwały": inspirowana prawdziwym zdarzeniem opowieść o trzech żołnierzach armii francuskiej, straconych dla przykładu za rzekome tchórzostwo na zachodnim froncie pierwszej wojny światowej. Pycha i personalna rywalizacja między dowódcami doprowadza do sytuacji, w której generał Mireau (George MacReady), podjudzany przez generała Broualda (Adolphe Menjou), wydaje rozkaz szturmu wzgórza zwanego Mrowiskiem – śląc tym samym swych ludzi na pewną śmierć, a następnie publicznie oskarżając o tchórzostwo tych, którzy rozkazu nie wykonali. Bogu ducha winnych kozłów ofiarnych przed trybunałem wojskowym broni pułkownik Dax (Kirk Douglas), w cywilu prawnik i zarazem jedyny z ukazanych tu oficerów kierujący się nakazami sumienia.
W rezultacie powstał film wielkiej siły i klarowności: czarno-biała opowieść z jasno rozdzielonymi racjami, która zarazem stanowi hipnotyzującą wizję militarnego obłędu. Popisy techniczne w rodzaju legendarnych już jazd kamery przez kręte okopy francuskie, tudzież skąpane w księżycowym świetle sceny rekonesansu za liniami wroga sprawiają, że film ma jedyną w swoim rodzaju fakturę, zarazem dokumentalną i silnie stylizowaną, łączącą najbrutalniejszy konkret z najbardziej subtelną alegorią. Jeśli dodać do tego znakomite aktorstwo całego zespołu, włącznie z rolami trójki oskarżonych (zwalisty Timothy Carey, udający chojraka Ralph Meeker i wyłoniony do odstrzału drogą losowania Joe Turkel), otrzymamy film wbijający się z siłą pocisku i w pamięć widza, i w filmowy kanon.
" www.filmweb.pl/fwm/article/Ścieżki+chwały-117030

W pamięci mam wiele scen z tego filmu. Przywołam tylko jedną - reakcję francuskich wiarusów na śpiew młodej Niemki - scena prosta, klimatyczna, piękna i głęboka, bez odrobiny fałszu. Zresztą jak cały film.




« Ostatnia zmiana: 22-11-2018, 12:12 wysłana przez Fester »

Egon@

  • 1281 / 1293
  • Ekspert
22-11-2018, 14:41
Film świetny. Kirk Douglas ma dzisiaj 102 lata.

tetejro

  • 1701 / 1027
  • Ekspert
25-11-2018, 20:29
Wczoraj wieczorem obejrzałem polski kryminał "Ach śpij kochanie" (2017) w reżyseria Krzysztofa Langa z udziałem Andrzeja Chyry, Tomasza Schuchardta, Bogusława Lindy, Arkadiusza Jakubika, Andrzeja Grabowskiego, Katarzyny Warnke i Katarzyny Gruszki. W filmie była też Katarzyna Figura.

Film został oparty na autentycznej historii krakowskiego seryjnego zabójcy historii Władysława Mazurkiewicza, który jak napisano w tym artykule https://gazetakrakowska.pl/skazani-na-smierc-wladyslaw-mazurkiewicz-elegancki-morderca/ar/1049152 "życiorys miał jak z filmu sensacyjnego(...).

Uważam, że twórcy filmu zmarnowali potencjał, jaki mieli do dyspozycji. Pierwsze kadry sugerowały, że będzie to niezły kryminał osadzony w autentycznych, historycznych realiach Krakowa i Polski lat 1950. Myślał,ze przynajmniej coś na miarę "Obywatela X"(1995). Niestety i dłużej oglądałem, tym większe było moje rozczarowanie. Powstał w gruncie rzeczy gniot, w którym zbrodnia przeplata się z erotyzmem - przyprawiony niby rozliczeniem z ogólnie zbrodniczymi czasami. W filmie wszyscy są odrażający, źli i brudni. Nawet milicjant, który niby dąży do ustalenia prawdy, a sam zabija z niskich pobudek. I nie pomogły tu niezłe role Andrzeja Chyry, Tomasza Schuchardta, Bogusława Lindy i Andrzeja Grabowskiego oraz dobra kreacja Arkadiusza Jakubika i chyba najlepsza Katarzyny Warnke. Katarzyna Gruszka taka sobie, a Katarzyna Figura błysnęła tylko big cycem. Sprawę zawalił scenariusz i reżyseria.

Podsumowując niestety rozczarowanie, a mógł być naprawdę niezły polski noir.

Bo niestety wkrecili w to winę "zbrodniczego systemu komunistycznego" Typowa politpoprawną agitkę byłych komuchów przemalowanych na lewicowych demokratów.

A prawdfa jest tak aże komuna to Mazurkiewiczowi gwarantowała co najwyżej kilka lat normalnego życia z którego jednak nie chciał zbyt długo korzystać bo wolał zabijac ludzi dla pieniędzy. Prawdopodobnie był psychopatą.
Gdyby taki film nakrecono w PRLu to z kolei pokazanoby jak chec posiadania i kapitalistyczne skrzywienie niszcza moralność człowieka socjalistycznego... Chociaz mam wrażenie, że wtedy i tak film byłby lepszy.

Egon@

  • 1281 / 1293
  • Ekspert
26-11-2018, 10:49
Nie żyje Bernardo Bertolucci, jeden z wielkich, ostatnich wielkich reżyserów.

colcolcol

  • 500 / 3324
  • Ekspert
02-12-2018, 09:01
Ksiegowy The Accountant 2016

Można popatrzeć. Akcent przesunięto na mało wiarygodne mordobicie, wątek polityczno-skarbowy dziecinnie naiwny, temat miłosny - żałosny. Ogólnie dosyć niezłe tempo filmu i zawsze chętnie oglądane pomysły na walkę dobra ze złem bez większego moralizowania.