Audiohobby.pl

Film

Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
25-10-2018, 16:38
A jak odebrał go Bambus?
Gustaw, ja wiem, że nic nie przebije Czterech Pancernych. Taka karma.
Napisz jeszcze coś, o Ogniomistrzu Kaleniu.

Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
25-10-2018, 17:41
Niezłomne serce / Volontaire (2018)

Od połowy na podglądzie. Napoleon, gdyby zobaczył ten film, dostałby zawału serca.
Nic dziwnego, że od 1940 biorą w dupę wszędzie gdzie się pojawią. Jaki naród, takie wojsko.

Fester

  • 174 / 1264
  • Aktywny użytkownik
25-10-2018, 18:27
(...)coś, o Ogniomistrzu Kaleniu.

"Ogniomistrz Kaleń" (1961) bardzo dobry polski film wojenny. Świetnie zekranizowana przez Ewę i Czesława Petelskich wspomnieniowa proza Jana Gerharda, uczestnika walk bandami UPA. "Łuny w Bieszczadach" to w zasadzie pojedyncze historie różnych bohaterów w trakcie toczonych walk, które w filmie skumulowano jako ciąg przypadków ogniomistrza Hipolita Kalenia, dzięki czemu akcja jest bardziej dynamiczna. Świetna tragikomiczna rola Wiesława Gołasa - daleka od płaczliwego patosu z filmów made in USA. Zachowano przy tym innych ważnych bohaterów: Ukraińca z pochodzenia -kapitana WP Wierzbickiego, majora Żubryda czy przedstawiciela starej polskiej szlachty na tamtych ziemiach Dwernickiego. Inne postaci też ciekawie namalowane i zagrane: dziewczyna "Bira" Maria, sam "Bir" czy zazdrosny antagonista i dowódca Kalenia - porucznik Matula.
Świetne scenki rodzajowe: przesłuchanie Kalenia przed sądem wojennym, zabawa oficerów i podoficerów na kwaterze czy Kaleń  udający dezertera. Sceny walk i tortur bardzo naturalne i wstrząsające w swej wymowie. Szczególnie w pamięci pozostaje przejmująca scena zabicia Kalenia przez żołnierzy WP...

Ale Egon@ chyba chce ten film sflekować?
« Ostatnia zmiana: 25-10-2018, 18:36 wysłana przez Fester »

Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
25-10-2018, 18:36
Flekuję każdą propagandę komunistyczną.

Fester

  • 174 / 1264
  • Aktywny użytkownik
25-10-2018, 18:41
Flekuję każdą propagandę komunistyczną.

Przynajmniej jest to dobrze zrobiona propaganda i nasza polska, a nie jakaś importowana chała zza Wielkiej Wody jak "Zielone berety". A wracając do rzeczy, co jest tam konkretnie propagandą Twoim zdaniem?

colcolcol

  • 513 / 3509
  • Ekspert
25-10-2018, 20:28
"Mission: Impossible – Fallout" - na coś muszę się gapić przy tętnie 150/min, ale co mnie skusiło na tego gniota?
Lubię Cruise`a, jego Top Gun, Rain Man, Firmę i Raport Mniejszości, ale w ostatnim MI gra chyba jego dubler, jakaś jebana maska zrobiona przez chirurgów z miasta aniołów, jeszcze pięć lat i będzie podobny do Jacksona i Michelle Pfeiffer.
 

Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
25-10-2018, 21:36
Flekuję każdą propagandę komunistyczną.

Przynajmniej jest to dobrze zrobiona propaganda i nasza polska, a nie jakaś importowana chała zza Wielkiej Wody jak "Zielone berety". A wracając do rzeczy, co jest tam konkretnie propagandą Twoim zdaniem?

Wszystko, kurwa mać, Fester - Ty chcesz mnie wykończyć?

Nie toleruję komunistycznych gniotów... po za paroma.

Wiesz jakiego filmu stalinowskiego najbardziej nienawidzę? - Popiołu i diamentu.
Choć jest to film doskonały reżysersko.

Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
25-10-2018, 21:39
"Mission: Impossible – Fallout" - na coś muszę się gapić przy tętnie 150/min, ale co mnie skusiło na tego gniota?
Lubię Cruise`a, jego Top Gun, Rain Man, Firmę i Raport Mniejszości, ale w ostatnim MI gra chyba jego dubler, jakaś jebana maska zrobiona przez chirurgów z miasta aniołów, jeszcze pięć lat i będzie podobny do Jacksona i Michelle Pfeiffer.

Miałem zobaczyć, ale napisy były na tle chińskich znaczków.
Wszystkie Mission były chujowe, oprócz pierwszej.
Wszystkie Rambo były chujowe...  i tak dalej

Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
25-10-2018, 21:49
Fester - powinniśmy i pewno obejrzeliśmy każde komunistyczne gówno.

Jednak są filmy znaczące i szambo. Szambo też trzeba obejrzeć, by się można odnieść.
Na pewno nie jest to Ogniomistrz.

Jasne Łany 1947
Skarb 1948
Ulica Graniczna 1948
W Chłopskie Ręce 1946
Wielka Droga (La Grande Strada) 1945 (Rarytas)
Zakazane Piosenki 1946

Tu masz lata czterdzieste - część jest tragiczna, stalinowska, część patetyczna.
Ale są ważne w kinematografii polskiej. Część to szambo, część diament.


Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
25-10-2018, 21:52
Później, jeśli pozwolisz przeniesiemy się w lata pięćdziesiąte.
I pogadamy o propagandzie i artyźmie.

Fester

  • 174 / 1264
  • Aktywny użytkownik
26-10-2018, 08:13
Egon@ znam te filmy poza jednym. Tym, który został nakręcony przez ośrodek propagandy II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Taki zachodni odpowiednik wschodniej "Czołówki". I to też była propaganda.

Większość ówczesnych filmów to była czysta propaganda("W chłopskie ręce","Jasne łany")albo zawierały one (pozostałe) mniej lub jawne elementy propagandowe. I ma to swoje uzasadnienie czasowe czy społeczno-polityczne. Jak władza ma dotrzeć do ciemnej, nie umiejącej czytać i pisać masy ludzkiej. Najlepiej własnie przez zaangażowane kino. Teraz tę rolę przejęła telewizja - nie bez powodu powstało hasło "kto ma telewizję - ten ma władzę".

Wracając do "Ogniomistrza Kalenia", to zauroczyły Cię chyba treści niesione przez michnikowszczyznę i byłego ministra SZ Skubiszewskiego.
To pierwsze własnie klasyfikuje takie filmy jako komunistyczną propagandę, a Jana Gerharda za zbrodniarza wojennego, ponieważ bez wyroku zastrzelił dwóch terrorystów z UPA, których rozpoznał i wyciągnął z tłumu przesiedleńców. Kto oglądał film Petelskich i czytał książkę Gerharda, nie będzie się temu dziwił ani tego potępiał.
Ten drugi wymógł na TVP na początku lat 1990 odwołanie emisji filmu "Ogniomistrz Kaleń", aby nie wpłynął on negatywnie na stosunki polsko-ukraińskie. Wiadomo nie od dziś, że TVP i inne polskojęzyczne telewizje w Naszym Kraju mają pokazywać tylko słuszny Majdan w Kijowie i niesłuszne zajmowanie Krymu. Taki jest wymóg chwili. Nawet Sienkiewicz na tym ucierpiał. Henryk.

Zanim przejdziemy do omawiania całego dorobku polskiej kinematografii po 1945, chciałbym się dowiedzieć dlaczego tak flekujesz "Ogniomistrza Kalenia" właśnie. Jeden z najlepszych filmów wojennych w dorobku tejże. Daleki od namolnej propagandy, uwielbianych od pokoleń "Czterech pancernych i psa". Lepszy warsztatowo i artystycznie od większości produkcji po 1989 roku, a szczególnie z ostatnich lat, mających kształtować nowy POPiS-owy wzorzec patriotyzmu.

A jak już przebrniemy ten etap i zaczniemy rozmawiać szerzej o polskim kinie, to mogę Ci napisać dlaczego w twórczości Juliusza Machulskiego najbardziej cenię "Szwadron" (1992).
« Ostatnia zmiana: 26-10-2018, 08:15 wysłana przez Fester »

Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
26-10-2018, 12:56
Fester - obejrzę kolejny raz tego nieszczęsnego Kalenia (film widziałem b. dawno), ale nie teraz, bo zupełnie nie mam nastroju. A dyskutować możemy, gdy go sobie przypomnę.

Przypomniało mi się, że ze 2 miesiące temu usiłowałem obejrzeć Drapacz chmur / Skyscraper (2018).
Właśnie - usiłowałem. Zastanawiam się, czy to nie najgłupszy film dekady.
Głupszy nawet od Parku Jurajskiego 17.

Fester

  • 174 / 1264
  • Aktywny użytkownik
26-10-2018, 14:07
Dla mnie przykładem głupoty jest western sf "Kowboje i obcy" (2011), w którym zagrali Daniel Craig i Harrison Ford. Tego nie daje się oglądać.

Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
26-10-2018, 15:52
Odtrutka

Wrogowie / Hostiles (2017) - doskonały, klimatyczny western

Scenariusz i reżyseria - zapatrzony w nieboszczyka Sama Peckinpaha, Scott Cooper.
W rolach głównych Christian Bale i Czirokez Wes Studi. Warto.

Co by nie mówić - XXI wiek przywrócił gatunek i to w jakim stylu.
Prawdziwy renesans. Reżyserują najlepsi i grają najlepsi.

Bezprawie (Open Range) 2003
Wzgórze Nadziei (Cold Mountain) 2003
Alamo (The Alamo) 2004
Krew Za Krew (Seraphim Falls) 2006
Wrześniowy Świt (September Dawn) 2006
3.10 Do Yumy (3.10 To Yuma) 2007
Appaloosa 2008
Django (Django Unchained) 2012
Zjawa (The Revenant) 2015
Nienawistna Ósemka (The Hateful Eight) 2015
Zapomniany (Forsaken) 2015
Siedmiu Wspaniałych (The Magnificent Seven) 2016

Egon@

  • 1586 / 1479
  • Ekspert
27-10-2018, 01:23
Hotel Artemis 2018 - Omijać szerokim łukiem.
Chyba, że chcecie zobaczyć Jodie Foster wyglądającą jak Jankowska-Cieślak w Pitbullu.