Audiohobby.pl

Motormania

Cypis

  • 2435 / 2687
  • Moderator Globalny
01-08-2013, 07:12
>> kabak1991, 2013-08-01 00:18:13
>> "26 lat z haczykiem" - o to widzę że niewiele nas dzieli :)

Tak myślałem. Teraz mam pewność skąd ta "nerwowość" w innym wątku. Przybędzie Ci trochę latek to przestaniesz walczyć z całym światem o dominację osobnika Alfa.

Pzdr, Tomek
d(-_-)b

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
01-08-2013, 08:04
@magus, ale weź pod uwagę, że zdroworozsądkowe myślenie również nazywam umiejętnością, wręcz jedną z najważniejszych. Przytoczony przez Ciebie "zawodnik" jest tej umiejętności raczej pozbawiony, stąd mamy takie, a nie inne statystyki. Swoją drogą to z przyjemnością wybiorę się kiedyś na jakiś kurs bezpiecznej jazdy przeprowadzony na specjalnym torze, w Polsce niestety niewiele jest takich miejsc i szkoleń, a szkoda. Takie kursy pomagają unikać niebezpiecznych sytuacji w przyszłości oraz radzić sobie w trudnych chwilach na drodze. Ale to raczej po przesiadce na większą maszynę.

Wracając jeszcze do cytowanej wypowiedzi to zdecydowana większość wypadków polega na położeniu motocykla (nieudana próba wejścia w łuk/ominięcia przeszkody), bądź wylecenie z łuku gdzieś w krzaki bo młody motocyklista wystraszył się zbliżającego asfaltu na moment zapominając o sile odśrodkowej, a niekiedy wystarczy nawet spojrzeć nie tam gdzie trzeba, chwila nieuwagi i nagle asfalt się urywa. Kończy się to zwykle otarciami bądź drobnymi złamaniami i o tym się raczej nie mówi na "zewnątrz" (zbyt mało drastyczne aby podać w wiadomościach). Statystyki wypadków śmiertelnych wyglądają już nieco inaczej. Tutaj też nie ma reguły, że winę ponosi zwykle motocyklista i jego nadmierna prędkość (chociaż takie sytuacje media kochają nagłaśniać). Motocykl często znajduje się w martwym polu kierowcy, który nie koniecznie zachowuje szczególną ostrożność i nie zawsze uznaje jednoślad za równoprawnego uczestnika ruchu drogowego. Nie wiem czy zdarza Wam się coś takiego, że podczas jazdy rowerem samochody próbują przycisnąć Was do krawężnika przy każdym łuku? Bo mi zdarza się to bardzo często. Motocykl jest już przez kierowców mniej ignorowany jednak mimo wszystko często dochodzi do kolizji w wyniku niezauważenia go przez kierowcę samochodu. To jest podobnie jak z kierowcami ciężarówek. "Jestem większy więc mi nic nie grozi, niech się inni martwią".

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
01-08-2013, 08:28
>> kabak1991, 2013-08-01 00:18:13
"26 lat z haczykiem" - o to widzę że niewiele nas dzieli :)


Więc na co czekasz? Kupuj maszynę i robimy zlot forumowy! Brodaty pożyczy od sąsiada Suzi, Włodek ma fajnego crossa albo enduro Yamahy tylko się nic nie chwali i można robić szaloną wyprawę audio-motohobby :D

magus

  • 20506 / 3551
  • Ekspert
01-08-2013, 08:49
Paweł,

nie wiem, jakie są statystyki, nie będę się spierał
jednak na moje oko tzw. wariat drogowy to co najmniej równie często motocykl jak samochód (i to jest bardzo bezpieczny szacunek...)
więc biorąc pod uwagę liczbę jednych i drugich....


i wydaje mi się, że to jest dość oczywiste
po co ludzie kupują motocykl?
myślę że ów uniwersalny podział 20-80 można spokojnie rozłożyć pomiędzy miłośników wiatru we włosach oraz dwukołowych Kubiców
(powiedziałbym nawet, że te 20% dla miłośników bezpośredniego kontaktu z przyrodą znowu jest nieco na wyrost)

wyobraź sobie podobne tłumaczenie ze strony kierowcy samochodu, dlaczego wyleciał na zakręcie
ja wcale nie jestem szaleńcem, po prostu brakuje mi jeszcze umiejętności wchodzenia w zakręt 150 km/h
ale jak się doszkolę na jakimś torze...

Paweł,
jak dla mnie sprawa jest prosta - publiczna droga to nie tor, koniec kropka
ja jestem w stanie spokojnie jeździć (samochodem) tak z 50% szybciej, niż jeżdżę - czyli powiedzmy powyżej 170 km/h
śmiem twierdzić, że na zwykłej drodze (nie autostradzie) z przeciętnym, czyli sporym, ruchem bezproblemowo i bez ryzyka, że wylecę z zakrętu
ale tego nie robię z oczywistych powodów - dookoła są tacy, dla których te 100-120 km/h to już jest spory wyczyn, a poza tym, nigdy nie wiesz, co się za chwilę może zdarzyć, a na co nie masz najmniejszego wpływu (szczeniaczek....)
choć niestety, nie każdy samochodziarz tak myśli


p.s. w USA jak jedziesz po autostradzie tak powyżej 140 km/h to czujesz się bardzo nieswojo
wiesz dlaczego? bo jesteś jedyny...


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Po 2 godzinach sam niemal dałem się przekonać tym naukowcom, byli bardzo wiarygodni. Na szczęście mam inne poglądy". - prof. K. Kik

"To przekracza moją wyobraźnię". - S. Chandrasekhar, laureat Nobla, zwolennik teorii, wg. której cała materia Wszechświata miała swój początek w nieskończenie małym punkcie
Odszedł 13.10.2016r.

magus

  • 20506 / 3551
  • Ekspert
01-08-2013, 08:56
dobra, żeby się nie wywiązała głupia dyskusja - na zakrętach tak pod 150 km/h :)
Odszedł 13.10.2016r.

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
01-08-2013, 09:12
@magus - pełna zgoda z tym co napisałeś. A miłośnika wiatru we włosach poznasz po otwartym kasku, jazda w takim kasku pow. 70km/h nie wchodzi raczej w rachubę ;-) Szczeniaczek to dowód mojej nieuwagi i braku ostrożności, cieszę się tylko, że nie skończyło się to bardziej drastycznie, mam nauczkę na przyszłość.

Jazda na torze służy doskonaleniu umiejętności i nie widzę w tym niczego złego, ale jeśli ktoś chce to później wypróbowywać na drodze pełnej mniej doświadczonych kierowców - jego prywatny wybór. Nie mogę tego stwierdzić na 100%, ale wydaje mi się, że Kubica i jego koledzy nie wykorzystują swoich umiejętności do zostawiania wszystkich na światłach, aby udowodnić swoją wyższość. Jeśli potrafisz (zaznaczam, że potrafisz- a nie wykorzystujesz to w praktyce) brać ostry zakręt przy 150km/h to tylko plus dla Ciebie bo masz zawsze spory zapas manewru i czujesz się pewniej również przy spokojnej jeździe. O to właśnie mi chodziło pisząc o tych całych torach i ośrodkach doszkalających. Jazda motocyklem jest znacznie trudniejsza niż prowadzenie auta, wielu nie ma tej świadomości, a przełamywanie barier prędkości na prostej jest bardzo proste w porównaniu do całej reszty, o czym mnóstwo osób zapomina w momencie gdy wydaje im się, że już czują się dostatecznie pewnie w siodle.

Cypis

  • 2435 / 2687
  • Moderator Globalny
01-08-2013, 12:13
>> -Pawel-, 2013-08-01 09:12:20
>> jeśli ktoś chce to później wypróbowywać na drodze pełnej mniej doświadczonych
>> kierowców - jego prywatny wybór.

Nie miałabym nic przeciw gdy jego prywatne wybory wpływały na prywatne konsekwencje. Jednak wpływają na zbiorowe konsekwencje a tego sobie nie życzę. Drugi rok jeżdżę skuterem do pracy i jako najsłabszy użytkownik dopiero teraz zaczynam dostrzegać jak niebezpieczne zachowania innych wpływają na moje bezpieczeństwo na drodze. Uważam, że każdy samochodziarz powinien pojeździć na dwóch kółkach jakiś czas. Zmienia się perspektywa.

Zgadzam się z magusem. W zdecydowanej większości motocykle kupują ludzie, którzy nie są zadowoleni z osiągów samochodów za taką samą kasę. Potem wykorzystują zarówno przyspieszenie jak i v-max. Takich "izirajderow" co to wiatr we włosach to ze świecą szukać. BTW. Nie widziałam ani jednego takiego na "szlifierce".

Pzdr, Tomek
d(-_-)b

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
01-08-2013, 12:40
>> Cypis, 2013-08-01 12:13:36
Nie miałabym nic przeciw gdy jego prywatne wybory wpływały na prywatne konsekwencje. Jednak wpływają na zbiorowe konsekwencje a tego sobie nie życzę.


Gdybyśmy tylko mogli mieć na to wpływ, jednak niestety pozostają tylko...życzenia. Ja też wielu rzeczy sobie nie życzę i co z tego? Zawsze trzeba się liczyć z możliwością konfrontacji z czyimś brakiem wyobraźni, nie musisz nawet niczym jechać, czasami wystarczy znaleźć się w nieodpowiednim czasie na nieodpowiednim chodniku. Życzenia niewiele wówczas pomogą.

Nie wiem jak jest w Waszych okolicach, ale ja znam wiele osób, które potrafią zachować zdrowy rozsądek, a zrobiły już w swoim życiu dziesiątki tys km. Jednak nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję typu jakich kierowców jest więcej itd bo takie rozmowy niczego nie wnoszą. Każdy ma jakieś własne doświadczenia i swoją opinię na dany temat, jednak nie lubię wrzucać wszystkich do jednego wora, zawsze są wyjątki. Fakt, że w jednym typie motocykli zdecydowanie przeważają fani osiągów, ale znam też osobę dosiadającą litrowego ściga co na mieście 45km/h nie przekracza. Motocykl to nie tylko prędkość, ale też satysfakcja z samej techniki jazdy, jednak ten kto nigdy tego nie spróbował może myśleć, że większość kupuje dwa kółka tylko w jednym celu. Ja natomiast nie byłbym taki pewny czy to taka zdecydowana większość. Po prostu o nich więcej się mówi, thats all.

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
01-08-2013, 12:46
Przykładowo użytkownicy chopperów czy hard enduro jakoś niespecjalnie uczestniczą w wypadkach drogowych, czy stanowią skromne 20% użytkowników motocykli? Obawiam się, że nie. Jednak o nich się nie mówi, bo nie ma o czym w środowisku nastawionym na negatywną informację, stąd taka, a nie inna obiegowa opinia.

magus

  • 20506 / 3551
  • Ekspert
01-08-2013, 13:01
myślisz Paweł, że chopper, enduro, etc. to więcej niż co piąty motocykl na drodze?



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Po 2 godzinach sam niemal dałem się przekonać tym naukowcom, byli bardzo wiarygodni. Na szczęście mam inne poglądy". - prof. K. Kik

"To przekracza moją wyobraźnię". - S. Chandrasekhar, laureat Nobla, zwolennik teorii, wg. której cała materia Wszechświata miała swój początek w nieskończenie małym punkcie
Odszedł 13.10.2016r.

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
01-08-2013, 13:09
Nie muszę się domyślać, wystarczy, jak policzę tych, których mijam :) Podczas 1-2 godzinnej przejażdżki przy dobrej pogodzie zazwyczaj wygląda to mniej więcej tak: 2 choppery, 1-2 turystyki, 2 enduro, 2 - max 3 ścigi. Pomijam skutery i motorowery, które stanowią jakieś 70% mijanych pojazdów jednośladowych - mechanicznych w małych miejscowościach (również i mojej).

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
01-08-2013, 13:10
No może podczas 3 godzinnej przejażdżki, to zależy jeszcze od dnia i pogody...

  • Gość
01-08-2013, 13:20
Wiedziałem że ten post Cypis Cię zainteresuje. Ja naprawdę nie chcę szukać sobie wrogów na tym forum, ale takich tekstów to w życiu się nasłuchałem wiele i wierz lub nie, ale głównie nie od ludzi w moim wieku (co wydaje się dość oczywiste) ani nawet takich dwa razy starszych, ale głównie takich kolesi pod 60 lat co im się w życiu nie udało, żona ich zostawiła, a dzieci odkładają słuchawkę jak do nich dzwonią. Wiem że oni czasem chcą po prostu pomóc lub z wiekiem sflaczeli (a wraz z nimi coś jeszcze... tak tak mówię o psychice) ale czasem są po prostu zazdrośni, jak jeden gościu z pracy u mnie który nie zmarnuje żadnej okazji żeby pokazać mi, że nie szanuje mnie bo jestem młody. Oby to samo spotkało go na starość ze strony młodych. Szanowani powinni być wszyscy przez wszystkich. Mam tak po prostu że jak ktoś tak do mnie mówi to jakby mi ubliżał. Co było minęło, grabę my sobie podali i już nie wracaj do mojej nerwowości bo najwyraźniej są jakieś jej przyczyny o których nie muszę mówić. Pozwól młodym się wyszaleć dziadku. ;)

Wiesz Paweł, ja bym motorek kupił, ale tak jakoś... jakby... wszystko weszło w tor audio :) Może za rok, ale wiesz, problem jest tej kwestii że nie miałbym go gdzie trzymać. Mieszkam w ohydnym bloku a nie mam garażu. Audica też kisi się na parkingu zbiorowym. A motoru to już nie da rady tam stawiać.

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
01-08-2013, 13:22
Pod pojęciem ścig wliczam też wszelkie nude bike itp sportowe i pół-sportowe szosówki, które zostały zaprojektowane w jednym celu - jak najwyższych osiągów.

magus

  • 20506 / 3551
  • Ekspert
01-08-2013, 13:24
Paweł,

no to ci powiem, że w mazowieckiem, a szczególnie bliżej Warszawy, to proporcje są dokładnie odwrotne, choć harleyowcy są mocni


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Po 2 godzinach sam niemal dałem się przekonać tym naukowcom, byli bardzo wiarygodni. Na szczęście mam inne poglądy". - prof. K. Kik

"To przekracza moją wyobraźnię". - S. Chandrasekhar, laureat Nobla, zwolennik teorii, wg. której cała materia Wszechświata miała swój początek w nieskończenie małym punkcie
Odszedł 13.10.2016r.