Audiohobby.pl

Motormania

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
31-07-2013, 21:47
No dobra, żmija powinno być w cudzysłowie, nie mam pojęcia czy to żmija czy zaskroniec, po śmierci wyglądają podobnie, wcześniej wklejałem to coś żywe, ale już nie pamiętam w którym wątku.

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
31-07-2013, 21:52
Znalazłem, druga (w moich ustawieniach) strona tematu o rowerach - żmija czy zaskroniec ?

  • Gość
31-07-2013, 21:53
Spokojnie Pawle, jeszcze nie jeden piesek znajdzie się pod kołami Twojego motocyklu, dlatego nie ma co rozpaczać :) Na pocieszenie powiem Ci że ten piesek na 100% był ugryziony przez żmiję albo jadowitego zaskrońca i skróciłeś jedynie jego cierpienia. Wyobraź sobie że on męczyłby się długo umierając od jadu zaskrońca. Piszczałby i płakał a tak pewnie nic nie poczuł, no może tylko jak jego wątroba pękała, zalewając jego organy wewnętrzne żółcią. Ale to nic. Jego trud zakończon.

 "na oponach sportowych nic nie zostaje do zdrapywania, mają znikomy bieżnik i same się wyczyszczą po kilku km ;)" - dobre, dobre! Ale do mnie Ci trochu brakuje ;)

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
31-07-2013, 21:56
W takim razie to raczej zaskrońce ;)  Ich wielką wadą jest mechanizm obronny,  który polega na tym, że gdy wyczuwają niebezpieczeństwo - udają martwe aby napastnik nimi się nie zainteresował. Słysząc nadjeżdżający pojazd 80% zaskrońców wykłada się brzuchem do góry i tak już niestety zostaje :/ Żmije są z natury płochliwe, mimo iż jako jedyny w Polsce gatunek węża są wyposażone w zęby jadowe.

W załączeniu młody zaskroniec z Międzyrzeckiego parku ;)

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
31-07-2013, 21:59
Włodku, ten z Twojej fotki to też na 200% zaskroniec ;) Bardzo ładny okaz i piękne ujęcie, "z języczkiem" ;D

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
31-07-2013, 22:05
Zatem jak zwykle w życiu, "lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć".
Szkoda, że przejechałeś psa, ale dzięki temu dowiedziałem się że u nas są same zaskrońce. Teraz sobie przypominam, że mój tata mi to mówił, ale jak byłem mały :)

  • Gość
31-07-2013, 22:14
Ja zawsze chciałem mieć motorek ale ociec mawiał - "Synu, motory to jeżdżące trumny a jeśli wsiądziesz na taką trumnę wtedy staniesz się dawcą organów". Do dziś nie spróbowałem jak to jest pojeździć na motorze. Ale kiedyś i tak spróbuję :) A czy któryś z Was napotkał kiedyś jadowitego zaskrońca? ;)

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
31-07-2013, 22:16
Żmiję widziałem kilkukrotnie, ale już jakiś czas temu. Samice są znacznie większe od największych zaskrońców, nawet do 2m długości. Samce są natomiast krótkie i grube, a do tego szare, a od zaskrońca odróżnia go mała głowa i charakterystyczny zygzak na grzbiecie. Samice natomiast łatwo poznać bo są niemalże rude ;) Zaskrońca możesz śmiało złapać (jeśli nie zacznie uciekać) i nawet gdy spróbuje Cię "ugryźć" to będzie jedynie lekki uścisk jego miniaturowych ząbków ;) W razie ugryzienia żmii też nie powinno się panikować, dorosłemu człowiekowi nie grozi zbyt wielkie niebezpieczeństwo, przeważnie kończy się wymiotami. Warto jednak się zbadać bo każdy reaguje inaczej na jad.


@Kabak, lepiej niech sobie te pieski poszukają lepszego miejsca niż koła mojego motocykla ;) A zaskroniec mógł być jadowity tylko w wypadku, gdy ten jad został mu wstrzyknięty przez innego węża, jednak pozostaje zagadką jak mógł go dalej przekazać bez odpowiednich zębów, to musiało być zakażenie drogą płciową bo innego rozwiązania nie widzę ;)

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
31-07-2013, 22:27
Wypadki na motocyklach w 90% dotyczą braku umiejętności. Znam przypadek, kiedy dzieciak przesiadł się ze skutera na "ścigacz"(na jego szczęście to była zaledwie 600\'tka) i wyłożył się na pierwszym łuku, kupił taki motocykl bo twierdził, ze kocha prędkość. Ja też ją kocham, ale tą odpowiednio dostosowaną doi sytuacji i umiejętności. Średnia to przyjemność jechać przez moment szybko na prostej, a nie potrafić się złożyć na łuku. Przyjemniej jest zachowywać płynność jazdy, dostosowując prędkość do sytuacji na drodze i własnych umiejętności oraz możliwości sprzętu. Ja nieraz muszę się jeszcze dostosowywać do sprzętu znajomego, żeby mi w dupę nie wjechał jak zacznie piętami hamować :D Btw każdy manewr jest trudniejszy do wykonania gdy robisz go wolniej, jeździć szybko to niewielka sztuka i do tego niezbyt trwała :-)

  • Gość
31-07-2013, 22:35
"Panie władzo, wiem że jechałem za szybko, naraziłem nie tylko siebie lecz innych itd, ale panie władzo, ja... lubię zapierdalać" :)

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
31-07-2013, 22:41
A wiecie, że w naszym kochanym prawie jest taka luka, że nie ma nigdzie wspomniane na ilu kołach ma się poruszać jednoślad? :))

Nie tylko prędkość kręci w tej zabawie ;)

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
31-07-2013, 22:49
Pawełku, czy ty nie jesteś czasem w wieku mojego synka, bo on mi te same morały prawi: można jeździć na jednym kole, można jeździć między samochodami, można jeździć bez prawa jazdy itp. 18 i pół roku a wyszczekany lepiej niż najwięksi PRowcy, mówię mu aby został politykiem :) Ale trzeba przyznać, że teraz w Alpach sprawdził się genialnie, w tydzień więcej się nauczył niż w Polsce przez lata.

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
31-07-2013, 23:02
Włodku, to tylko taka zaczepka ;) Na pewno nie poprę jazdy na gumie w centrum miasta, co widziałem ostatnio w wykonaniu jednego znajomego. Nie jeżdżę też między samochodami, wiem - kusi, ale jeszcze nie stałem w tak szerokim i długim korku żeby się nie obyło, chyba, że jest naprawdę szeroko np przed przejazdem kolejowym, ale zawsze wymijam z lewej strony, żeby ktoś mnie przypadkiem później nie przycisnął do krawężnika. Jazdy dopiero się uczę - w związku z czym zachowuję dystans. Nie znaczy to też, że mam w planach stunt na skwerku w najbliższej przyszłości, jeśli zechcę to pojeżdżę na swoich miejscówkach, widownia jest mi zbędna, wolę czuć się pewnie. Co do wieku to nie jest tajemnicą, 26 lat z haczykiem ;-)

magus

  • 20506 / 3551
  • Ekspert
31-07-2013, 23:21
>> -Pawel-, 2013-07-31 22:27:43
>Wypadki na motocyklach w 90% dotyczą braku umiejętności

jak dla mnie "zawodnik", który kończy ściśnięty dwoma samochodami jadącymi 120 km/h to nie jest tzw. amator, tylko... wiadomo kto ...
zbyt wiele tego typu numerów widzę na drodze, żeby wierzyć w tę statystykę


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Po 2 godzinach sam niemal dałem się przekonać tym naukowcom, byli bardzo wiarygodni. Na szczęście mam inne poglądy". - prof. K. Kik

"To przekracza moją wyobraźnię". - S. Chandrasekhar, laureat Nobla, zwolennik teorii, wg. której cała materia Wszechświata miała swój początek w nieskończenie małym punkcie
Odszedł 13.10.2016r.

  • Gość
01-08-2013, 00:18
"26 lat z haczykiem" - o to widzę że niewiele nas dzieli :)