Audiohobby.pl

Roweromania

brodacz

  • 1765 / 1387
  • Ekspert
15-04-2017, 18:05
Udało się ,ukoronowanie wspinaczki.

brodacz

  • 1765 / 1387
  • Ekspert
15-04-2017, 18:09
Tylko coś tu nie gra,gdzie ten bar ? :-)




Wszystkim forumowiczom a w szczególności jednośladowcom życzę wesołych i rodzinnych Świat Wielkiej Nocy.

...a bała kiełba ,chyba w tym roku odpuszczę :-)

brodacz

  • 1765 / 1387
  • Ekspert
15-04-2017, 18:37
Cała wycieczka miała 90km. i trwała 3,5 godz. pedałowania + kilka krótkich przerw.
« Ostatnia zmiana: 15-04-2017, 18:39 wysłana przez brodacz »

Haka

  • 2332 / 2740
  • Ekspert
09-05-2017, 00:19
Byłem dziś w sklepie rowerowym.
Zmierzyli mi na taborecie rozstaw kości kulszowych, sprzedali siodełko za ponad 2 stówki ... no i "zrobiłem" 50 km na nowym siedzisku.


Doopa mnie boli, ale mam nadzieję, że za jakiś czas dogada się z nowym nabytkiem ;)

brodacz

  • 1765 / 1387
  • Ekspert
27-05-2017, 02:15
Jak tam nowe siodełko i to co na nim ?

Haka

  • 2332 / 2740
  • Ekspert
27-05-2017, 08:16
Po 2 tygodniach i 230 km obie strony jakoś się dogadały.

Dziwi mnie, że trwało to tak długo, zawsze miałem wąskie siodełka i było OK. , a to ostatnie  zostało przecież dobrane specjalnie pode mnie.


brodacz

  • 1765 / 1387
  • Ekspert
27-05-2017, 13:23
Wydawałoby się ,że tak dobrane siodełko powinno leżeć jak ulał od
pierwszego razu.

Haka

  • 2332 / 2740
  • Ekspert
27-05-2017, 14:19
Niby leżało jak trzeba. Dyskomfort występował po czasie.
Trochę coś jak u ludzi, którzy po zimie  robią na rowerze  kilka pierwszych wycieczek.


Prawdziwy sprawdzian zacznie się od 03.06.

Zaczynam urlop, a w perspektywie minimum 600 km, w tym 200 -300 w pełnym rynsztunku, czyli z sakwami.

brodacz

  • 1765 / 1387
  • Ekspert
27-05-2017, 14:54
Szacun!
Ciekawe czy jak się profesjonalnie ustawi rower pod siebie czy też ja początku wszystko boli zanim organiz się przyzwyczai.

Do roweru dorzuciłem basen i czuje się jak młody bóg :-) za sobą zostawiłem  15kg.
« Ostatnia zmiana: 27-05-2017, 20:51 wysłana przez brodacz »

Haka

  • 2332 / 2740
  • Ekspert
27-05-2017, 15:12
15 kg ?!

Za to należy się szacun.

Tylko nie stosuj żadnej dziwnej, lub cudownej  diety.
Efekt jojo, który okrzyknięto zmorą odchudzających się ludzi, to zwykła obrona organizmu na nagłe, nienaturalne wygłodzenie, które czasem może prowadzić do ciężkich chorób, lub zgonu.

brodacz

  • 1765 / 1387
  • Ekspert
27-05-2017, 21:28
Przechodziłem przez to,poszedłem teraz innym tropem.Jem wszystko co lubie i kocham bo kocham jeść.Zmieniłem tylko porcje i ich częstotliwość do tego sport który od dziecka przecież był ze mna a o którym zapomniałem a waga sama spada bez żadnej katorgi.Przez cały dzień chodzę syty.Zauważyłem też coś ciekawego.Organizm tak się uregulował i przyispieszył ,że jak przychodzi pora karmienia to po prostu muszę zjeść.Jak nie to robię się strasznie głodny ,aż mi nieraz słabo jak minie godzina od pory jedzenia.Kiedyś mogłem nie jeść bez problemu i pół dnia.

Haka

  • 2332 / 2740
  • Ekspert
27-05-2017, 21:58
Fajnie jest zeszczupleć, człowiek od razu młodnieje ... i ta łatwość zakładania butów, jak brzuch nie przeszkadza ;)))

Haka

  • 2332 / 2740
  • Ekspert
02-06-2017, 12:11
Ostatni odcinek serialu " pupa - siodełko" :


Tak, jak w przypadku długości korby ( 170 mm, lub 175 mm ) jest wyczuwalna różnica, to w przypadku siodełka, 5 mm różnicy :  góra -dół, czy przód tył, robi kolosalną zmianę w komforcie jazdy.

Teraz nie zsiadając, mogę okrążyć ziemię  :)))

brodacz

  • 1765 / 1387
  • Ekspert
05-06-2017, 21:20
Ciśnij Haka ,ciśnij trza trzymać nasze forum w dobrym zdrowiu :-)

Haka

  • 2332 / 2740
  • Ekspert
20-06-2017, 14:43
Cisnę, cisnę brodaczu jak mogę :)

Właśnie wróciłem z następnego wypadu po Podlasiu.

1.Opole – Białystok pociąg Orzeszkowa. Podróż tym pociągiem, to straszna męka .Zwiedzanie miasta i wypad  po kładkach na  Narwii ( Waniewo ), przez Tykocin i Choroszcz do Białegostoku – 90 km.

2. Białystok – Suwałki ( pociągiem, żeby było szybciej i rowerem do Jeleniewa )

3. Jeleniewo – pobyt 3 dni : rowerem po Suwalskim Parku Krajobrazowym, w tym Trójstyk graniczny, Wiżajny,  Smolniki i Góra Cisowa  –  95 km.

Z Jeleniewa, przez Suwałki do Starego Folwarku

4. Stary Folwark : pobyt , 4 dni -  wypad do Sejn, kajak po Wigrach i Czarnej Hańczy, wypad do Klasztoru.
 Następnie Green Velo  przez Frącki, Mikaszówkę, Płaską do Augustowa  77 km.

5. Augustów  : pobyt 4 dni -  statkiem po jeziorach do śluzy w  Studziennicznej,  no i prawdziwy
 hardcore – kajakiem z Augustowa do Świętego Miejsca w Dolinie Rospudy – szacun dla każdego, kto zrobi to w obie strony :)

Z Augustowa pociągiem do Białegostoku, dzień odpoczynku i do domu znowu tą samą makabryczną Orzeszkową.

Wszystkie dojazdy i  wypady rowerowe, to  410 km.
Myślałem, że wyjdzie więcej.


1. Kładka na Narwi i jeden z ręcznych  promów
2.Trójstyk graniczny: Polska, Litwa i Rosja
3. Widok z Góry Cisowej w stronę Smolników
4. Czarna Hańcza - ten "wir" to  z naszego wiosła ;)