Na bardzo ciekawe tory skierowała się rozmowa...
Uprzejmie proszę kontynuować!
Dodam, że jestem zwolennikiem puszczenia każdego kanału oddzielnie.
Wiem, że teoretycznie niby jest to samo, ale w praktyce to w tym ścisku, w tych warkoczach, to się musi robić niezły bigos.
Czemu przyjęło się robić wszystko razem?! Wydaje mi się, że takie rozwiązanie fundamentowało się wraz z miniaturyzacją. I tak już zostało.
A i nawet złotouchy audiofil woli na szafce postawić jedno zgrabne pudło niż dwa.
Woli używać słuchawek z "normalnym" kablem niż z dwa razy grubszym...
Ot i przyczyna, chyba...