Audiohobby.pl

ERGO AMT STAX - przeprowadzka

fallow

  • 6457 / 5238
  • Ekspert
16-02-2011, 10:56
Super. Bardzo ciekawa lektura i swietnie ze na forum jest coraz wiecej interesujacych rzeczy. Do tego taki egzotyk :) Dzieki!

Fajnie by bylo kiedys ich posluchac.

lancaster

  • Gość
16-02-2011, 11:04
Dodam, że dla mnie jest to jeden z ciekawszych (jesli nie naj) wątków ostatnio.
Niewiele dopiszę Krzysztofie, bo nie mam doświadczeń z tego typu konstrukcjami.

Tak czy inaczej jak fallow pisze - fajnie by było posłuchać....w Poznaniu sa organizowane dość regularne spotkania jakby co ;-)

aasat

  • 2247 / 5251
  • Ekspert
16-02-2011, 11:05
Dzięki za opis, ciekawe słuchawki, prawdziwy egzotyk!

ductus

  • 1234 / 4213
  • Ekspert
16-02-2011, 16:23
Powstał super wątek, brawo Krzysztof. Moje pady od lambdy które założyłeś, nie mają optymalnego otworu, może mógłbyś je jeszcze trochę rozciągnąć. Ważne byłoby też popracować nad ich grubością wkładając coś pod spód - wydaje mi się: im grubsze tym szersza i przestrzenniejsza scena, ale mniej wysokich... Obudowa z tyłu driverów jest bardzo ważna, ta fabryczna jest zrobiona tak raczej z powodów estetycznych. Jeżeli chcesz, to mogę spróbować znaleźć jakąś popsutą lambdę (z dobrymi muszlami). Muszelki w lambdach są bardzo stabilne i trwałe. Trzeba by młotka, żeby je rozbić. Z tym, że obudowa lambd była dostosowywana do tego konkretnego typu przetwornika. Hmm...

Krzysztof_M

  • 1000 / 4660
  • Ekspert
16-02-2011, 16:53
Ductus - popsuta Lambda byłaby idealna, dzięki za propozycję, liczę, że coś znajdziesz. Zasłużyłeś na miano ojca chrzestnego nowych słuchawek :-)
Tymczasowo muszle powstaną z tektury technicznej, bluetaca i taśmy dwustronnej :-) plus wikol i różnej gęstości filc.
Pałąk przygotowałem ze starych Tonsili SD-501. Dzisiaj będę pracować nad montażem muszli (jesli powstanie dzisiaj) do tego pałąka.

Co do otworu - jest faktycznie trochę za mały. A i sam przetwornik muszę zamontować trochę głębiej tak by delikatnie zwiększyć dystans do ucha. Według mnie teraz jest zdecydowanie za blisko.

MAG

  • 2354 / 5255
  • Ekspert
16-02-2011, 17:16
Krzysztofie zastosuj bawełnę i wełnę owczą lub z innego zwierza filc sobie daruj tym bardziej że są to śladowe ilości , warto zadbać o szczegóły ;)
Fajny wątek powodzenia

Krzysztof_M

  • 1000 / 4660
  • Ekspert
16-02-2011, 20:17
MAG - filc jest też w pewnym stopniu elementem konstrukcyjnym - kanapka z filcu będzie odpowiedzialna za głębokość osadzenia przetwornika wewnątrz muszli - czyli grubością tej kanapki chcę regulować dystans do ucha.
Ale wełnę też wypróbuje już jako element kształtujący brzmienie. To wszystko jest na razie eksperymentem. Chcę udowodnić, że te przetworniki potrafią więcej :-)

Tymczasem dzisiaj miała dojść paczka z filcami z AlleDrogo ... i nie doszła :-(

Krzysztof_M

  • 1000 / 4660
  • Ekspert
19-02-2011, 01:42
Nie ma to jak wrócić z pracy o 23.00 Trochę problemów życie spłodziło po drodze i dopiero dzisiaj przed północą mogłem powrócić do tematu.
Jest dosyć późno, 1:30 w nocy. Ale mogę obwieścić, że właśnie łzy same napłynęły do oczu gdy swoje dzieło założyłem na głowę (nie, nie z bólu, hehe). Włączyłem i uświęciłem tą konstrukcję przez "Erbarme dich" Bacha w nagraniu Linn Records. Coś wspaniałego.
Potem Jean Guillou udowodnił, ze przetworniki AMT posiadają bas, szybki, wielobarwny, niski (chociaż nie przesadnie). Bardzo prawdziwy.
Przyjemność słuchania jeśli chodzi o jakość przekazu podniosła się znacząco.
Zdjęcia może jutro, dzisiaj mam już tylko trochę sił by posłuchać :-)

Krzysztof_M

  • 1000 / 4660
  • Ekspert
19-02-2011, 21:55
Może pięknie nie jest, są pewne braki i niedoróbki, ale żeby coś poprawić trzeba mieć wpierw pierwszego bubla :-)
Ta konstrukcja dostarcza przeogromne ilości basu w stosunku do oryginału.
Zmieniła się scena, trochę bardziej w głowie i na boki od niej.
Nie wszyscy pewnie wiedzą, ale ERGO AMT mogły pracować tylko w dwóch konfiguracjach:
1) ze specjalna zwrotnicą do podłączenia pod dowolny wzmacniacz mocy
2) z jednym z dwóch dedykowanych wzmacniaczy, które odpowiednią korekcję posiadały wbudowaną.

Ja posiadam wersje "inną" tj. bez dedykowanych wzmacniaczy oraz bez oryginalnej zwrotnicy.
Z pomocą przyszło head-fi.org gdzie znalazłem wystarczające informacje do zbudowania kopii oryginalnej zwrotnicy.
Zwrotnica to filtr LC środkowo zaporowy nastrojony na ok 1,4kHz i zbocznikowany opornikiem.
Faktycznie, bez tego filtru średnica jest porażająca. Z filtrem jest ok. Przeprowadziłem też szereg prób na doborem elementów do własnych upodobań. Ale to inny temat.
Byłem święcie przekonany, że tak wysokie podbicie tego zakresu jest tylko i wyłącznie winą przetworników.
Okazuje się, że byłem w błędzie. Owszem, podbicie obecnie też występuje, ale jego siła jest wielokrotnie mniejsza. Z odrobiną samozaparcia nawet mógłbym tak słuchać, ponieważ są płyty (np. Cassandra Wilson "Glamoured") gdzie taki sposób prezentacji pozwala prawie czuć na twarzy powietrze z jej ust.
Więc dodajemy do wad oryginalnych muszli również wysoki stopień podbicia wady przetworników w postaci górki na charakterystyce częstotliwościowej.

Trwają intensywne procesy myślowe nad kolejną wersją muszli. Wytyczne są takie:
1) Otwór w muszli przez który promieniuje przetwornik powinien być zdecydowanie większy od dziury w przetworniku.
2) Komora, w której znajduje się ucho również powinna mieć większą objętość. Ale powiększeniu powinny podlegać 3 wymiary, czyli wysokość, szerokość i głębokość. Głębokość można łatwo zwiększyć zwiększając odległość przetwornika do ucha.
Wysokość i szerokość są już jednak nierozłącznie związane z wymiarami otworu w pada staxowych. Ale nie mając innych dobrych padów wpierw zwiększę rozmiary komory przy wykorzystaniu jednak obecnych padów. To w końcu ma być eksperyment, no nie? ;-)

P.S. Taka ciekawostka odnośnie zwrotnicy - wielokrotnie próbowałem zasymulować jej działanie przy pomocy DSP Behringera.
Efekty mizerne. Zawsze najlepiej i to wyraźnie wypadał zwykła zwrotnica. W dodatku nie udało mi się jej złapać na popsuciu czegokolwiek za wyjątkiem likwidacji tej górki na 1,4kHz.

C.D.N.

Sim1

  • 1829 / 5232
  • Ekspert
19-02-2011, 22:33
Z zapartym tchem patrzę na rozwój sytuacji :)... i moja wyobraźnia działa mimo że nie słyszałem takich konstrukcji nigdy w życiu...
Naszła mnie nastepna myśl, może chora a może nie do końca ;). Jeśli mówisz że pokazał się bas a średnica ma górkę to taką górkę zmniejsza się lepiej lub gorzej zwiększając odstęp przetwornika od ucha... jak się przesadzi to środek jest mocno zredukowany a całokształt dźwięku jak ze studni. Takie mam doświadczenia po zabawach różnymi padami z ortho. Często wbrew pozorom więcej można zdziałać padami, tylko nie ma czegoś takiego jak regulowane pady do eksperymentów :).
I teraz sama tzw. "myśl" by skonstruować tym przetwornikom nie obudowę wzorowaną / zaadaptowaną z Lambd lecz.... Sigm. Wyciągnąć je do przodu i zwiększyć odległość od uszu z zachowaniem włąściwego stopnia uszczelnienia i wytłumienia takiej "komory" między uchem a przetwornikiem.

Krzysztof_M

  • 1000 / 4660
  • Ekspert
19-02-2011, 23:08
>> Sim1, 2011-02-19 22:33:42
I teraz sama tzw. "myśl" by skonstruować tym przetwornikom nie obudowę wzorowaną / zaadaptowaną z Lambd lecz.... Sigm. Wyciągnąć je do przodu i zwiększyć odległość od uszu z zachowaniem włąściwego stopnia uszczelnienia i wytłumienia takiej "komory" między uchem a przetwornikiem.

Myślimy podobnie :-) wiesz, że to mi chodzi po głowie :-) Tutaj z tekturą techniczną jeszcze większe wyzwanie, ale to może zadziałać. Oryginalne Sigmy podobno basem nie grzeszyły ale też widziałem gdzieś w necie, że ktoś wsadził do takiej obudowy jakąś nowocześniejsza Lambdę - i podobno nie było źle z basem. Wiec Sigmy miały tylko ubogi w ten zakres przetwornik.
Ciekawe dlaczego STAX nie kontynuował tej linii? Podobno stereofonia była wyborna.
Taka obudowa to kolejny pomysł do przemyślenia. Dzięki

Na zdjęciu zwrotnica.

Sim1

  • 1829 / 5232
  • Ekspert
20-02-2011, 00:36
:) hehe, pięknie.
Z tego co czytałem to sam Stax serwisując Sigmy Pro używał driverów od SR-404. Analognicznie było z tego co pisał Wiktor z pierwszymi SR-Omega, z braku driverów, w razie konieczności wymieniali na te nowsze od SR-007.
Nie wiedziałem, że walczysz tak poważnie. Jeśli używasz tektury technicznej (nie wiem dokładnie czym się cechue - domyślam się że jest gruba i sztywna) to przydatne mogą być materiały wytłumiające. Ja często używałm patafixa (http://modele.sklep.pl/product_info.php?products_id=2518) do wytłumień. Ma konsystencję plateliny ale jest klejący, więc się trzyma dobrze podłoża. Takie skrzyżowanie plasteliny i taśmy klejącej... zawsze się śmieję że to idea wszystkoklejącej gumy do żucia wcielona w życie. Drugi całkiem sensowny środek pomocny, tłumiący i usztywniający to bitumiczne maty wygłuszające. Tylko one już mają swoją wagę i np. obklejenie nimi takich esperymentalnych muszli może spowodowac że będą za ciężkie.
Trzymam kciuki i z ciekawością czekam na ew. dalsze eksperymenty.
A zwrotnica imponująco wygląda :D

ductus

  • 1234 / 4213
  • Ekspert
20-02-2011, 11:37
W mojej sigmię low bias, która gra bardzo pięknie przestrzennie, jest rzeczywiście mało basu, poza tym jest on lekko głuchawy. Naturalnie możnaby zrobić obudowę nie tak dużą i z innym kątem nachylenia przetwornika do ucha. Sigma jest zbudowana na 90 a ja myślę o 45-60 stopni. Może zrobisz to z drewna (szlachetnego... później, jak się uda eksperyment).  
Zwrotnica wygląda na małym obrazku, sorry, jak pułapka na myszy, w powiększeniu podziwiam konstrukcję.  Sim1 ma rację z dużymi zmianami dźwięku w zależności od padów, po prostu dalej próbować.

Krzysztof_M

  • 1000 / 4660
  • Ekspert
20-02-2011, 12:53
Zwrotnica jak cała reszta dotycząca słuchawek to wersja rozwojowa. Planując przebudowę ERGO AMT nie opłacało mi się zabudowywać zwrotnicy. Ona jest na samym końcu łańcuszka, gdy już słuchawki będą gotowe. Wydaje się, że mimo wszystko będzie potrzebna.

Powiadasz, że w Sigmie to aż 90°? Faktycznie sporo. W oryginalnych ERGO AMT kąt był z całą pewnością mniejszy niż 45°. I może taki wpierw zaplanuję.
Z padami eksperymenty są mocno utrudnione, bo w sumie to jaki ja mam wybór?

Tymczasowo skupię się na odsłuchiwaniu obecnej wersji, zaczekam aż spadnie dopamina :-) i chłodniejszym uchem przysłucham się zmianom w brzmieniu.

wiktor

  • 2499 / 5268
  • Moderator Działu Słuchawki
20-02-2011, 19:45
Krzysztofie,

napisz proszę co się dzieje z dźwiękiem w przypadku, gdy:

1. membrana (driver) jest mniejsza od muszli i zastosujesz element dopasowujący (redukcję) w wariancie:
a. licujący z górną częścią obudowy membrany
b. licujący z dolną częścią obudowy membrany

2. zmieniasz odległość od ucha  do płaszczyzny membrany (drivera)

3. zmieniasz kąt nachylenia membrany (analogia z K1000 lub Stax Sigma)

4. zmieniasz "pojemność" obudowy (analogia ze Stax Sigma)

5. zastosujesz materiały typowe w wypełnieniu muszli, coś jak gąbka, filcopodobne, etc.

6. zastosujesz zewnętrzną obudowę z naturalnego drewna, oczywiście w kontekście konstrukcji słuchawek otwartych.

Bardzo interesują mnie wyniki Twojego eksperymentu.

:)