Audiohobby.pl

LOUDNESS WARS - przesterowanie idealne

cadam

  • 4412 / 4582
  • Ekspert
08-11-2010, 20:10
Może nie wszyscy znają tą stronę
http://www.dr.loudness-war.info/

reactor

  • 1639 / 4021
  • Ekspert
08-11-2010, 20:19
Nie wszyscy, dzięki serdeczne za link :)

  • Gość
08-11-2010, 23:59
>> -Pawel-, 2010-11-08 16:06:39
Najbardziej drażni mnie fakt, że realizatorzy na swoich mega-wypasionych monitorach nie zauważają tego, co rzuca się na twarz nawet słuchając na słuchawkach konsumenckich za 150-200PLN


sorry, ale wam audiofilom rzeczywistość odjeżdża.


Chodziło o to, że nawet "gorsi" (niż audiofile) potrafią usłyszeć przester na słuchawkach hi-fi?



Mylisz się. Gorsi słyszą przester nawet na słuchawkach za 10 zł, albo głośnikach laptopowych. My gorsi współczujemy wam lepszym, że musicie mieć grado, żeby lepiej usłyszeć, że death magnetic to gówno. Nam wystarczają uszy.

  • Gość
09-11-2010, 00:13
>> Rafaell, 2010-11-08 17:53:38
Ależ masz bujną wyobraźnię :) większość towarzystwa robi miksy na monitorach za 2-3kzł a w porywach 6-8kzł. Czego Ty chcesz oczekiwać, że każdy ma takie odsłuchy jak u Petera Gabriela :) Tam sam fotel realizatora kosztuje 1350$ . A później się dziwią jak on generuje taką kapitalną przestrzeń w swoich produkcjach? On po prostu ma dobre narzędzia pracy i słyszy co robi, czego 99% studiów po prostu nie ma.




Nie dorabiaj magii tam, gdzie jej nie ma. Peter Gabriel jest obecnie starym głuchym i bogatym dziadem. Nawet fotel mu nie pomoże.
Ludzie potrafili nagrywać w hitehu 30-40 lat temu nie posiadając żadnych krzeseł za 1350dolców.


Ale wytwórniom nie opłaca się mówić ludziom, że źle zrealizowana płyta to nie wynik braku nojmanów tylko wynik braku realizatora. A zrobienie nagrania dla kogoś umiejącego jest możliwe bez stołu yamahy za 1m $.

Tylko EMI nie opłaca się mówić, że tak jest, bo kto by wydawał takie pieniądze na cdki...

-Pawel-

  • 4652 / 4185
  • Administrator
09-11-2010, 00:14
Wiesz co bady? Nie musisz mi niczego współczuć, naprawdę. Jeśli potrzebujesz czuć się gorszym to OK nie ma problemu, sam to napisałeś, uszanuję. Ja w każdym wypadku nie czuję się lepszym, a słuchania muzyki na słuchawkach, które mi się podobają nikt mi nie zabroni.

PS Metalliki i tak nie słucham.

  • Gość
09-11-2010, 00:43
musisz postarać się dużo bardziej odwrócić swoją wypowiedź, na razie kiepsko się tłumaczysz. A "ukryta" szydera wyszła z mody.



Raz w życiu zostałem zmolestowany tą płytą, 2 lata temu w Sobieskim na zlocie audiosyfilityków. Większości z was jeszcze się podobała. Miała pałera.

-Pawel-

  • 4652 / 4185
  • Administrator
09-11-2010, 00:54
Wcale nie muszę ani nie próbuję niczego odwracać,  to Ty interpretujesz sobie moje wypowiedzi po swojemu, a ja nie czuję obowiązku tłumaczenia się z powodu braku umiejętności czytania ze zrozumieniem u innych. Prześledź uważnie wątek, przeczytaj go ze 100 razy to może załapiesz o czym my tutaj w ogóle rozmawiamy. A materiału, o którym mowa nie znam, wnioski wyciągnięte jedynie na podstawie screenów zamieszczonych przez kolegę reactora.

Skoro tak nie trawisz sprzętu wysokiej klasy to po co jeździsz na AS? Forum tez nie musisz czytać, a jak to Ci nie odpowiada to załóż własne, droga wolna.

  • Gość
09-11-2010, 00:58
już nie "jeżdżę" na as. Chociaż dla mnie to jazda metrem i tramwajem.

reactor

  • 1639 / 4021
  • Ekspert
09-11-2010, 10:51
>> bady, 2010-11-08 23:59:46

Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie koncentrujemy się w tym wątku na tym kto i na jakim sprzęcie słucha muzyki a jedynie mówimy o kiepsko zrealizowanych płytach. Kolega Paweł miał właśnie na myśli to o czym sam napisałeś, przesterowany łomot z "Death magnetic" słychać na każdych słuchawkach (na moich za 80zł też) dziwi jedynie fakt, że realizatorzy i producenci mają to w głębokim poważaniu.
Nikt tu nie dzieli na gorszych czy lepszych, jeśli więc poczułeś się urażony czytając ten wątek to serdecznie przepraszam i zapewniam, że pluję sobie teraz w brodę.

Pozdrawiam

Rafaell

  • 5033 / 4577
  • Ekspert
09-11-2010, 12:33
 > bady, 2010-11-09 00:13:45  

>Ale wytwórniom nie opłaca się mówić ludziom, że źle zrealizowana płyta to nie wynik braku nojmanów tylko wynik braku realizatora. A zrobienie nagrania dla kogoś umiejącego jest możliwe bez stołu yamahy za 1m $.

Tylko EMI nie opłaca się mówić, że tak jest, bo kto by wydawał takie pieniądze na cdki...

Odpowiem ci cytatem  w którym realizator opisuje swoją pracę, praca oczywiście na etapie wstępnego projektu bez cyzelowania.

"MIKS NA SZYBKO: w *moim* przypadku, szybki półgodzinny miks (czyli ustawienie proporcji/trochę dynamiki + jakiś efekt) dość dobrze sprawdził się w samochodzie. "  

Musimy sobie po prostu powiedzieć Hi Fi DEAD dźwięk jest robiony pod miejsce w którym klient docelowy najczęściej słucha i na czym słucha a ostatnio najczęściej poza domem w jedynie "wolnym czasie" czyli czasie koniecznym na przemieszczanie się na trasie dom praca. No na czym tam ten klient słucha może ma lampy w bagażniku?;)

Może już wprowadzą takie bezpruderyjne nalepki na pudełka;

 "Płyta przeznaczona do słuchania w sraczu" ?        

Rafaell

  • 5033 / 4577
  • Ekspert
09-11-2010, 12:38
A teraz bardziej poważnie;)

Czego słuchają zawodowi muzycy w samochodzie?  

muzyki?

radia?

nie!

Muzycy w trasie słuchają audiobooków :)        

Teraz możemy zacząć temat o zaniku czytelnictwa ;)

A tak na poważnie; francowate czasy żeśmy sobie stworzyli, gdzie nie ma nawet kiedy pierdnąć o słuchaniu dobrej muzyki w poprawnych dla niej warunkach nie wspominając.                    

reactor

  • 1639 / 4021
  • Ekspert
09-11-2010, 12:44
>> Rafaell, 2010-11-09 12:33:07

Hi Fi Dead? - coś w tym jest :)

Fragmenty wywiadu z Hetfieldem i Hammetem odnośnie złej realizacji ich albumu. Odpowiedz zdaniem Jamesa jest jedna "są ludzie którzy zawsze znajdą powód do narzekania"  :)


"Guitar Player associate editor Matt Blackett went to Kansas City on October 25, 2008 to interview James Hetfield and Kirk Hammett for the magazine\'s February 2009 issue and catch a sold-out show on the "Death Magnetic" tour. An excerpt from the chat follows below.

Guitar Player: There\'s a big brouhaha on the Internet about the overall sound of "Death Magnetic", and how the versions on the Guitar Hero video game are clearer and less compressed. What\'s your take on all that?

Kirk: A lot of that has to do with [producer] Rick Rubin\'s opinion that the kind of production on "Death Magnetic" makes the album sound livelier. I\'m inclined to agree with him. I think it sounds pretty cool. I think it sounds good and raw and in the moment. It\'s less than perfect, but I like that aspect of it. In the past, we\'ve gone to great pains to eliminate any kind of digital distortion or redlining. I think for these songs — and the concept of this record — it sounds good.

James: I don\'t know. Some people will always find something to complain about, and I realize that. They might not be used to the kind of sound that Rubin goes for — which is pushing the limits. We went back and forth with the sound of the record. I was one of the first ones to notice the compression was affecting the overall sound, but when we took it away, something was missing... some of the liveliness went away with it. So after comparing both directions, we said, "This sounds better." It\'s as simple as that. There\'s nothing technical about it. We didn\'t get into worrying what people will think. As far as the Guitar Hero tracks are concerned, those are probably very early versions, but I don\'t really know. It\'s so complicated these days. You never know where, how, and when your music is being released. It was a lot easier when you sat down, mixed the records, released it, and that ws it. Now...there are more variables out there with CDs, MP3s, ringtones and games, the more potential there is for different sounds. People are talking about it, though, and that\'s somewhat important. There\'s passion there, and we accept that as a good thing. People have always been passionate about METALLICA — positive and negative."

  • Gość
09-11-2010, 13:21
Akurat co do tej płyty metalliki to ja kiedyś miałem taką teorię związaną z ich nienawiścią do piractwa.

Zróbmy gównianą realizacją, ale taką, którą fanatycy zniosą. Tylko żeby teraz przy jakiejkolwiek kompresji stratnej już ostatecznie nie dało się jej słuchać.


Co do tego, że nie ma realizatorów, to taki trochę żart był, ale po prostu trzeba tak mówić, bo inaczej będzie nas zalewać jeszcze większy syf.

Wpinałem się ostatnio pierwszy raz moim nowym rejestratorem cyfrowym za 500 zł do jakiegoś miksera i 2 miców za max 2k zł. Naprawdę sensownie to wyszło, oprócz paru problemów hardłeru. Nagranie to chór 60 sztuk, mała orkiestra i 4rech solistów.

Ja się na tym ani trochę nie znam, ale wyszło coś zupełnie sensownego, więc niech mi żadna firma fonograficzna nie wkręca, że musi ponosić straszliwe koszty produkcji płyty, które później musi odbić żądając za album 60 zł.

asmagus

  • 4436 / 4129
  • Ekspert
09-11-2010, 13:34
Cóż, miałem się nie wypowiadać - trudno mi być wobec Metallica obiektywny bowiem to jedna z moich ulubionych kapel.

Odnośnie Death Magnetic - gdy wpadł mi w ręce krążek nie miałem tak dobrego sprzętu jak w tej chwili; koniec końców ze zwykłego domowego sprzętu sygnał trafiał do AKG 271 mk II i ... nie mogłem tego słuchać; nie wiedziałem czy to przester czy co innego (nie wiedziałem nawet wtedy co to przester) ale muzyka drażniła.
Pomyślałem "na AKG nie da się słuchać metalu", nabyłem Sony 7509 HD, które robią ten "jazgot" słuchalnym.

Dużo później, miałem okazję usłyszeć (a szkoda, że sam nie posiadam) rip vinyla na "normalnym" sprzęcie "gracza" i.... wydawało mi się, że jest to dobra płyta dźwiękowo. Co mnie oczywiście zmartwił, że niby AKG takie złe.


Gdy w domu odpaliłem wszechwiedzący internet okazało się, o czym wywiad wklejony przez reactora nie informuje, że sama płyta Death Magnetic jest zrealizowana perfekcyjnie w każdym calu tylko to jak brzmi zależy od nośnika i ...regionu świata.

Poniżej, nie mojego autorstwa, porównanie vinyla i cd Death Magnetic.

Fani Metallica już dawno wymieniali się spostrzeżeniami, że z nagrania "master" do formatu wyjściowego np, cd czy winyl "przenoszą" różni inżynierowie.

Wydaje mi się, ze załączony obrazek mói wszystko - jesli ktoś ma vinyl Death Magnetic.

asmagus

  • 4436 / 4129
  • Ekspert
09-11-2010, 13:43
Na tym obrazku w podpisie jest zaznaczone Guitar Hero, nie mogę odszukać porównania z winylem ale dokładnie tak samo wyglądało, "jota w jotę".
Ponoć Death Magnetic na winylu miało dwa wydania:
1. Vinyl 2 discs, 33.3 RPM
2. Deluxe 45 RPM Vinyl 5 discs