Audiohobby.pl

Rock, Metal, Trash Metal i pokrewne - aktualności i wymiana spostrzeżeń

asmagus

  • 4436 / 3953
  • Ekspert
13-09-2010, 10:19
Forum audiohobby, nasze forum, koncentruje swoją aktywność w dziedzinie sprzętu audio i dobrze; to jest potrzebne - ważne jednak jest byśmy nie zapominali o muzyce. W końcu to muzyka jest celem ostatecznym w naszej "pogoni za królikiem"

W tym temacie chciałbym byśmy informowali się o ciekawych projektach muzycznych, płytach, singlach, koncertach itp. z gatunku Rock, Metal, Trash Metal (i pokrewne). Od jakiegoś czasu, nawet na krajowym podwórku wiele się dzieje. Warto być na bieżąco. Z drugiej strony, rzut okiem wstecz pozwala wyłowić co wartościowsze dokonania muzyczne ubiegłych lat. Polecajmy je sobie.


Pozwolę sobie zacząć. Dwie ciekawe informacje dotyczące mojego ulubionego Polskiego zespołu - Coma:

1. Niebawem bo ok 1 października ukaże się płyta COMA SYMFONICZNIE - w skrócie to Coma w towarzystwie Orkiestry Symfoników Gdańskich grająca swoje najlepsze utwory.

2. Coma wydała album anglojęzyczny "Excess", który można nabyć, od kilku dni, w Polsce poprzez stronę wydawcy Mystic Production.

Obie płytki już zamówiłem - jak dotrą i zapoznam się z materiałem skrobnę kilka słów.


Odnośnie wymiany spostrzeżeń; jesli ktoś nie miał okazji słuchać płyty Metalica S&M - tj koncertu Metallica z orkiestrą symfoniczną z San Francisco pod batutą Michaela Kamena ... gorąco polecam, muzyka pełna energii, wspaniałe aranżacje i kolejny dowód na to, że Metal świetnie komponuje się z klasyką.

hector

  • 6 / 3950
  • Nowy użytkownik
13-09-2010, 17:39
Ze swojej strony polecam "Street Sweeper Social Club" sklad zespolu podobny do "Rage Against the Machine" jedyna zmiana: na wokalu spiewa czarnoskory Boots Riley, stylistyka podobnie spiewajacy do De La Rochy. Ale Zacka nikt nie podrobi. Gdyby nie to ze plyta jest wyjatkowo dobra, a stary sklad znowu pod inna bandera lecz w nowym stylu, myslalbym ze po rozpadzie Audioslave, Tom Morello na sile stara sie wrocic do korzeni. Ale plyta ma ogromny potencjal i poklady swierzosci.

asmagus

  • 4436 / 3953
  • Ekspert
14-09-2010, 10:01
Nigdy nie słyszałem o tym projekcie. Pora zatem się "dosłuchać" w temacie.
Pierwsze pobieżne szukanie wskazuje, że płyta nie jest łatwa do zdobycia.

hecttor

  • 402 / 4168
  • Zaawansowany użytkownik
16-09-2010, 03:45
Polecam soundtrack do gry Need for Speed NITRO na konsole Wii gdzie Street Sweeper Social Club został ujęty również, obok sporej dawki dobrego energetycznego rocka jak i innej masci muzyki
.........................................................................................................................................
w życiu jest bogaty repertuar sytuacji, który wszakże interpretuje się poprzez węższy repertuar sytuacji znanych

Makduf

  • 499 / 3990
  • Zaawansowany użytkownik
19-09-2010, 13:51
Ja proponuję cofnięcie się do roku 1999. Premierę wówczas miał szósty album duetu Lacrimosa "Elodia". Album został nagrany wraz z The London Symphony Orchestra. Jest to swoista rock-opera, podzielona na trzy akty opisujące kolejno wypalającą się miłość, rozstanie i nadzieję. Ogrom emocji i uczuć, które zawiera ta płyta trudno opisać, tego trzeba posłuchać.

Drugim albumem, który chciałbym polecić jest płyta "Graphite" Closterkellera. Co ciekawe ukazał się w tym samym roku co "Elodia" i również jest szóstym albumem studyjnym zespołu. Jest zresztą równie niezwykła, to najpiękniejsza płyta w dorobku grupy. Anja Ortchodox i towarzyszący jej muzycy wspięli się na wyżyny umiejętności. Cztery lata później ukazała się jej anglojęzyczna wersja, która została ciepło przyjęta na Zachodzie.

Oba wydawnictwa polecam, nie tylko fanom gotyckich klimatów.

Rafal

  • 46 / 3488
  • Nowy użytkownik
22-09-2010, 01:22
A ja bym chętnie poczytał o propozycjach albumów tego rodzaju muzyki ale z dobrze zrealizowanym dźwiękiem i sceną. Chciałbym aby zagrało ostro ale dobrze. Chętnie wtedy nabędę taki krążek.

asmagus

  • 4436 / 3953
  • Ekspert
04-10-2010, 14:25
Niezbyt często na naszym forum pojawiają się recenzje płyt, szkoda. Nieśmiało postaram się wychylić i krótko ocenić dwie nowe płyty, o których już wspomniałem - Coma "Excess" oraz Coma "Symfonicznie".

Gwoli przypomnienia - Coma to polski, Łódzki, zespół rockowy, który od 2001 roku gra w stałym składzie (z tym, że w 2008 roku na "garach" Tomasza Stasiaka zastąpił Adam "Marszałek" Marszałkowski, który wcześniej nagrywał z ... Ich Troje). Coma w swej twórczości nawiązuje głównie do Illusion, jednak nie jest to bezpośrednia kopia stylu lecz źródło inspiracji. Dużym atutem zespołu jest uwielbiany/znienawidzony (niepotrzebne skreślić) energiczny wokalista i frontman; Piotr Rogucki; w brzmieniu dominują gitary a Rafał Matuszak na basie "wymiata" jak mało kto.

Pierwszą płytą zespołu była płyta "Pierwsze wyjście z mroku". Moim zdaniem był to krążek przełomowym dla gatunku "rock" w Polsce. Utwory "Leszek Żukowski" czy "Spadam" okazały się trampoliną dla komercyjnego sukcesu zespołu, który wydał po dwóch latach kolejną płytę "Zaprzepaszczone Siły Wielkiej Armii Świętych Znaków", która odniosła duży sukces i uzyskała status złotej płyty.

Po kolejnych dwóch latach zespół wydał krążek "Hipertrofia", album różni się od wcześniejszych dokonań przede wszystkim dbałością o szczegóły, jest świetnie wyprodukowany, obfituje w niezwykłe aranżacje i brzmienia. Potrafi wciągnąć na długie godziny a brzmienie gitar dosłownie hipnotyzuje. Przyjmuje się, że trzecia płyta pokazuje prawdziwą wartość zespołu - jeśli to prawda, Coma jest bezcenna. Dla mnie "Hipertrofia" to głównie dwa utwory "Wola istnienia" oraz "Cisza i ogień"; jestem w stanie słuchać ich niemalże bez końca. Dla fanów gitarowego brzmienia polecam solówki w utworze "Cisza i ogień"

Do rzeczy:

Excess

Coś czego wielu fanów się obawiało stało się faktem jesienią bieżącego roku, Coma wydała płytę angielskojęzyczną! Najbardziej polski z polskich zespołów rockowych; zespół, którego teksty są trudne nawet dla Polaków i mogłyby brać udział w konkursach ortograficznych, postanowił zaatakować rynek światowy. Płytę "Excess", która jest obcojęzyczną wersją albumu "Hipertrofia" (plus 3 nowe utwory), moim zdaniem można skwitować jednym słowem: FALSTART

Dlaczego falstart? Ponieważ śpiewanie w obcym języku nie jest tak proste jak się wydaje, Piotr Rogucki udowadnia, z nie jest na to gotowy. Nie pokazuje swoich możliwości wokalnych, nie "wyciąga", traci melodię, męczy się i jęczy. Niesamowity utwór, którym bez wątpienia jest "Wola istnienia", na płycie angielskojęzycznej zwie się "Excess" i obnaża słabości językowe wokalisty. Przykro jest tego słuchać. Znajomy mieszkający w Anglii gdy usłyszał wspomniany "Escess", słuchał chwilę i zapytał "W jakim języku on śpiewa"?

Wierzę, ze Coma mogłaby podbić świat angielskojęzycznych albumów rockowych - pewny jednak jestem, ze nie stanie się to za sprawą "Excess", który jest albumem muzyczniedoskonałym jednak wokalnie ubogim; albumem gdzie to co Piotr Rogucki ma najlepsze (energię) zostaje zupełnie zaprzepaszczone.

"Excess" kojarzy mi się z wczesnymi dokonaniami ... Shakiry, która za wszelką cenę chciała śpiewać po angielsku.



Symfonicznie

"Symfonicznie" to polskojęzyczne dokonanie zespołu, album ukazał się równoczesne z "Excess" - jest to zapis koncertu, który Coma dała w dniu 23.06.2009 na Targu Węglowym w Gdańsku z Orkiestrą Symfoników Gdańskich. "Symfonicznie" to drugi  koncertowy album zespołu (pierwszy był "Coma - Live").

Nie kryję, że jestem fanem dokonań zespołu; z mojego punktu widzenia "Symfonicznie" to najlepszy krążek Comy, zawiera większość najlepszych utworów nagranych w nowych, doskonałych aranżacjach. Pierwsze takty utworu "Wola istnienia", który otwiera płytę, rozkładają na łopatki.

Cieszy niezmiernie fakt, że po m.in. Metallice i Stingu z orkiestrą symfoniczną u boku, przeglądu swojej własnej twórczości dokonał kolejny zespół.

Wokalista jest w świetnej formie - jako, że język polski, Piotra Roguckiego nie męczy energię słychać w każdym utworze; to w połączeniu z doskonałą muzyką, pełną "smyczków" i smaczków, sprawia, że albumu nie chce się wyłączać. Obecność żywo reagującej publiczności, nagrana tak, że nie przeszkadza w słuchaniu muzyki, powoduje, iż słuchacz ma wrażenie, że jest rzeczywiście na koncercie ale nie pośród tłumu a w ... reżyserce ;)

Kolejność utworów nie jest przypadkowa a album zbudowany jest jak dobra książka oparta na retrospekcji.
Nie jest to płyta, którą wkłada się do odtwarzacza i słucha 3 utworów; jest to płyta, która wciąga "od deski do deski".


Album "Symfonicznie" jest moim zdaniem, krązkiem, który każdy wielbiciel muzyki rockowej powinien mieć na półce; nawet jeśli nie jest fanem zespołu. Warto!

asmagus

  • 4436 / 3953
  • Ekspert
04-10-2010, 14:31
Polecam również recenzję "Excess" pióra Michał Czarnockiego z Magazynu Gitarzysty

http://www.magazyngitarzysta.pl/muzyka/recenzje/4961-coma-excess.html

stogdan

  • 305 / 4379
  • Zaawansowany użytkownik
11-10-2010, 00:30
Polecam Cloudkicker link do drugiego LP , ciekaw jestem Waszego zdania http://cloudkicker.bandcamp.com/



-----------------------------------------------------------
"A może-co było najbardziej prawdopodobne -podpadł po prostu dlatego ,że czystki i ewaporacje okazały się niezbędnym składnikiem mechanizmu sprawowania władzy"
G Orwell "Rok 1984"
"A może-co było najbardziej prawdopodobn

  • Gość
19-10-2010, 12:51
po iluś latach wróciłem do S&M i straszne spostrzeżenie. Realizacja płyty zmasakrowana.

Na słuchawkach zamkniętych średnica i góra nie daje żyć.

WOY

  • 266 / 3157
  • Zaawansowany użytkownik
14-08-2011, 12:10
asmagus założyłeś bardzo interesujący wątek, aż dziwne że tak niewielu podjęło polemikę i chęć podzielenia się opinią na temat nowych płyt(wydarzeń muzycznych).
Połączmy zatem siły i pchnijmy temat do przodu.
Ze swojej strony polecam nowy UNEARTH "Darkness In The Light" - klasyczny metalcore, melodie, blasty, mocny wokal Trevora Phippsa, fajne aranże.
Pozdro Mariusz
 

WOY

  • 266 / 3157
  • Zaawansowany użytkownik
15-08-2011, 12:19
Kolejną świetną płytę którą polecam to The Black Dahlia Murder "Ritual". Co za majstersztyk, melodyjny Deathmetal najwyższej próby. Bogactwo brzmienia wprost poraża, wspaniała selektywność, piękne melodie, solówki, aranże poszczególnych utworów wprost genialne. 45 min. upływa tak szybko że płyta gra dzisiaj już kolejny raz. Mnóstwo smaczków w postaci smyczków, fortepian. Osobiście jestem tą płytą oczarowany.
Mariusz.

WOY

  • 266 / 3157
  • Zaawansowany użytkownik
20-08-2011, 07:42
3 września w Aleksandrowie Łódzkim wystąpi na Summer Dying Loud 2011 (ośrodek MOSiR): Kat, Flapjack, Titus Tommy Gunn, Corruption, Gomor, Impet, Electric Chair, Access Denied, Hallo of Lies. Wstęp wolny godz. 13.
Mariusz.  

WOY

  • 266 / 3157
  • Zaawansowany użytkownik
20-08-2011, 21:08
Motorhead "The World Is Yours". Kapitalna płyta, stary dobry Motorhead.
Arch Enemy "Khaos Legions". Melodyjny Death Metal, średnie tempa, blasty, rycząca growlem baba.
The Haunted "Unseen". Tu mocno inaczej niż kiedyś. Thrash-owy band na randce ze Stoner Rockiem. Rewelacja!
Crowbar "Sever The Wicked Hand". Również rewelacja, esencja Sludge Doom ale jak oni to zagrali !!!
Mariusz

Cypis

  • 2456 / 3543
  • Ekspert
21-08-2011, 08:54
>> bady, 2010-10-19 12:51:01
>> Realizacja płyty zmasakrowana. Na słuchawkach zamkniętych średnica i góra nie daje żyć.

Nie tylko na zamkniętych. Mimo to asmagus jest tą płytą zachwycony.

Ja jednak uważam, że niedobrze jest jak "gęstą" muzykę "zagęszcza się" jeszcze bardziej orkiestrą symfoniczną. Siłą rzeczy tracą się szczegóły (i proszę, nie piszcie, że to z braku D7000). Dodatkowo jeszcze jak realizacja jest, tak jak napisał Bady, skopana jest to IMO totalna porażka.

Mam płytę, lubię Metallice, ale tego albumu wysłuchałem w całości raptem dwa razy. I dość. Zdecydowanie bardziej lubię ich studyjne nagrania. Ciekawie IMO za to zabrzmiałaby Metallica "unpluged", szczególnie mając w pamięci Apokaliptykę.

Pzdr, Tomek
d(-_-)b