Audiohobby.pl

Tybetańskie czary mary Acustic Art. :-)))

Gustaw

  • 2750 / 1895
  • Administrator
23-03-2020, 20:26
Tetejro. Zajmij się telepatycznymi odsłuchami systemów audio :-)

tomek05

  • 35 / 228
  • Nowy użytkownik
23-03-2020, 22:09
Jak 1-1,5mb kabla do zasilania z sieci energetycznej 230V 50Hz prądu przemiennego może spowodować lepsze brzmienie?
To już zahacza o voodoo :-) Pewnie porządkuje elektrony na poziomie kwantowym  i oscyluje homodynowo :-)))
Co z tego jak od gniazda do elektrowni sam syf. A nie można zapomnieć o odcinku pomiędzy gniazdem na tylnym panelu a transformatorem.

Wracając do kretyńskich wynalazków f-my KBL rozbawiło mnie pojęcie miedzi tellurycznej, a co mądrze brzmi, tylko coś takiego nie istnieje. Komuś się pozajączkowało bo telluryczne to są prądy i w audio nie występują.

Do zakończeń wykorzystano najwyższej jakości gniazda głośnikowe WBT i utwardzone widełki z miedzi tellurycznej pokrytej rodem. Chociaż dramatyczna poprawa brzmienia jest od razu słyszalna, zalecany jest okres docierania 100-200 godzin, który pozwoli adapterowi osiągnąć pełnię możliwości.

Nieeee, to docieranie, dramatyczna poprawa.
Skąd się biorą debile co to łykają?
« Ostatnia zmiana: 23-03-2020, 22:18 wysłana przez tomek05 »

Gustaw

  • 2750 / 1895
  • Administrator
23-03-2020, 22:35
Jak 1-1,5mb kabla do zasilania z sieci energetycznej 230V 50Hz prądu przemiennego może spowodować lepsze brzmienie?

Nie wiem ale tak było. Też jestem sceptykiem.

majkel

  • 7345 / 4473
  • Ekspert
24-03-2020, 11:01
Wiadomo, że nie chce mi się po raz n-ty rozwijać tych samych myśli, ale to w ogóle nie chodzi o prąd z elektrowni. Bardziej o to, że kabel zasilający w zależności od geometrii staje się filtrem pasywnym, a na sieć energetyczną począwszy od gniazdka w ścianie, można patrzeć jak na ogromniastą antenę, która zbiera przeróżne g. Zwłaszcza 4G i wkrótce 5G. Dolicz Wi-Fi, Bluetooth czy co tam jeszcze w domu śmieci eter.

almagra

  • 11371 / 4128
  • Ekspert
24-03-2020, 22:11
Oczywiście.

tomek05

  • 35 / 228
  • Nowy użytkownik
25-03-2020, 00:48
Wiadomo, że nie chce mi się po raz n-ty rozwijać tych samych myśli, ale to w ogóle nie chodzi o prąd z elektrowni. Bardziej o to, że kabel zasilający w zależności od geometrii staje się filtrem pasywnym, a na sieć energetyczną począwszy od gniazdka w ścianie, można patrzeć jak na ogromniastą antenę, która zbiera przeróżne g. Zwłaszcza 4G i wkrótce 5G. Dolicz Wi-Fi, Bluetooth czy co tam jeszcze w domu śmieci eter.

Dorabianie na siłę teorii do metra cudownego kabla.
Po pierwsze elektrownia wytwarza energię elektryczną a nie prąd, ten dopiero płynie jeżeli do gniazda podłączymy odbiornik energii elektrycznej.
O jakiej geometrii jest mowa w przewodzie? Jakikolwiek sens ma założenie na kabel ferrytu lub nawinięcie 2-3 zwoi na pierścień ferrytowy. Nie będę się rozpisywał o tym jaki to ma być ferryt. Pierwszy lepszy nie koniecznie spełni swoje zadanie.
Ogromniaste anteny to są na niskie częstotliwości a nie na 4 czy 5G. Decyduje długość fali. Podłącz sobie telefon do gniazda (wyłącz najpierw napięcie) i spróbuj się gdzieś dodzwonić :-)
Poza tym anteny są strojone i mają zysk energetyczny w dB a przypadkowy odcinek miedzianego drutu w ścianie raczej nie spełni wymogów anteny.
Wi Fi, Bluetooth to też bardzo wysokie częstotliwości leżące daleko od zakresu audio, i żadne harmoniczne im nie zaszkodzą.
Tak że totalna bzdura że metr kabla sieciowego zdziała cuda, no chyba że ma puryfikator kwantowy :-))))))
« Ostatnia zmiana: 25-03-2020, 00:51 wysłana przez tomek05 »

royal

  • 302 / 294
  • Zaawansowany użytkownik
25-03-2020, 10:53
Ja  nie tyle jestem milosnikiem kabli ktore  tłumią co wrogiem zakłóceń Ale jeśli kable oś robią to i tak chwała im za to., pytanie tylko czy robią to  na co ma nadzieję miłośnik kabli.  Bo jak ja chciałem je na zakresach do 30 MHz zmusić do czegoś to one sa jak piskorz - nie tylko ze względu na kształt.  Tu niemniej w kwestii fal to warto miec na uwadze ze mamy do czynienia z falą nośną  i  użytecznym sygnałem cyfrowym który ją moduluje To troszkę w cyfrze działa tak jak SSB - "jest" i "nie ma" . Przy bardzo silnym sygnale przy nadajniku nawet kran od wody ciepłej będzie "coś" odbierał chociaż tego akurat telefon nie zbierze. Czasem moje CD nie zastartuje czasem pogubi się w logice sterowania, resetuję przez wyłączenie z gniazdka i wyzerowanie i jest ok. Skad to przychodzi? Przegląd zakłoceń w mieszkaniu to ból głowy a przecież mój  oscyloskop "idzie" tylko do 70 MHz. 

tetejro

  • 2342 / 1565
  • Ekspert
28-03-2020, 15:27
Ja  nie tyle jestem milosnikiem kabli ktore  tłumią co wrogiem zakłóceń Ale jeśli kable coś robią to i tak chwała im za to., pytanie tylko czy robią to  na co ma nadzieję miłośnik kabli. 

Kable robią. Dobre kable przenoszą prąd. Ale mogą też robić to co wymyśli dla nich cwany handlarz - wtedy robią pustkę w kieszeniach frajerów.

Gustaw

  • 2750 / 1895
  • Administrator
28-03-2020, 21:21
Ja  nie tyle jestem milosnikiem kabli ktore  tłumią co wrogiem zakłóceń Ale jeśli kable coś robią to i tak chwała im za to., pytanie tylko czy robią to  na co ma nadzieję miłośnik kabli. 

Kable robią. Dobre kable przenoszą prąd. Ale mogą też robić to co wymyśli dla nich cwany handlarz - wtedy robią pustkę w kieszeniach frajerów.

Zadaj sobie trud. Kup trzy przewody jedno-żyłówe o długości n.p. 2 m każdy. Zrób z tych trzech przewodów "warkoczyk" na 1/3 długości, następnie na 2/3 poprowadź kable równolegle, i znowu na 3/3 znowu zrób warkoczyk.

Możesz zastosować najtańsze wtyki (Bals, Schrurter to już będzie cenowa fanaberia)

Podłącz  kabel do swojego sprzętu i porównaj ten kabel ze zwykłym kablem komputerowym. Nie będzie u Ciebie różnicy OK. Dużo nie stracisz. Możesz kogoś poprosić aby przełączał kable nie mówić jaki kabel podłącza. U mnie różnica była i nie było to spcjalnie trudne do wyłapania. Dodam, że stosowałem dodatkowe ekrany a pod/za stolikiem ze sprzętem mam gigantyczną ilość kabli zasilających, Hdmi, USB, Ethernet, głośnikowych. W innych systemach też było to słuchać. Nie piszę, że było lepiej lub gorzej albo, że "różnica była kilku klasa" bo tak nie było. Grało to trochę inaczej.

« Ostatnia zmiana: 28-03-2020, 21:27 wysłana przez Gustaw »

tetejro

  • 2342 / 1565
  • Ekspert
30-03-2020, 19:59
Ja  nie tyle jestem milosnikiem kabli ktore  tłumią co wrogiem zakłóceń Ale jeśli kable coś robią to i tak chwała im za to., pytanie tylko czy robią to  na co ma nadzieję miłośnik kabli. 

Kable robią. Dobre kable przenoszą prąd. Ale mogą też robić to co wymyśli dla nich cwany handlarz - wtedy robią pustkę w kieszeniach frajerów.

Zadaj sobie trud. Kup trzy przewody jedno-żyłówe o długości n.p. 2 m każdy. Zrób z tych trzech przewodów "warkoczyk" na 1/3 długości, następnie na 2/3 poprowadź kable równolegle, i znowu na 3/3 znowu zrób warkoczyk.

Możesz zastosować najtańsze wtyki (Bals, Schrurter to już będzie cenowa fanaberia)

Podłącz  kabel do swojego sprzętu i porównaj ten kabel ze zwykłym kablem komputerowym. Nie będzie u Ciebie różnicy OK. Dużo nie stracisz. Możesz kogoś poprosić aby przełączał kable nie mówić jaki kabel podłącza. U mnie różnica była i nie było to spcjalnie trudne do wyłapania. Dodam, że stosowałem dodatkowe ekrany a pod/za stolikiem ze sprzętem mam gigantyczną ilość kabli zasilających, Hdmi, USB, Ethernet, głośnikowych. W innych systemach też było to słuchać. Nie piszę, że było lepiej lub gorzej albo, że "różnica była kilku klasa" bo tak nie było. Grało to trochę inaczej.

 po pierwsze ni emam jak tego przypiać bo mam urzadzenia dla normalnych czyli z kablem na stałe oraz zasilane przez minizasilacz wtyczkowy.
Na kablu do komputera miałem zapięte dwa ferryty - dokładnie w welumowej długości. Dawały dokładne NIC - czyli mniej niz psie gówno na trawniku.
Przełozyłem je jeden na IC drugi na kabel łączacy kartę ze wzmacniaczem - dodatkowo zrobiłem na tym ferrycie pętelkę. I nadal NIC istotnego sie nie wydarzyło.

Większe e-fakty miałem podczas walki z petla masy - czyli odcieciem uziemienia wzmacniacza. pojawiła sie wtedy czarniejsza czerń tła :-D
« Ostatnia zmiana: 30-03-2020, 20:47 wysłana przez tetejro »

royal

  • 302 / 294
  • Zaawansowany użytkownik
30-03-2020, 20:22

Kable robią. Dobre kable przenoszą prąd. Ale mogą też robić to co wymyśli dla nich cwany handlarz - wtedy robią pustkę w kieszeniach frajerów.
[/quote]
Napisałem"jeśli robią" w znaczeniu ze komuś robią  Ja też mam zyski tyle że one nie są opisane   termonologia z podręcznika czarownika. Dużo mnie kosztowało zrobienie "przyłączy" głośnikowych ale nie pieniędzy tylko ręcznego wykonawstwa no i wymyślenia dlaczego nimi  chcę łączyć a nie "normalnym przewodem" z czystej miedzi. . Leżą sobie już z 4 lata i ani myślę je ruszać bo wiem co uzyskałem bo łatwo to wysłuchać że są bardziej liniowe. I więcej nie walczę.

tetejro

  • 2342 / 1565
  • Ekspert
30-03-2020, 20:49
poprowadziłeś prund od wzmacniacza do głosników rurami wodociagowymi z miedzi??? :-D

Gustaw

  • 2750 / 1895
  • Administrator
30-03-2020, 21:04
Te długości nie są Velumowe, tylko "eksperymentalne" :-)

Kiedyś zrobię fotę tej plątaniny kabli. Mityczny Węzeł Gordyjski to w stosunku do mojej plątaniny była bułka z masłem i to tylko trochę posmarowanym.

tomek05

  • 35 / 228
  • Nowy użytkownik
27-04-2020, 23:26
Coś o OFC, cytat z viki  https://en.m.wikipedia.org/wiki/Oxygen-free_copper

Przemysł przewodu głośnikowego wysokiej klasy sprzedaje beztlenową miedź jako o podwyższonej przewodności lub innych właściwościach elektrycznych, które podobno są korzystne dla transmisji sygnału audio . W rzeczywistości specyfikacje przewodności dla typowych miedziaków C11000 (ETP) i droższych C10200 beztlenowych (OF) są identyczne, a nawet znacznie droższy C10100 ma tylko o jeden procent wyższą przewodność - nieistotną w zastosowaniach audio.
OFC jest jednak sprzedawany zarówno dla sygnałów audio, jak i wideo w systemach odtwarzania audio i kinie domowym