Audiohobby.pl

słuchawki do ciężkiej muzyki metalowej

Rafaell

  • 5033 / 3849
  • Ekspert
15-03-2009, 19:28
>> stogdan, 2009-03-15 19:11:59
Jaki brak przestrzeni? po prostu mniejsza jej ekspozycja. Dziś słuchałem na swoich zamknietych  Pioneer Monitor10 (poszły ostatnio na allegro za150zł) I nie mogłem się nadziwić; lokalizację dżwieku miałem nie tylko jak to mówią wzdłuż kabłąka ale w przestrzeni 3D Sam łomot maja niewiele słabszy od BD DT990Pro edycja 2005 (spytaj josefa)
Rafaell

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Kryzysu nie ma, to tylko paru cwaniaczków sięga po naszą własność

                     

piter z

  • 375 / 3855
  • Zaawansowany użytkownik
15-03-2009, 19:37
dawno temu sluchalem w sklepie akg 141 i soulfly gral na nich swietnie - a jako ze to byly moje pierwsze doswiadczenia z dobrymi sluchawkami to rzeklbym nokaut

ozrabal

  • 30 / 3480
  • Nowy użytkownik
15-03-2009, 19:45
słuchałem akg k142 - fajne słuchaweczki, gdyby nie były nauszne tylko wokół uszne załatwiły by mój problem

Rolandsinger

  • 2893 / 3853
  • Ekspert
15-03-2009, 20:42
@ stogdan

CAL! są bardzo dobre, ale na większości systemów mają perlistą górę, co przy wielogodzinnych odsłuchach degraduje niestety słuch. Do metalu potrzeba słuchawek z wycofaną górą i wyższą średnicą, nie ma rady.


_____________________________________

Hi-endy sprzedane, nowe oferty wkrótce :)
____________________________________________Zapraszam do zakładki AUDIOSCEPTYCYZM :)

Rafaell

  • 5033 / 3849
  • Ekspert
15-03-2009, 21:20
>> Rolandsinger, 2009-03-15 20:42:57
Ciekawe co na to zespoły metalowe ?  Chyba że chodziło Ci o to ze na ich koncerty chodzisz ze stoperami w uszach i to jest TEN realizm z koncertów ;)

Rafaell

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Kryzysu nie ma, to tylko paru cwaniaczków sięga po naszą własność

                     

josef

  • 536 / 3855
  • Ekspert
15-03-2009, 21:22
heh - jeszcze pamiętam ostatni koncert Tiamatu

Kraft

  • 448 / 3814
  • Zaawansowany użytkownik
16-03-2009, 00:20
> Beyery DT150 wyglądają szpetnie :) ale chętnie bym posłuchał

Można powiedzieć... szpetne słuchawki do szpetnej muzyki ;)
Zobacz z czym chodzi na głowie Inferno z Behemotha, albo Kolias z Nile. Mark Knopfler, czy muzycy Buena Vista Social Club też uznają tylko jeden model słuchawek.

Rolandsinger ma rację. Perlista, iskrząca się góra może zauroczyć w metalu na pół godziny, bo później krew z uszu cieknie. Gdy trafisz na remasterowane wersje klasycznych albumów, to kaplica. Ostatnio coś mnie naszło i zakupiłem kilka płyt Dismember i Carcass. Dramat, po prostu dramat. Oryginalne wydania charakteryzowały się ciepłym, analogowym brzmieniem. Na remasterach otrzymujesz maksymalną kompresję i zupełny brak dynamiki. Talerze brzmią jak tłuczone szkło, a uderzenie stopy przypomina walenie tłuczkiem w surowe mięso.

Nie ma się co śmiać i łudzić, że to wyłącznie "metalowy" trend. Całkiem zbliżone odczucia mam gdy słucham przykładowo debiutanckiego albumu SMV.

T-34/85

  • 111 / 3485
  • Aktywny użytkownik
16-03-2009, 01:09
(..)Do metalu potrzeba słuchawek z wycofaną górą i wyższą średnicą, nie ma rady(..)

CAL sa doskonałe do metalu,super stopa i góra jest jaka trzeba po co to wycofywać okroisz wtedy ten rodzaj muzyki z esencji jaką sa własnie szarpane struny gitar  i soczysta perkusja,zginie głos wokalisty który i tak we wszechobecnym łomocie czasem ginie i z trudem przeciska sie na pierwszy plan.A o słuch sie nie bój bo to jest osobniczo zmienne komu sie zdegraduje szybciej,tak jak z rakiem są palacze do śmierci i są tacy którzy umierają w połowie swojego życia.

ozrabal

  • 30 / 3480
  • Nowy użytkownik
16-03-2009, 09:00
Kraft
no może i racja ale nie koniecznie słuchawy, które dobrze się sprawują na koncercie, na scenie, muszą dobrze sobie radzić w domu, w domu nie mam się od czego wyciszać, to raczej ja się muszę odizolowywać muzykę od reszty domowników :) gdyby małżowina nie marudziła czasami że głośno zaś słucham nie pomyślał bym nawet o słuchawach, nic nie zastąpi rzeźni wydobywającej się prosto z głośników

co do realizacji płyt to faktycznie często w remasterach brzmienie jest takie jak piszesz, ostatnio nabyłem death sound of perseverance - praktycznie słuchać się tego nie da, strasznie zniszczyli tą płytę

coraz bardziej skłaniam się w stronę akg k271s, kraft masz jakieś doświadczenia w porównaniu do twoich DT150 ?
jest jakaś znacząca równica pomiędzy k271, a k272 ?

szwagiero

  • 2215 / 3854
  • Ekspert
16-03-2009, 09:43
>ozrabal

To lepiej posłuchaj DT150 zanim kupisz K271, jak dla mnie nie ma porównania na korzyść Beyerów!

Pozdrawiam,

---------------------------------------
wyprzedaż kolekcji rosyjskich słuchawek orthodynamicznych - Echo TDS-16, Echo H16 oraz Elektronika TDS-5.

aasat

  • 2228 / 3835
  • Ekspert
16-03-2009, 10:08
>> szwagiero, 2009-03-16 09:43:37

Twoje YH-100 bardzo łądnie sobie radziły z ciezszymi brzmieniami,
Choć to nie metal ale a utworze Joe Satrianiego - One Robot Dream na YH-100 nie mogłem się oderwać

kopaczmopa

  • 786 / 3792
  • Ekspert
16-03-2009, 10:13
jak dla mnie perlista gore to maja DT990Pro, CAL! maja spokojna stonowana, spokojnie mozna dlugo w nich sluchac.
ciekawosc brzmienia

ozrabal

  • 30 / 3480
  • Nowy użytkownik
16-03-2009, 10:23
to może ktoś pożyczy za kaucją do posłuchania DT150 :)
ewentualnie czy gdzieś na podbeskidziu można je posłuchać ?

majkel

  • 7149 / 3852
  • Moderator Globalny
16-03-2009, 10:50
Creative Aurvana Live!, nie ma to tamto. Najlepiej z wymienionym kabelkiem, odmulą się i nabiorą rozdzielczości, a sopran nie będzie taki suchy. Jak je wytłumisz, to będzie mniej pogłosu na wysokim basie, ale scena się rozciągnie. DT150 pasują do metalu jak wół do karety z racji ergonomii. A cóż to za fan metalu, który siedzi niewzruszony jak posąg delektując się swoją muzyką?! Tu trzeba powywijać głową, więc albo Creative Aurvana Live, albo jakiś model Grado, bo są lekkie, a przestery gitarowe to na nich czysty power i szybkość. Basu w metalu nie ma być wcale dużo, tylko ma być szybki, żeby podwójna stopa była wyraźnie podwójna, więc znowu się kłaniają Grado. Można wziąć DT990 Pro, bo się będą głowy trzymać i grają lekko w U, a jak komuś tnie uszy ich sopran, to niech ich nie podłącza do dziadostwa.

krisio06

  • 344 / 3681
  • Zaawansowany użytkownik
16-03-2009, 11:18
Ja osobiście wolę Grado do metalu/rocka niż CAL!. O wiele lepiej oddają gitary i stopy perkusyjne jak napisał majkel.
x500 też woli Grado do takiej muzyki. Tu już dominują osobiste preferencje. Dla mnie metal na CAL! jest za mocno przymulony.