Audiohobby.pl

Słuchawki wysokiego lotu

Alucard

  • 857 / 1834
  • Ekspert
11-05-2019, 07:00
Nie wiem o co chodzi z tymi Pionkami, na necie gdzie bym ich nie wpisał czytam tylko: "niemożliwe jest polubić ten ostry, szarpiący dźwięk", albo "cena jest astronomiczna bo nie mogłem wysiedzieć z nimi na głowie 10 minut, nie rozumiem wyceny tych słuchawek". Ze wszystkich opinii jakie czytałem tylko Twoja pastwa jest pozytywna i jest zupełnie inna od wszystkich jakie czytałem. Cały internet po prostu po nich cisnie a Ty mówisz "najlepsze słuchawki". Sprawa jest naprawdę dziwna. Jako ze jestem zupełnie przewrazliwony na każde szarpnięcia i wyostrzenia w dźwięku muszę to zbadać osobiście bo nie zaznam spokoju. To naprawdę dziwna sprawa że każdy mówi słuchać się nie da, a Ty zachwalasz. Przyznam że dawno nic mnie tak nie zastanawiało, naprawdę dziwne rozbiezności.

Alucard

  • 857 / 1834
  • Ekspert
11-05-2019, 07:02
W w Focal Clear nie pasują mi pady. Nieporozumienie dawać takie poduszki w słuchawkach za tyle pieniędzy.

pastwa

  • 3015 / 4126
  • Ekspert
11-05-2019, 09:51
Przyznam że dawno nic mnie tak nie zastanawiało, naprawdę dziwne rozbiezności.

P. Ryka ma niemalze identyczna opinie o Pionkach co moja (pomijam wpisy typu Vlada Savova i pokatne odsluchy na meetingach), zero ostrosci i szarpiacego grania, jest wrecz ten dzwiek na biegunie przeciwnym, takie D8000 (mocno wygrzane) maja mocniej zaznaczona gore, co mnie bardzo zaskoczylo. Zajrzyj tez na headfi do wlasciwego watku.

Alucard

  • 857 / 1834
  • Ekspert
11-05-2019, 10:41
Wierzę Ci, tylko zastanawiam się skąd takie rozbieżności.

Max

  • 2131 / 3623
  • Ekspert
11-05-2019, 11:01
Nie wiem o co chodzi z tymi Pionkami, na necie gdzie bym ich nie wpisał czytam tylko: "niemożliwe jest polubić ten ostry, szarpiący dźwięk", albo "cena jest astronomiczna bo nie mogłem wysiedzieć z nimi na głowie 10 minut, nie rozumiem wyceny tych słuchawek". Ze wszystkich opinii jakie czytałem tylko Twoja pastwa jest pozytywna i jest zupełnie inna od wszystkich jakie czytałem. Cały internet po prostu po nich cisnie a Ty mówisz "najlepsze słuchawki". Sprawa jest naprawdę dziwna. Jako ze jestem zupełnie przewrazliwony na każde szarpnięcia i wyostrzenia w dźwięku muszę to zbadać osobiście bo nie zaznam spokoju.

No więc właśnie. Nie założysz na łeb, nie będziesz wiedział.
Oto cytat z mojego maila do Pastwy (02.19)

"Pierwszą parą były Pioneery i Ultrasone E-12. Pojedynek zakończył szybkim knock outem tych drugich. Ultrasony zagrały jasnym, płaskim, mało rozdzielczym dzwiękiem i szybko udały się z powrotem na półkę. Pioneery były o klasę lepsze w kwestii kreowania przestrzeni, pięknej głębi i nisko schodzącego basu. Całkowicie odmiennie grające nauszniki. Potem musiałem już, acz niechętnie, wyjąć moje kontuzjowane TH900. W trakcie porównania okazało się, że Twoje obawy odnośnie basu w Pioneerach są całkowicie nieuzasadnione. Mastery zagrały w porównaniu z Fostexami dźwiękiem ciemniejszym, znacznie bardziej kremowym, dużo gęstszym, basem niżej schodzącym ale gorzej kontrolowanym, z bardzo dobrą głębią i przestrzenią. Wyliczyłem wszystkie zalety, ale trzeba też wyraźnie zaznaczyć, że jeśli idzie o przejrzystość, komunikatywność i detal - Fostexy nie dały Pioneerom szans. Z drugiej strony było to granie o mniejszej skali, bardziej nastawione na analizę niż odpoczynek, chłodniejsze i nieco sterylne. Wiadomo więc, że wybór między tak różnymi zawodnikami to już kwestia preferencji i potrzeb. I teraz najważniejsze, Pioneery miały na liczniku... ledwie ze dwie godziny - całkowite świeżaki. Po dotarciu mogłyby więc zaprezentować się zupełnie inaczej."

Alucard

  • 857 / 1834
  • Ekspert
11-05-2019, 13:00
W jakim sensie TH900 były kontuzjowane?

Max

  • 2131 / 3623
  • Ekspert
11-05-2019, 14:02
Przed wyjazdem na opisany odsłuch, podczas pakowania upadły na podłogę, czego skutkiem był uwalony pałąk muszli. Katastrofa. Dystrybutor stanął jednak na wysokości zadania, a ja dostałem z powrotem naprawione słuchawki w ciągu kilku dni.

Tego dnia oprócz Pioneerów słuchałem jeszcze Oppo PM-1 i Technicsów T-700. Te drugie zagrały na tyle dobrze, że mógłbym je brać na chatę (bezpośredni, otwarty, realistyczny przekaz), ale okrutnie gniotły w czachę, więc nie było się nad czym zastanawiać. W moim wieku, po pierwsze - wygoda ;)

Max

  • 2131 / 3623
  • Ekspert
11-05-2019, 15:11
A jak Twoje wrazenia po odsłuchach Utopii?

Michal się, myślę, nie obrazi, jak zrobię kolejną wklejkę z mojej dla niego (styczniowej) relacji ;)

"Co grało ? Jakiś wysoki CD Marantza z Luxmanem P-200, a ze słuchawek Focale Utopia, dla porównania Beyery T5p (które kiedyś miałem na stanie), oraz Fostexy 900 i 909, no i dla hecy Beyery 880 (moje GS-y zabrałem bez adaptera balans-jack, więc nie dało się porównać - może i lepiej ;))
Żeby było weselej na półce powyżej leżały Empyreany, Final Audio, Crosszone (matko jaka paskuda) a mnie zabrakło czasu, żeby po nie sięgnąć...
 
W porównaniu do T5p i Fostexów Utopie zagrały z oddalenia, misterniej i bardziej neutralnie, dzwiękiem mniejszym, przejrzyście i bez fajerwerków. Było dobrze, ale za te pieniądze spodziewałem się czegoś więcej. Rozczarował mnie zwłaszcza wokal. Zamknięte Fostexy pokazały wokal barwniejszy, pełniejszy i bardziej namacalny - bez dwóch zdań bardziej apetyczny.
T5p grały najbardziej zamkniętym, dusznym dzwiękiem, któremu brakowało oddechu, bas był dudniący i rozlazły. Przejrzystość dobra, ale ogólnie wyraźnie przegrały z Fostexami.
 
Fostexy to zaskoczenie. Nigdy nie słuchałem nauszników z tej stajni, a zagrały bardzo obiecująco. Wygodne, zwłaszcza zamknięte. Przejrzyste, barwne, grające dźwiękiem bliższym i bardziej dociążonym niż Focale. O wokalu pisałem, a i fortepian okazał się nieco pełniejszy. Niczego nie brakowało, była energia, basowa podbudowa, odpowiednia ilość góry, barwna średnica i, w odróżnieniu od T5p, wystarczająco obszerna scena.
 
Na koniec, dla złapania oddechu zapuściłem jaśniutkie, lekko i aksamitnie grające Beyery DT880 :) To zawsze będzie moje granie. Tego rodzaju nauszniki (T90, T70, DT...) na stole tarasowym, albo przy łóżku do lektury, zawsze będą mi towarzyszyć :) 
 
Wygląda na to, że to Fostexy dostaną kolejną szansę. Kosztują mniej niż połowę tego co Utopie, a grają konkretnym, od strzału trafiającym w gust, wyrównanym i przekonującym dźwiękiem. Są też najwygodniejsze z tych, które przerabiałem (Focale jednak trochę ciężkawe) i mogą się stać idealnym uzupełnieniem GS-ów."

Tak było za pierwszym podejściem... ;)
 

Max

  • 2131 / 3623
  • Ekspert
11-05-2019, 15:38
No a za drugim podejściem dostałem już bardziej wyczynowy zastawik - wspomniane cd od Chorda oraz owego Synthesis Roma, i Utopie natychmiast pokazały, że należą do słuchawkowej ekstraklasy. Mnie w tamtym momencie niespecjalnie one interesowały. Fostexy nie kaprysiły, grały z wszystkiego jak leci, łącznie z dziurą kompa, więc cieszyłem się, że je przygarniam, a Focale pokazały za drugim razem przestrzeń, głębię, realizm, barwny wokal - całkowita przemiana. Ale ja już miałem nowe słuchawki, zresztą za chwię dokupiłem T1, więc odnotowałem jedynie, że Utopie faktycznie potrafią wyczynowo zapodawać muzę :)

saudio

  • 289 / 3506
  • Zaawansowany użytkownik
11-05-2019, 16:10
Meze po prostu nie słyszałem. kategorie tam są, ale to jednak jest numeracja, czyli jakieś tam miejsca. Zresztą on też podobnie jak ja generalnie docenia utopie. Tylko mówi że nie za te pieniądze.

Czym się w sumie różnią D8000 od Meze? Które lepiej brać?
No jak słuchałeś Finali to wiesz że to żywioł w tym względzie Meze to łagodność, ogólnie dość podobne słuchawki, ale właśnie różnią się tym, że D8000 dają poczucie bycia na koncercie bycia blisko, Meze to jednak łagodność ale większa realność instrumentów, tonacyjnie.

lancaster

  • Gość
15-05-2019, 22:15
opinia moze i nieobiektywna ale dla mnie osobiscie w przypadkowych warunkach (kilka prezentacji na tegorocznycm monachium) najlepsze dynamiki chyba ever jakich sluchalem - spirit torino, design jak podobrobka grado, ale dxwiekowo w odroznienia od gradosow maja miecho cena ponad 3KUSD wiec sie nie czaje bo sluchawkowcem nie jestem ale osoby szukajace sluchawek z wyzszej polki moga sie uwazam zainteresowac. Minusem jest wygoda, sluchawki sa ciezkie jak chemofony ps1000 mnie przynajmniej nieco cisna, ale ja to w ogole jakis przewrazliwony jestem wiec sprawdxcie sami.
byla okazja posluchac ich obok moich beyerow dt990edition, beyery niestety odstawaly sporo (dynamika, wysycenie)

Alucard

  • 857 / 1834
  • Ekspert
16-05-2019, 18:24
Ale które dokładnie?

lancaster

  • Gość
16-05-2019, 20:05
nawet nie wiedzialem ze jest kilka modeli :-) w kazdym razie wszystkie sluchane kolory w kazdej konfiguracji a byly 3-4 graly bardzo OK jak dla mnie.

Alucard

  • 857 / 1834
  • Ekspert
16-05-2019, 20:42
Chcesz mięcha? To masz Klipsche HP3. A jak wykonane. Albo D8000. Planarnego tłuszczu Ci nie zabraknie. Albo Ultrasone Tribute 7. To już taki hardkor że nawet ja miałem problem.

lancaster

  • Gość
16-05-2019, 22:35
nie wiem, nie sluchalem, pisze tylko o tym czego mialem okazje, akurat facet serwer chcial zaprezentowac to posluchalem, poxniej w kilku inych miejscach, dla mnei dxwiekowo bdb dlatego wspominam.

nie przepadam tez za przegietymi (dla mnie) w dol prezentacjami, przykladowo dt150 mialem moze ze 3 miesiace.